Dodaj do ulubionych

Koniec "Stadionu"......

08.05.07, 08:32
"Ostatnie takie zakupy
Do końca czerwca "Jarmark Europa" na Stadionie Dziesięciolecia zostanie
zamknięty
W samym środku europejskiej stolicy wschodni bazar i współczesna wieża Babel.
Na stadionie (nazwa oficjalna "Jarmark Europa") zaopatruje się pół Warszawy.
Pełno tu wietnamskich handlarzy i zachodnich turystów. Czas na zakupy
ekstremalne. Ostatnie...
Aby zrobić materiał o stadionie, należy: napisać podanie do
kierownictwa "Jarmarku" i uzasadnić, dlaczego właśnie o "Jarmarku". Trzeba
zdobyć zgodę na robienie zdjęć. Otrzymujemy bez problemu. Rutynowo
otrzymujemy też ochroniarza. Bez zezwolenia i bodyguarda, wchodzisz ze
sprzętem na własną odpowiedzialność.

Nasz ochroniarz ma dwa metry wzrostu i na ochroniarski sposób jest miły. Co
prawda do "takiej" roboty się nie kwapi, bo on tu już niejedną akcję ma za
sobą, ale skoro teraz "takich jednych" musi pilnować, to trudno. Mamy iść,
gdzie chcemy i "robić, co uważamy". On będzie szedł za nami. Jest wczesny
ranek, środek tygodnia. Handel się rozkręca.


Wszystko na sprzedaż?

– Pogada pan z nami o stadionie? Ile tu w ogóle nacji pracuje? – pytamy
handlarza papierosów (kwestię akcyzy ostentacyjnie przemilczmy...). Handlarz
zastanawia się chwilę, woła pomocnika. Ustalają dane liczbowe. – Oj, to być
musi nawet z 17 narodów, a może i ze 25? No bo same państwa byłego
wschodniego bloku to już kupa ludzi. A dodać tych wszystkich ciemnoskórych,
skośnookich. Pani, przecież tego się ani policzyć, ani zapamiętać nie da.

Drugie pytanie: o bezpieczeństwo. Czy policja i dwie firmy ochroniarskie dają
sobie radę? (Na obliczu ochroniarza pojawia się nikły grymas ironicznego
uśmiechu). Pan handlarz krótko: – A ile dajecie za informację? Informacja
kosztuje, tak jak i wszystko!

– Wszystko jest na sprzedaż?

– No może nie, ale upoważniony nie jestem do takich informacji – mówi
handlarz dość wyniośle. – Proszę się zgłosić do oficjalnych władz stadionu.
Oni powiedzą.

Może i powiedzą. Ale oficjalnej wersji nie jesteśmy ciekawi.

Umar i Krystyna

Wdrapujemy się na samą koronę. Tu jest najbarwniej i, jak twierdzi nasz
ochroniarz, najniebezpieczniej. Egzotyczny miszmasz. Wkoło pachnie dziwnym
jedzeniem, słychać dziwne języki.

Mijamy szeregi matrioszek, co są podobno z samego centrum Rosji przywiezione
(nasz bodyguard mruży porozumiewawczo oko) i kilka mosiężnych Leninów
nieznanego pochodzenia. Na prowizorycznych ladach piętrzą się stosy bielizny.
Firmy rodzime, made in China i firmy – krzaki. Przyzwoicie wyglądają
dziecięce czapeczki (kupuję jedną, bo kosztuje dwa razy mniej niż w Centrum).
Na stosy perfum, pomadek i kremów, co w palącym słońcu nabierają mocy, jakoś
się nie łaszę.

– Pani, kup pani bluzka. Tanio pani. Najka prawdziwa. W sklepie takiej nie
ma, pani – zachwala swój towar ciemnoskóry chłopak z dredami.

Kilka kroków dalej sprzedawca (też ciemnoskóry, choć na pierwszy rzut oka z
zupełnie innego kontynentu), w zielonej bejsbolówce prezentuje dresy i
sportowe buty.

– Skąd jesteś?

– Z Pakistanu. Mam na imię Umar. Kupuję od Turków, spsiedaję, kupuję,
spsiedaję. Trzeba jakoś zić. Tylko nie roziumiem: dlaciego Polacy zabiorą
Polakom ten stadion? My, obciokrajowci się nie licimy, to roziumiem, ale żeby
Polakom takie świństwo robić?

– Umar, jak długo jesteś w Polsce? Świetnie po polsku mówisz…

– Dziesięć miesięcy.

Umar nie poda nazwiska, zdjęć też nie chce. Długo za to przeprasza.

– Nie ma sprawy Umar, to wolny kraj. Powodzenia w handlu.

Podchodzimy do starszego pana handlującego jeszcze starszymi książkami. Pan
rozmawiać nie będzie, bo "co tu mówić", a do tego on "niewygadany jest", ale
chętnie pomoże. Podprowadza nas do pani Krysi. Krysia handluje starociami i
słynie z ciętego języka. Zrazu mówić nie chce, tylko krzyczy. Krzyczy, że
władza ludźmi pomiata, że oszukuje, i że jest zupełnie inaczej, niż miało być!

– Przecież my ludźmi jesteśmy, nie zwierzętami – pani Krysia powoli cichnie. –
Co my teraz zrobimy, jak stadionu nie będzie? No co? Piętnaście lat tu
pracuję, dzięki stadionowi moje dziecko dwa fakultety skończyło, dzięki
stadionowi jakoś się przeżyło.

Pani Krysia jest inżynierem lądowym. Przez trzydzieści lat pracowała jako
inspektor nadzoru. Jej mąż za dobrych czasów to nawet w "Totus Tuus" był i na
Mszy papieskiej, właśnie tu, na stadionie, służył. Krysia wzięła się za
handel i jakoś daje radę. Żal jej, że córka po UKSW i Sorbonie (tej w
Paryżu!) trochę ponad 1000 złotych zarabia.".........


A tu cały tekst:

wiadomosci.onet.pl/1408581,2677,kioskart.html


Pozdro
Krzysztof
Obserwuj wątek
    • weekenda Re: Koniec "Stadionu"...... 08.05.07, 08:54
      wreszcie...

      Współczuję ludziom, którzy od lat mają tam miejsce pracy. Tyle.
      • yannis Re: Koniec "Stadionu"...... 08.05.07, 09:46
        weekenda napisała:

        > wreszcie...
        >
        > Współczuję ludziom, którzy od lat mają tam miejsce pracy. Tyle.
        >

        To samo miałam napisać.
        Dziwię się, że "instytucja" pt. Jarmark Europa przetrwała tyle lat. Taki
        bałagan w centrum europejskiej stolicy! W końcu będzie porządek, chociaż
        Warszawa już nigdy nie będzie taka sama tongue_out
        • kriss67 Re: Koniec "Stadionu"...... 08.05.07, 09:53
          Powiem Wam dziewczyny, że bardzo lubie robic tam zakupy.
          Potem siadam sobie na koronie stadionu i widze wielkie wydarzenia sprzed lat.
          Mecze polskiej kadry, wpadający na bieznie peleton Wuscigu Pokojusmilesmile

          Za plecami mam róznojezyczny, kolorowy tłum, przed oczami Historie polksiego
          sportu.....

          A na płycie stadiony byłem pare lat temu na koncercie Kultusmile

          Pozdro
          Krzysztof
          • weekenda Re: Koniec "Stadionu"...... 08.05.07, 10:05
            big_grin to chyba kilkanaście lat temu! bo ja też byłam na tym koncercie! ale to już
            było zaraz zaraz... chyba w 1996 lub 1995?

            a zakupów tam nie robię bo po pierwsze dla mnie za wcześnie bo ja się budzę w
            łikendy o NORMALNEJ porze Krzysiu a nie w środku nocy wink a po drugie to się
            boję. Normalnie się boję o siebie, o kasę, o towar jaki kupię. Wolę bazarek
            koło mnie smile
            • kriss67 Re: Koniec "Stadionu"...... 08.05.07, 10:08
              Koncert był hm.........., rok 1999-2000smile

              Fakt, trzeba sie pilnować, ale nie jest tak źlesmile
              • weekenda Re: Koniec "Stadionu"...... 08.05.07, 10:16
                Był w 2000??? a to pewnie mi się pokićkało. Ja byłam własnie wtedy tzn. 1995
                lub 1996. I też wtedy byłam pierwszy i ostatni raz na zakupach. Już potem nigdy
                nie zawitałam na Stadionie.
            • yannis Re: Koniec "Stadionu"...... 08.05.07, 11:17
              >
              > a zakupów tam nie robię bo po pierwsze dla mnie za wcześnie bo ja się budzę w
              > łikendy o NORMALNEJ porze Krzysiu a nie w środku nocy wink a po drugie to się
              > boję. Normalnie się boję o siebie, o kasę, o towar jaki kupię. Wolę bazarek
              > koło mnie smile
              >
              Dokładnie, dokładnie smile)
              Za czasów studenckich byłam tam kilka razy smile) pasjonująca wyprawa!! I to
              zaciskanie torebki, chowanie portfela niemal za miseczką stanika, byle tylko
              nie wyparował smile)

              Na koncercie KULTU nie byłam sad((
              Może dlatego stadion kojarzy mi się z tymi zakupami o świcie. Li i jedynie
          • skiela1 Re: Koniec "Stadionu"...... 08.05.07, 17:37
            kriss67 napisał:

            >
            > A na płycie stadiony byłem pare lat temu na koncercie Kultusmile

            A ja na koncercie Bonney Msmile)
    • poprioniony Re: Koniec "Stadionu"...... 08.05.07, 11:38
      > otrzymujemy też ochroniarza. Bez zezwolenia i bodyguarda, wchodzisz ze
      > sprzętem na własną odpowiedzialność.

      Taaaa, nie ma to jak idiotyczne nakrecanie sensacji...
      morduja, gwalca, skalpuja i gotuja zywcem.
      Wiele razy tam jezdzilem i kupowalem, przy odrobinie
      checi mozna kupic bardzo przyzwoite lachy za jeszcze
      przyzwoitsze pieniadze. A ze kradna... Specyfika tloku.
      Rownie dobrze mozna zostac obrobionym w zatloczonym tramwaju.
      (notabene nigdy mnie nie obrobiono ani na stadionie ani w tramwaju)
      Przy zachowaniu zdrowego rozsadku i przepisow BHP gitara gra.

      ps. Pytanie do empatycznych inaczej - a zastanowiliscie sie
      co Ci biedni ludzie, ktorzy znalezli tam zajecie zrobia po
      zamknieciu tego przybytku?
      • yannis Re: Koniec "Stadionu"...... 08.05.07, 12:57
        >
        > ps. Pytanie do empatycznych inaczej - a zastanowiliscie sie
        > co Ci biedni ludzie, ktorzy znalezli tam zajecie zrobia po
        > zamknieciu tego przybytku?

        Pewnie przeniosą przybytek w inny region miasta
      • tjbazuka Re: Koniec "Stadionu"...... 08.05.07, 13:09
        "ps. Pytanie do empatycznych inaczej - a zastanowiliscie sie
        co Ci biedni ludzie, ktorzy znalezli tam zajecie zrobia po
        zamknieciu tego przybytku?"

        Panie filantrop, spokojna glowa. Oni nie sa tacy biedni jak Ci sie wydaje. Na
        pewno dadza sobie rade gdziekolwiek zostana przeniesieni.
        Zycze im wszystkiego naj i strasznie sie ciesze, ze juz tego burdelu nie bede
        wiecej ogladal. Krzyzyk wam na droge fajansiarze!
        • poprioniony Re: Koniec "Stadionu"...... 08.05.07, 13:18
          > Krzyzyk wam na droge fajansiarze!

          Dziekuje za wypowiedz panie pitekantrop.
          • tjbazuka Re: Koniec "Stadionu"...... 08.05.07, 13:36
            to miales tam swoj stragan?
            • poprioniony Re: Koniec "Stadionu"...... 08.05.07, 13:43
              Tak, 30m od tej latarni pod ktora dorabiasz do kuroniowki.
              • tjbazuka Re: Koniec "Stadionu"...... 08.05.07, 14:11
                poprioniony napisał:

                > Tak, 30m od tej latarni pod ktora dorabiasz do kuroniowki.

                Slaba risposta.Postaraj sie lepiej chle,chle,chle!
    • skiela1 Re: Koniec "Stadionu"...... 08.05.07, 14:23
      Co sprytniejsi wykupuja juz budki na bazaze Rozyckiego.
      Robia to -jak mowia 'aby przetrwac'.
      I bardzo dobrze,moze 'Rozycki przy okazji odzyje'-tam jest miejsce na handel.
      • kriss67 Re: Koniec "Stadionu"...... 08.05.07, 14:32
        Czesto przechodze koło Różyka - dogorywające centrum stołecznego handlu sprzed
        latsad
      • yannis Re: Koniec "Stadionu"...... 08.05.07, 16:19
        skiela1 napisała:

        > Co sprytniejsi wykupuja juz budki na bazaze Rozyckiego.
        > Robia to -jak mowia 'aby przetrwac'.
        > I bardzo dobrze,moze 'Rozycki przy okazji odzyje'-tam jest miejsce na handel.
        >
        Słyszałam, że ceny miejscówek na Różyckim ostatnio poszły ostro w górę smile))
        • skiela1 Re: Koniec "Stadionu"...... 08.05.07, 17:23
          yannis napisała:

          > skiela1 napisała:
          >

          > Słyszałam, że ceny miejscówek na Różyckim ostatnio poszły ostro w górę smile))

          Prawie jak na gieldzietongue_out
    • szarex Re: Koniec "Stadionu"...... 08.05.07, 17:58
      Z rozpędu przeczytałem: Koniec "Salonu"
    • leez5 Re: Koniec "Stadionu"...... 09.05.07, 15:17
      Podobno na Bialolece dostali miejsce.
      • skiela1 Re: Koniec "Stadionu"...... 09.05.07, 18:35
        ale oni nie chca Bialolekismile)
        • martuha Re: Koniec "Stadionu"...... 09.05.07, 19:01
          ja sie ciesze. jakos nigdy nie palalam namietnym uczuciem do miejsca, w ktorym
          zostalam napadnieta i okradziona. i wreszcie obskurny i oblesny dworzec stadion
          zniknie z powierzchni ziemi.
          • azyata Dworzec "Stadion' 11.05.07, 13:48
            (PKS) to istotnie nieprzyjemne miejsce, ale często (kilka razy w roku) stamtąd
            jeżdżę na najbliższy wschód (powiat sokołowski).
            Nie wydaje mi się, aby ta instytucja mogła upaść. Wręcz przeciwnie, wielki i
            nowoczesny stadion i ośrodek sportowy potrzebował będzie jakiegoś powiązania
            komunikacyjnego z resztą stolicy i kraju. Dworzec PKS był podduszony przez
            bazar, z żałosną infrastrukturą - w porównaniu z warszawskim nawet prymitywny
            sokołowski wydawał się europejski, choćby ze względu na przestrzeń, na jakiej
            mogły manewrować autobusy.

            Na pewno trudno będzie handlowcom znaleźć podobnie dobrze skomunikowane
            (autobusy miejskie i międzymiastowe - kolej - tramwaj) miejsce w samym centrum
            Warszawy. ale teraz jest okazja stworzenia tam okolicy przyjaznej dla
            mieszkańców i przyjezdnych nie tylko ze względu na niskie ceny i bogatą ofertę
            towarów. Po drugiej stronie Alei Zielenieckiej jest fajny park, to moze i na
            zachód od niej powstanie coś przyjemnego?

            pzdr
    • sibeliuss Re: Koniec "Stadionu"...... 09.05.07, 22:17
      Obejrzałem na TVP3 program o likwidacji Stadionu.
      Nie neguję, że wielu kupców i wytwórców żyje z handlu w tamtym miejscu. Nie
      zgodzę się tylko z jednym stwierdzeniem, że wszyscy utrzymujący się z tego
      handlu są uczciwymi podatnikami. Chciałbym zobaczyć tą podatniczą uczciwość.
      • tjbazuka Re: Koniec "Stadionu"...... 09.05.07, 23:30
        Według Bożenny Kolby, prezes Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Kupców i Drobnej
        Wytwórczości, najlepsza lokalizacja to hale przy Świderskiej - wielkie, z
        dobrym dojazdem i podłączonymi już mediami.

        gdzie jest ta Swiderska?
        • grzegorz_zz Re: Koniec "Stadionu"...... 11.05.07, 00:11
          Jest to na terenie dawnej "fabryki domów" na Tarchominie. Obok będzie budowany
          Most Północny i jego trasa.
    • adhamah Re: Koniec "Stadionu"...... 10.05.07, 08:04
      nigdy tam nie byłem i nie żałuje
      nie bede tesknil wink
    • poranna-kawa Re: Koniec "Stadionu"...... 10.05.07, 08:33
      Ostatnio miałam okazję być na Różyckim - pustki ...
      Wszyscy się nie zmieszczą na tym zapomnianym bazarku, a chętnych na pewno
      będzie wielu. Tak samo jak amatorów okazji i tańszych zakupów "z pierwszej
      ręki" ze Stadionu.

      Często przejeżdżam wzdłuż Stadionu na rowerze ... jedno jest pewne - na pewno
      będzie tam niedługo czysto i może doczekamy się ścieżki z prawdziwego zdarzenia.
    • kriss67 Re: Koniec "Stadionu"......- wiesci z wczoraj 11.05.07, 12:35
      "Chcemy zostać dłużej na stadionie, a potem przenieść się na teren przy Dworcu
      Wschodnim - nadal żądają kupcy z Jarmarku Europa. - To niemożliwe - powtarzają
      kolejarze
      Protestujący kupcy na TorwarzeSetki kupców pojawiły się wczoraj na Torwarze i
      oblegały siedzibę Centralnego Ośrodka Sportu, właściciela Stadionu
      Dziesięciolecia. To była ich reakcja na decyzję ministra sportu Tomasza Lipca.
      W środę podtrzymał on wcześniejsze zapowiedzi, że handel na Jarmarku Europa
      kończy się z dniem 30 czerwca, bo trzeba przyspieszyć budowę Narodowego Centrum
      Sportu. Domagali się, by mogli zostać na stadionie dłużej, a wewnątrz gmachu
      ich przedstawiciele prowadzili negocjacje z władzami COS.

      - Obiecują, że nam pomogą - mówiła po wyjściu ze spotkania Lucyna Kwiatek,
      prezes Stowarzyszenia Kupieckiego "Stadion". - Że porozmawiają z ministrem
      sportu i poproszą go o przedłużenie nam pobytu na stadionie.

      Reakcje tłumu były mieszane. Odezwały się i brawa, i gwizdy. - Jest nadzieja -
      mówili jedni. - Puste gadanie - komentowali inni.

      O losie Jarmarku Europa na Stadionie debatowała też wczoraj Rady Warszawy.
      Wiceprezydent stolicy Andrzej Jakubiak wymienił radnym wszystkie miejsca, które
      ratusz dotychczas zaproponował kupcom na przeprowadzkę: od Koziej Górki, przez
      Zawady, po tereny przy Dworcu Wschodnim i hale po fabrykach materiałów
      budowlanych w Białołęce. Przyznał też, że na żadne z nich nie będą w stanie się
      przenieść do 30 czerwca. A tego, które sobie wybrali (przy Dworcu Wschodnim),
      nie chce im oddać PKP, bo planuje tam swoje inwestycje.

      Potwierdził to wczoraj Jarosław Adwent z zarządu kolei: "Tereny sąsiadujące z
      Dworcem Wschodnim przy Kijowskiej są niezbędne dla Grupy PKP. Posłużą one do
      przebudowy Dworca i planowanej modernizacji linii kolejowej Warszawa - Gdańsk" -
      napisał do "Gazety".

      Marek Makuch z PiS zażądał od Rady i władz Warszawy konkretnej pomocy dla
      kupców. I, co rzadko się zdarza, zgodzili się z nim radni PO i centrolewicy.
      Wspólnie zaapelowali do premiera o przekazanie kupcom gruntów właśnie przy
      Dworcu Wschodnim; a do ministra sportu, żeby pozwolił im na handel na stadionie
      do czasu rozpoczęcia tam budowy.

      Wiesław Wilczyński, dyrektor miejskiego biura sportu i rekreacji zapowiadał, że
      przed Euro 2012 w Warszawie powstaną: system obwodnic, druga linia metra,
      stadiony (m.in. Legii, Polonii i Agrykoli), które podczas Mistrzostw Europy
      mają pełnić funkcje obiektów treningowych oraz nowe hotele. Zgłosił też pomysł
      zorganizowania specjalnych stref przystadionowych, w których ze względów
      bezpieczeństwa poruszaliby się tylko kibice zmierzający na mecz. - Coś takiego
      widziałem podczas mistrzostw świata w Japonii i Korei Płd. - wyjaśniał.

      Radni powołali specjalną komisję, która będzie monitorować przebieg wszystkich
      tych inwestycji.


      Źródło: Gazeta Wyborcza - Stołeczna"


      Pozdro
      Krzysztof
    • kriss67 Re: Koniec "Stadionu"......wieści z dzis..... 16.05.07, 15:54
      "Pierwsza rozsądna propozycja dla handlujących na Stadionie Dziesięciolecia -
      dość szybko mogliby się przenieść do starych hal przy ul. Instalatorów między
      Szczęśliwicami a Okęciem. Ale kupcom się to nie podoba

      Dokąd można by przenieść bazar z PragiDo 30 czerwca z powodu budowy Narodowego
      Centrum Sportu na Euro 2012 muszą opuścić Stadion Dziesięciolecia. Tereny przy
      ul. Instalatorów jako najlepsze wskazał im wczoraj wojewoda mazowiecki Jacek
      Sasin. Chodzi o działki w pobliżu dawnej giełdy kwiatowej, którymi zarządza.
      Zajmują je dwa przedsiębiorstwa państwowe - Warszawska Centrala Materiałów
      Budowlanych i Warszawskie Przedsiębiorstwo Kamienia Budowlanego "Kam". Pierwsze
      nic już nie produkuje, ponadośmiohektarowy teren z halami wynajmuje prywatnym
      spółkom głównie jako magazyny.

      Byliśmy tam wczoraj. Przemysłową okolicę przecinają tory WKD i linii Warszawa -
      Radom. Po drugiej stronie wykopu kolejowego, na Szczęśliwicach, powstają nowe
      osiedla. Hale są stare, wyglądają na zniszczone. W dni powszednie co 20-30
      minut dojeżdża autobus 128.

      To tu miałby się przenieść bazar ze Stadionu Dziesięciolecia. - Najemcy hal w
      dużej części zamierzają opuścić to miejsce, bo mają nowe budynki. Inni
      podpisali umowy na czas nieokreślony z trzymiesięcznym wypowiedzeniem. A część
      terenu jest pusta. Hale spełniają warunki potrzebne do użytkowania, choć
      wymagają remontu. Kupcy z Jarmarku Europa mogliby się tu przenieść naprawdę
      szybko - zapewnia Sławomir Sowiński, dyrektor Warszawskiej Centrali Materiałów
      Budowlanych.

      Dodatkowe dwa hektary chce udostępnić kupcom przedsiębiorstwo Kam. -
      Wykorzystaliby te grunty na parking czy magazyny. Moim zdaniem działka przy ul.
      Instalatorów to najlepsze miejsce z proponowanych im przez miasto i wojewodę -
      przyznaje Grzegorz Breski, zarządca komisaryczny firmy.

      Jednak handlującym na Jarmarku Europa taki pomysł się nie podoba. - Bo jest tam
      trudny dojazd, a ul. Grójecka jest ciągle zakorkowana - mówi Lucyna Kwiatek z
      Kupieckiego Stowarzyszenia "Stadion". - I za ciasno. Tam mogłoby się zmieścić
      zaledwie 500-600 kupców, a jest ich kilka tysięcy - dodaje Cezary Bunkiewicz,
      wiceprezes Polskiego Domu Gospodarczego, drugiego co do wielkości
      stowarzyszenia kupieckiego ze Stadionu. - Zresztą teren wygląda okropnie, a
      niedaleko jest konkurencja, Hala Banacha - podsumowują inni.

      Kupcom wciąż marzy się przeprowadzka w okolice Dworca Wschodniego. Jednak kolej
      planuje tam inwestycje. Handlujący poprosili więc o pomoc ratusz, radnych i
      wojewodę. Ten ostatni rozwiał wczoraj ich nadzieje. - Rozmawiałem z zarządem
      PKP i doszliśmy do wniosku, że na terenie Dworca Wschodniego nie ma miejsca na
      bazar - powiedział Jacek Sasin. A rzecznik ratusza Tomasz Andryszczyk przyznał,
      że w tej sprawie miasto nic więcej nie może już zrobić.

      Co dalej? - W środę stowarzyszenia ze Stadionu znów się spotkają i spróbujemy
      wybrać najlepszą wspólną lokalizację - zapowiada Cezary Bunkiewicz.

      Komentarz Wojciecha Tymowskiego

      Dobrze, że wojewoda powiedział wczoraj kupcom ze Stadionu, że nie mają co
      marzyć o przeniesieniu bazaru pod Dworzec Wschodni. Propozycja zrobienia tam
      targowiska, nieodpowiedzialnie rzucona przez urzędników ratusza, zamąciła w
      kupieckich głowach, rozbudziła nierealne nadzieje. Tymczasem rejon Dworca
      Wschodniego ma być gruntownie przebudowany, ma tam powstać m.in. sąsiadujący z
      koleją nowoczesny zadaszony dworzec autobusowy przeniesiony ze Stadionu. To
      szansa na poprawienie wizerunku części Pragi. Gotowy już projekt planu
      zagospodarowania tej okolicy pokazuje, że tam ma być Europa, a nie Jarmark
      Europa.

      Wojewoda zasłużył na pochwałę także za pomysł ulokowania bazaru przy ul.
      Instalatorów. To pierwsza realna propozycja, z przygotowaną orientacyjną
      wizualizacją nowych bazarów. Zarządzające tym terenem firmy, które podlegają
      wojewodzie, zostały o jego planach powiadomione i we wpuszczeniu tu kupców
      widzą dobry interes. Wprawdzie nie wszyscy się pomieszczą, ale nikt nie
      obiecywał, że gigantyczny bazar odrodzi się gdzieś w jednym miejscu. Kupcy,
      którzy na propozycję wojewody znów zareagowali z niechęcią, powinni o tym
      pamiętać. Chcą - jak na bazarze - wytargować jak najwięcej, ale czasu na
      dobijanie targu coraz mniej.


      Źródło: Gazeta Wyborcza - Stołeczna'

      Pozdro
      Krzysztof
    • kriss67 Stadionowa segregacja rasowa...... 17.05.07, 10:01
      "Tylko polscy kupcy z Jarmarku Europa będą mieli prawo pozostać na Stadionie
      Dziesięciolecia trzy miesiące dłużej - zdecydował wczoraj minister sportu
      Tomasz Lipiec

      - Decyzja o nie przedłużeniu umowy ze spółką Damis, dzierżawcą terenu na
      Stadionie jest nieodwołalna i wygasa 30 czerwca - zakomunikował wczoraj
      minister sportu. - Ale kupcy będą mogli handlować na błoniach dłużej,
      zawierając tzw. umowy pomostowe bezpośrednio z zarządzającym terenem Stadionu
      Dziesięciolecia Centralnym Ośrodkiem Sportu.

      Handlujący ucieszyli się, ale po chwili okazało się, że nie wszyscy. - Umowy
      pomostowe będą podpisywane tylko z polskimi, legalnymi kupcami, a raczej z
      przedstawicielami ich stowarzyszeń - obwieściła "Gazecie" Katarzyna
      Doraczyńska, rzecznik ministerstwa sportu.

      - Reszta jest nielegalna? - zapytałem.

      - Z tego, co wiem, to tak - odpowiedziała pani rzecznik.

      Ustaliliśmy, że jest w błędzie. Według Bogdana Tomaszewskiego, prezesa spółki
      Damis, wśród 4 tys. podmiotów gospodarczych wynajmujących teren Stadionu
      Dziesięciolecia jest ok. 700 obcokrajowców, głównie Wietnamczyków, którzy w
      znakomitej większości pracują legalnie.

      - Mają numery regon, abonamenty na najem stoisk, płacą czynsz. Pracują na
      takich samych zasadach jak polscy kupcy - mówi prezes Tomaszewski.

      Decyzję ministra sportu obcokrajowcy uważają za niesprawiedliwą. - Do Polski
      przyjechałem dziesięć lat temu, bo uznałem ten kraj za demokratyczny. Chciałem,
      by traktowano tu nas jak ludzi - mówi Phamtruong Sow z wietnamskiego
      stowarzyszenia kupców ze Stadionu. - Teraz jest mi przykro, bo wciąż jesteśmy
      uważani za gorszych od Polaków.

      Co zrobią 30 czerwca? - Nie wiem. Tak jak polscy kupcy nie mamy żadnej
      zastępczej lokalizacji. Zostaniemy pewnie jakiś czas bez pracy - twierdzi
      Phamtruong Sow.

      Wcześniej minister sportu podtrzymywał decyzję, że 30 czerwca teren Stadionu
      Dziesięciolecia muszą opuścić wszyscy kupcy, bo trzeba przyspieszyć budowę
      Narodowego Centrum Sportu. Handlujący chcieli zostać dłużej. Przywiązali się do
      tego miejsca, nie znaleźli innej lokalizacji. Na te zaoferowane przez ratusz i
      wojewodę z różnych przyczyn nie zdążyliby się przenieść do 1 lipca.

      Zaproponowali więc, że opuszczą koronę stadionu, ale pozostaną dłużej na tzw.
      błoniach: między Dworcem Stadion, ul. Zieleniecką i nasypem kolejowym, bo tam
      nie będą przeszkadzać we wstępnych pracach budowlanych.

      Aby uzyskać na to zgodę, polskie stowarzyszenia kupieckie naciskały na
      prezydent Warszawy, Hannę Gronkiewicz-Waltz, radę miasta, wojewodę
      mazowieckiego, premiera.


      Źródło: Gazeta Wyborcza - Stołeczna"


      Pozdro
      Krzysztof
      • tjbazuka Re: Stadionowa segregacja rasowa...... 17.05.07, 10:29
        """""Przywiazali sie do
        > tego miejsca, nie znaleźli innej lokalizacji. Na te zaoferowane przez ratusz
        i
        > wojewodę z różnych przyczyn nie zdążyliby się przenieść do 1 lipca.
        >
        > Zaproponowali więc, że opuszczą koronę stadionu, ale pozostaną dłużej na tzw.
        > błoniach: między Dworcem Stadion, ul. Zieleniecką i nasypem kolejowym, bo tam
        > nie będą przeszkadzać we wstępnych pracach budowlanych.""""""""""""

        No nie kuzwa!!. Co to jest?. Oni jeszcze proponuja? .Bo co, bo przywiazali sie
        do tego miejsca??. A kogo to do ch@ja ciezkiego obchodzi!!!.
        Mdli mnie. Ja zaczynam wpadac w jakis marazm jak czytam temat Xlecia.
        No i ta akcja z Wietnamczykami. Brawo.
        Teraz Polskasad(

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka