madau
04.01.13, 10:11
wigilii, swiat, sylwestra w rodzinie.
Niepotrzebnie. Wszystko bylo udane i w miare szczesliwe. Rodzice maja na pienku z ukochanym synem wiec przejelam role " ukochanej coreczki". Pochwalono mnie ze schudlam, ze nie pije alko etc. Ojciec byl przemily, matka takze. Nie potrafilabym sobie wyobrazic lepszych swiat. A tak sie balam ze nie podolam. Podolalam, bylam energiczna, wesola. nawet hipermarketow sie nie balam. Chyba kwetiapina to najlepszy lek dla mnie bo od bardzo dlugiego czasu tak dobrze sie nie czulam :)