Dodaj do ulubionych

i ja chcę być Wypłukiwaczką :)

02.06.06, 11:02
Witajcie Wypłukiwaczki:)
Wczoraj przerwałam -torturę kopenhadzką- to nie dla mnie.Po 3 dniach zrobiłam
to z premedytacją.Nie byłam w stanie myśleć o niczym innym jak o jedzeniu.
Możę z Wami , tym razem mi się uda zarzucić tych kilka kg na zawsze..a one
przyczepiły się jak rzep psiego ogona i nie chcą mnie zostawic w spokoju.Co
jakiś czas się z nimi rozstaję ..a one wracają jak bumerang ;)
Zapalanowałam wypłukiwanie od poniedziałku ( weekend u teściowej itp. sprawy,
a wiadomo jak to w rodzinie jest ;)) ,
zamówiłam juz sok i olej- by w poniedziałek juz sie płukać..Moze tym razem
się uda..oby..
Stosowałam w wakacje zeszłego roku ten plan.Tylko zamiast soku z zurawin,
piłam herbatę z suszonych żurawin..zastanawiam się czy też mógłby być taki
zamiennik..jak myslicie?!. POzdrawiam

ps.1
czytam Wasze zmagania z kg, gdy tylko mam chwilkę wolnego
czasu..podejrzewam,że to uzaleznienie nie tylko od jedzenia ..
ps 2.
do doroci8- czy mogę prosic o przesłanie skanu
adres : nata31@gazeta.pl ..z góry dziękuję
Obserwuj wątek
    • malgaska Re: i ja chcę być Wypłukiwaczką :) 02.06.06, 11:21
      Witaj nowa wypłukiwaczko :)
      Mam nadziję, że z nami tak szybko nie zrezygnujesz...
      Co do soku z żurawin...niestety nic nie jest go w stanie zastąpić...pisałyśmy
      już o tym... forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=31072&w=41482688 ...
      oczywiście możesz spróbować, na swoją odpowiedzialność ten zaminnik...może?...
      Ale uważam, ze na pierwsze dwa tygodnie przynajmniej powinno się używać świezo
      wyciskanego niesłodzonego soku...plus dieta i wtedy efekt murowany :)))
      Pozdrawiam i czekamy na Twoje wpisy...
      • nata31 1 dzien:) 06.06.06, 08:57
        pierwszy dzien minął z jedną dużą wpadką i 2 mniejszymi. Duża wpadka to kawałek
        ciasta..dwie mniejsze to sól i ogórki kiszone/jak narazie nie wyobrazam sobie
        nie solić/.
        Nie dokonałam jeszcze pomiarów, ale wiem,że ok. 8-10 kg powinnam sie pozbyć,
        niby nie dużo;)a jak ciężko tego się pozbyć.
        Zamówiłam - na próbę- ten tani nektar żurawinowy..Zobaczymy co to jest.Cena
        zachcającą w porównaniu z Sam Sok. Dziwne..ale zastanawiam sie czemu jest taki
        tani;).
        pozdrawiam
        PS.rzeczywiscie ogórków kiszonych i kapusty kiszonej nie można jeść?
        • malgaska Re: 1 dzien:) 06.06.06, 09:37
          Witaj nata, byle się nie poddawać ale starać się jak najbardziej trzymać
          planu...te pierwsze tygodnie są najwazniejsze... a kazda wpadka moze pociagać
          za soba kolejne ... wiem to po sobie :)... Ale idzie dobrze...
          Jeżeli sięgniesz po przyprawy spalajace tłuszcz szczególnie do gotowania mieska
          czy rybki sama się przekonasz ze z soli mozna zrezygnować... a gdyby nawet to
          staraj się uzywać jej po prostu mniej i tyle...
          Kiszonki zawierają dość dużo soli...ale jeśli zrobisz to naprawde od czasu do
          czasu to tez spoko byle zeby nie był to Twój stały repertuar jedzeniowy ;)
          A nektar jak to nektar to rozrzedzony wodą sok ... to i cena odpowiednia
          jedynym plusem jest ze nie jest słodzony...chociaż to... ale taka buteleczkę
          masz na jeden dzień i nie za bardzo wiem jak ją jeszcze masz rozcieńczać
          wodą... ale oczywiscie lepsze to niż nic... ja zdecydowanie polecam sam sok lub
          jeszcze taki przecierowy mi się kiedyś trafił są bezpośrednio wyciskane z
          owoców a więc i bardziej skoncentrowane... ale masz wybór oczywiście..
          Powodzenia i pisz jak Ci idzie czekamy... pozdrawiam...
      • anijak Re: i ja chcę być Wypłukiwaczką :) 23.08.06, 10:44
        i ja do was dolacze co prawda moj dzienniczego odchudzania jest na vitalii i
        nawet mam wlasne forum o urodzie ale odchudzac sie moge i tu... nie bardzo
        jeszcze wiem na ten temat duzo tyle co przeczytalam w gazecie... najpierw sie
        przygotuje bo jestem na kopenchadzkiej ale zaraz po tem wlasnie chce juz zaczac
        ten plan moge sie dolaczyc????
    • olanc Re: i ja chcę być Wypłukiwaczką :) 06.06.06, 10:54
      Cześć Wypłukiwaczko Nato :). Rzeczywiście dodatek ziół pomaga spożyć dania bez
      soli. Jajecznica z pieczarkami smakuje rewalacyjnie nawet bez soli. Będziesz
      wiedzieć co jak dodawać jak trochę poeksperymentujesz w kuchni :). Jedzenie bez
      soli o tyle jest ważne, że zauważyłam, że jak zjem coś solonego od razu chce mi
      się słodkiego. Czasem jednak nie da się soli wyeliminować np. zjadając rybkę z
      puszki. Autorka radzi umyć rybę , ale wiadomo i tak cześć soli zostanie, więc
      nie myję :). Pozdrawiam i trzymam kciuki :) Fajnie, że jesteś z nami :)
      • nata31 Re: i ja chcę być Wypłukiwaczką :) 06.06.06, 21:26
        jakos minął ten drugi dzien..juz prawie bez wpadek..tylko z ta solą i
        przyprawami jakos nie mogę sobie poradzić..jak narazie i całe szczęscie nie mam
        napadów - nałogu słodyczowego-( ale to brzmi).Ale obawiam sie, że moze to
        wkrótce nastapić..i co wtedy? na pewno z nim nie wygram..Brałam na ta
        przypadłość chrom - ale gdzies wyczytałam,że jest szkodliwy na paznokcie..Więc
        tak jak ze wszystkim, na jedno pomaga a na drugie szkodzi.
        Może któraś z wypłukiwaczek zna dobry sposób naodzywczajenie sie od słodyczy..
        z papierosami było mi bardzo łatwo..Może zacznę palić wtedy przestanę zażerać
        sie słodyczami..to tez zły pomysł..cos mnie czarne mysli naszły..idę lepiej
        spać bo cos wymyslę..
        pozdrawiam
        • malgaska Re: i ja chcę być Wypłukiwaczką :) 08.06.06, 22:59
          Nata co z Tobą, chyba tak łatwo się nie poddasz??? Nie ma że boli, pisz jak Ci
          idzie ;) Czekamy...
          Pa pa pozdrowionka.
          • nata31 Re: i ja chcę być Wypłukiwaczką :) 09.06.06, 11:07
            witaj Małgosiu:)
            nie, tak łatwo sie nie poddam, nie tym razem, pomimo codziennych wpadek;).
            I co mnie gubi? oczywiście czekolada - ale zeżarłam ( inaczej tego nie można
            nazwać) już całą, jaka była tylko w domu (po tabliczce czekolady dzennie), a
            więcej nie będe kupować.Od rana do 16 idzie mi świetnie ( bo jestem w pracy ) a
            gdy wracam z niej, gdybym mogła zjadła bym wszystko, co jest w lodówce.

            Swoje boje z odchudzaniem prowadzę już z 15 lat i za każdym razem jest
            podobnie. Wolę już nic nie jeść ( wtedy mam silną wolę) niż być na diecie, bo
            wtedy szybciej ulegam pokusom. Ale, z drugiej strony, wiem,że to nie zdrowe.I
            koło sie zamyka.
            Pomimo tych wpadek, udało mi się zgubić 1 kg- wiem, że to tylko 1kg ale dobre i
            to. Już mi zostało tylko 9;).Może do końca wakacji się z tym wyrobie.
            Dziękuje,za słowa otuchy. Zrobiło mi się lepiej
            Małymi kroczkami do przodu.
            Miłego dnia:)

            • nata31 wszystko od nowa :( 12.06.06, 13:06
              nowy tydzień , wszystko od początku :(. Weekendy do odchudzania są niewskazane.
              No jak tu sie odchudzać gdy pyszne, pachnące rogaliki a tu za grosz silnej
              woli... A teraz przed nami długi weekend..jak ja to przeżyję..jedyna nadzieja w
              słonecznej pogodzie..
              • olanc Re: wszystko od nowa :( 12.06.06, 13:17
                No tak, weekendy nie sprzyjają żadnej wypłukiwaczce. Ja z góry spisuję na
                straty niedzielę i celebruję normalny obiad z moją rodziną, a po obiadku coś
                słodkiego. Wtedy głownie zwracam uwagę na ilość spożywanych kalorii. Co będzie
                to będzie, trzeba powalczyć, ale myślę , że jakieś malutkie odstępstwo (np.
                kawałeczek rogaliczka, a za resztę pachnąca brzoskwinia) nie będzie jakimś
                strasznym przewinieniem. Pozdrawiam
                • nata31 Re: wszystko od nowa :( 12.06.06, 21:12
                  łatwo powiedziec, kawałeczek rogaliczka;) -to chyba ni w moim przypadku. Jesli
                  sie kuszę , to na ilośc już odpowiednią. Jak czekolada to cała, rogalików z 20
                  dag. Niestety , nie potrafię sobie odmówić.
                  Chociaż ( nie chwaląc jeszcze dnia przed zachodem słonca ) dziś udało mi sie
                  nie zjeść nic słodkiego. Prawie nie wyszłam poza plan ( troche więcej truskawek
                  mi się zjadło niż jest w planie ). Jak dobrze pójdzie będzie to pierwszy dzien
                  bez słodyczy- od dłuższego czasu.
                  oby tak dalej ..drobnymi kroczkami do przodu.
                  pozdrawiam wszystkie wypłukiwaczki
                  • malgaska Re: wszystko od nowa :)) 12.06.06, 23:38
                    Nata i tak trzymaj :)) tak jak mówisz kroczek po kroczku...a dojdziesz do
                    celu...:))) Gratuluje dnia bez słodkości...mam nadzieję ze wytrzymałaś do
                    nocy... co ? ;)
                    Jest dobrze, pisz tak częsciej..
                    Pozdrowionka pa pa
                    • nata31 Re: wszystko od nowa :)) 13.06.06, 10:46
                      tak, Małgosiu :) udało się- poniedziałek był pierwszym dniem bez słodyczy ..oby
                      nie ostatnim. Teraz popijam wodę żurawinową i zajadam się truskawkami- ilośc
                      znowu może poza planem..ale zawsze to lepsze niż kawałek czekolady.
                      Wczoraj dosc wczesnie połozyłam sie spać - by nie robić wycieczek do lodówki i
                      nie zastanawiać się czy jogurt owocowy zjeść czy nie:)
                      miłego dnia..
                      ps.w taki upał nawet nie chce się jeść..więcej takich dni:))
                      • malgaska Re: wszystko od nowa :)) 14.06.06, 10:11
                        Nata i jak poszło Ci wczoraj???
                        Bo mi te upały nie służą...potęgują tylko moje lenistwo...kalorycznie jeszcze
                        nie tak żle ale gorzej z jakością..choć słodkości ja nie tykam... :)
                        Trzymaj się - mam nadzieję że nadal będziesz dzielnie walczyła...ja znikam ale
                        nie na zawsze :) tak że odzywaj sie jak najczęściej i pisz o postępach bo bedę
                        tu zagladać w miare mozliwości...
                        Pozdrowionka...
                        • nata31 Re: wszystko od nowa :)) 14.06.06, 12:59
                          Witaj:)
                          no nie było tak źle, drugi dzień bez słodyczy ale śledziom w śmietanie skusić
                          sie nie mogłam. Ze skrajności w skrajność , niestety.
                          Jakoś do porozumienia nie mogę dojść ze sobą ;) bo co im bardziej zakazane , to
                          ja mam większą na to ochotę. Przecież przy normalnym jedzeniu ( powiedzmy;) ,
                          na śledzie w taki upał nigdy bym nie spojrzała , a wczoraj na ich widok o mało
                          nie dostałam ślinotoku ( ciąza wykluczona :))
                          a teraz dłuugi weekend u rodziny, też nie bedzie sprzyjał trzymaniu planu, ale
                          postaram sie by wielkich wpadek nie było.
                          zapakowałam już siemie i sok żurawinowy, tylko oleju nie będę litrowego targać
                          ze sobą. Jakos bez niego przeżyję.
                          A Tobie, Małgoasiu życzę miłego wypoczynku i wspaniałej pogody:))
                          pozdrawiam :)
                          • malgaska Re: wszystko od nowa :)) 14.06.06, 13:29
                            Dzieki Nata za życzenia...
                            jaką podać :) z mleczkiem czy bez.. :) bo że bez cukru to zrozumiałe... :))

                            A ja moją litrowa zamierzam zabrać bo znikam na naprawde długo...i nawet jej
                            termin przydatności by jej minął... ha ha
                            ale w domku to przelewam sobie i tak do mniejszej butelki tez po tym oleju i
                            wtedy wygodniej mi się go używa...

                            No to Ci apetyt płata psikusy.. no no no :)
                            Ale dasz rade...
                            Powodzenia... pa pa
    • olanc Re: i ja chcę być Wypłukiwaczką :) 19.06.06, 10:36
      I jak po weekendzie Nata ? :)
      • olanc Powrót 19.06.06, 13:20
        No, ja też dziś wracam do planu. Jednak pozwalam sobie na jedną odskocznię w
        postaci truskawek. Jak ja je uwielbiam! Jem jednak same, bez cukru, więc na
        szczęscie mają mało kalorii. Trzymam kciuki ! :)
        • olanc dzięki za skan 20.06.06, 11:55
          Chociaż nie wiem czy dam radę go wszystkim wysyłać :). Dostęp do kompa mam
          tylko w pracy, a pracuję od pn-czw., bo mam pól etatu. I ja jestem dla siebie
          zbyt łaskawa...Wpadki zaliczam w domu. W pracy tak się trzymam, że wszyscy mnie
          podziwiają. Oczywiście do momentu jakiś urodzin, wtedy najczęściej pękam, ale
          jem porcje głodowe ;). Przykład Gosi_samosi pokazuje jednak jak popłaca
          konsekwencja. Musimy więc walczyć :) More and more...:) Pozdrawiam ciepło :)
          • olanc Re: dzięki za skan 21.06.06, 14:23
            Nata taką jestem ofermą, że nie wysłałam ani jednej osobie bo mi się ciągle
            jakiś błąd pojawiał...:(. Gdybyś miała trochę czasu, to te prośby o skan
            pojawiają się w różnych wątkach, najcześciej w prośbie o skan i w przepisy
            dietki czy jakoś tak. Zwykle należy wysłać na adres gazetowy. Ja jednak z
            wysyłania się wypisuję, bo mam teraz tyle roboty, że i na forum będę wchodzić
            tylko na chwilkę :(. Co do diety, to złamałam w jednym punkcie - upiekłam
            ciasto z truskawkami i musiałam sprawdzić czy nie ma zakalca ;). Ale tak to się
            staram trzymać. A co u Ciebie ? pozdrawiam :)
      • nata31 ale tu cisza:) 23.06.06, 13:32
        ale tu cisza i spokój, widać ,że sezon urlopowy się rozpoczął..mam nadzieję że
        w dietach, nie.
        No ja troszkę spasowałam z planem WT, ale to nie znaczy,że przestałam dietować.
        Do diety wprowadziłam jogurty i mleko, ale chleba, ziemniaków i słodyczy nie
        jem.. Chyba to zasługa tych upałów...
        A tak wogóle to czekam na dostawę soku żurawinowego..
        Mam nadzieję, że do poniedziałku dostanę i będe mogła zacząc od początku swoją
        walkę z tłuszczem:)
        Dzis początek wakacji a na mojej wadze 67.4kg - na koniec sierpnia czyli za 10
        tyg. chciałabym,żeby było 10 kg mniej..niby możliwe..ale czy dla mnie ?! przy
        moich ciągłych wpadkach;)
        nie będę obiecywać... ale spróbuję..
        Mam dziwny przypływ energii... mam siłę:)

        miłego weekendu wypłukiwaczki..
    • nata31 Re: i ja chcę być Wypłukiwaczką :) 27.06.06, 08:52
      Cześć Wypłukiwaczki..
      widzę ,że niezła rywalizacja nam sie tu rozpoczęła:)) prawie sportowa.
      Ale to dobrze i dla nas posronnych obserwatorów. Mobilizacja na całego.
      tylko niestety ja jakos stoję w miejscu.. motywacji mi brak, a po drugie gdy
      widzę,że na wadze wciąz te same cyferki- mimo tygodniowego dietowania ..to
      naprawdę odechciewa mi się wszystkiego.
      Chyba wagi muszę się pozbyc i ważyc sie raz w tygodniu, bo za często sie ważę i
      może stąd te chwile mojego załamania.
      Pozdrawiam - chłodno:))..bo gorąco jest wystarczajaco na dworze..

      ps..oj zazdroszczę co niektórym wakacji na działeczce:))
      • olanc Re: i ja chcę być Wypłukiwaczką :) 27.06.06, 09:59
        I właśnie tak to jest...Nagle waga staje i wtedy zaczyna brakowac motywacji. Na
        pocieszenie mam tylko jedno - konsekwencja popłaca, waga w końcu ruszy. Już mi
        się sprawdziło :). To ja też chłodno pozdrawiam, bo znów upał...:)
        • kamak23 Re: i ja chcę być Wypłukiwaczką :) 27.06.06, 17:04
          Nata, nie daj się i trzymaj dietę, niestety tak już jest że waga spada a potem
          staje w miejscu mimo że dietę trzymasz a nawet na przykład ćwiczysz. Tak było w
          moim przypadku, chyba z 10 dni waga ani drgnęła mimo że stosowałam Plan i
          jeszcze brzuszki ćwiczyłam. Ale pomyśl sobie tak: twoja waga właśnie się
          stabilizuje, organizm przyzwyczaja się do nowego sposobu odżywiania i czeka co
          będzie dalej. Trzymaj dietę nie ważąc sie moze kilka dni? Waga się
          ustabilizuje, daj sobie jeszcze parę dni. Malgasce stała w miejscu chyba z 2
          tygodnie jak dobrze pamiętam. Zaciśnij zęby i wytrzymaj bo warto i to jakby
          naturalne w procesie chudnięcia. Pomyśl też o tym, ze jak waga sie dobrze
          ustabilizuje to zawsze mniejsze szanse na jojo kiedyś, w przyszłości :)
          Trzymam za ciebie kciuki i wierzę, że dasz radę. Mój przykład niech Ci pokaże,
          że warto. Stałam 10 dni na 85 kg a dziś- osiągnęłam 80 :) Ten zastój jest
          tymczasowy, tylko musisz wytrzymać :)
      • malgaska Re: i ja chcę być Wypłukiwaczką :) 02.07.06, 13:58
        Nata chyba nie odpuszczasz.. co? :)))
        Ja teraz mam ograniczone możliwości dostepu do internetu i do wagi.... więc ważę
        się tylko od czasu do czasu ale rozumiem Cię dobrze bo bo wcześniej musiałam
        wchodzić na wagę dwa razy dziennie...rano i wieczorem :))
        Mój sposób - jak wydaje mi się ze nie ma postępu widocznego na wadze to taki że
        pomimo wzystko powtarzam sobie ...rób swoje ....a efekty same przyjdą .... i to
        działa.... bo nie ma takiej możliwości ze jak się trzyma dietkę i jeszcze ćwiczy
        żeby się kiedyś nie ruszyło....
        Więc mam nadzieję ze i u Ciebie się w końcu ruszy tylko RóB SWOJE !!!
        Pozdrowionka pa pa
    • margot27 Re: i ja chcę być Wypłukiwaczką :) 02.07.06, 14:02
      czy moge poprosić o skan?
      przeczytałam Wasze forum i brzmi to wszystko baaaardzo zachęcająco!
      margot27@gazeta.pl
    • olanc konkurs 03.07.06, 11:01
      Nata co do rywalizacji odpisałam Ci u siebie. Jeśli chodzi o bezpośrednią to
      jednak jesteś dla mnie stanowczo za chuda :). Wymyśliłam coś pośredniego, tym
      bardziej, że i Malgaska mnie wyzywa na pojedynek. Napisz co o tym myślisz :).
      Pozdrawiam ciepło :)
      • olanc Re: konkurs 05.07.06, 10:18
        Nata, i jak z wagą wyjściową ? Nie poddawaj się, bo masz duże szanse w naszym
        konkursie biorąc pod uwagę moje obecne odżywianie ( stanowczo za dużo koktailu
        z truskawek ! i...aż wstyd przyznać...cukierków czekoladowych :( ). Czytałam u
        Bozzar, że myślisz o dopalaczach. To łatwiejsze rozwiązanie, ale jednak jak
        każda chemia ryzykowne...Nie wiem ile masz wzrostu, ale z wagą 68 kg naprawdę
        plan i odrobina konsekwencji i cierpliwości wystarczy...Pozdrawiam :) ps. Tak
        sobie kojarzę, że słodyczy odechciało mi się jak brałam chrom plus, nie
        pamiętam firmy. Może i Tobie pomoże ? Ja już nie biorę bo mi szkoda kasy na
        kolejny suplement, ale muszę przyznać, że to działało.
    • olanc do zobaczenia 26 lipca :) 06.07.06, 10:52
      Nata pamiętaj o konkursie. Ze mnie to słaby przeciwnik, ale Malgaska na pewno w
      tej chwili ćwiczy albo robi obiad wg planu :). Tak że motywacja jest. Miłej
      pracy i do 26 lipca :)
      • malgaska Re: do zobaczenia 26 lipca :) 06.07.06, 13:58
        Witaj nata bardzo się ciesze ze jesteś i działasz... i przejełaś pałeczke w
        wysyłaniu skanów... bardzo fajnie...
        Trzymaj się dzielnie i unikaj słodkich pokus...
        Pozdrawiam serdecznie z wakacyjnych wojaży... pa pa
    • nata31 wakacje, wakacje 12.07.06, 20:02
      ale tu cisza...trochę tu smutno..
      dziewczyny urlopują..ale mam nadzieję,że przerwy w dietowaniu nie zrobiły.
      Pogoda w odchudzaniu mi trochę pomaga..na nic nie mam ochoty..nawet na
      słodycze..jedynie na lody się skuszę..ale wodne.
      Waga wreszcie się ruszyła..67.0 kg..może to nie za duży ubytek na wadze..ale i
      z tego sie cieszę..
      od poniedziałku wracam do ścisłego planu:)
      pozdrawiam
      • olanc Re: wakacje, wakacje 26.07.06, 13:38
        A tam nieduży, Kilo to duży, bo nawet na mało dokładnej wadze widać. U mnie
        gorzej, ale od poniedziałku zaczynam wracać do dobrych nawyków z planu. Liczę
        na Twoją pomoc i doping :). Na razie w tym miesiącu jesteś górą :). Ale w
        sierpniu...:)Pozdrawiam ciepło :)
      • malgaska Re: wakacje, wakacje 16.08.06, 11:24
        Nata co u Ciebie bo z Tego co widze dawno sie nie odzywałaś... daj koniecznie
        znać jak idzie i czy jesteś tu regularnie i rzeczywiście koniecznie daj znać
        czy wysyłasz skany i czy ktoś w ogóle to robi??? dajcie znac w tej kwestii to
        teraz powinnam być znowu codziennie i prawie przez cały czas, to nie ma dla
        mnie problemu...
        Pozdrawiam i czekam. pa pa
    • olanc Re: i ja chcę być Wypłukiwaczką :) 01.08.06, 13:23
      Nata, czy TY wysyłasz jeszcze dziewczynom skany ? Co u Ciebie ? Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka