luly
09.01.11, 21:32
hej,
wśród was znajda sie pewnie osoby zajmujące sie promocją ksiazek i PR-em w wydawnictwach. Ja jestem poczatkująca w tej branży, dlatego chcialabym prosic was o pomoc.
Tak sie złożyło, że od jakiegoś czasu do moich obowiazków należy "nagłaśnianie" tytułów wychodzących w wydawnictwie, w którym pracuję. Mamy bardzo ograniczony budżet, nie stać nas na zakrojone na szeroka skale, drogie kampanie, zresztą jest to dosyć niszowa literatura.
Przede wszystkim staram się wiec wykorzystywac najtańsze sposoby, jakimi są recenzje. O ile z internetem nie ma problemu, bardzo łatwo nawiązać kontakt z redakcjami różnych książkowo-kulturalnych portali, z blogerami itp., z innymi kanałami, np. z prasą jest już o wiele gorzej.
Ustaliłam nazwiska osób zajmujących się w poszczególnych redakcjach sprawami książkowymi, podejmowałam różne próby "dobicia się" do nich,a le póki co mało skutecznie.
O ile uda mi sie juz dodzwonic do redakcji i co wiecej - zastac w niej osobę, o którą mi chodzi, jestem szybko zbywana prosbą, zeby wszystkie informacje wysylac mailem. Te z kolei trafiaja w zupelna próżnię, zresztą się nie dziwie, bo wyobrazam sobie, ile taki dziennikarz dostaje dziennie wiadomosci. Przy kazdej książce wysyłam co do wazniejszych redakcji egzemplarze recenzenckie, wysylam regularnie newslettery, ale też nie zaowocowalo to jeszcze niczym szczegolnym.
Jestesmy malym, dosc nieznanym jeszcze wydawnictwem, redaktorzy pewnie chetniej sięgają po znane marki. Nie wiem, już jak mam się do nich przebić i zainteresowac ich naszymi ksiazkami, ktore naprawde sa dobre i w niczym nie ustepują tym recenzowanym na łamach "Przekroju", "Polityki" itp. A moze ja po prostu o czyms nie wiem, moze sa jakies obowiazujace w tej branzy zasady, których nie znam?
Czy wypada takiego redaktora zaprosic np. na kawe czy obiad?Nie chodzi mi oczywiscie o jakies przekupstwo, ale o to, zeby spokojnie moc przedstawic daną książkę.
Krótko mowiąc chcialabym was zapytać o to, jak najskuteczniej wspołpracować z dziennikarzami?