skiela1
28.02.06, 17:56
Taka babcia jest niebezpiecznym narzędziem i potrafi w rodzinną sielankę
wprowadzić spore zamieszanie. Kończy kadencję typowej babci, czekającej na
wnuków z budyniem i sokiem malinowym. Rozpoczyna karierę babci walczącej.
Takiej babci trzeba się bać, gdyż nie jest sama. Ma za sobą tysiące sobie
podobnych, jednym słowem całe imperium ojca dyrektora.
Podejrzliwość babci jest męcząca. Czujnym okiem bada rodzinne upodobania
prasowe i załamuje ręce jeśli „Nasz Dziennik” nie znajduje się w ich obrębie.
Ona zna prawdę, ona słyszała ... Babcia zindoktrynowana to w rodzinie niemały
kłopot. Spory wokół jej osoby końca nie mają, kontrowersje nie gasną, no i
nikt tak naprawdę nie wie co z tym fantem zrobić
Już nawet nie pytam kto i kiedy babcię Stasię zabrał, bo to chyba jest
oczywiste. Chcę tylko wiedzieć, kto mi babcię odda, bo ja ciągle czekam. Może
jeszcze kiedyś usiądziemy przy herbacie i porozmawiamy spokojnie o zwykłych
sprawach, zostawiając za sobą uciążliwy temat „walki, która toczy się z naszym
Radiem”. Wciąż czekam z nadzieją, że nie będzie za późno ...
Katarzyna Jarosz
Mam taka wlasnie ciocie w podeszlym wieku,ktorej ostatnimi czasy cos
odbilo.Nawet moj ojciec staruszek nie umie juz z nia rozmawiac a nawet unika.
A taka fajna babeczka z niej kiedys byla....
»
REKO