Dodaj do ulubionych

słoiczek czy gotowanie?

01.09.09, 13:45
Witam,
mój synek jutro konczy 6 m-cy.Dotychczas ładnie przybiera,przekroczył już 8,5
kg,karmię go tylko piersią.Chcę wprowadzić nowe jedzenie-zamierzam zacząć od
marchewki,dyni,ziemniaka.Zastanawiam się czy gotować te posiłki włąsnoręcznie
czy sięgnąć po słoiczki.Nie mam przydomowego ogródka,więc niepokoję się o
jakośc warzyw, z drugiej strony i tak z czasem dziecko będzie jeść to, co my,
a więc to, co dostępne w sklepie.Chciałabym też, by zaakceptował smak dań
gotowanych w domu i tych ze słoiczka rózwnież, bo chcę korzystać z "gotowców"
od czasu do czasu.Jak to jest, co jest zalecane, co lepsze?Pozdrawiam!
Obserwuj wątek
    • Gość: słoiki Re: słoiczek czy gotowanie? IP: *.centertel.pl 01.09.09, 17:24
      Wystartuj z gotowymi - będzie łatwiej, małe porcje, dobrze przetarte.
      Oszczędzony czas na przygotowywanie możesz poświęcić dziecku i zabawie z nim.

      Natomiast jak zacznie gryźć to sam będzie miał parcie na lepsze jedzenie niż
      jakieś przemielone słoiki. Na początek możesz mieszać np. mięso (własne
      gotowane) z zupką ze słoiczka. Jak mały będzie starszy to możesz przechodzić na
      własne (i tak będzie chciał jeść to, co wy). Teraz jest jesień, więc owoców w
      brud - tak więc nie masz za dużo powodów, by kupować słoiki z owocami - lepiej
      dawać świeże.
      • Gość: słoki Re: słoiczek czy gotowanie? IP: *.centertel.pl 01.09.09, 17:26
        Jedno uzupełnienie - źle spojrzałem, myślałem, że ma 8,5 (ma 6 mies.). TO
        jeszcze może być trochę wcześnie na nieprzetworzone owoce. Tak więc wchodź
        śmiało w słoiki a w miarę rozwoju zamieniaj na własne.
        • Gość: . Re: słoiczek czy gotowanie? IP: *.chello.pl 01.09.09, 17:50
          >Oszczędzony czas na przygotowywanie możesz poświęcić dziecku i >zabawie z nim.

          Oooo fakt, zaoszczędzi, że ho ho.
          Nie przesadzaj z tym czasem :) ja gotowałam kiedy dziecko spało. A spało kilka
          godzin. Nawet jak spi godzinę albo pół, to można zdążyć z gotowaniem.

          Ale potwierdzam, na początek wystartuj ze słoiczkiem, bo podzielisz sobie mały
          słoik na pół. To praktycznie 2-3 łyżki stołowe. Po miesiącu możesz gotowac
          swoje. Jeżeli boisz się warzyw ze sklepu - kupuj mrozonki. Marchew masz
          pokrojona od razu w kostkę, włoszczyzna do zupy też od razu pokrojona -
          wrzucasz tylko na wrzątek na małą ilość wody - im mniej wody tym lepiej - bo
          woda wypłukuje mikroelementy i witaminy z warzyw. Najlepsze są ugotowane na
          parze - na zwykły garnek kładziesz gazę-zawiązujesz. Albo cedzak/sito metalowe.
          Można też zrobić "rusztowanie" z samych warzyw np. marchwi, na małym rondelku.
          Na początek mielisz blenderem, a potem mielisz coraz mniej. Zostawiasz grudki.
          Na początku dziecko będzie miało silny odruch wymiotny - to naturalne. Musi
          przyzwyczaić się do nowej konsystencji - czy to papka, czy grudki. Ale im
          wcześniej zaczniesz deptać widelcem, tym lepiej. Dziecko nauczy się szybciej
          żuć. Oczywiście nie rób tego w pierwszym miesiącu wprowadzania nowości :)

          Dla przypomnienia - każdy nowy produkt - wprowadzamy 7 dni. Zaczynamy od 2-3
          łyżeczek. ( jak już przebrniesz przez marchew, ziemniaka, dynię, brokuły -
          możesz skrócić do 4-5 dni ;) )
          • Gość: . Re: słoiczek czy gotowanie? IP: *.chello.pl 01.09.09, 17:53
            zapomniałam - do ugotowanych warzyw, na koniec, dodaj łyżeczkę oleju
            bezerukowego albo łyżeczkę masła (o ile znajdziesz masło). Z olei polecam
            bezerukowy rzepakowy. Żadna najlepsza oliwa z oliwek, nie sięga mu do pięt.
    • joanna.czerwinska Re: słoiczek czy gotowanie? 11.09.09, 11:56
      Witam!
      Rozumiem Pani dylemat. Nie jest łatwo podjąć jednoznaczną decyzję. Zarówno
      jeden, jak i drugi sposób karmienia ma swoich zwolenników i przeciwników, swoje
      dobre i gorsze strony. Decyzja należy do Rodziców. Myślę,że w początkowym
      okresie rozszerzania diety produkty słoiczkowe bardzo ułatwiają Mamie życie, dla
      Dziecka również jest to korzystne rozwiązanie. Bywa,że niektóre niemowlęta
      zupełnie nie tolerują gotowych produktów, wtedy sytuacja jest jasna - pozostaje
      gotowanie we własnym zakresie. Można wówczas skorzystać z oferty sklepów
      ekologicznych i tam zaopatrywać się w produkty do przygotowywania posiłków.
      Pozdrawiam
      Joanna Czerwińska
      • Gość: ahinsa Re: słoiczek czy gotowanie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.09.09, 00:41
        Przyznam sie, ze ja podaje na zmiane- raz wlasne (z ogrodu dziadkow), raz ze
        sloika ( w przyplywie desperacji).

        Mrozonki ze sklepu mozna chyba uznac za warzywa produkowane na skale
        przemyslowa, wiec co do ich jakosci mialabym jednak zastrzezenia..

        A i tak mlody najbardziej uwielbia jablko. Surowe. Najchetniej to, ktore ja
        wlasnie jem, ewentualnie takie do raczki. Przetarte/skrobane wypluwa.

        Kieruje sie rozsadkiem, umiarem i intuicja.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka