Dodaj do ulubionych

Moja babcia moherowa

28.02.06, 17:56

Taka babcia jest niebezpiecznym narzędziem i potrafi w rodzinną sielankę
wprowadzić spore zamieszanie. Kończy kadencję typowej babci, czekającej na
wnuków z budyniem i sokiem malinowym. Rozpoczyna karierę babci walczącej.
Takiej babci trzeba się bać, gdyż nie jest sama. Ma za sobą tysiące sobie
podobnych, jednym słowem całe imperium ojca dyrektora.

Podejrzliwość babci jest męcząca. Czujnym okiem bada rodzinne upodobania
prasowe i załamuje ręce jeśli „Nasz Dziennik” nie znajduje się w ich obrębie.
Ona zna prawdę, ona słyszała ... Babcia zindoktrynowana to w rodzinie niemały
kłopot. Spory wokół jej osoby końca nie mają, kontrowersje nie gasną, no i
nikt tak naprawdę nie wie co z tym fantem zrobić

Już nawet nie pytam kto i kiedy babcię Stasię zabrał, bo to chyba jest
oczywiste. Chcę tylko wiedzieć, kto mi babcię odda, bo ja ciągle czekam. Może
jeszcze kiedyś usiądziemy przy herbacie i porozmawiamy spokojnie o zwykłych
sprawach, zostawiając za sobą uciążliwy temat „walki, która toczy się z naszym
Radiem”. Wciąż czekam z nadzieją, że nie będzie za późno ...

Katarzyna Jarosz

Mam taka wlasnie ciocie w podeszlym wieku,ktorej ostatnimi czasy cos
odbilo.Nawet moj ojciec staruszek nie umie juz z nia rozmawiac a nawet unika.
A taka fajna babeczka z niej kiedys byla....







»


REKO
Obserwuj wątek
    • cichy.james Re: Moja babcia moherowa 28.02.06, 18:03
      Ja mam takiego dziadka i jego trzecią żonę tyle ze oni zawsze tacy byli (tzn.
      dziadek, bo "trzecia żona" to odkąd ją znam, a wcześniej to niewiem)
      • skiela1 Re: Moja babcia moherowa 28.02.06, 18:10
        Nie dalej jak w ubieglym tygodniu ciotunia chciala wyrzucic mojemu ojcu ,swiezo
        zakupionego kurczaka bo w RM jakis profesor powiedzial,ze to moze byc szkodliweuncertain
        • jes3 Re: Moja matka moherowa 28.02.06, 20:52

          Skiela,czytasz w moich myślach. Mam dokładnie ten sam problem. Zabrano babcię
          moim dzieciom, a mnie zabrano matkę. I od lat nie ma już życia rodzinnego,
          czerpania z niego sił, cieszenia się urokiem chwil,jedynym synem, mądrością i
          urodą wnuczek...
          Jest tylko to pierdolone RADIO. I wg. mnie jest to wymysł diabła.
    • umfana Re: Moja babcia moherowa 28.02.06, 22:25
      Rydzyk indoktrynuje starsze osoby, działa na ich podświadomość, jak guru sekty i
      dlatego jest groźny. KK go toleruje bo ojciec dyrektor dzieli się z nim forsą.
      • mrouh Re: Moja babcia moherowa 28.02.06, 22:40
        Na szczęście moja Babcia jeszcze w miarę przy zdrowych zmysłach, tzn. nei
        słyszałam, żeby się z zasłuchiwała w Rydzyku (słucha "jedynki", no i mszy w
        niedziele). Druga babcia nie żyje, a jak żyła to radyja jeszcze nie było (choć
        nie przypuszczam, żeby sie dała na to złapać). Jednak takich babć jest wiele i w
        znakomitej większości one maja jakieś rodziny, które cierpia przez ten ślepy
        fanatyzm. I niestety, nie tylko babcie bywają moherowe... mieszkałam na stancji
        z dziewczyną młodszą ode mnie (studentką, w sumie inteligentną dość i zdolną,
        poza tym całkiem sympatyczną), która RM słuchała (a ja z nią, o zgrozo!) i
        obawiam się, że teraz albo już jest typową moherową babcią, albo jest na
        najlepszej drodze... No i na roku tez miałam taką dziewczynę, która miała
        niebezpieczne ciągoty w stronę wiadomej rozgłośni- a taka była zdolna bestia!
        Może to dlatego, że w Toruniu studiowałamsmile?
    • magdajeden Re: Moja babcia moherowa 28.02.06, 23:43
      jakbym o babci mojego męża czytała sad
    • tomek854 Re: Moja babcia moherowa 01.03.06, 02:09
      A moja babcia jest całkowicie antymoherowa wink Nawet beret zmieniła w ramach protestu smile

      Za to mam ciocię - fankę kaczorów, nawet kiedyś działała w PC. Ta zawsze jak przyjeżdża to strach jest, bo może zrobić awanturę, ze my babcię indoktryunujemy "Wyborczą" i "Przekrojem" wink
      • towita Re: Moja babcia moherowa 01.03.06, 08:40
        Moim dzieciom zabrali dziadka - mojego teścia.
        Ostatniej niedzieli wysłaliśmy naszego dziewięcioletniego syna z dziadkiem do
        kościoła. Ewangelia była o faryzeuszach. Po powrocie pytam Michała o czym było
        kazanie, a on:
        - o faryzeuszach
        Pytam więc kto to są ci faryzeusze. A on:
        - no tam jakaś partia, to znaczy Tusk i Rokita.
        Zdębiała pytam dalej:
        - Czy ksiądz tak powiedział?
        A Michaś:
        - Nie, dziadek Miecio.

        No i co tu robić?
        • projek Re: Moja babcia moherowa 01.03.06, 21:15
          To faktycznie współczuję. Z jednej strony dziadek chiałby z wnuczkiem pobyć i
          vice versa a z drugiej indoktrynacja od małego. Może nie wysyłać małego na msze
          z dziadkiem?
    • skorpioniczka Re: Moja babcia moherowa 01.03.06, 10:21
      Mnie ten "luksus" nie był danysmile))))))))
      • carrramba Re: Moja babcia moherowa 01.03.06, 10:47
        Obie moje babcie dawno nie żyją. Gdyby zyły, i tak nie byłby moherowe. To wiem
        na pewno. Mam nie jest równiez moherowa. Na szczescie.
        • gutek1231 Re: Moja babcia moherowa 01.03.06, 11:10
          Właśnie znalazłam ten wątek. Muszę Wam powiedzieć, że to jedynie słuszne radio
          naprawdę robi ludziom wodę z mózgu a na dodatek wyrządza prawdziwą krzywdę. W
          czym rzecz: mamy przyjaciół, ktorzy mieszkają w Stanach, są to wspaniali ludzie
          z ogromnym poczuciem humoru, tolerancją, no tacy co to "rozumieliśmy się w pół
          słowa". Ale... na obczyźnie to porypane radio to dopiero działa! dla wielu jest
          jedynym źródłem informacji! i tak z dnia na dzień widzę jak piorą mózgownice
          tyum ludziom kłamiąc, fałszując prawdę, poprostu straszne! a mnie płakać się
          chce bo tracę naprawde bratnie dusze, tracę PRZYJACIÓŁ! Nie jestem już w stanie
          wytłumaczyć im,że zupełnie inne są realia naszego kraju, że demagogią ludziom
          pracy się nie da a bezdomnych i głodnych nie nakarmi, że to radio fanatyków,
          dewotów, bigotów, ludzi ziejących nienawiścią do każdego bliźniego oj boli,
          bardzo boli......
          • skiela1 Re: Moja babcia moherowa 01.03.06, 14:42
            gutek1231 napisała:
            mamy przyjaciół, ktorzy mieszkają w Stanach, są to wspaniali ludzie
            >
            > z ogromnym poczuciem humoru, tolerancją, no tacy co to "rozumieliśmy się w pół
            > słowa". Ale... na obczyźnie to porypane radio to dopiero działa!

            Ano dziala,i to jak!Maja forse moga nadawac.Od 1 lutego wszystkie wiadomosci z
            Polski sa podawane za posrednictwem i dzieki(jak to oni mowia)RM I TV Trwam.Do
            tej pory role ta spelniala TV Polonia.Wycyckali nawet Polonie,ktora byla dosc
            silna stacja...ale droga.
            • rene8 Re: Moja babcia moherowa 01.03.06, 15:04
              Moja Babcia jest "moher podrabiany".
              Nadal stara się pomóc przy opiece nad prawnuczętami i praprawnuczętami (ma 90
              lat). Wysyła co miesiąc 50 zł na Sanktuarium w Licheniu.
              Słucha Rm ,ale jest obiektywna.
              Wie co dobre a co złe.
            • gutek1231 Re: Moja babcia moherowa 01.03.06, 15:43
              Ja jestem babcią! na szczęście nie moherową /choć bardzo dużo robię na
              drutach/. Jestem katoliczką ale jest mi zdecydowanie nie po drodze z tymi
              popaprańcami. Uważam, że to co ONI robią całkowicie odbiega od nauk
              chrześcijańskich. Straszne, że tacy zgorzkniali ludzie mają taki ogromny wpływ
              na życie naszych bliskich. A przecież wystarczy zobaczyć w drugim człowieku
              dobro, samemu żyje się lżej i drugim nie wyrządza krzywdy.
    • sloggi Re: Moja babcia moherowa 01.03.06, 11:00
      Babcia ze strony ojca zamieniła się w moher, ale wcześniej nie było lepiej, więc
      to nie jest przeistoczenie smile
    • sasha_m Re: Moja babcia moherowa 02.03.06, 14:34
      Ja też mam babcię z wypranym mózgiem wink)) Mimo, że ma już 92 lata, umysł ma
      całkiem jasny, ale czy na pewno? wink))

      - Babciu, a wiesz, że papież skrytykował to, co robi RM? Powiedział, że media
      katolickie powinny krzewić ideę chrześcijaństwa, a nie mieszać się w politykę,
      a tym bardziej popierać tylko jedne ugrupowanie partyjne? Tak powiedział.
      - A gdzie żeś ty to dziecko wyczytała? W jakiej gazecie? [nie daj Boże przyznać
      się, że w Gazecie Wyborczej, najgorszym narzędziu szatana]
      - Nie w gazecie babciu, na wszystkich portalach informacyjnych w internecie.
      - No wiesz, NAPISAĆ TO MOŻNA WSZYSTKO.
      [biedna babcia, o wyniku wizyty delegacji w Watykanie nic nie wiedziała, RM, TV
      Trwam i Nasz Dziennik słów Benedykta nie przytoczyły]

      - Babciu, a wiesz o tym, że Ojciec Rydzyk ma biedną rodzinę na wsi, której
      wcale nie pomaga? Ale za to popatrz, jaki ma samochód!
      - Nie pomaga, bo jak ma pomagać, on nie ma swoich pieniędzy, tylko te ze
      składek, to byłoby nieuczciwe! A dobry samochód MUSI mieć, on cały czas
      podróżuje do wiernych, zawsze, jak wypowiada się na antenie RM jest w drodze!
      - To go wcale nie usprawiedliwia, babciu, my z małym dzieckim jeździliśmy
      maluchem.
      - Kiedyś inne były czasy...

      - Babciu, a ty płacisz składki na RM?
      - Oczywiście!
      - A w jaki sposób to się odbywa?
      - Noo, zanoszę raz z miesiącu do kościoła do pani Gieni, a ona, jak się uzbiera
      więcej, wysyła.
      - A skąd wiesz, że ona te wasze pieniądze naprawdę przekazuje na RM, a nie
      bierze dla siebie?
      - A tego to ja już nie wiem, to jej sumienie, ja wpłaciłam, JA GRZECHU NIE MAM!

      Uwielbiam te pogawędki z babcią smile))
      • towita Re: Moja babcia moherowa 02.03.06, 14:50
        Ja już bym chyba wolała, żeby pani Gienia cukierków wnukom kupiła albo jakiś
        inny Doppel Herz dla siebie niż wysłała... wiadomo gdzie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka