Gość: Alexandretta
IP: *.internetia.net.pl
05.11.11, 07:57
Mój 6 miesięczny synek nie chce jeść mleka. Ani mojego, ani modyfikowanego.Odpiersiował się w 4 miesiącu (wył, kopał, gryzł przystawiany do piersi), ale postanowiłam, że będę go karmić mlekiem odciąganym. Szło opornie ale jakoś to mleko jadł. A teraz dramat - mleko je tylko przemycane w kaszkach i w nocy na śpiocha. Jest na 3 centylu (rodzinna tradycja), jego jadłospis wygląda jak poniżej:
00.00 120 ml mleka
4.00 100 ml mleka
9.00 120 ml kaszki jaglanej na mm + 3 łyżeczki owoca
13.00 130 gr papki warzywno-mięsnej
17.00 120 ml kaszki jaglanej na moim mleku z owocami
19.00 150 ml mleka
Ilości nie są zawrotne, apetyt ma zmienny - czasami wsunie 190 gr zupki warzywnej, a czasami zje tylko 5 łyżeczek. Podany schemat to taki "średni" dzień. No i teraz moje pytania:
- chciałabym wyeliminować nocne karmienia, Mały ma już 2 zęby, wychodzą mu kolejne, boję się o próchnicę, poza tym karmienie na śpiocha też nie jest zalecane, ale wtedy będzie w jego diecie strasznie mało mleka.
- proszę o pomoc jak skomponować przykładowe całodzienne menu tak żeby przemycić w nim odpowiednią ilość mleka i zapewnić mu wszystkie potrzebne składniki. Mały chętnie je kaszki, ale przecież jego menu nie może składać się z samych kasz.
- czy jest sens robienia kaszek na moim mleku? Jeśli odpadną nocne karmienia będę miała odpowiednia ilość mleka na przygotowanie kaszek i będę mogła wyrzucić mm, ale słyszałam, że mleko matki przechowywane w lodówce plus rozrabiane z kaszkami traci wiele ze swoich właściwości - czy takie karmienie ma sens?
Jak sobie poradzić z takim antymlekowcem? Będę bardzo wdzięczna za pomoc.