Dodaj do ulubionych

sposób na zastoje

22.10.10, 19:27
są własciwie dwa
1. Kontynuwać dietę i trzymać się zasad bez względu na wszystko
2. Pożalić się na forum
Trzy dni temu sie pożaliłam, że stoję od ponad 3 tygodni i co? 1,8 kg w ciągu 2 dni. To niewyobrażalne. Powolutku zbliżam się do celu. Mój suwaczek jest boski.
Kocham Was dziewczyny i chłopaki ;)
Obserwuj wątek
    • polka_80 Re: sposób na zastoje 22.10.10, 23:48
      to ja też się pożalę, może i mi pomoże
      stoję i stoję i stoję
    • kamala03 Re: sposób na zastoje 23.10.10, 09:39
      Mój sposób na zastoje jest troszkę inny. Jak mam zastój to na jeden dzień sobie odpuszczam i jem normlnie. Oczywiście nie przesadzając. :-) Ostatnio zjadłam normalny obiad i kawałek tortu, bo to były mojej mamy urodziny. Potem dietę kontynuowałam i zaczęło lecieć w dół, od tej pory zastojów nie mam, ale jestem na diecie dopiero 1,5 miesiąca więc to jeszcze może się zmienić. :-)
    • nomya Re: sposób na zastoje 23.10.10, 09:53
      Jeśli o mnie chodzi, to tak naprawdę nie ma sposobu na żadne zastoje, jeżeli to jest oczywiście faktyczny parotygodniowy zastój a nie chwilowa stabilizacja wagi wynikająca z wcześniejszych ładnych spadków i trwająca tydzień czy dwa. Mogę kombinować z jedzeniem, wyeliminować nabiał całkowicie na rzecz mięsa, a to i tak nic nie daje. Kiedyś mi się wydawało, że jak w trakcie zastoju zjem coś niedozwolonego, to waga ruszy, ale tak naprawdę guzik prawda. Wcale nie rusza, wręcz przeciwnie, pogarszałam swoją sytuację.
      Jedynym wyjściem jest tylko spokojne przeczekanie, bo co mi da wkurzanie się? Jedynie dodatkową frustrację. Staram się teraz spokojnie do tego podchodzić, choć nie powiem, że to nie wkurza ;)
      A już nie daj boże jak skusiłam się na jakiś alkohol, to jak nic 2 dni później na wadze było zdecydowanie więcej, a zrzucanie tego trwało tydzień czy nawet dwa, dlatego słabią mnie posty, w których ktoś się chwali, że wczoraj sobie popił, a dzisiaj hurra, bo ma kilogram mniej. Ciekawe, że na trzeci dzień po wypiciu już się nie chwali, bo sprawa jest oczywista- odwodniony po alkoholu organizm znowu się nawodnił i niestety waga poszła w górę :)
      • duk_duk Re: sposób na zastoje 23.10.10, 11:36
        Ja w takie " zacznę chudnąć jak się nawcinam niedozwolonego" też jakoś nie wierzę ( nie próbowałam na sobie i nie zamierzam). Jedyne rozsądne jest przeczekanie i... działa ;)

        Ok, przyznaję pożarłam na dniu P kotleciki mięsno-kalafiorowe sztuk 2, ale za to chyba w piekle dukanowym się smażyć nie będę :D A waga po dłuuugich prawie 3 tyg ruszyła.. i to z kopyta:D prawie 2 kg dziś na minusie sialala
        • kamala03 Re: sposób na zastoje 23.10.10, 13:04
          Napisałam, że na mnie działa. :-) Na innych wcale nie musi. Ja wolałam ten sposób, bo pewnie jakby mi waga stała jeszcze ze 2 tygodnie to bym stwierdziła, że mam to gdzieś i było by po diecie. Na moje znajome które są na tej diecie ten sposób też działa, ale każdy ma swoją metodę i ja absolutnie nie namawiam. :-)
          • nancy_callahan Re: sposób na zastoje 24.10.10, 10:27
            kamala 03
            mimo wszystko może lepiej nie nazywać grzeszenia "sposobem na zastoje";)
            Zgadzam się z nomy'ą jak jest zastój to nie pozostaje nic tylko cierpliwie czekać, wydaje mi się, że nałożenie wówczas dodatkowych restrykcji typu ograniczenie nabiału na rzecz mięsa czy ograniczenie mleka w proszku może podziałać dodatkowo demotywująco, bo nie dość, że waga nie spada to jeszcze dieta robi się coraz bardziej dokuczliwa.
            Ja mój jeden zastój przeczekałam. Po nim spektakularnego spadku nie było, ale poszło w dół, więc dukam dalej i czekam na efekty, które powoli, ale przychodzą.
            Generalnie lektura forum prowadzi do wniosku, że raczej wyjątkiem i rzadkością są super szybkie i spektakularne spadki wagi, a zasadą powolne tracenie na wadze z zastojami w tle.
            Nieważne jednak jak ważne żeby do wymarzonego celu dotrzeć:)
    • aleksandra_b Re: sposób na zastoje 25.10.10, 13:32
      To ja też się pożalę.

      Przez dwa tygodnie waga pięknie leciała w dół (chociaż najwięcej w fazie uderzeniowej), a teraz od tygodnia stoi. Z lekkimi wahaniami w górę (tak około 0,5 kg w te i z powrotem). :( Spodziewałam się zastojów, ale nie tak szybko. Dołuję się trochę, ale na razie zaciskam zęby. Już przestałam jeść twarożki wieczorem, ograniczyłam inny nabiał (a w ogóle czy jajka to też nabiał?), a tu nic. Ile to może trwać?

      Niech się wreszcie coś zacznie dziać.
      • voxave Re: sposób na zastoje 25.10.10, 13:42
        tylko bez histerii,mi tez stoi,ale czekam cierpliwie aż ruszy dalej---więcej wiary siostry i bracia---
        • aleksandra_b Re: sposób na zastoje 29.10.10, 12:18
          Zaraz tam histeria. ;) Trzeba było się po prostu poużalać. Najważniejsze, że podziałało (nawet jeśli to tylko zbieg okoliczności, to efekt jest ;) ). Na drugi dzień około 1 kg mniej, a teraz codziennie 0,2 kg, czyli tak akurat. :)
    • olgab4 Re: sposób na zastoje 25.10.10, 13:42
      Slonce, z tym pozaleniem sie to dziala :)
      Wczoraj dobre 10 minut żaliłam sie moim (takze dukajacym, tylko ze juz w IV fazie) rodzicielom, ze waga bezczelnie stoi. I co? I dzis poszla w dol ;)
      • mia44 Re: sposób na zastoje 29.10.10, 11:08
        To ja wam się żalę- od tygodnia stoi bezczelna waga! Skoro to ma pomóc to mam nadzieję, że jutro z kilogram ubędzie :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka