dimanche Re: Będę łysa? 09.04.06, 22:30 odrosną, ale pisałaś, żę jak ten lek podziała, to nie będziesz mieć więcej chemii - to może nie bedziesz mieć więćej i włosy nie wypadną? Odpowiedz Link
cienmotyla dupa dupa dupa 09.04.06, 22:32 no własnie od tego cholerstwa wypadna yeahh zawszemarzyłam by stracic włosy zapuszczane przez całe zycie... ale boje sie wytykanych na mnie placów, gadania ludzi, załosnych komentarzy i tego fałszywego współczucia jakbym miała zaraz pasc trupem.. Odpowiedz Link
dimanche Re: dupa dupa dupa 09.04.06, 22:35 cienmotyla napisała: > no własnie od tego cholerstwa wypadna yeahh zawszemarzyłam by stracic włosy > zapuszczane przez całe zycie... > ale boje sie wytykanych na mnie placów, gadania ludzi, załosnych komentarzy i > tego fałszywego współczucia jakbym miała zaraz pasc trupem.. ten, kto gada, nie jest wart niczego, pamiętaj, a zwłaszcza Twojej uwagi... Odpowiedz Link
cienmotyla Re: dupa dupa dupa 09.04.06, 22:37 hmm toskoro i tak mam je stracic to moze sobie jakies jajo na głowie wymysle jak i tam mam ludzi straszyc swoim wizerunkiem to czemu juz nie zaczac teraz... cos proponujecie? moze irokeza jak Glaca? Odpowiedz Link
dimanche Glaca - czemu nie? 09.04.06, 22:39 cienmotyla napisała: > hmm toskoro i tak mam je stracic to moze sobie jakies jajo na głowie wymysle > jak i tam mam ludzi straszyc swoim wizerunkiem to czemu juz nie zaczac teraz... > cos proponujecie? moze irokeza jak Glaca? Pomysł z Glacą jest przedni, a na komentarze debilnych ludzi szkoda słow, ale nie zakładaj tego z góry, że ktoś będzie sobie kpił... Odpowiedz Link
skiela1 Re: dupa dupa dupa 09.04.06, 22:40 tak Ci sie wydaje,ze kazdy bedzie zwracal uwage. czy w Twojej okolicy sa jakies grupy wsparcia?poszukaj...to bardzo pomaga Odpowiedz Link
skiela1 Re: Będę łysa? 09.04.06, 22:41 very_famous napisała: > Czemu miałabyś być łysa? po chemii. Odpowiedz Link
very_famous Re: Będę łysa? 09.04.06, 22:47 Aha. Tego nie wiesz teraz, nie przewidzisz, więc nie zadręczaj się na zapas. Odpowiedz Link
c.kapturek Re: Będę łysa? 09.04.06, 22:41 to sobie strzelisz jakiś malunek na pisanke;D nie boj sa, włosy odrosną...chcesz pozycze ci kapturka albo uszyje)))) Odpowiedz Link
cienmotyla ... 09.04.06, 22:47 a jak bede wymiotowac to tez bedziecie mnie lubic??? czy lubiec?PP hehe przepraszam zaczyna mi odbijac... nie wiem tylko czy mam sie smiac czy płakać... to chyba do mnie nie dochodzi... ahh i wiecie co.... zerwałam z nim... Odpowiedz Link
cienmotyla Re: ... 09.04.06, 22:51 Bo on nie wiedział ze ja jestem chora... nie wiedział i sie nie dowie... a go trzymac nie chce gdy on moze miec inna, zdrowa, usiechnieta... nie chce zeby był ze mna z litosci... Odpowiedz Link
dimanche Re: ... 09.04.06, 22:52 cienmotyla napisała: > Bo on nie wiedział ze ja jestem chora... nie wiedział i sie nie dowie... > a go trzymac nie chce gdy on moze miec inna, zdrowa, usiechnieta... > nie chce zeby był ze mna z litosci... No cos TY? A może będzie Ci łatwiej, jak On będzie przy Tobie? Co mu powiedziałaś? Odpowiedz Link
cienmotyla Re: ... 09.04.06, 22:55 powiedziałam mu ze go nie kocham... wiem okropne... ale ja chce zeby był szczesliwy Odpowiedz Link
dimanche Re: ... 09.04.06, 22:56 cienmotyla napisała: > powiedziałam mu ze go nie kocham... wiem okropne... ale ja chce zeby był > szczesliwy Unieszczęśliwiając samą siebie w ten sposób? Odpowiedz Link
dimanche Re: ... 09.04.06, 23:29 cienmotyla napisała: > miałam mu powiedziec? Dlaczego nie? Skoro Go kochasz, a On Ciebie... Odpowiedz Link
cienmotyla trudna decyzja... 09.04.06, 23:35 Ty byś powiedziała? w koncu jestes starsza ode mnie, wiecej wiesz... ja nie chce aby on cierpiał,abyza kazdym razem kiedy ja pojde do szpitala myslał czy stamtad wyjde... chce zeby miał normalną dziewczyna, był szczesliwy itp fakt za duzo walczyłam o te miłośc zeby teraz to spieprzyc ale... chyba to jest mój problem... boje sie stawić czoła... Odpowiedz Link
dimanche Re: trudna decyzja... 10.04.06, 08:04 Nie wiem czy wiem więćej. Nie wiem też, co bym zrobiła. Nie chciałam radzić, sorry, pomyslałam tylko, że faktycznie walczyłaś o to, więc...I nie mów w ten sposób, żę sobie znajdzie normalną...To Twój wybór oczywiście. Odpowiedz Link
a.g.n.i Re: trudna decyzja... 10.04.06, 08:43 Ja bym chyba powiedziała i pozwoliła zadecydować. Nie wiem teraz na pewno, to łatwo komuś radzić, ale ja osobiście zawsze się wściekałam, kiedy ktoś jakieś decyzje dotyczące mnie podejmował za moimi plecami "dla mojego dobra". Czułam się wtedy potraktowana jak smarkula, jakby ktoś uznał, że jestem zbyt niedojrzała, żeby o swoich sprawach decydować. Jeżeli Cię kocha i jeżeli chce być z Tobą, to będzie tak niezależnie od choroby. Pozwól mu wykazać się dojrzałością i nie decyduj za niego. Zwłaszcza że pamiętam, ze walczyłaś o ten związek. I na pewno go potrzebujesz teraz. Wykazywanie się dumą i szlachetnością jest piękne, ale w sytuacji partnerskiej relacji dwóch osób chyba obie powinny mieć cos do powiedzenia na temat, który ich dotyczy. Może się okazać, że chłopak stanie na wysokości zadania i będzie przy Tobie przez caly ten czas - i jak wrócisz do zdrowia też. Bo tak, to co? wrócisz do zdrowia i dopiero wtedy znów o niego zawalczysz? Z chorobą zmagając się sama? to skąd będziesz wiedziała, czy możesz na niego liczyć w ciężkich sytuacjach? A skąd on będzie wiedział, że Ty znów go nie zostawisz? A jeśli się dowie dlaczego go zostawiłaś tak naprawdę? Ja bym się na jego miejscu wtedy wściekła - że mi nie pozwolono być z kims kogo kocham wtedy, kiedy mogłam być najbardziej potrzebna. Miłość i bycie z kimś to nie tylko dzielenie radosnych chwil, ale także tych złych. Trzymanie bliskiej osoby pod kloszem "dla jej dobra" się nie zawsze sprawdza. Oczywiście - to tylko mój punkt widzenia. A ty zrób tak, jak sama uznasz za najlepsze, bo to Twoje życie. Trzymaj się mocno i jestem pewna - będzie dobrze:- ) A podobno intuicję mam... Odpowiedz Link
sloggi Re: Będę łysa? 09.04.06, 23:24 To szybko mija i rosną gęściejsze i grubsze. Nie bój się, to szybko minie. Odpowiedz Link
dimanche Re: Będę łysa? 09.04.06, 23:33 jak zobaczyłam Shinead O'connor z włosami byłam w szoku i jak jej jest ładnie bez tych włosów... Odpowiedz Link
a.g.n.i Re: Będę łysa? 10.04.06, 08:29 Nie martw się, nie po każdej chemii wypadają włosy. A nawet jeżeli, to odrastają szybko i podobno ładniejsze. A najważniejsze jest, żebyś była dobrej myśli i spokojna, bo wtedy szybciej wrócisz do zdrowia. Odpowiedz Link
gacus Re: Będę łysa? 10.04.06, 09:00 odrosną o wiele mocniejsze. troche za duzo o tym wiem Odpowiedz Link
cienmotyla odpowiedz 10.04.06, 14:59 za duzo czyli? a jak długo miałes/as chemie?? a szybko odrastaja? Odpowiedz Link
randia Re: odpowiedz 10.04.06, 19:08 Motylku, mój tato miał chemię i wyłysiał. Ale mogę cie pocieszyć, odrosły. I co było zabawniejsze, odrosły takie miękkie, delikatne i bez siwych..)) Wygląda to teraz zabawnie, po lewej stronie ma przypruszone siwizną, po prawej jak młodziak ) Co do osoby i potrzeby bycia z kimś. To jest bardzo ważne. Całą chemie jeździłam z tatą, siedziałam i czytałam mu książki. Nie pozwoliłam Go zamknąc w szpitalu, tylko co dnia woziłam się tam z Nim, co proste nie było, ale potrzebne. Trzymaj się, mam nadzieję, że bedziesz się jeszcze z tego śmiała, tak jak smieje się mój Tato...)))) Odpowiedz Link
czarnaandzia Re: Będę łysa? 10.04.06, 19:41 Zrobiłas głupotę wg mnie.Ksiązkową,romansową-znajdź sobie kogoś ,z nią bedziesz zszczesliwszy i takie tam.Kochacie się i chyba to jest wazne?Odkręć to,póki masz czas!! Odpowiedz Link
dimanche Re: Będę łysa? 10.04.06, 20:34 Daj mu szansę się wykazac, wtedy przekonasz się, czy rzeczywiście jest Ciebie wart. A jeśli Cie kocha, to ma prawo wiedzieć. Prawdziwa miłość sprawdzi się w tej sytuacji, a jesli sie niesprawdzi, to nie masz, czego żałować...ale mam nadzieje, że się sprawdzi... Odpowiedz Link
cienmotyla Powiedziałam mu... 10.04.06, 22:08 od razu urwał sie z zajec i przyjechał do mojego miasteczka... Przytulił mnie i powiedział "Ty głuptasku, i to tylko dlatego?" a dla mnie to TYLKO zabrzmiało jak zbawienie, bojesli dla niego to wszystkie jest TYLKO to powinnam byc najszczesliwsza pod słoncem... widocznie jestem jeszcze taka mała i niedojrzała.... ale moi drodzy ide wyrobic sobie dowód tymczsowy wiec bede jeszcze sciemnac ze mam 18 latP Odpowiedz Link
a.g.n.i Re: Powiedziałam mu... 10.04.06, 22:56 no widzisz aż chce mi się powiedzieć "a nie mówiłam?";-P Odpowiedz Link
dimanche Re: Powiedziałam mu... 10.04.06, 23:23 Słuszna decyzja, zobaczysz teraz będzie Ci łatwiej, no i będziesz mocniejsza... Odpowiedz Link
cienmotyla kurde... 10.04.06, 23:39 czasem sobie mysle ze mam wiecej szczescia niz rozumuP nie wiem czy to objaw dobry ale zacznam zartowac o tej mojej łysinieP hehe np teraz chciałam napisać ze mam wieceh szczescia niz bede miała włosów na gowiePP Odpowiedz Link
dimanche Re: kurde... 10.04.06, 23:41 cienmotyla napisała: > czasem sobie mysle ze mam wiecej szczescia niz rozumuP > nie wiem czy to objaw dobry ale zacznam zartowac o tej mojej łysinieP > hehe np teraz chciałam napisać ze mam wieceh szczescia niz bede miała włosów na > > gowiePP To możę znaczyć, że nabierasz dystansu, nie wiem, czy ja bym potrafiła go nabrać w takiej sytuacji, dlatego podziwiam Odpowiedz Link
cienmotyla wiesz... 10.04.06, 23:47 jak rozmawiałam z pania psycholog ( bo mam taka zaprzyjazniona) to ona mi powiedziała ze do mnie jeszcze nie docieraja niektóre fakty... i ze narazie sie z tego smieje ( co jest dobre ) ale musze byc przygotowana na najgorsze a jutro ide do fryzjera Odpowiedz Link