bkt
31.12.03, 10:57
Od paru lat noszę się z zamiarem wydania słownika (słowniczka) terminów
bankowych (powiedzmy że podstawowych). Te które są, są beznadziejne (np.
polecenie zapłaty to payment order!)albo nie zawierają podstawowych terminów.
Pracuję w instutycji finansowej(niegdyś jako tłumacz na etacie) i trochę
materiału mam. Oczywiście, nie jetem alfa i omegą, ale mam sporo znajomych
fachowców-bankowców.
Jak to wygląda od strony technicznej? czy warto się w coś takiego angażować,
jakie są pułapki. I kiedy można się spodziewać KASY - zysków od
przedsięwzięcia?