Dodaj do ulubionych

Bicie serca.

05.01.13, 14:25
Amelię ojciec zbadał bo lekarzem był,bała się to jej serce waliło jak młot no to zdiagnozował wadę wrodzoną i do szkoły nie musiała chodzić.Pewnie jeszcze miała zaburzenia kompulsywno obsesyjne bo musiała komuś jakiś numer odstawić a szczególnie ojcu.
Ten film to ja mogę w nieskończoność oglądać.:)
Obserwuj wątek
    • madau Re: Bicie serca. 05.01.13, 14:48
      Tez lubie ten film. pokazuje taki "czysty" Paryz. Nawet metro jest czyste a w rzeczywistosci tyle tam syfu ze cos.
      A mnie tez serce bije mocno ( ponad sto bez ruchu) a nie mam zadnej wady wrodzinej :)
      • ditta12 Re: Bicie serca. 05.01.13, 14:51
        Amelii biło jak się zakochała też.
        Był tam facet który lubił strzelać z bąbelków z folii,na stress to ponoć dobre.
        Może chcesz postrzelać Madau?
        www.giercownia.pl/gra/3573/pryskajace_banki/komentarze/60/
        • madau Re: Bicie serca. 05.01.13, 14:53
          O, pamietam tego faceta. ja tez lubie strzelac z babelkow z folii. jak bylam mala to mialam radoche.
          • ditta12 Re: Bicie serca. 05.01.13, 14:59
            Zawsze biorę kilka takich folijek ze sklepu,nie mogę się oprzeć.
            Poszłam też na krem brulee kiedyś ale był źle zrobiony i nie pękał tak jak w filmie gdy się popukało łyżeczką.
            Czy Ty Madu masz jakieś czynności które sprawiają Ci przyjemność a niemal są obsesją ?
            • madau Re: Bicie serca. 05.01.13, 15:11
              Mialam jak bylam mala. Obsesyjne dotykanie "zdeformowanego" przez jakis przedmiot ciala. Moglaby to byc ciasna obraczka u dziadka, wtedy ja poedciagalam wyzej i dotykalam to co sie zdeformowalo. U babci byly to szelki od biustonosza robil sie na ramionach wkleslosc i nie moglam sie oprzec zeby nie podotykac. U mamy zegarek z paskiem z wycietymi kolkami. Patrzylam jak ta skora napraza sie w tych otworach i marzylam o jednym, zeby mama go zdjela i zebym mogla podotykac. To bylo wiecej niz obsesyjne. Mialam jakies 6 lat. Potem sie kladlam np. w dzinsach na sjeste i obserwowalam jak mi sie cialo po tych dzinsach rozmodelowalo, szczegolnie w kolanach. Ale na sobie to juz tak tego nie lubilam.
              Acha i jeszcze jedna obsesja: uwielbialam wyciskac wagry ;)
              • ditta12 Re: Bicie serca. 05.01.13, 15:21
                <uwielbialam wyciskac wagry ;) >

                No to ciekawa obsesja którą ma wielu ludzi i ja też się do nich zaliczam.Szkoda że nie każdy chce być tym wyciskanym :D
                Ja to zawsze rysuję palcem takie serduszko,na czymkolwiek,torebce w autobusie,kolanie i nie jestem świadoma ze to robię.
                Kolekcjonowanie jest moją pasją.Jak się do czegoś przypnę to mi wchodzi w nałóg i już tylko to widzę.
                Może by tak kolekcjonować słówka np.angielskie albo idiomy ?;)
                • madau Re: Bicie serca. 05.01.13, 15:30
                  ja odkad biore kwetiapine podswiadomie masuje sobie kolana, siedze tak i masuje dopoki ktos mi nie zwroci uwagi. Ponoc to tak jak choroba sieroca tylko ze ja sie nie kiwam. Kilkakrotnie slyszalam juz "nie rob tego bo to dziwne". A ja nie moge przestac bo nawet nie wiem kiedy to robie.

                  Pamiatam jak kiedys, daaawno juz temu jechalam autobusem do polski i byla rosjanka kolo mnie co miala doslownie caly nos w wagrach. ja mialam taka specjhalna nalepke na nos, ktora trzeba bylo zmoczyc i polozyc na nos az woda wyschnie i wagry sie przykleja do niej. Od razu zaproponowalam. Boziu... tyle wagrow na nalepce ( czernych, tlustych) jeszcze w zyciu nie widzialam. Nie wszystkie wyszly, porobily sie puste miejsca w ktore sie wpatrywalam z ekstaza. rosjanka musiala sobie pomyslec ze jestem jakas szuurnieta
                  • ditta12 Re: Bicie serca. 05.01.13, 15:46
                    :D:D:D

                    Nie koniecznie.Może była zadowolona że się pozbyła balastu.
                    Mi noga lata bezwiednie-prawa,też tego nie kontroluję.Gdy jeszcze do tego robiłam sweter na drutach to mój tatuś mówił:wyłącz maszynę do robienia swetrów.
                    I jeszcze jedno.Gdy miksuję coś to zawsze tak jak na meczu piłki nożnej pukam ubijaczką:
                    p u k p u k puk puk puk puk puk puk puk puk puk puk!
                    • madau Re: Bicie serca. 05.01.13, 16:09
                      Tyle ze ta rosjanka chyba nie byla zadowolona bo miala nos w kropki i dolki. A te dolki po tych tlustych wagrach wielgachne byly. Szkoda ze nie mialam drugiej nalepki. Chcialam zaproponowac "recznie" ale nie mialam odwagi zreszta slabo sie dogadywalysmy.
                      za to bratu wyciskalam wagry regularnie bo mial w nich cala buzie i sam mi sie podstawial :D
                      • ditta12 Re: Bicie serca. 05.01.13, 16:54
                        W autobusie to by nawet to nieźle się prezentowało jakbyś jej te wągry z nosa wygniatała :D
                        Chociaż podobno co ludzkie nie jest nam obce.
                        • uwierz_w_to Re: Bicie serca. 05.01.13, 18:28
                          Spałem ponoć całą godzinę:D a wydawało mi się że przespałem cały dzień:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka