Dodaj do ulubionych

Obrażanie się

11.02.06, 17:40
Co sądzicie i jakie macie doświadczenia ze zjawiskiem obrażania się? Na mnie
obraził się tj zerwał kontakty ex-najlepszy kumpel i bardzo to przeżyłam. Poza
tym teraz to ja w ostatnim czasie jestem stroną, która odstępuje od kontaktu
chwilowo i ..nie,. nie obrażam się, ale czekam na ruch drugiej strony nie
robiąc kompletnie nic. Kiedy ktoś wykazuje pozytywną inicjatywe, podejmuję ja
razem z nim. wynika to (postawa) z moich wczesniejszych doświadczeń, kiedy
robiłam dużo, żeby ratować kontakty, więzi. A może obrażanie się, fochy to
wyraz niedopasowania się stron i to jakiś naturalny objaw w sytuacji, kiedy
ludzie poznają się i zaczyna zgrzytać, bo nie pasują sobie jako znajomi,
kumple, przyjaciele, partnerzy, pracownicy, etc?
Obserwuj wątek
    • sloggi Re: Obrażanie się 11.02.06, 18:14
      Nie obrażam się, ale czasami czuję potrzebę odpocząć od co po niektórych jednostek.
      • misia007 Re: Obrażanie się 11.02.06, 18:39
        Czy nie myślicie, ze obrażanie sie wynika często z poczucia winy.Latwiej jest
        napaść na kogoś,zaatakować niz zwyczajnie przeprosić.
        • skiela1 Re: Obrażanie się 11.02.06, 18:42
          misia007 napisała:

          > Czy nie myślicie, ze obrażanie sie wynika często z poczucia winy.Latwiej jest
          > napaść na kogoś,zaatakować niz zwyczajnie przeprosić.

          Jezeli ktos sprawil mi przykrosc,obgadal..... mam prawo sie obrazic .Przeciez ja
          tej osoby nie bede przepraszac.Jakie tu poczucie winy?
          • lizavieta1 Re: Obrażanie się 11.02.06, 20:11
            No własnie. Niedawno wkurzyłam się na jednego typa. Powiedziałam mu, co myslę
            przy naszych znajomych, których krótko znam. Wszyscy krótko się znamy, dobrze
            się razem bawilismy, ale ten człowiek mi psuł dobrą zabawę. Zdaje się, że
            środowisko "stanęło po jego stronie", tzn jego częśc, bo koleżanki, które często
            organizowały spotkania, zignorowały moje zaproszenie wysłane mailem. Mysle, że z
            tym poczuciem winy to prawda. Czasem z tego powodu ludzie nas unikają. Z drugiej
            strony odcięcie się do środowiska ludzi nie w porządku jest dobrym posunięciem.
          • misia007 Re: Obrażanie się 11.02.06, 20:26
            Chodzi o osobe , która Cię obraziła, dlaczego to zrobiła, moze z poczucia
            winy.Zamiast sie wytłumaczyć, usprawiedliwic wolała Cie obgadać.
            • f.l.y Re: Obrażanie się 11.02.06, 20:27
              z zasady nie obrażam się, ale muchy w nosie miewam.... smile
              • tomek854 Re: Obrażanie się 11.02.06, 20:49
                Ja tam się staram ze wszystkimi być w dobrych stosunkach - pogadać, napić się herbatki nawet czasem - czemu nie. Ale jak się na kimś zawiodłem, to raczej choć cały czas będę dla niego miły nie będę wdawał się juz w interesy wymagające zaufania.
                • pantofelek81 Re: Obrażanie się 11.02.06, 21:01
                  A ja czesem strzelam wysublimowanego focha, zwłaszcza w stosunku do swojego partnera - ale zauwazyłem, że foch, aby działał dobrze, musi byc uzywany od czasu do czasu, bo jesli zbyt częsty, to już niestety tylko siebie samego pograżamy... Ale na niektórych to działa. Jakkolwiek moja babcie, której nie znałem, mawiała(podobno) -"Jeśli nie masz nic do powiedzenia, to najlepiej si obraź"
            • skiela1 Re: Obrażanie się 11.02.06, 21:20
              To takie samousprawiedliwianie sie.
      • skiela1 Re: Obrażanie się 11.02.06, 22:46
        sloggi napisał:

        > Nie obrażam się, ale czasami czuję potrzebę odpocząć od co po niektórych jednos
        > tek.
        Czyli obrazasz sie.
    • grudniowe.slonko Re: Obrażanie się 11.02.06, 22:10
      Nie obrażam się o byle głupstwo i niepewnie czuję się w towarzystwie osób
      które z byle powodu robią problem . Niestety 15 lat przeżyłam z człowiekiem
      obrażającym się o głupstwa, by wzbudzić we mnie poczucie winy, że
      za mało czasu Jemu poświęcam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka