crista_lia
16.09.07, 13:34
No i stało się! Nieszczęścia chodzą parami. Otwieram pralkę, wyciągam po
kolei: dresik, bluzeczkę w kolorze blue... Chwila, chwila. Co to za kolor?
Zaczynam nucić "Aaaa, kotki dwa, szaro bure obydwa".
-Nic to,- myślę,- Stara już była. Nic nie zepsuję mi niedzielnego przyjęcia na
nowym Forum!
O, a to co?! Małe słodkie koronkowe petit w kolorze kremówki z cukierni
przypomina teraz... Przemilczę, bo mogę użyć takich słów, które zgorszą
czytelników. Siadam na brzegu wanny i zaczynam szlochać.
Czyż nie jest czasami tak i z naszymi złudzeniami, wyobrażeniami o pewnych
osobach i o nas samych? Sąsiedztwo niepasujących okoliczności lub ludzi po
prostu je niszy. I wszystko wychodzi w praniu!