sloggi 21.03.05, 00:05 Nie jestem pijany, jestem na zdrowym rauszu. Kulturalni ludzie powinni umieć pić alkohol Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
sloggi Re: Rausz 21.03.05, 00:14 Nie znaczy to, że się nie upijam. Wtedy zasady ida w kąt, etykieta hasa po polach, a ja się delikatniemówiąc upadlam - dzis nie było takiej potrzeby. Po prostu chciałem się z lekka oderwać od ziemi. Szczerze powiem, że mi się udało. Odpowiedz Link
groha Re: Rausz 21.03.05, 00:14 Czyli jesteś trochę wstawiony? Rausz - stan wielce przyjemny. Ale na ile zdrowy, to dopiero okazuje się nazajutrz) Odpowiedz Link
sloggi Re: Rausz 21.03.05, 00:15 Nie mieszam spożywanych alkoholi i nie piję na czczo - złota zasada wpojona mi przez moją Babunię. Nie miewam katza - czemu? Tego nie wiem. Odpowiedz Link
sloggi Re: Rausz 21.03.05, 00:28 Kiedyś czytałem, że ma na to wpływ ilość hemoglobiny we krwi - być może w tym tkwi tajemnica braku porannej męki? Odpowiedz Link
groha Re: Rausz 21.03.05, 00:32 Z katzem nigdy nie wiadomo, albowiem własnymi ścieżkami chadza i nie zna reguł. Chwała naszym Babuniom, że nas nauczyły życia Odpowiedz Link
ada296 Re: Rausz 21.03.05, 00:36 moża nie mieszać i pić nie na czczo a katz dopada nie ma na to mądrego trza głowę fajną posiadać Odpowiedz Link
sloggi Re: Rausz 21.03.05, 00:36 groha napisała: > Z katzem nigdy nie wiadomo, albowiem własnymi ścieżkami chadza i nie zna reguł. > > Chwała naszym Babuniom, że nas nauczyły życia To prawda. No, ale skoro przez X lat nie miałem katza, znaczy że już raczej mieć nie będę - w taką przemianę organizmu nie wierzę Odpowiedz Link
skiela1 Re: Rausz 21.03.05, 01:11 Jeszcze jestescie za mlodzi na katza.Po 40-tce wszystko sie zmienia,cieszcie sie poki mozecie))) Odpowiedz Link
groha Re: Rausz 21.03.05, 01:39 A wiesz, że jeśli chodzi o katza, to mnie się zmieniło na korzyść? Teraz nie miewam, bo... nie mogę dużo pić) Odpowiedz Link
sloggi Re: Rausz 21.03.05, 01:41 skiela1 napisała: > Jeszcze jestescie za mlodzi na katza.Po 40-tce wszystko sie zmienia,cieszcie si > e > poki mozecie))) Po 40 to w moim przypadku tylko melisa Odpowiedz Link
groha Re: Rausz 21.03.05, 01:47 Po prostu człowiek staje się koneserem i zaczyna cenić jakość. Po niej nie ma katza A na melisę nie dam się namówić nawet na łożu śmieci! Odpowiedz Link
skiela1 Re: Rausz 21.03.05, 01:55 Amol ?tyz dobry,a wiesz ze butelka amolu kosztuje w Kanadzie tyle co pol litra wodki? Odpowiedz Link
skiela1 Re: Rausz 21.03.05, 01:58 Po dobrym koniaczku tez glowa nawala nie mowiac juz o zgadze i takich tam innych.Ale to dopiero po 40...) Odpowiedz Link
groha Re: Rausz 21.03.05, 02:03 No, ale gdzie nam do czterdziestki, prawda? My młode babki jesteśmy i prędzej nam do rauszu niż do ziółek) Odpowiedz Link
groha Re: Rausz 21.03.05, 02:09 Ostatecznie przystanę na Amol. Zawsze to parę procent spokojności więcej) Odpowiedz Link
sloggi Re: Rausz 21.03.05, 02:12 Trzymam się świetnie. Piję hewrbatkę, zjadłem czekoladę - jest ok. Odpowiedz Link
groha Re: Rausz 21.03.05, 02:15 To ja chlapnę sobie ten "Amol", może sen przyjdzie Dobranoc! Odpowiedz Link
sloggi Re: Rausz 21.03.05, 02:22 groha napisała: > To ja chlapnę sobie ten "Amol", może sen przyjdzie Dobranoc! Kolorowych snów. Odpowiedz Link
wgfc Re: Rausz 22.03.05, 01:19 Jestem właśnie na takim Wprowadziłem się w sposób nieplanowany, przebywając w bardzo przyjemnym towarzystwie, dopiero co poznanym w knajpie. Bardzo miły to był wieczór. Odpowiedz Link
sloggi Re: Rausz 22.03.05, 01:30 wgfc napisał: > Jestem właśnie na takim > Wprowadziłem się w sposób nieplanowany, przebywając w bardzo przyjemnym > towarzystwie, dopiero co poznanym w knajpie. Bardzo miły to był wieczór. Ja dzis jestem grzeczny. Odpowiedz Link
wgfc Re: Rausz 22.03.05, 01:42 Sloggi napisał: > Ja dzis jestem grzeczny. A ja rozochocony Odpowiedz Link
sloggi Re: Rausz 22.03.05, 01:50 wgfc napisał: > Sloggi napisał: > > > Ja dzis jestem grzeczny. > > A ja rozochocony No, milutko. Odpowiedz Link
frida2 Re: Rausz 27.07.05, 23:04 sloggi napisał: > Szumi mi w głowie Zupełnie nie zauważyłam. Odpowiedz Link
frida2 Re: Rausz 27.07.05, 23:08 sloggi napisał: > Ale tak widząc Cię na żywca od razu bym poznała Odpowiedz Link
frida2 Re: Rausz 27.07.05, 23:19 sloggi napisał: > To pewne Moja mama wyczuwa podchmielonego tatula, lekko podchmielonego, takiego prawie wcale, przez telefon Odpowiedz Link
frida2 Re: Rausz 27.07.05, 23:26 sloggi napisał: > To dobrze świadczy o związku Twoich rodziców. Uwielbiam to jego tłumaczenie: Grażynko, skarbie, ja piłem, ja? ))) Odpowiedz Link
frida2 Re: Rausz 27.07.05, 23:38 sloggi napisał: > Ja nie mam Grażynki Jak byś miał to od razu na wejście ścierą przez łeb, że szlajałeś się gdzieś, a tak masz luz blues ))) Odpowiedz Link
frida2 Re: Rausz 27.07.05, 23:59 sloggi napisał: > Mamusia bije Tatusia? Nie, ale sąsiadka bije sąsiada ))) Odpowiedz Link
skiela1 Re: Rausz 27.07.05, 23:25 sloggi napisał: > Nie był to Polmos Białystok tylko Warka Strong. A juz myslalam,ze szumi Ci od czego innego Odpowiedz Link
skiela1 Re: Rausz 27.07.05, 23:54 sloggi napisał: > Nie, jeszcze nie. Wlasciwie to nie wiem czy to dobra wiadomosc czy nie.Od silnych szumow w klawiature ciezko trafic Odpowiedz Link
gorszycielka Re: Rausz 27.07.05, 23:52 WIesz, ze jak sobie czlowiek wmawia, ze nie jest pijany, to juz jest ostatnie stadium ;} Odpowiedz Link
skiela1 Re: Rausz 27.07.05, 23:55 gorszycielka napisała: > WIesz, ze jak sobie czlowiek wmawia, ze nie jest pijany, to juz jest ostatnie > stadium ;} Ale jak mu tylko szumi?))to nie jest tak zle Odpowiedz Link