Dodaj do ulubionych

Psychoza a branie lekow

18.12.12, 16:44
napisze jak jest u mnie. Mialam juz napady kiedys odstawialam tabsy i przez chwile czulam sie w siodmym niebie. Bo myslalam trzezwo. Bo nie bylam zamulona. Bo myslalam ze jak ich nie wezme to zaczne chudnac. Ale to trwalo krotko. zaczely pojawiac sie w mojej glowie dziwne mysli, ciagi matematyczne, uklady. Nie potrafilam juz myslec trzezwo. Z godziny na godzine robilo mi sie potwornie zimno mimo ze kaloryfery grzaly. Skora odlepiala mi sie od ciala a ja balam sie poruszyc bo widzialam na rekacj jatrzace sie rany. Glowa wirowala. Do cierpien psychicznych doszedl realny bol. Cos jakby migrena w lewej polowie twarzy. tabletki przeciwbolowe nie dzialaly. Cos mna potrzasalo. Z tylu glowy slyszalam glosy, bardzo wqyrazne: " zabij sie, nie jestes nic warta". Mialam wrazenie ze sie rozkladam, ze smierdze, widzialam brudne i zakrwawione blade nogi nieboszczyka. ostatnia iskierka swiadomosci napisalam na forum. Po czym odplynelam, ale to akurat pamietam, mialam wrazenie ze cialo sie rozklada. Wzielam 3 opakowania stilnoxu zeby zasnac, zeby tego nie widziec. Glowa bolala mnie koszmarnie. powlowe tabletek zwymiotowalam na dywan. W ostatniej chwili podczolgalam sie do drzwi wejsciowych i je uchylilam. Dziewczyny z Polski przerazone moim postem wezwaly karetke. Pamietam tylko blysk lampka po oczach i stracilam przytomnosc. Nie pamietam plukania zoladka, kroplowek, bylam jak zombie, przykluta do lozka, chcialam cos powiedziec ale glosy zabranialy mi. Chyba duzo spalam. Nie wiem ile to trwalo. Podali mi leki. Potem bylo pieklo szpitalne bo raz po raz wpadalam w katatonie. Wreszcie sie wyrownalo. Koszmar sie skonczyl. Od tego momentu biore leki jak lekarz nakazal. nie zawsze byly to leki trafne ( z abilifayem to byla totalna piomylka z risperidionem tez) ale teraz na kwetiapinie dobrze sie czuje. Nie chcialabym przezyc tego jeszcze raz. najgorszemu wrogowi bym tego nie zyczyla.
Obserwuj wątek
    • ditta12 Re: Psychoza a branie lekow 18.12.12, 17:01
      To straszne co opisujesz Madau ale tak się niestety kończy nie branie tabsów.
      Na początku wydaje się być cudownie,błogo a potem już odjazd który może skończyć się tragedią a my nawet nie zdajemy sobie sprawy co się z nami dzieje wtedy.
      Też wydawało mi się że sobie poradzę,że nie są mi potrzebne ale za każdym razem przegrywałam.
      • madau Re: Psychoza a branie lekow 18.12.12, 17:09
        najgorsza jest u mnie to poczucie ze sie umiera , ze cialo sie rozklada, ze sa na nim bruzdy, fioletowe cienie, rece zdrapane do krwi, nogi nieboszczyka. Wtedy sie chce umrzec i siega po leki. Tylko w moim przypadku ja nie chcialam umrzec. Chcialam zasnac zeby tego nie widziec i nazarlam sie stilnoxu. Gdyby nie karetka juz bym pewnie dzis z Wami nie pisalala.
        Nigdy w zyciu odstawiania lekow!
        • ditta12 Re: Psychoza a branie lekow 18.12.12, 17:26
          <Nigdy w zyciu odstawiania lekow!>

          Też jestem tego zdania.
          Cokolwiek tu piszemy sobie,śmiejemy się,żartujemy to wiemy że wszystko musi być pod kontrolą i nie odstawiamy samowolnie tylko stosujemy się do zaleceń.
          Mi jeszcze trudno dojść do siebie po tym co się stało z Uwierzem,gdy o tym pomyślę to dostaję zimnych dreszczy a co dopiero ma powiedzieć jego żona która siedziała przy nim gdy był nieprzytomny i czekała,czekała,czekała......
          Nie wyobrażam sobie nawet co ona przeżywała.:(
          • madau Re: Psychoza a branie lekow 18.12.12, 17:30
            ja takze mysle o zonie Uwierza. Musiala wyplakac wszystkie lzy czekajac.
            Uwierzu, posluchaj nas. tak jak napisala ditta mozemy sie smiac, zartowac, rymowac ale tabsy musimy brac. I to do konca zycia. ja sie strasznie pilnuje zeby moja kwetiapine brac o tej samej porze.
            • uwierz_w_to Re: Psychoza a branie lekow 18.12.12, 18:20
              oki od jutra wracam do tabsów
              • ditta12 Re: Psychoza a branie lekow 18.12.12, 18:42
                :)
                Jesteś w naszej drużynie.
                • uwierz_w_to Re: Psychoza a branie lekow 18.12.12, 18:48
                  Ditta nie chodzi o to ale ty masz wyczucie z tym telefonem:) wziełem tabsy ale niedługo myślę że dam rade bez nich.
                  • ditta12 Re: Psychoza a branie lekow 18.12.12, 19:00
                    Niedługo to miejmy nadzieję ze wynajdą dla nas lek na psychozę leczący całkowicie.
                    Dopóki go jeszcze nie ma- bierzemy to co jest i cieszymy się że nie żyjemy w czasach świętej inkwizycji czy też drugiej wojny światowej :)
                    • madau Re: Psychoza a branie lekow 18.12.12, 19:02
                      Brawo Uwierzu. Sluszna decyzja :)
                    • uwierz_w_to Re: Psychoza a branie lekow 18.12.12, 19:04
                      ditta12 napisała:

                      > Niedługo to miejmy nadzieję ze wynajdą dla nas lek na psychozę leczący całkowic
                      > ie.
                      > Dopóki go jeszcze nie ma- bierzemy to co jest i cieszymy się że nie żyjemy w cz
                      > asach świętej inkwizycji czy też drugiej wojny światowej :)

                      Moja psychoza prysła ale leki wziełem,wiesz w tym stanie tworzymy;) widzimy:) widziałaś nasz dialog?już nie dochodzimy co jest co lub kim jest BÓG rozumiemy i się dogadujemy
                      • ditta12 Re: Psychoza a branie lekow 18.12.12, 19:14
                        > Moja psychoza prysła ale leki wziełem>

                        Psychoza nie może trwać w nieskończoność bo dojdziesz do absurdu albo się wykończysz.
                        Wikipedia podaje takie zdanie"Syn bezdzietnej matki położył się do snu" ;)
                        • uwierz_w_to Re: Psychoza a branie lekow 18.12.12, 19:20
                          ditta12 napisała:

                          > > Moja psychoza prysła ale leki wziełem>
                          >
                          > Psychoza nie może trwać w nieskończoność bo dojdziesz do absurdu albo się wykoń
                          > czysz.
                          > Wikipedia podaje takie zdanie"Syn bezdzietnej matki położył się do snu" ;)

                          możliwe "syn bezdzietnej matki położył się do snu" nie do końca rozumiem nie wiem za bardzo o co Ci chodzi.
                          • uwierz_w_to Re: Psychoza a branie lekow 18.12.12, 19:24
                            Odkręciłem się chwilowo z psychozy,bo świat robił się zbyt rzeczywisty,może tworzyłem własny?
                          • ditta12 Re: Psychoza a branie lekow 18.12.12, 19:24
                            Podałam taki przykład na absurd.Czy bezdzietna matka może mieć syna?
                            W psychozie można dojść do podobnych absurdów tyle że myślowych.
                            • madau Re: Psychoza a branie lekow 18.12.12, 19:30
                              Popieram Ditte. W psychozie jest mase absurdow. ja naprzyklad w stanie mieszanym ( docieraly do mnie przeblyski z tego co sie dzialo na zewnatrz) mialam realne bole porodowe, bardzo silne skurcze i krew sie lala ( a to nie byl okres). Mialam tez w tych momentach bardzo wydety, prawie ciazowy brzuch. A nie mam dzieci
                              • uwierz_w_to Re: Psychoza a branie lekow 18.12.12, 19:35
                                madau napisała:

                                > Popieram Ditte. W psychozie jest mase absurdow. ja naprzyklad w stanie mieszany
                                > m ( docieraly do mnie przeblyski z tego co sie dzialo na zewnatrz) mialam realn
                                > e bole porodowe, bardzo silne skurcze i krew sie lala ( a to nie byl okres). Mi
                                > alam tez w tych momentach bardzo wydety, prawie ciazowy brzuch. A nie mam dziec
                                > i

                                właśnie, świat tworzymy sobie sami i widzimy sami, przynajmniej my schizofrenicy.
                            • uwierz_w_to Re: Psychoza a branie lekow 18.12.12, 19:33
                              ditta12 napisała:

                              > Podałam taki przykład na absurd.Czy bezdzietna matka może mieć syna?
                              > W psychozie można dojść do podobnych absurdów tyle że myślowych.

                              Rozumiem nie dochodzę do tego,ale widzę ciało i ducha,duch swoje ciało swoje,jak dwie połowy w człowieku ta dobra i zła.
                              • madau Re: Psychoza a branie lekow 18.12.12, 19:39
                                ja tak troche przez ten pryzmat widzialam siebie i Lotke. Tylko ze Lotka byla zlym duchem.
                                • uwierz_w_to Re: Psychoza a branie lekow 18.12.12, 19:42
                                  madau napisała:

                                  > ja tak troche przez ten pryzmat widzialam siebie i Lotke. Tylko ze Lotka byla z
                                  > lym duchem.

                                  tak dokładnie, ja już doszedłem do całości czyli dobra i zła człowiek składa się z demona i Boga
                                  dwa w jednym.
                                  • ditta12 Re: Psychoza a branie lekow 18.12.12, 19:46
                                    Może by to jakoś zobrazować?Najbardziej mi pasuje to.
                                    www.magazynsztuki.pl/wp-content/uploads/2010/09/BRAQUE-18.jpg
                                    • madau Re: Psychoza a branie lekow 18.12.12, 19:52
                                      swietny przyklad Ditto :)
                                    • uwierz_w_to Re: Psychoza a branie lekow 18.12.12, 19:53
                                      ja tu widze bałagan myślowy składający się z wielu niedokończonych tematów.
                                      • ditta12 Re: Psychoza a branie lekow 18.12.12, 19:55
                                        <ja tu widze bałagan myślowy składający się z wielu niedokończonych tematów. .
                                        Doskonała interpretacja,myślę :)
                                        • madau Re: Psychoza a branie lekow 18.12.12, 19:57
                                          no wlasnie. U nas schizofrenikow i CHADowcow jest taki balagan myslowy. Kiedy zczyna sie psychoza wszystko uklada sie idealnie w obraz. Ale to jest zludne bo czlowiek zjezdza po zyletce na samo dno i wszystko sie rozsypuje
                                          • ditta12 Re: Psychoza a branie lekow 18.12.12, 20:00
                                            No właśnie.Mi też to kojarzy się z obrazem w jakby rozbitym lustrze gdzie wszystko niby jest jak potrzeba ale.........nie złoży się nigdy w całość.
                                            • madau Re: Psychoza a branie lekow 18.12.12, 20:11
                                              Wzielam wieczorna dawke kwetiapiny ( 900). Normalnego by z nog zwalila od razu a ja musze czekac dwie trzy godziny zanim mnie "uspi". zalatwilam sobie stilnox do autobusu ( jade w piatek do Polski), moze sie skusze na poloweczke i pojde spac? Jutro czeka mnie wiele spraw do zalatwienia: napisanie pisma do operatora ze skarga, wyslanie tego listu poleconym, zablokowanie w banku kwoty ktora operator sobie zazyczyl, tak wiec bede latac po miescie. Acha i jeszcze przeniesienie kotki do B. ( znalazlam znajomego ktory bedzie ja dokarmial)
                                              • uwierz_w_to Re: Psychoza a branie lekow 18.12.12, 20:19
                                                ja jeszcze hydroksyzynę dostałem:) no nic, pośpię smacznie.
                                                • madau Re: Psychoza a branie lekow 18.12.12, 20:48
                                                  To milych snow Uwierzu. ja sobie wlaczylam jakies filmidlo o katastrofie 2012 i przeczekam az mnie zacznie sen mozyc...
                                                  • ditta12 Re: Psychoza a branie lekow 18.12.12, 22:34
                                                    www.youtube.com/watch?v=b66kC6dNL0c

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka