skiela1
22.06.07, 23:43
Przychodzi taki czas, że trzeba opuścić rodzinne gniazdo, wyfrunąć z niego i
się usamodzielnić. Z jednej strony ulga, bo nikt nie będzie rano wypominał, o
której to się wróciło po imprezie do domu, a z drugiej odpowiedzialność za
siebie, zarabianie na czynsz i rachunki.
Nigdy nie ma odpowiedniego momentu na wyprowadzenie się z rodzinnego domu, by
zacząć życie na własnych rachunek. Zawsze towarzyszą temu wydarzeniu skrajne
emocje. Radość, że wreszcie będzie można się cieszyć swobodą, bez
obserwujących każdy ruch rodzicielskich spojrzeń. Smutek, że nie ma się do
kogo odezwać, zwrócić o pomoc, nie ma kogo się poradzić. Lądowanie w nowym
życiu może być twarde lub miękkie. Ale czeka ono każdego.
www.kafeteria.pl/przykawie/obiekt.php?id_t=519