Dodaj do ulubionych

jak zacząć???

30.09.10, 10:07
Witam, chciałabym zacząć tą słynną dietę. trochę brakuje mi silnej woli, bo niestety nie jestem w stanie codziennie cos nowego przygotowywac do jedzenia. Jak mam się nastawić i co robic żeby sie udało? jak ułożyc plan dnia i posiłków. Pomóżcie proszę. może wasze rady pomogą mi przezwyciężyć strach przed poczatkiem walki.
Obserwuj wątek
    • dorcia1234 Re: jak zacząć??? 30.09.10, 10:24
      zacząć od przeczytania książki.
      A potem zobacz w wątkach przyszpilonych pomysły na posiłki. I nikt nie mówi że masz codziennie coś innego gotować. Spokojnie możesz robić na dwa dni, albo większą porcję i zamrozić - a potem wyciągasz z zakamarków zamrażalnika i tylko podgrzewasz
    • el_capricho Re: jak zacząć??? 30.09.10, 11:59
      ja dopiero zaczynam, ale mam taką filozofię: w czasie diety jedzenie W OGÓLE nie ma dostarczać przyjemności, tylko pełnić funkcję czysto odżywczą. do czasu zakończenia diety trzeba sobie znaleźć inne źródła satysfakcji (salon odnowy, książki, muzyka, czy co tam kto lubi). posiłki muszą być takie, żeby dało się je zjeść bez wstrętu, więc wcale nie muszę codziennie jeść czegoś nowego. mam w lodówce, za radą PD sporo dozwolonych produktów i kiedy jestem głodna, po prostu sięgam po jeden z nich i zjadam, możliwie w stanie saute. dzięki temu ograniczam do minimum czas potrzebny na przygotowanie i myślenie o jedzeniu. wrażenie jest takie, jakbym się od jedzenia po prostu uwolniła.
      • karolinazajac Re: jak zacząć??? 30.09.10, 14:44
        I myślisz, że wytrzymałabyś tak kilka miesięcy?
        Konieczna jest różnorodność posiłków,oczywiście w dozwolonym zakresie. Trzeba mieć w lodówce coś do przekąszenia na szybko, np. serki wiejskie, jajka+szynkę do jajecznicy, puszkę tuńczyka, ale do całodziennego żywienia to nie wystarczy. Żeby się za szybko nie znudzić, warto sobie zrobić spis dozwolonych posiłków (obiady, przekąski, śniadania) i wybierać to, na co się ma ochotę. I nie ograniczać się tylko do piersi z kurczaka, ale czaem wołowinkę, czasem rybę, czasem mielone z udźca indyczego, czasem jakąś zupkę - i najlepiej gotować to samo dla całej rodziny, i niedukającym dodawać jakieś ziemniaki, ryż, surówki.
        Byłam na drugiej fazie pół roku, więc wiem co mówię!
        • maniusza el_capricho 30.09.10, 14:52
          moim skromnym zdaniem nie jest to dobra filozofia. trzeba sobie urozmaicać posiłki, szukać nowych smaków inaczej szybko polegniesz albo po diecie rzucisz się na jedzenie.
          tez kiedyś tak myslałam i poległam. dziś eksperymentuję szukam nowych smaków, zmieniam "normalne" przepisy, zwłaszcza w weekend gdy mam czas
          dzięki temu tracę czasem to paskudne wrażenie bycia na diecie :)
        • el_capricho Re: jak zacząć??? 02.10.10, 15:42
          różnorodność tak, oczywiście. choćby dla zdrowia. ale przyjemność już niekoniecznie. zwlaszcza, że niestety pyszne to to nie jest :(
      • nancy_callahan Re: jak zacząć??? 30.09.10, 15:04
        el_capircho
        Twoja filozofia jest zdecydowanie błędna i totalenie sprzeczna z założeniami dr Dukana!
        Dieta jest tak skoponowana i ejj założenia są takie, że dzięki braku ograniczeń ilościowych i stopniowemu wprowadzaniu nowych grup produktów jedzenie ma być smaczne, bardzo smaczne i wprawiać w zadowolenie...
        Nie wróżę sukcesu nikomu, kto będzie je raktował jako zło konieczne i zjadał co trzeba bez satysfakcji i z zaciśniętymi zębami - to jest właśnie wada tych wszytskich ciet ograniczającyh ilość spożywanych kalorii, nie ma się żadnej przyjemności z jedzenia.
        Na Dukanie jest dokładnie odwrotnie.
        Masz mieć przyjemność z jedzenia i z przyjemnością oraz bez wyrzutów sumienia z niej korzystać, bo to co jesz jest smaczne, zdrowe i bez ograniczeń dozwolone.
        To na tym polega istota sukceu tej diety.
        Nie wierzę w ogóle w to, że ktoś może wytrrymać na Dukanie wciskając w siebie dzień w dzień przez kilka meisięcy niesmaczne, nieprzyprawione gotowane mięso na przemian z wybą na parze.
        Wtedy na pewno będzie pokusa żeby zgrzeszyć i sie zgrzeszy i to nie raz.
        A jeśli przygotujemy sobie smaczne, kolorowe, pachnące przyprawami wykonane z dozwolonych produktów posiłki i do tego osłodzimy życie dozwolonymi deserami to ta dieta to niemal sama przyjemność....
        • el_capricho Re: jak zacząć??? 02.10.10, 15:49
          Nancy, nie da się zrobić, żeby to było NAPRAWDĘ smaczne. od lat nie jem złych węglowodanów, więc słodycze czy pieczywo nie są dla mnie żadną atrakcję, ale jedzenie bez tłuszczu smakuje jak papier. poza tym obiad czy kolacja bez wina dla mnie mogą nie istnieć, więc naprawdę wsuwam to dukanowe jedzonko tak po prostu bez emocji, 5 minut i po krzyku. za to staram się robić inne fajne rzeczy w zamian.
      • anja_maciejka Re: jak zacząć??? 30.09.10, 18:41
        Ja powiem krótko(tym razem;) ) Juz tu kiedyś był ktos taki , kto z kolei twierdził,że "odchudzanie musi boleć". I zgadnij co? My zostałyśmy, jej już nie ma daaaawno.
        • el_capricho Re: jak zacząć??? 02.10.10, 15:59
          boleć nie musi. ale przyjemne być nie może - z definicji :). dla mnie wystarczy jeśli da się posiłek zjeść bez wstrętu. jeśli w dodatku nie jestem głodna, to jest zupełnie OK.
          • madzioreck Re: jak zacząć??? 02.10.10, 16:04
            > boleć nie musi. ale przyjemne być nie może - z definicji :)

            Ale dlaczego?
            • el_capricho Re: jak zacząć??? 02.10.10, 18:43
              > Ale dlaczego?

              przecież dietujemy dlatego, żeśmy z tymi przyjemnościami przesadziły wcześniej... i teraz trzeba na jakiś czas dać sobie z nimi spokój, na tym polega każda dieta, czyż nie?
              no i pokaż mi takiego, kto dla samej przyjemności stosuje Protal :-))
              • madzioreck Re: jak zacząć??? 02.10.10, 19:42
                Dla SAMEJ przyjemności nie, ale jeśli komuś dietuje się przyjemnie i przypadkiem smakuje mu to, co je, to chyba tylko się cieszyć... choć niektórzy lubią zadawać sobie pokutę ;)
    • iberka Re: jak zacząć??? 30.09.10, 15:22
      jakbym miała sobie układąc plany żywnieniowe to nie zaczęłabym na pewno tej diety. Ja jestem zbyt roztrzepana aby sobie układać jadłospis. jem to na co akurat mam ochotę albo robię jedzenie z tego co kupiłam i jest w lodówce i chudnę więc jest ok bez planów ;P

      iza
    • rubeus Re: jak zacząć??? 30.09.10, 15:58
      po prostu sobie powiedzieć, że się chce schudnąć i wytrwać początkowe 3 tyg na diecie, a potem idzie samo :-) wpada się w rytm. I naprawdę polecam iść rytmem 1:1 nie trzeba zbytnio planować na nim :-)

      Ja jem kiedy jestem głodny - mniej więcej co 3-4 godziny z większą przerwą między II-gim śniadaniem a adem

      Śniadanie - to różnie zależy co mam w lodówce i na co w danym dniu mam ochotę.
      albo chudy biały ser rozciapciany z kilkoma łyżkami jogurtu +słodzik +cynamon
      albo kilka plasterków chudej wędliny drobiowej lub wołowej, ew. rybka wędzona +serek wiejski


      II-gie śniadanie - zazwyczaj w pracy kawałek kurczaka lub wędliny + w dni warzywne ogóras i pomidorki a do tego kawałek 'peiczywa' otrębowego

      obiad - gotuję/przyrządzam sobie niektóre potrawy na zapas na dni warzywne i na dni czystych protein, tak aby sobie je po prostu odgrzać/wyjąć z lodówki.
      Gulasz, pulpety drobiowe, klops z wołowiny, kurak +ew jakiś deser

      kolacja - zależnie od nastroju- jogurt, wędlinka, serek homo, albo obiado/kolacja

      Warto robić sobie zakupy na zapas, aby było coś w lodówce do zjedzenia dozwolonego na diecie. Nie ma nic gorszego niż pusta lodówka, albo wypełniona przez innych domowników produktami niedozwolonymi.
    • piergiorgio Re: jak zacząć??? 30.09.10, 16:14
      ja troche o czym innym, ale tez na temat jak zacząć, bo wydaje mi sie ze źle zaczynam. Jestem na diecie dopiero od tygodnia, a już patrzę wilkiem na domownikow, ze za tlusto jedza i niedlugo dostaną zawału, obsesyjnie sie ważę (1-4x dziennie), czytam CAŁE forum dukanowe, poza tym wydaje mi się,żę za dużo jem. dzis juz wtrząchnęłąm pieczoną pierś z indyka z jogurtem 0% i rolkę łososia z serkiem 0%, a teraz jeszcze poprawiłam wędzoną rybą z innym serkiem 0%, a jest u mnie dopiero 10 rano. Siedze w domu i uczę się, może to dlatego :-/
    • madzioreck Re: jak zacząć??? 30.09.10, 18:34
      Doskonale rozumiem, co czujesz, bo ja przed wyjściem na pierwsze dukanowe zakupy, kiedy już klamka zapadła... rozryczałam się w przedpokoju. Mąż patrzył zbaraniały, bo żona NIGDY nie płacze... ;)

      Naucz się na moim błędzie i wyluzuj, mój strach okazał się całkowicie niepotrzebny. Nie podchodź do diety z nastawieniem, że na pewno się uda i będziesz jeść same bezpłciowe, niesmaczne rzeczy, bo to nieprawda :) Gdyby tak było, to mąż chudzielec nie wyżerałby mi dokładnie wszystkiego, co zrobię po dukanowemu, od sałatki z tuńczyka, przez pieczone w przyprawach kurczaki, gulasze, gołąbki po desery :D A tymczasem wyżera z własnej, nieprzymuszonej woli, więc musi być dobre :)

      Nie musisz niczego specjalnie układać. Zaopatrz się w różne produkty - serki, twarogi, jajka, ryby, kurczaka czy inne dozwolone mięso, przeczytaj książkę (masz,czy Ci wysłać?), poczytaj nasze przepisy. Listy produktów znajdziesz w wątkach sklepowych - Biedronka, Lidl, Tesco itd.

      Zrób również badania kontrolne, czy wszystko gra ze zdrowiem (krew, mocz, takie tam)

      Naprawdę spokojnie możesz nakręcić się pozytywnie, bo nic strasznego na Ci nie czeka, nie będziesz głodna :) Powodzenia :)
      • mania_aniam Re: jak zacząć??? 01.10.10, 18:44
        Madzioreck wyslalabys mi ksiazke? woodrow@onet.eu - bede b wdzieczna:)
    • szacusia Re: jak zacząć??? 03.10.10, 14:53
      No tak troszkę sobie poczytałam Waszych wypowiedzi, myślę że musze najpierw zrobic pożądną listę zakupów a potem po prostu zacząc, zobaczymy jak mi to pójdzie. trzymajcie kciuki :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka