sweet_pink
02.11.10, 10:40
Mam w suwaczku wagę z piątku...w sobotę było o 0,1 mniej...w święta nie grzeszyłam i sie pilnowałam (i nie miałam jak zważyć)...a dziś na wadze 76.3. W święta miałam więcej ruchu, bo raz, że spacery po cmentarzach, a dwa że byłam na basenie (20minut spokojnej żabki + sauna).
Focha mam...siedzę i piję gorzką kawę z mlekiem i obrażam sie właśnie na drugie śniadanie po które muszę iść do sklepu.
Poproszę o motywującego kopa w żyć lub pogłaskanie po główce.