faustine
25.11.10, 11:31
Ktoś napisał że trzeci miesiąc diety jest najtrudniejszy i chyba coś w tym jest. Dogadzam więc sobie kulinarnie żeby nie stracic motywacji. Od tygodnia mam fazę na pizzę. Pizza jak najbardziej dukanowa i ekspresowa w robocie , jest tylko jedno ale . W dni proteinowe - sos pomidorowy odpada . A bez sosu - kicha nie pizza .
Robię go z przecieru Valfrutty ( potrzebuję dosłownie 1,5-2 łyżki) i ziół. Porównałam jego wartości odżywcze z ogórkami konserwowymi - mniej więcej takie same , może nawet ciut lepsze.
I tak sobie wymyśliłam , że taka maluśka zamiana ogórów na sos wielkiej szkody nie zrobi ... Przez tą pizzę moje śniadania stały się naprawdę przyjemnością .
Co na to powiedzą ortodoksyjne dukanowiczki ?