Bezpiecznie?

26.06.05, 00:39
Dziś pojeżdziłam sobie na rowerku całkiem sama.No cóż tak wyszło..i tak sobie
poobserwowałam z duszą na ramieniu...
Na drodze rowerowej u mnie jest OK nawet o 22 bo jeździ trochę
ludzi.Tragedia zaczyna się kiedy wjeżdżam w osiedle..grupki odziane w dresy
z ciekawąsią patrzące w moja stronę..paliłam głupa i patrzyłam za siebie,że
niby czekam na resztę ekipy.Udało się..ale sądzę,że nie szybko się znowu
wybiorę sama na rower.Czasem trafia mnie szlag... mam po po prostu czas i
chęć ale znajomi i rodzina akurat nie mogą jechać.Mam rezygnować? Dziś się
udało,ale następnym razem mogę stracić cały dobytek,bo wszystko mam
zapakowane w rowerze( portfel,kom,discman,ciepłe majtki i bluza,fajki)Okulary
może oszczędzą bo mam na łbie...sad
    • skiela1 Re: Bezpiecznie? 26.06.05, 01:28
      Sloggi po nocy jezdzi.Ostatnio pytalam czy sie nie boi.Oczywiscie ze nie,a moze
      bezpieczne sciezki zna????
    • groha Re: Bezpiecznie? 26.06.05, 01:31
      Ja nie umiem się nie bać, więc nie ryzykuję samotnych wypraw. Nie stać mnie na
      nowy rower i łba też mi trochę szkoda. Być może strach ma wielkie oczy i nawet
      pies z kulawą nogą by mnie nie zaczepił, ale wolę tego osobiście nie sprawdzać.
      Kto wie, co tym znudzonym typkom, których nigdzie nie brakuje, może strzelić do
      głowy. A rowerek mam fajny, z siodełkiem dopasowanym pod własny wymiarsmile
    • zettrzy Re: Bezpiecznie? 26.06.05, 03:10
      portfel czy discman pal szesc, ale cieplych majtek byloby mi zal
      • goonia Re: Bezpiecznie? 26.06.05, 03:46
        nogdy nie wiesz co sie moze zdarzyc, lepiej nie ryzykowac. Moja tesciowa kilka
        dni temu w tramwaju chlopak chcial okrasc, tzn. zerwac jej z szyi lancuszek,
        porwal jej garsonke, podrapal, szczescie, ze jej nic nie zrobil powazniejszego.
        Rzucil sie znienacka jak sie otworzyly drzwi. Srodek dnia. Wydawaloby sie, ze
        bezpiecznie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja