zyta2003
04.07.11, 14:47
Dzis 4 Lipca, na forum cisza, "wszyscy" za miastem. A ja nie tylko w miescie, ale od wielu dni, moze niecodziennie, jestem na nowej formie wakacji - staycation. To slowo utworzone, przynajmniej w NY, dla nazwania spedzania wolnego czasu w miescie. Mam wlasnie gosci i jak zawsze w takich przypadkach, zameczam ich wycieczkami po mojej ukochanej metropolii NY.
Musze powiedziec, ze informacje o zgonie miasta z powodu braku pieniedzy sa przedwczesne. Nie mowie o corocznych przeroznych festiwalach, imprezach na wolnym powietrzu, ktore zawsze mozna sobie wystukac w internecie wspomne o innych - najnowszych. Od 2 tygodni zaczal kursowac po East River prom, ktory ma rozladowac troche ruch miejski. Poprzednio jedynie przecinal rzeke. A teraz plynie z Wall Street na broklynskie wybrzeze, dalej wzdluz brzegu kilka przystankow, nawet zatrzymuje sie przy India Str. na Greenpoint (-cie), potem dalej wzdluz i znow na Manhattan. Za 12 dolarow mozna wykupic bilet calodzienny i dowolna razy wsiadac i wysiadac. W kazdym miejscu warto wysiasc, nadbrzeza wspaniale sie rozbudowuja i zazieleniaja.
Inna atrakcja jest otwarty dwa lata temu, a teraz przedluzony o kilkanascie ulic High Line Park na miejscu starej trakcji kolejowej - od strony rzeki Hudson.
Nie wspominam juz o wycieczce na Governor Island, gdzie mozna od kilku lat doplynac platnym, lub darmowym promem z wlasnym rowerkiem, lub wypozyczyc na miejscu.
A sciezki rowerowe? Jest ich w miescie coraz wiecej. Najlepiej zaopatrzyc sie w darmowa mape dla rowerzystow.
PS-1 jako ciekawostke podam, ze bilety na wejscie na korone Statui Wolnosci sa dostepne dopiero na pazdziernik.
PS-2 nie wszyscy jestesmy z NY? Nie szkodzi, w Waszych okolicach na pewno tez sie cos nowego dzieje. Warto poszukac.