Dodaj do ulubionych

Badania - kontrolujcie.

13.04.11, 23:36
Cześć,

zrobiłam dzisiaj badania podstawowe, wśród nich profil nerkowy. Wszystko ok poza przekroczonym mocznikiem, mam 58 mg/dl a norma do 38. Jutro kierunek lekarz. Czuję się dobrze, ale stracha mam nie będę kryła. Mam nadzieję, że sytuacja jest do odwrócenia, no i spodziewam się że trzeba będzie przejść na 3 fazę, choc do zgubienia mi jeszcze zostało sporo. Zdrowie najważniejsze, kontrolujcie się, proszę. Żałuję że nie zrobiłam badań wcześniej no i na początku drogi dukanowej w listopadzie, kiedy zaczynałam. Liczyłam, że organizm da mi znać jeśli coś będzie nie tak...oj ja głupiutka.
Czytam o tej 3 fazie i mam masę obaw.... byleby nie przytyć :/
Trzymajcie za mnie kciuki proszę i same/sami kontrolujcie badania. Warto...
Obserwuj wątek
    • iza_to_ja do ven.to 14.04.11, 00:09
      Aha - wody piję min 3 litry na dzień plus ok dwie szklanki zielonej herbaty i dwie czerwonej oraz kawa.... więc to nie kwestia małej ilości wypijanej wody :(

      Ven.to Ty chyba też musiałaś z jakichś przyczyn przejść na 3? Jak to było u Ciebie? Schudłaś/chudniesz coś na tej 3? Doradź proszę jak jeść, co wprowadzać itd, aby się jak najszybciej odkwasić a nie przytyć :( Na pewno co dzień warzywa i chyba miesku powiem na razie stop?
      • ven.to Re: do ven.to 14.04.11, 09:07
        przeszłam na III bo już byłam 4 miesiące na IIf, waga przestała spadac. "Musiałam" o tyle o ile namawiał mnie do tego lekarz (endo - mam niedoczynnośc tarczycy). Jego zdaniem dalsze trwanie na II tylko spowolniło by metabolizm a już schudłam już dostatecznie.
        I to prawda - za cel wyznaczyłam sobie 58 kg, ważyłam chyba 58.7 (już dokładnie nie pamiętam), chciałam ciągnąc II żeby wyrobic jakiś zapas na III, w razie joja.
        Jednym słowem byłam szczupła, lękiem przytycia podszyta, uparta i argumenty do mnie nie trafiały :)
        Przeszłam na III i bardzo manewrowałam dodatkami. powoli wprowadzałam chleb, owoc, tłuszcz. Potem przyszedł czas na uczty i posiłki skrobiowe. "Przytyłam' (tzn. patrząc na wagę max i mini - a to na zdrowy rozsądek żaden wyznacznik) ponad 3 kg :) Dopiero pod koniec III f udało mi się wprowadzic w miarę pełną wersję dukana.
        I również pod koniec III f waga ni z tego ni z owego spadła do swojego dawnego poziomu :)
        Dodam jeszcze że doktor zalecił mi od razu przejście na pełną wersję III f - nie posłuchałam.
        I teraz "karnie" odrabiam jeszcze te tygodnie III fazy które na prawdę to były tylko II.
        Dzisiaj ważę 58.9 :) czyli tyle co na koniec II fazy.
        Tak wiec, bez lęku - cierpliwie czekac na III i nie warjowac z racji jakiś przybytych kg.
        Myślę że czasem za bardzo przywiązujemy wagę do cyferek. Ja, chociaż czuje się szczupło i dobrze w swoim ciele, cielesnych zmian przy tych "zwyżkach" nie widziałam - mimo to taki lęk wywoływała we mnie każda dodatkowa cyfra że szok. To pozbawione sensu.
        Zdrowemu człowiekowi waga ciała może wahac się o 2 kg. Jesteśmy organizmami wodnistymi hihi Wdech, wydech :)
        gdyby tak pójśc na hudrokolonoterapie możena by od jednego zabiegu "stracic" 2 kg. I co, czulibyśmy się lepiej? A przecież warstwy tłuszczowej (tej z którą walczymy) nie ubyło ;).

        Co do jadłospisu - nie wiem co by było gdybym posłuchała lekarza i szła pełnowymiarową stabilizacją. Pewnikiem szybciej bym doszła "do siebie". U mnie to z całą pewnością była kwestia przyspieszenia metabolizmu. Gdybym nadal ograniczała skladniki - nadal p.m byłaby wolna. Przeciąganą II fazą przyzwyczaiłam organizm do działania na dolnych limitach. Na III musiałam to rozkręcic. Mam wrażenie że mi się w końcu udało :)
        Ja bym na Twoim miejscu spróbowała jeśc teraz w sposób zbilansowany - nie opuszczała skrobi, uczty byłyby również posiłkami skrobiowymi (a po za tym warzywa i białko). Do tego dużo warzyw, 2łyżki oliwy z oliwek zamiast sera, pełnoziarniste pieczywo codziennie. Nie unikała mięsa ale jadła zachowując równowagę pomiędzy składnikami.
        Z dniami P bym się wstrzymała dla własnej pewności, dopóki lekarz nie zaleci inaczej.
        I to jest najlepsza dieta jaka może byc. Lekkostrawna, bogata - taka jaką zalecilby Ci pewnie każdy lekarz :)
        Powodzenia
        Jeżeli chudniesz jeszcze teraz - nie powinnaś miec problemu z początkowymi zwyżkami na III.
        Ale nawet jak one (tfu-tfu) wystąpią to może lepiej patzrmy na obwody, ciuchy, własne samopoczucie niż na licznik wagi. Podczas odchudzania organizm bierze głeboki wdech, potem musi przyjsc spokojny wydech i równomierne oddychanie (które oznacza wahania wagi). Tak obrazowo. To nie znaczy że mamy więcej tłuszczu z którego się odchudziłyśmy.
        A jako zapewnienie stabilizacji wagi - wyrabianie mięśni :) Każdy kg mięśnia w stanie spoczynku przyspiesza nam przemianę materii o 50 kcal na dobę! A one przecież jakaś jeszcze pracę wykonują.
        Dobrze będzie.
        pozdr.
        • iza_to_ja Re: do ven.to 14.04.11, 12:40
          Ven.to dziękuję po stokroć dziękuję za te wyczerpujące informacje... i rady! Uspokoiłaś mnie dobra kobieto i zmobilizowałaś do podjęcia jakiś decyzji, dzisiaj było już jabłko a na obiad fasolówka :) Lekarz zalecił mi usg nerek kontrolne które mama we wtorek, ale sam mówi, że krzywda nie powinna mi się stać i tylko widać mój organizm nie radzi sobie z taką dużą ilością białka i muszę je ograniczyć mocno. Także teraz chyba przejdę na jakąś warzywną dietę ;) pewno mi wody w organizmie przybędzie, ale cóż woda to nie tłuszcz :) Przechodzę więc od dziś na 3 fazę... a mocznik mam nadzieję, szybko się wypłucze. Kontrolne badanie za 2 tygodnie.
          ven.to napisz mi proszę jeszcze czy jeśli uczta będzie skrobiowym posiłkiem to czy w takim wypadku pozostaje mi do wykorzystania w danym tygodnie jeszcze jeden posiłek skrobiowy, tak? trochę się tych uczt obawiam....
          [url=http://straznik.dieta.pl/][img]https://straznik.dieta.pl/zobacz/straznik/?pokaz=17654d918f6352aa1.png[/img][/url]
          • ven.to Re: do ven.to 14.04.11, 14:01
            ja bym rąbała 4 posiłki skrobiowe w tygodniu a reszta czyste PW :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka