Dodaj do ulubionych

Focha na diete mam

02.11.10, 10:40
Mam w suwaczku wagę z piątku...w sobotę było o 0,1 mniej...w święta nie grzeszyłam i sie pilnowałam (i nie miałam jak zważyć)...a dziś na wadze 76.3. W święta miałam więcej ruchu, bo raz, że spacery po cmentarzach, a dwa że byłam na basenie (20minut spokojnej żabki + sauna).
Focha mam...siedzę i piję gorzką kawę z mlekiem i obrażam sie właśnie na drugie śniadanie po które muszę iść do sklepu.
Poproszę o motywującego kopa w żyć lub pogłaskanie po główce.
Obserwuj wątek
    • gosiaczek278 Re: Focha na diete mam 02.11.10, 10:46
      ja Cię po główce pogłaszcze - mam to samo przez tydzień mój M. schudł 1,5 kg a ja przybrałam 1 kg. wiem o co Tobie chodzi, ale nie możemy sie tym przejmować.
      teraz ponowne pogłaskanie - jestes dzielna i super dukasz, skoro w dalszym ciągu pijesz kawkę po dukanowskiemu. trzymaj tak dalej. najważniejsze to sie nie poddawać. moje motto brzmi: nieważne kilogramy, tylko ważne aby ciuch sie robiły za duże worki i było widać w centymetrze a niekoniecznie na wadze!!!!
      jesteśmy dzielne i dobrze nam z tym, że jesteśmy dukanki
      pozdrawiam
    • sloneczkoasia Re: Focha na diete mam 02.11.10, 10:46
      zasuwaj po śniadanie i to już!!!!!
      chyba nie chcesz później mieć zastoju... jak pominiesz posiłek...
      zasuwaj po śniadanko i SMACZNEGO!
    • aleksandra_b Re: Focha na diete mam 02.11.10, 10:46
      <głaszcze po główce> Będzie dobrze, cierpliwości. :) I idź po to drugie śniadanie koniecznie.
    • sweet_pink Dziękuję... 02.11.10, 11:02
      Dziękuję za pogłaskanie :) i za kopy :)
      Wędruje po śniadanie.
      Wymyśliłam, że kupię sobie na pociechę coś i będzie to jakaś dobra herbata....wyżyję się na bogu ducha winnej sprzedawczyni z ulubionego herbacianego i karzę sobie podawać do wąchania mnóstwo rodzajów herbaty..o! (zazwyczaj w herbacianym zostawiam sporo kasy, więc może wszechświat wybaczy mi to okrucieństwo).
    • sweet_pink Re: Focha na diete mam 02.11.10, 12:17
      Grzecznie wcinam tuńczyka z serkiem i papryką...robie do niego obrażone miny.
      Ale herbatę nabyłam grzeszną bo zieloną ze skórką cytrynową. O! Może mi po tym buncie foch przejdzie :)
      • lilka208 Re: Focha na diete mam 02.11.10, 13:08
        bedzie dobrze nie omijaj żadnych posilkow ,smacznego
        • sweet_pink Re: Focha na diete mam 02.11.10, 13:26
          Dzięki :)
          Zaraz sobie życie "osłodzę" herbatą, na lunch zjem łososia, a w domu zrobię jakąś sałatkę z wędzoną kurą (albo upiekę sobie cycka, jeśli nie uda się wędzonego nabyć) i jakoś to będzie :)
          No i porobię obrażone miny do wagi ;)
          • piergiorgio Re: Focha na diete mam 02.11.10, 14:21
            wyjmij z wagi baterie i potrzymaj ją pod wodą, zrób jej wodne tortury, aż zrobi wielkie oczy i pokaże dwa zera. Ja swojej chyba tak zrobie, bo sie jucha w ogole mnie nie boi
            • sweet_pink Re: Focha na diete mam 02.11.10, 14:46
              Moja pokazuje grzecznie zera...dopóki na nią nie wlezę :P
              Będę tupać w rożek, żeby się włączyła i ostentacyjnie wychodzić z pokoju bez ważenia :)
    • sweet_pink Re: Focha na diete mam 03.11.10, 09:47
      No i nic i nic i nic :(
      Zazwyczaj wszystkie diety mi sie na 76kg kończyły....może dlatego organizm uparł się na tych 76 z kawałkiem tkwić. Wrr...zła zła...zacisnę zęby i przetrzymam...szlag by to.
      • elrosa Re: Focha na diete mam 03.11.10, 13:48
        Absolutnie się nie poddawaj :)
        Mnie tak zatrzymało na 69 (i nie dziwota, tyle przez dłuższy czas ważyłam), za to potem, jak już poszło, to jak z kopyta :)
        • sweet_pink Re: Focha na diete mam 03.11.10, 13:53
          Na razie zrobiłam "rachunek sumienia" i widzę, że zaniedbałam popołudniowe posiłki. Wracam na reżim "wtykania" 6 razy dziennie i chyba wyciągnę z zakurzonego kąta kije do nordicu :)
      • makenzen Re: Focha na diete mam 03.11.10, 14:01
        sweet_pink napisała:

        > No i nic i nic i nic :(
        > Zazwyczaj wszystkie diety mi sie na 76kg kończyły....może dlatego organizm upar
        > ł się na tych 76 z kawałkiem tkwić. Wrr...zła zła...zacisnę zęby i przetrzymam.
        > ..szlag by to.

        Otóż to - szlag, szlag, szlag!!! Mój organizm też się uparł i od 3 tygodni widzę 73,70 - 73,30 kg. I ni cholery nie chce być mniej...
        • sweet_pink Re: Focha na diete mam 03.11.10, 14:09
          O zajebista jesteś!! 3 tygodnie na zastoju wytrwać!!
          A mnie tu drugiego dnia roznosi...no aż mi wstyd.
          Właśnie sobie wydumałam, że na zastojach będę sie dopieszczać bez opamiętania...dziś pójdzie w ruch blotko z morza martwego (mama złotą mamę, bo mi z egiptu przywiozła), a jak jutro będę stać to zapisze sie do fryzjera, a jak pojutrze to zapiszę się na rollmasaż, a jak w sobotę nadal to wybiorę się na basen i saunę, a później to jeszcze coś wymyślę...mam nadzieję, że waga ruszy zanim zbankrutuję.
          • makenzen Re: Focha na diete mam 04.11.10, 12:07
            sweet_pink napisała:

            > O zajebista jesteś!! 3 tygodnie na zastoju wytrwać!!

            Dziękuję :) Nie mam wyjścia, więc trwam... zawsze to lepiej stać w miejscu niż ponownie przytyć... a dzisiaj rano wchodzę na wagę i co widzę? Znów to samo: 73,30! A do końca października miało być 72... przedłużyłam sobie deadline do 6 listopada, to już za 2 dni i już widzę, że doopa blada z tego...
            Wymyśliłaś bardzo dobrą metodę na pocieszenie w trakcie zastoju - trzeba siebie rozpieszczać :) Pozdrawiam!
            • sweet_pink Re: Focha na diete mam 04.11.10, 12:45
              Ja też nadal stoję na 76,4. Dziś znowu na zakupy :P
              Już niedługo będą 3 tygodnie diety, a tu zaledwie 2,6 na minusie (choć owszem widać)...ehh..
              • sweet_pink Re: Focha na diete mam 04.11.10, 12:49
                Tylko się pochwalę, że właśnie wydłubałam z sałatki wszystkie suszone pomidory i wywaliłam do śmieci (tylko taka sałatka była dziś dostępna..dobrze że sos zawsze dają oddzielnie). A pomidory suszone to ja kocham, ach kocham...przed dietą wcinałam na słoiki :D
                Tak więc wola walki jeszcze jest :)
    • slonce12 Re: Focha na diete mam 04.11.10, 13:15
      a co jest nie tak z suszonymi pomidorami????????????

      • elrosa Re: Focha na diete mam 04.11.10, 13:33
        Może w oliwie były? Bo takie zwyczajne, chrupiące, to spokojnie można wcinać :P
      • sweet_pink Re: Focha na diete mam 04.11.10, 13:44
        Takie fabryczne ze słoika zazwyczaj siedzą z zalewie z oleju/oliwy i ziół i całe są tą zalewą przesiąknięte i to jest z nimi bardzo nie tak :(
        Pewnie są takie suche pomidory suszone bez zalewy, ale te w mojej sałatce były "po kąpieli olejowej" :( Buu...:(
        • dolmadakia Re: Focha na diete mam 04.11.10, 16:08
          Moge Ci tylko na pociechę napisać,że ja chudłam właśnie "skokami" -zastoje trwały własnie po 3 tyg-jak w pysk strzelił...głowa do góry!
          • sweet_pink Re: Focha na diete mam 04.11.10, 16:23
            Czyli jeszcze 18 dni zastoju...cholercia totalne bankructwo będzie i buty nie mieszczące się w szafie... no pięknie :D
            • makenzen Re: Focha na diete mam 09.11.10, 11:17
              A u mnie nareszcie się ruszyło! W sobotę rano zaobserwowałam na wadze cudowne, śliczne 72.20 :D Dzisiaj tak samo. Już dycha za mną! :D
              • sweet_pink Re: Focha na diete mam 09.11.10, 11:31
                U mnie ruszyło w weekend :D Oby przez jakiś czas leciało tak jak przez ostatnie 2 dni :D

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka