Dodaj do ulubionych

a tak sie balam

04.01.13, 10:11
wigilii, swiat, sylwestra w rodzinie.
Niepotrzebnie. Wszystko bylo udane i w miare szczesliwe. Rodzice maja na pienku z ukochanym synem wiec przejelam role " ukochanej coreczki". Pochwalono mnie ze schudlam, ze nie pije alko etc. Ojciec byl przemily, matka takze. Nie potrafilabym sobie wyobrazic lepszych swiat. A tak sie balam ze nie podolam. Podolalam, bylam energiczna, wesola. nawet hipermarketow sie nie balam. Chyba kwetiapina to najlepszy lek dla mnie bo od bardzo dlugiego czasu tak dobrze sie nie czulam :)
Obserwuj wątek
    • mifredo Re: a tak sie balam 04.01.13, 10:19
      Nie mają dostępu do netu,
      że nie pisnęłaś ani słowa?
      • madau Re: a tak sie balam 04.01.13, 10:34
        maja laptopa ktorego ojciec strzeze jak oka w glowie. Bo ma na nim wazne rzeczy wiec laptop lezy w szafie. Nie odwazylam sie poprosic, zreszta tak dobrze mi sie zylo realem ze ten tydzien bez kompa dobrze mi zrobil. No ale ciesze sie ze wrocilam :)
      • uwierz_w_to Re: a tak sie balam 04.01.13, 10:36
        Madau ty schudłaś ja wyzdrowiałem:), też miałem małe kłopoty, odizolowałem się od rodziców i rodziny mojej żony, byli już tak wku...ający że powiedziałem dość nie się odfandzolą i jestem zadowolony.
        • madau Re: a tak sie balam 04.01.13, 10:38
          ja wrecz przeciwnie zblizylam sie do rodzicow, zylam jakby "ich" zyciem, lazilam po marketach, sklepach i wcale sie nie balam. ja takze czuje sie "ozdrowiona" chociaz kwetiapine grzecznie lykam
          • uwierz_w_to Re: a tak sie balam 04.01.13, 10:46
            Ja nie potrzebuję tabsów, wiem że czasem czuję się fatalnie,mam wtedy inne spojrzenie na świat,muzykę,wszystko co nas otacza.Nie potrzebne mi leki,świat biorę takim jaki jest.
            To co tu wrzucam też nie jest bezsęsu, wrzucam to co rozumiem doskonale lub czuję:).
            • madau Re: a tak sie balam 04.01.13, 10:59
              Ja mialam powera jak nigdy. Robilam sama zakupy, wychodzilam, jezdzilam autobusem zamiast taksowkami, noz to normalnie "cudowne uzdrowienie". Teraz wrocilam do pustej chaty i do moich problemow z operatorem ktore trzeba bedzie jakos rozwiazac i tego sie boje bo juz nie mam powera i boje sie ze nie podolam.
              • uwierz_w_to Re: a tak sie balam 04.01.13, 11:31
                czemu masz nie podołać? sprawy z operatorem załatwić? nie no madau nie rozśmieszaj mnie:)
                • madau Re: a tak sie balam 04.01.13, 11:40
                  Bo oni maja swoja racje a ja swoja. Idzie tu o 350 euro ktorych nie mam. Nie rozwiazalam umowy z operatorem ale ktos tam cos zle zrobil i zablokowali mi telefon. kiedy tam zadzwonilam ze stacjonarego dowiedzialam sie ze sama rozwiazalam umowe, ze to definitywne i ze musze zaplacic 350 euro. napisalam list polecony w ktorym wyjasnilam sprawe i ze mam nadzieje ze rozmowa zostala nagrana i ze to czysty blad operatorki. na razie listu nie dostalam a boje sie ze oni bede mieli swoja racje , ze udowodnia mi wine i bede musiala placic zte 350 euro z odsetkami...
                  • uwierz_w_to Re: a tak sie balam 04.01.13, 11:45
                    Nic Ci nie udowodnią,nic nie rozwiązywałaś a rozmowa jest nagrana,tu u mas też taki burdel jest, spoko.
                    • madau Re: a tak sie balam 04.01.13, 11:53
                      Tylko ze ja, jak sie dowiedzialam ze juz NIC nie mioge zrobic ze to DEFINITYWNA rezygnacja z uslug tego operatora, poprosilam o odblokowanie telefonu i wlozylam czipa innego operatora, wyjasniajac iz drzwi od mojej bramy otwieraja sie li i wylacznie komorka i ze MUSZE miec sprawna komorke bo pielegniarka przychodzi dawac mi leki.
                      Z ta pielegniarka to troche nabujalam bo odkad mieszkam sama to nie przychodzi ale mam na to papier od psychiatry i mysle ze jakby sie zrobila jakas afera to pielegniarka poswiadczy.
                      • ditta12 Re: a tak sie balam 04.01.13, 12:23
                        No to super Madau że tak dobrze było Ci w święta z rodziną i z każdym dniem jesteś w coraz lepszej formie :)
                        Miałam kiedyś jakieś perturbacje z Aster.Najpierw powiedzieli że nie będę płacić za jakąś usługę(nie pamiętam już czego to dotyczyło)po czym przyszedł rachunek na 144zł,poszłam wyjaśniać,dowiedziałam się że nie muszę tego płacić,wróciłam do domu-telefon od nich że jednak muszę,no to nie wytrzymałam i krzyknęłam w słuchawkę ze nic nie zapłacę bo nie mam pieniędzy i niech mnie za kraty wsadzą jak chcą.
                        Za kilka dni przyszło pismo od nich że zostało anulowane.
                        • uwierz_w_to Re: a tak sie balam 04.01.13, 12:37
                          ditta12 napisał
                          > Za kilka dni przyszło pismo od nich że zostało anulowane.

                          W zasadzie jak by sprawa trafiła na wokandę, to mogą przymknąć w psychiatryku chyba, za długi i nie spłacanie czy cóś, lub spadnie na rodzinę, nie wiem dokładnie jak to jest.

                          • ditta12 Re: a tak sie balam 04.01.13, 12:45
                            Na pewno ale czemu mną tak kręcili.Nie mogli się zdecydować-płacić,nie płacić,płacić,nie płacić
                            • uwierz_w_to Re: a tak sie balam 04.01.13, 12:47
                              No to w końcu nie zapłaciłaś bo nie miałaś z czego więc powinnaś być zadowolona.
                              A teraz żalisz się czy chwalisz?
                              powinnaś się cieszyć
                              • ditta12 Re: a tak sie balam 04.01.13, 13:05
                                Nie żalę się,nie chwalę.Mam spokój już z tym,Z wyżej wymienioną firmą nie wchodzę w układy a to był przykład dla Madau jak kiwają klienta.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka