Dodaj do ulubionych

Para to 2, a nie 1+1

17.09.07, 20:40
Mam wrażenie, że osoba którą dobrze znam nie traktuje dwojga ludzi jako pary
tylko jako dwoje oddzielnych ludzi.
Obserwuj wątek
    • dwa-filary Re: Para to 2, a nie 1+1 17.09.07, 20:50
      to smutne,muszą być dwie połowki ,które tworzą jedność
      • sibeliuss Re: Para to 2, a nie 1+1 17.09.07, 20:57
        Zawsze postrzegam parę jako całość. Naturalnie nie muszę obojga lubić, ale skoro
        lubię jedno to drugie staram się uwzględniać w planach, rozmowach etc.
        • dwa-filary Re: Para to 2, a nie 1+1 17.09.07, 21:13
          bo tak być powinno.
          • sibeliuss Re: Para to 2, a nie 1+1 17.09.07, 21:15
            dwa-filary napisała:

            > bo tak być powinno.

            Mi również tak się wydaje.
    • skiela1 Re: Para to 2, a nie 1+1 17.09.07, 21:13
      Dopiero co znajoma mi opowiedala,ze byla na fajnym weselu na ktore to jej corka
      byla zaproszona ale...bez uwzglednienia partnera (a dobrze wiedza ,ze sa razem i
      go znaja).
      Dziewczyna po prostu olala wesele bez zbednych pytan.
      • dwa-filary Re: Para to 2, a nie 1+1 17.09.07, 21:17
        "Fajni" Ci gospodarze wesela,napewno znają ogładę towarzyską i pewnie byli bardzo oburzeni ,że nie przyszła.....Och ,głupich nie sieją,sami się rodząsad
        • skiela1 Re: Para to 2, a nie 1+1 17.09.07, 21:20
          bardzo fajniuncertain
          dzien przed weselem jeszcze dzwonili zeby sie upewnic czy moga policzyc jako
          "jeden talerz".
          • sibeliuss Re: Para to 2, a nie 1+1 17.09.07, 21:41
            skiela1 napisała:

            > bardzo fajniuncertain
            > dzien przed weselem jeszcze dzwonili zeby sie upewnic czy moga policzyc jako
            "jeden talerz".
            >
            I wtedy przemilczała? Dziwna jakaś smile
            • skiela1 Re: Para to 2, a nie 1+1 17.09.07, 21:50
              sibeliuss napisał:


              > I wtedy przemilczała? Dziwna jakaś smile
              >
              Nie rozmawiali z nia, tylko z mama.
              • sibeliuss Re: Para to 2, a nie 1+1 17.09.07, 21:54
                Dziwna ta mama.
                • skiela1 Re: Para to 2, a nie 1+1 17.09.07, 22:18
                  sibeliuss napisał:

                  > Dziwna ta mama.

                  tez tak mysle..
                  ja juz bym cos powiedzialatongue_out
                  • sibeliuss Re: Para to 2, a nie 1+1 18.09.07, 19:31
                    I ja nie zmilczałbym, o mojej Mamęcji nie wspomnę.
      • sibeliuss Re: Para to 2, a nie 1+1 17.09.07, 21:38
        skiela1 napisała:

        > Dziewczyna po prostu olala wesele bez zbednych pytan.
        >
        Jeśli nawet go nie lubią, to chyba ich problem.
        • skiela1 Re: Para to 2, a nie 1+1 17.09.07, 21:55
          W Waszym przypadku to juz nie chodzi o lubienie czy nie ,ale oblicze prawdziwej
          tolerancji sie klania.
          (tak mi sie wydaje)
    • agulaszek Re: Para to 2, a nie 1+1 17.09.07, 22:23
      Dla mnie para to 2, ale każde z tej dwójki ma prawo do bycia
      chwilami osobną jednostką.
    • drzazga1 Re: Para to 2, a nie 1+1 17.09.07, 23:40
      Przytoczony przyklad z weselem to skrajnosc, swiadczy o braku
      wychowania zapraszajacych.
      Dla mnie naturalne jest, ze przy takich okazjach zaprasza sie pare,
      ale np. na kawe, do kina itp. juz niekoniecznie.
      Jesli moja przyjaciolka(przyjaciel) ma chlopaka (dziewczyne) to
      staram sie ich polubic, ale nic na sile. Moge lubic jedno z pary, a
      drugie tolerowac, dla mnie pozostaja oni dwiema odrebnymi osobami, a
      nie blizniakami syjamskimi.
      • skiela1 Re: Para to 2, a nie 1+1 18.09.07, 00:04
        To znaczy jak zapraszasz na kawe to tylko jedno z nich?

        jak zapraszam to mowie np.wpadnijcie na kawe, a nigdy w liczbie pojedynczej-
        wiedzac ,ze tworza zwiazek.
        • drzazga1 Re: Para to 2, a nie 1+1 19.09.07, 19:48
          Bywaja tematy, ktore mam ochote obgadac np. tylko z przyjaciolka i
          wtedy z nia umawiam sie na kawe i nigdy sie nie zdarzylo, zebym byla
          zle zrozumiana albo maz/chlopak przyjaciolki czul sie urazony.
          Oczywiscie bywa i tak, ze zapraszam oboje. Jakos to sie samo
          automatycznie reguluje. To samo dotyczy, kiedy ktorys z moich
          przyjaciol ma zone/dziewczyne, choc w tym przypadku staram sie
          bardzo uwazac i na ogol spotykam sie z obojgiem naraz, zeby nie bylo
          niejasnosci typu - niby kolezanka, a moze ona mi mojego poderwac
          chce?
    • mabiwy Re: Para to 2, a nie 1+1 18.09.07, 00:21
      para, to zawsze 1+1, czasami do pary.
      Oddzielne byty, nie jeden organizm.
      • dwa-filary Re: Para to 2, a nie 1+1 18.09.07, 07:20
        Zapraszając do domu na kawę proszę wspólnie,natomiast na babski wieczór zapraszam tylko babę i takie samo prawo ma druga połowa
        • mabiwy Re: Para to 2, a nie 1+1 18.09.07, 11:25
          otóż to. Każde z nich ma też prawo do samodzielnego oddychania i
          oddzielnych przyjemności, nie są sjamskimi zroślakami.
    • weekenda Re: Para to 2, a nie 1+1 18.09.07, 12:11
      Dla mnie para to zawsze 1+1. Dwie osobne, zupełnie inne jednostki,
      które tworzą związek. Każde z nich jest sobą, ma swoje własne
      potrzeby, zwykle różniące się od siebie i często sa zupełnie innymi
      ludźmi.

      Ileż mam takich znajomych gdzie z jedną połową moge gadać godzinami
      a z drugą niekoniecznie... itd itp.

      A zapraszanie pary to już podchodzi po etykietę a nie
      pod "uważanie". Jak się ktoś w stodole urodził to może zapraszać 1/2
      pary. Jego zbójeckie prawo. Może nie znosić tej drugiej 1/2. A co z
      tym zrobi para? To już ich sprawa.
      • dwa-filary Re: Para to 2, a nie 1+1 18.09.07, 18:27
        jest jeszcze kwestia dopasowania się ,są po to kompromisy,zauważ ,że skoro dwoje ludzi jest razem to jest i jakieś uczucie,musi im być dobrze ze sobą,ale można i kota zagłaskać.Jak jest ufność to jest i zrozumianie,nie ma zazdrości /niepotrzebne uczucie/.
      • sibeliuss Re: Para to 2, a nie 1+1 18.09.07, 19:16
        Mnie irytuje, że gdy spotykamy się we troje podczas rozmowy rozmówca mówi do
        mnie, a nie w liczbie mnogiej.
        • dwa-filary Re: Para to 2, a nie 1+1 18.09.07, 19:23
          To trochę tak jakby ta druga osoba była lekceważona,jeżeli chodzi o ogólne sprawy,bo ktoś może mieć sprawę tylko do Ciebie,ale nie w tajemnicy.Och, ta ogłada!!!! smile
          • sibeliuss Re: Para to 2, a nie 1+1 18.09.07, 19:28
            Niestety ogładę i kindersztubę wynosi się z domu smile
            • dwa-filary Re: Para to 2, a nie 1+1 18.09.07, 19:55
              sibeliuss napisał:

              > Niestety ogładę i kindersztubę wynosi się z domu smile


              Zgadzam się w 100 %
              • sibeliuss Re: Para to 2, a nie 1+1 19.09.07, 20:02
                Zatem chyba wiadomo dlaczego żyjemy w takim, a nie innym społeczeństwie/

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka