wreszcie-chudne
14.03.10, 14:10
Dziewczyny (i mężczyźni też - ale oni tak nie marudzą ;))- smęcicie, że macie
dość już produktów charakterystycznych dla tej diety, to szukajcie innych z
grup dozwolonych - jak mam dość łososia, to kupuję pstrąga, dorsza czy śledzie
- czy to surowe, wędzone czy gotowane, jak mam dość kurczaka, to kupuję
wołowinę czy szynkę
A jeśli Was nie stać na inne produkty, to kombinujecie z formą przygotowania -
smażenie czy duszenie (oczywiście na pół łyżeczki oleju), gotowanie, pieczenie
w foli, na foli i bez foli.
A ile mamy przypraw - mam zacząć wymieniać za wujkiem Google'm? ;-)
Te przyprawy mogą przecież służyć i do nacierania mięs i do przygotowywania
sosów - oczywiście na bazie jogurtu lub tej nieszczęsnej parafiny.
A ile zup można zrobic na PW - też moglabym wymieniac i skladu i do formy -
warzywa krojone lub w całości, zupa przecierana lub nie, itp itd.
Zatem proszę - uruchomcie wyobraźnię :-), bo w końcu ta dieta jest po to, by
NAUCZYĆ się zdrowo jeść.
Powodzenia i nie poddawać mi się!!