Dodaj do ulubionych

Przebaczymy?

07.04.05, 16:41
W ciągu kilku ostatnich dni wkurzyły mnie lekko dwa fakty:

1. Pytanie na które nie odpowiem: Gdzie był Prymas Glemp w czasie śmierci
Papieża i po odejściu a gdzie powinien być?

2. Prezydent Wałęsa. Kwaśniewski zaproponował mu wspólny lot do Watykanu na
uroczystości pogrzebowe. Wałęsa oczywiście nie zgodził się "temu panu nie
podam nawet nogi" jak kiedyś powiedział. Moim skromnym zdaniem człowiek, który
nosi w klapie marynarki podobiznę Matki Boskiej powinien postępować nieco
inaczej. Zwłaszcza w takiej chwili.

Sam Wielki Zmarły powiedział przecież "Bądźcie miłosierni".
Obserwuj wątek
    • tomek854 Re: Przebaczymy? 07.04.05, 16:53
      Dlaczego mielibyśmy nie przebaczyc? Skad ten pomysl?
      • pep-per Re: Przebaczymy? 07.04.05, 17:07
        Ja juz przebaczyłem. Ale zawsze będę o tym pamiętał.
        • candycandy Re: Przebaczymy? 07.04.05, 19:02
          czy przebaczyć to nie znaczy zapomnieć, nie wracać więc do danego
          tematu/sprawy...?
          • pep-per Re: Przebaczymy? 07.04.05, 19:07
            candycandy napisała:

            > czy przebaczyć to nie znaczy zapomnieć, nie wracać więc do danego
            > tematu/sprawy...?
            >
            >

            Wiesz, przebaczyć to zbnaczy moim zdaniem nie mieć do kogoś o coś urazy.
            Przepraszam, że napisałem to tak ogólnie ale tak było chyba najprościej. Ale
            miom zdaniem przebaczyć nie jest jednoznaczne z zapomnieć. ożna coś przebaczyć,
            rzeczywiście, i nie wracać później do tej sprawy, ale w swojej pamięci trzeba to
            zachować.
    • frida2 Re: Przebaczymy? 07.04.05, 17:12
      Co się tyczy prymasa - dziwny z niego człowiek. Mnie osobiście wydaje się
      zupełnie bezuczuciowy. Nieładnie to wszystko wyszło, ten brak jakichkolwiek słów
      do Polaków po śmierci Ojca Świętego.

      A propos Wałęsy - człowiek ten mówi tak wiele o poszanowaniu słów Papieża, a sam
      nie potrafi wziąć ich sobie do serca i wprowadzić w czyn. Powinien wznieść się
      na pewnien poziom i przestać wciąż mówić jaki to on jest cacy, a Kwaśniewski be.
      Obecny prezydent we mnie również nie wywołuje entuzjazmu, Wałęsa ma prawo mieć
      jakieś 'ale' do obecnego prezydenta, ale na czas pogrzebu chociażby pewne scysje
      powinny nie mieć miejsca, bo najważniejsze jest teraz to aby godnie pożegnać
      Ojca Świętego, a nie wywlekać jakieś osobiste urazy.

      BTW
      Dla tvn24 Kwaśniewski - komentując skład, który reprezentował będzie Polskę na
      pogrzebie - powiedział:
      "Ten skład łączy historię i teraźniejszość ludzi, którzy w ostatnim
      dwudziestoleciu uczestniczyli w najważniejszych wydarzeniach. Od zawsze z
      szacunkiem odnoszę się do prezydenta Wałęsy. Jego obecność wśród nas jest dobrym
      znakiem, że Polska jest w tej sytuacji razem".
      serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,2641914.html
      Odpowiadając na Twoje pytanie - chyba przebaczymy, powinniśmy skoro chcemy brać
      sobie do serca naukę Ojca Świętego.
    • groha Re: Przebaczymy? 07.04.05, 19:02
      Pan Wałęsa złożył samokrytykę, właśnie słyszałam.
      Doceńmy i bądźmyż wielkodusznismile
    • alras Re: Przebaczymy? 07.04.05, 22:00
      Wałęsa serfuje po necie - to jego ulubione zajęcie. Na wszystkich portalach
      były bardzo krytyczne uwagi internautów odnośnie jego poprzedniej wypowiedzi.
      Tak więc to nie pokajanie i przebaczenie a polityka. Nie dajcie się zwieść.
    • pep-per Re: Przebaczymy? 07.04.05, 23:24
      www.radiozet.pl/wiadomosci_koment.html,wiadomosc951,951
      "Pod wielkim naciskiem i wielkimi prośbami" zdecydowałem się uczestniczyć w
      oficjalnej polskiej delegacji na pogrzeb Jana Pawła II – czytamy w oświadczeniu
      Lecha Wałęsy. "Jadę do Rzymu jako pielgrzym na tę uroczystość" – podkreślił były
      prezydent.
      "Nie utożsamiam się ze zniszczeniem polskiej szansy, ze zniszczeniem 10 lat. Nie
      utożsamiam się z moralnym upadkiem promieniującym od góry, ze złym przykładem
      patriotyzmu i służenia Polsce. Nie utożsamiam się ze złym rozumieniem
      wykonywania obowiązków wobec Narodu. Nie utożsamiam się z nikczemną grą pozorów.
      Nie utożsamiam się z tymi obok stojącymi. Dla przebaczenia trzeba żalu i
      naprawienia krzywd, a tego zabrakło" - napisał były prezydent.
      Wałęsa dodał, że "jako polityk i patriota łamie swoje sumienie w tej wyjątkowej
      chwili, by stanąć u katafalku Ojca Świętego, oddać Jego Świątobliwości cześć i
      pomodlić się za Jana Pawła II".
      Były prezydent pytany, czy poda rękę Kwaśniewskiemu, odpowiedział najpierw, że
      zrobi to, gdy ten "zejdzie z prezydentury". Następnie nie wykluczył jednak, że
      może to się stać już w Watykanie, podczas pogrzebu Ojca Świętego. "Nie mam
      wyboru, jestem przecież katolikiem" - dodał Wałęsa.
      Tym samym w składzie oficjalnej delegacji, która w piątek rano jedzie do
      Watykanu oprócz Lecha Wałęsy z żoną znajdą się: prezydent Kwaśniewski z
      małżonką, premier Marek Belka, marszałek Sejmu Włodzimierz Cimoszewicz,
      marszałek Senatu Longin Pastusiak, , były premier Tadeusz Mazowiecki, były
      marszałek Sejmu Wiesław Chrzanowski i była premier, obecnie ambasador Polski w
      Watykanie Hanna Suchocka.
    • aankaa można przebaczyć, ale można nie zapomnieć ... 07.04.05, 23:32
      gdyby o Wałęsie (i jego obrażeniu się) nie było słowa komentarza na
      jakimkolwiek forum - zostałby w Gdańsku ew. pojechał pociągiem jako "prywatny"
      pielgrzym

      musiał zwrócić na siebie uwagę (bo już nawet o wyczynach jego dzieci nie
      słychać)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka