przeczytane w dzisiejszej prasie:
Bolesne konsekwencje poniosla wlascicielka niemieckiego zoo kolo
Stuttgartu kiedy weszla na terytorium pythona.
Antonia bo tak sie nazywa 57 kilowy dusiciel rzucil sie na Renate
Klosse i postanowil skonsumowac ja ..zaczynajac od glowy.
Tylko dzieki szybkiej reakcji innych pracownikow frau Klosse zostala
uratowana. Jak podaja swiadkowie Antonia miala juz Renate na widelcu
lub raczej w przelyku gdyz glowa biedaczki byla juz w srodku paszczy
gada. Ofiara ataku zostala przewieziona do szpitala gdzie dochodzi
do siebie. A Antonia musiala zadowolic sie zdechlymi szczurami na
sniadanie.
To taka przestroga dla osob co zamierzaja hodowac duze dusiciele

pozdro