Dodaj do ulubionych

nierozbudzenie sexualne

IP: 130.225.149.* 01.10.01, 14:54
Panie doktorze, spotkalem sie z terminem "kobieta nierozbudzona sexualnie". czy
to wystepuje u kazdej kobiety od urodzenia? Czy rozbudza sexualnie ona sie sama
w procesie dorastania, czy tez w wyniku przeczyc sexualnych? Czy to rozbudzenie
zalezy od milosci i pieszczot partnera (partnerow)?
Chodzi mi o to, na ile nierozbudzenie kobiety jest jej cecha wrodzona i moze
byc trudne do pokonania, a na ile zalezy od wybranca i jego zachowania?
Obserwuj wątek
    • Gość: KAS Re: nierozbudzenie sexualne IP: 212.69.68.* 01.10.01, 15:13
      Właśnie, Panie Doktorze, to ciekawe - po lekturze Pana wywiadu z soboty.
      Czy i jak można kobietę "nierozbudzoną" - rozbudzić, zwłaszcza, że ona sama nie
      wie, że życie seksualne, które prowadzi nie jest wszystkim czego może
      doświadczyć - a więc nie oczekuje nic więcej.
      Tym bardziej, że w naturze ludzkiej leży postawa, że "jak czegoś nie znam to
      się tego boję".
      Pozdrawiam
      KAS
      • Gość: edek Re: nierozbudzenie sexualne IP: *.fys.ou.dk 01.10.01, 15:33
        Czesc KAS,
        juz dawno mialem do Ciebei pisac, bo mamy ten sam problem (prawie takie same
        ciezkie przypadki w domu...). Moze sie jeszcze zbiore. Na razie pwoiedz mi, czy
        ten wywiad jest gdzies w sieci?
        • Gość: KAS Re: nierozbudzenie sexualne IP: 212.69.68.* 01.10.01, 15:47
          Wywiad jest dostępny pod adresem:
          https://www.gazeta.pl/alfa/artykul.jsp?dzial=02060201&xx=452671
          Miłej lektury
          Pozdrowienia
          KAS
          • Gość: Maur Re: nierozbudzenie sexualne IP: *.chello.pl 01.10.01, 18:11
            To ten wywiad?
            ----
            Dr Andrzej Depko, seksuolog: Ustalmy jedną rzecz na wstępie - mężczyźni w ogóle
            nie przeżywają orgazmu.
            ----
            No to ja ide sie powiesic :((((
    • Gość: Bona Re: nierozbudzenie sexualne IP: *.zgora.dialog.net.pl 01.10.01, 15:39
      Gość portalu: edek napisał(a):

      Czy to rozbudzenie
      > zalezy od milosci i pieszczot partnera (partnerow)?

      Zależy! I to bardzo :)
      Pzdr!
      • Gość: edek Re: nierozbudzenie sexualne IP: *.fys.ou.dk 01.10.01, 15:50
        Bono, uwazaj, bo zaraz sie zrzuce z mostu. Wydaje mi sie, ze jestem najlepszym
        z mezow.... a mam taki dramat w domu.
        • Gość: edek Re: nierozbudzenie sexualne, jeszcze do kasa IP: 130.225.149.* 01.10.01, 16:05
          dziekuje Ci KASie. Bardzo ciekawy!
          • Gość: edek Re: nierozbudzenie sexualne, jeszcze do kasa IP: 130.225.149.* 01.10.01, 16:10
            I jeszcze raz do Ciebie.
            Doktor na Twoje pytanie na pewno odpowie, ze musisz byc dla niej super,
            kochajacy, wrazliwy, dawac bez powodu kwiatki, mowic, ze jest wspaniala,
            niesamowity w pieszczotach (a co, jak ona sie wstydzi i nie chce np.masazu,
            pieszczota oralnych itp.) itd. Ja to robie od 10 lat (przez pierwsze 5 lat
            malzenstwa bylo z tym gorzej...). Wysylalem jej nawet listy milosne. I nic....
            A tymczasem inni jakos maja rozbudzone zony, a ich zaangazowanie jest prawie
            zadne - JA TO WIEM! Znam paru takich.
          • Gość: zenek Re: nierozbudzenie sexualne, jeszcze do kasa IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 01.10.01, 16:19
            Edziu - dużo tu twojej winy jak można sobie pozwolić na oziębłość partnerki
            (żony)będąc tyle lat razem, oj krucho to widzę.
            Bierz się dzisiaj i to ostro do dzieła w tym względzie Bona ma dużo racji.
            pozdrawiam.
            • Gość: edek Re: nierozbudzenie sexualne, jeszcze do kasa IP: 130.225.149.* 01.10.01, 16:22
              Coz Zenku, my sie po prostu nie zrozumiemy. ja juz nad tym pracuje owe 10 lat.
              A w ogolæe to mysle, ze to moze byc inny problem. Wystarczy popatrzec na
              tesciowa, czego Ty nie mozesz zobaczyc.
              • Gość: edek Re: nierozbudzenie sexualne, jeszcze do kasa IP: 130.225.149.* 01.10.01, 16:36
                Zanim Pan doktor zdazyl odpowiedziec na pytanie o nierozbudzenie sexualne
                zrobila sie tu mala dyskusja, wiec pomyslalem, ze dobrze bedzie uscislic
                jeszcze pytanie.
                Czy kobiete 40-letnia, ktora ma prawie zawsze orgazmy, wielokrotnie (choc nie
                za czesto) miewia ochote na sex i bywa inicjatorem zabawy (tez nieczesto) mozna
                nazwac nierozbudzona sexulanie? Wydaje mi sie, ze to chyba nieporozumienie. tu
                jest chyba inny problem. A ja te 2 rzeczy niepotrzebnie w toku tej dyskusji
                pomieszalem.
                • Gość: Bona Re: nierozbudzenie sexualne, jeszcze do kasa IP: *.zgora.dialog.net.pl 01.10.01, 17:08
                  Gość portalu: edek napisał(a):

                  > Zanim Pan doktor zdazyl odpowiedziec na pytanie o nierozbudzenie sexualne
                  > zrobila sie tu mala dyskusja, wiec pomyslalem, ze dobrze bedzie uscislic
                  > jeszcze pytanie.
                  > Czy kobiete 40-letnia, ktora ma prawie zawsze orgazmy, wielokrotnie (choc nie
                  > za czesto) miewia ochote na sex i bywa inicjatorem zabawy (tez nieczesto) mozna
                  >
                  > nazwac nierozbudzona sexulanie? Wydaje mi sie, ze to chyba nieporozumienie. tu
                  > jest chyba inny problem. A ja te 2 rzeczy niepotrzebnie w toku tej dyskusji
                  > pomieszalem.

                  Chyba za bardzo uległeś mitowi, który mówi, że kobieta ok. 40-tki osiąga szczyty
                  sprawności seksualnej. Z grubsza może i tak jest, ale to nie jest żadna reguła.
                  Tym bardziej, że kobieta o której piszesz zdolna jest do wielokrotnego orgazmu.
                  Od czasu do czasu może mieć zniżkę formy (lub chęci- powinno to najlepiej
                  świadczyć o Tobie, jeśli tak wspaniały macie seks). Taka zniżka pożądania powinna
                  być zrozumiała. Zwłaszcza ,że życie nas ostatnio nie rozpieszcza i nawet tak
                  pozornie neutalna dla relacji damsko-męskich wiadomość, jak niepewna sytuacja
                  międzynarodowa może mieć wpływ na nasze zachowania. Trzeba uwzględnić wiele
                  okoliczności, zanim wyda się "wyrok". W Twoim wypadku wygląda to na przejściowe
                  trudności. Nie rezygnuj w staraniach, to się "opłaci". ( Fatalne określenie, ale
                  wiesz, o co mi chodzi.)
                  Pzdr!

              • Gość: zenek Re: nierozbudzenie sexualne, jeszcze do kasa IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 02.10.01, 08:45
                Sugerujesz, że teściowa ma wpływ na pożycie intymne z żoną, o co tu chodzi?

                pozdrawiam
                • Gość: KAS Re: nierozbudzenie sexualne, jeszcze do kasa IP: 212.69.68.* 02.10.01, 09:08
                  Wydaje sie, że raczej chodzi o to, że córka jest podobna do matki.

                  KAS
        • Gość: Bona Re: nierozbudzenie sexualne IP: *.zgora.dialog.net.pl 01.10.01, 16:42
          Podtrzymuję, co powiedziałam.
          Ale to tylko pół prawdy- nie mylić z półprawdą! Istnieją też inne zależności, o
          których Pan Doktor często wspominał na tym forum. A Może być ich całe multum.
          Dlatego należałoby Ekspertowi trochę problem przybliżyć. Informacje dotychczas
          przedstawione są połowiczne (znowu "pół"!).
          Np. na czym Wasz ziązek jest oparty, czy rozmawiacie i jak rozmawiacie o
          swoich problemach, jakie jest wasze nastawienie do do spraw seksu, czy
          jesteście otwarci na problemy o których dotychczas raczej otwarcie się nie
          mówiło?
          • Gość: edek Re: nierozbudzenie sexualnedo Bony IP: 130.225.149.* 01.10.01, 17:07
            Mila Bono,
            chetnie z Toba podyskutuje (powiem wiecej - prosze Cie o to), bo obok
            Lucky'yego jestes osoba, ktora zdobyla tu moje zaufanie. Moge sie ostro
            wywnetrzyc. sprawa jest powazna. Ale niestety, nie zrobie tego na tym forum, bo
            nie chce. Jezeli mozesz (nie wiem, za bardzo jak) zaproponowac jakis neutralny
            adres, to sie odezwe.
            • Gość: Bona Re: nierozbudzenie sexualnedo Bony IP: *.zgora.dialog.net.pl 01.10.01, 17:11
              OK. Wprawdzie podałam ten adres na forum, ale mogę powtórzyć :
              dawira@interia.pl
              Czekam. Pzdr!
              • Gość: edek Re: nierozbudzenie sexualnedo Bony IP: 130.225.149.* 01.10.01, 17:18
                Dzieki Bono, to nie bedzie predko, bo ...pracuje, a ten list wymaga pewnego
                przemyslenia. Zeby rozpoznac, ze to list ode mnie powiem Ci, ze powinienem Ci
                sie skojarzyc kulinarnie...
                • Gość: Bona Re: nierozbudzenie sexualnedo Bony IP: *.zgora.dialog.net.pl 01.10.01, 17:33
                  Rozumiem. Poczekam na kulinaria:))) Pzdr!
    • Gość: KAS Re: nierozbudzenie sexualne IP: 212.69.68.* 02.10.01, 09:13
      Co do przekonania, że tylko od mojego zachowanie - od pieszczot, ciepła,
      miłości i rozmów zależy rozbudzenie partnerki to niezgadzam się zupełnie.
      To jest kwestia strachu, obaw, niechęci i uporu partnerki. I nie jest to
      kwestia "przejściowych trudności", chyba , że założymy, że przejściowe
      trudności trwają całe życie.
      Nie chciałbym, żeby to żle zabrzmiało, ale miałem kilka partnerek i nie
      mieliśmy najmniejszych problemów - dowiedziałem się że jestem czuły delikatny i
      było im (i mnie) OK. A z moją ukochaną żoną mamy problemy. Nie mówcie mi więc,
      że ja popełniam błąd i wina leży po mojej stronie. Myślę że nie ma tu "winnych"
      i "niewinnych" - jest natomiast problem i chciałbym go rozwiązać.
      Pozdrawiam
      KAS
      • Gość: edek Re: nierozbudzenie sexualne IP: 130.225.149.* 02.10.01, 09:26
        No wlasnie KAS!!! Brawo, 100 punktow. Dokladnie tak samo uwazam, a Ci co
        uwazaja, ze jak zona jest drewno w lozku, to to znaczy, ze maz kiepski i malo
        cieply, to malo o zyciu wiedza i maja cholernie duzo szczescia. Nie wiedza, co
        maja!
        Oj, Kasie - co napiszesz, to tak jak bym ja pomyslal!
        Mialbym pare pytan i uwag na osobnosci. Mozesz zaproponowac jakis neutralny
        adres?
        • Gość: KAS do Edka IP: 212.69.68.* 02.10.01, 11:14
          mój adres (do Twojej wiadomości) yaa@poczta.gazeta.pl
          Pozdrawiam
          KAS
      • Gość: edek Re: nierozbudzenie sexualne, znow do Kasa IP: 130.225.149.* 02.10.01, 09:34
        nawet bym dodal, ze to moze byc dziedziczne. Moja tesciowa, to chodzaca
        twierdza powagi i oschlosci. Jedno 2 letnie malzenstwo, rozwod (bardzo szybki)
        i cale zycie w samotnosci. Tylko, zebym ja to wzial pod uwage 20 lat temu..
        • Gość: Yola Re: nierozbudzenie sexualne - do Edka IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 02.10.01, 12:48
          Zastanawiam się, co rozumiesz pod pojęciem "nierozbudzona selsualnie". Bo z
          tego, co napisałeś :
          "Czy kobiete 40-letnia, ktora ma prawie zawsze orgazmy, wielokrotnie (choc nie
          za czesto) miewia ochote na sex i bywa inicjatorem zabawy (tez nieczesto) mozna
          nazwac nierozbudzona sexulanie?" wynika, że z Twoją żoną jest wwszystko OK.

          A czego konkretnie oczekujesz od kobiety - w Twoim pojęciu - "rozbudzonej
          seksualnie"?
          • Gość: edek Re: nierozbudzenie sexualne - do Yoli IP: *.fys.ou.dk 02.10.01, 13:05
            to bylo tak. Na pobliskim forum radzilem sie, co zrobic z niskim popedem
            sexualnym malzonki. To bylo na szerokim tle. W odpowiedzi m.in. przeczyatlem "a
            moze zona zjakichs powodow jest nierozbudzona sexualnie",. To mnie
            sprowokowalo do zadania jak najbardziej powaznie pytania superexpertowi (AD),
            co ten termin oznacza. To okreslenie , ze ktos powinien kobiete rozbudzic
            (kochanek). ja i KAS sie z tym nie zgadzamy. Poniewaz zaatakowal mnie ktorys
            forumowicz, wiec odpisalem, to co ty zacytowalas. to chyba wystarczy. Moj
            problem to chyba nie nierozbudzenie, ale chce sie dowiedziec na ten temat
            wiecej.
            • Gość: Yola Re: nierozbudzenie sexualne IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 02.10.01, 13:25
              A może żona ma ostatnio problemy w pracy? Jest bardziej zmęczona? Ma więcej
              obowiązków? Może macie jakieś problemy z dziecmi? To wszystko, niestety, wpływa
              na psychike kobiety. I, wiem to po sobie, jest sie bardziej spiętą, mniej
              rozrelaksowaną,a tym samym traci się ochotę na seks. Przypatrz sie jej. Może
              dostrzeżesz, że ma Ona jakieś problemy, a Ty mógłbyś jej pomóc?
    • Gość: edek Re: nierozbudzenie sexualne do AD IP: *.fys.ou.dk 04.10.01, 17:28
      Panie doktorze, prosze odpowiedziec na moje pytanie. Dodatkowo: Czy
      niezrozbudzeie sexualne to to samo, co ozieblosc?
    • andrzej.depko Re: nierozbudzenie sexualne 15.10.01, 00:41
      O zespole nierozbudzenia seksualnego u kobiety możemy mówić w przypadku braku
      rozwoju potrzeb i zainteresowań seksualnych. Kontakty seksualne, jeżeli do nich
      dochodzi są przeżywane obojętnie, bez orgazmu często z zaburzeniami nawilżania
      pochwy. Seksualność kobiety już od wczesnego dzieciństwa poddana jest wpływom
      uwarunkowań kulturowych i społecznych, które są przekazywane poprzez
      oddziaływania wychowawcze systemu rodziny, oświaty, kultury masowej, religii,
      światopoglądu, obyczajowości, literaturę. Często u kobiet wychowanych w
      rygorystycznym podejściu do seksualności występuje zablokowanie sfery
      seksualnej, co prowadzi do analgezji pochwy i oziębłości seksualnej. W takim
      przypadku działania partnera nawet najbardziej kochającego i pełnego miłości a
      w sztuce kochania finezyjnego spełzną na niczym. Psychofizjologia reakcji
      seksualnych kobiety jest o wiele bardziej złożona niż mężczyzny. Fakt
      rozpoczęcia przez kobietę aktywności seksualnej (inicjacja) nie wiąże się u
      niej z jednoczesnym określonym poziomem natężenia satysfakcji seksualnej. Ona
      musi się jej dopiero nauczyć. Mechanizm „ uczenia się „ jest u każdej kobiety
      odmienny i związany jest nierozerwalnie z czynnikami biologicznymi ( osobnicza
      siła potrzeby seksualnej oraz sprawność mechanizmów anatomiczno -
      fizjologicznych biorących udział w reakcjach seksualnych), czynnikami
      psychologicznymi, oraz wpływem mechanizmów kulturowych, środowiskowych i
      socjalnych - które regulują zachowanie i odczuwanie seksualne. Proces uczenia
      się jest podstawowym mechanizmem rozwoju psychoseksualnego każdej kobiety oraz
      ma zasadnicze znaczenie dla przebiegu u niej reakcji seksualnych. Pod
      warunkiem, że proces uczenia się przebiegał harmonijnie. Psychika i ciało
      kobiety najpierw musi nauczyć się, że pieszczoty i współżycie związane są z
      doznawaniem przyjemnych doznań. Musi nauczyć się je akceptować, angażować w nie
      psychicznie. Nastawienie psychiczne ułatwia jej pełniejszy odbiór wrażeń i
      bodźców. Później stopniowo zakres odbieranych bodźców będzie się poszerzał.
      Zaburzenia procesu uczenia się mogą spowodować, iż kobieta zatrzyma się na
      którejś z faz rozwoju i na nim pozostanie. W ten sposób z kobiety
      nierozbudzonej przejdzie na ” drugą stronę lustra ” i stanie się kobietą
      wtórnie oziębłą. Oziębłością seksualną nazywamy zaburzenie seksualne, w którym
      u pacjentki występuje spadek poziomu potrzeb seksualnych, osłabienie reakcji
      seksualnych oraz brak satysfakcji we współżyciu seksualnym. Objawy
      nierozbudzenia i oziębłości są bardzo podobne. O rozpoznaniu decyduje biografia
      seksualna kobiety,
      • Gość: KAS Re: nierozbudzenie sexualne IP: 212.69.68.* 15.10.01, 08:24
        Bardzo dziękuję Panie Doktorze. Piękna diagnoza. Ale jak to nierozbudzenie
        leczyć?
        Pozdrawiam
        KAS
      • Gość: edek Re: nierozbudzenie sexualne IP: 130.225.149.* 15.10.01, 09:39
        Panie doktorze, bardzo dziekuje za te odpowiedz.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka