Dodaj do ulubionych

Zawód: pisarz

08.05.07, 09:56
W "wyborczej" dziś ciekawy, choć nieco kontrowersyjny tekst:
www.gazetawyborcza.pl/1,75475,4113565.html?as=1&ias=3&startsz=x
Obserwuj wątek
    • belinks Re: Zawód: pisarz 08.05.07, 20:13
      A dlaczego kontrowersyjny???
      • skajstop Re: Zawód: pisarz 08.05.07, 20:55
        Z kilku powodów, które dla mnie czynią ten tekst gumą do żucia. A to:
        - z powodu niewymienienia sporej grupy pisarzy komercyjnych, z Sapkowskim na
        czele, któremu "Polityka" wyliczyła za któryś tam rok dochód w postaci kilku
        milionów złotych; no i co z Pilipiukiem?
        - pominięcie znacznej grupy autorów i autorek książek non-fiction albo na
        granicy, którzy jednak świetnie prosperują, vide Wołoszański
        - skupienie się na pisarzach raczej prozy bardzo ambitnej, a przez to jednak
        mniej popularnej. No i, o ile nie przeoczyłem, brak tam też Kuczoka. A w każdym
        razie grupy autorów, którzy nawet w tej niszy jakoś tam sobie radzą i część żyje
        z pisania

        Ponadto, takie rozważania mają sens nie w odniesieniu do miliardowego rynku
        anglojęzycznego, tylko np. dochodu na poziomie przynajmniej średniej płacy w RP.
        Autorka nie raczyła sprecyzować ani co rozumie pod pojęciem "zawód" ani
        "przyzwoity dochód" (to drugie to moje, ale tylko po podaniu parametrów
        brzegowych można tu dyskutować).

        Co jeszcze bardziej mnie rozśmieszyło, tytuł nie odpowiada treści, albowiem o
        czym jest artykuł? O pisarzach, agentach i całej reszcie świata. Ale po lekturze
        wiem, że autorka słabo się orientuje w realiach branży.
        • skajstop PS. Drobne zastrzeżenie 08.05.07, 21:05
          Moje uwagi krytyczne nie zmieniają zdania, że dla osób mniej zorientowanych w
          branży jest to tekst wart uwagi :)
          • belinks Re: PS. Drobne zastrzeżenie 09.05.07, 08:51
            Masz rację Skaj, wnikliwością ten tekst nie grzeszy. Ot, ślizgająca się po
            powierzchni polemika z tezą:
            "Pisarz to ma klawe życie,
            nic nie robi, ma na picie".

            Autorka jest poetka, która dorabia sobie recenzjami i tego typu tekstami i
            tyle. Może się za prozę chce wziąć?
            Zastanawia mnie to, że w pisaniu o literaturze b. często pomija się
            literaturę fantasy. Ogromny rynek, który u nas napędza czytelnictwo jest
            traktowany jako marginalny.

            • azubin Re: PS. Drobne zastrzeżenie 09.05.07, 11:09
              Słuszne spostrzeżenie.
              To rzeczywiście ciekawe, że fantastyka jest traktowana tak marginalnie. Nie do
              końca się zgodzę, że ten rynek jest tak strasznie ogromny, ale ma swoją
              specyfikę - czytelnikami są tam głównie uczniowie, studenci, ogólnie rzecz
              biorąc ludzie, którzy sporo czytają i którzy - paradoksalnie (zważywszy, że
              niekoniecznie mają najwższe dochody) - kupują książki, ale to jest
              niedostrzegane. Kiedyś jeden z moich znajomych przekonywał mnie, że w jego
              otoczeniu wiele osób przeczytałoby ciekawy kryminał, a nie sięgną po fantastykę
              (którą ja obecnie uprawiam) - żeby wskazać, że to ma większy potencjał rynkowy.
              Ale jego uwadze umknął jakoś fakt, że w jego otoczeniu są ludzie, którzy
              praktycznie nie czytają i pieniędzy (nawet jeśli zarabiają ich naprawdę sporo)
              na książki nie przeznaczają, ewentualnie sięgną po jakiś hit w
              rodzaju "Kodu...", a z pewnością nie po debiutanta, nie dysponującego ogromnymi
              środkami promocyjnymi.
              Nie wiem, może marginalizowanie tego rynku jest związane właśnie z pewną
              hermetycznością grupy jego czytelników (w końcu w wielu kręgach fantastyka
              uchodzi za coś gorszego niż literatura osadzona w rzeczywistości (nawet
              sensacja, czy kryminał))?
              • skajstop Re: PS. Drobne zastrzeżenie 09.05.07, 11:15
                Ja w tym tekście zauważam marginalizowanie całej literatury komercyjnej, nie
                tylko fantastyki.
                Zobacz, że z literatury romansowej wymieniona jest tylko megagwiazda Grochola, a
                tymczasem sam Prószyński ma chyba z 10 autorek i autorów sprzedających naprawdę
                sporo.
                Podobnie z kryminałami - nie sam Krajewski jest na rynku.

                To takie lizanie szczytu Mt. Everestu i nie zajrzenie niżej :) to, iż autorka
                jest poetką, nieco mi wyjaśniło, skąd ten błąd metodologiczny.
                • azubin Re: PS. Drobne zastrzeżenie 13.05.07, 11:31
                  Oczywiście, że cała problematyka literatury popularnej została w tym artykule
                  potraktowana po macoszemu, niemniej z literatury "kobiecej" wymieniona została
                  Grochola, a z kryminałów był jednak Krajewski, podczas gdy z fantastyki postać,
                  która sama narzuca się w tego typu zestawieniach - czyli Sapkowski została
                  pominięta.

                  Zresztą ten błąd jest dość często spotykany w odniesieniu do literatury
                  (powiedzmy, beletrystyki, żeby być ścisłymi) - że jakoby istnieją tylko dwie
                  grupy - dobrze zarabiający krezusi i cała reszta, która traktuje to jako zajęcie
                  dodatkowe. A przecież to nie do końca jest prawda - istnieje sporo autorów,
                  zwłaszcza tych, którzy piszą równocześnie do różnego rodzaju periodyków lub
                  rzetelnych rzemieślników wypuszczających na rynek 2-3 tytuły rocznie, którzy -
                  nawet jeśli ich książki nie osiągają dziesiątków tysięcy w sprzedaży, są w
                  stanie jakoś się z tego utrzymać (choć oczywiście grupa "ubocznych" też jest
                  liczna).

                  Myślę, że nie tylko poeci popełniają takie błędy w badaniu tej problematyki :)
    • pas.ja Re: Zawód: pisarz 10.05.07, 21:44
      a pod zdjęcia umieszonymi obok artykułu jest link do serwisu wynagrodzenia.
      zawodu pisarza i jego nawet przybliżonego wynagrodzenia nie ma. może "pisarz" to
      nie zawód? :)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka