Gość: moretayn
IP: *.range86-134.btcentralplus.com
25.07.11, 22:25
witajcie. nie wiem już do kogo się zwrócić ani co robić, a lekarze jakoś niespecjalnie chcą mi pomóc po za wciskaniem mi paracetamolu albo mixu paracetamolu i ibuprofenu :/
już nie wiem co mówić, jak przekonywać, że bóle głowy są potworne, że to nie zwykły ból, że to mi nie daje żyć czasami. ale tylko czasami, i w tym problem. zazwyczaj te bóle pojawiają się kiedy wracam z pracy albo kiedy mam dzień wolny... od rana czuję się "nie tak" - jest mi niedobrze, coś mi się tam dzieje w głowie i z oczami, jakby ćmi pod czaszką. wszelkie zapachy doprowadzają mnie do szału.. kiedy mąż robi kawę albo tosty, myje zęby (zapach pasty), psika się czymś.. koszmar. to samo ze światłem. zasłaniam wszystkie okna i siedzę w pokoju w mroku. światło telewizora też przeszkadza i jakoś nienaturalnie mocno razi w oczy.
często pojawiają mi sie przed oczami takie.. nie wiem jak to opisać... jasne kreseczki, kropki, jak owsiki :) wydaje się jakby pojawiały się od zewnątrz, wokół oczu i mnie irytują i rażą w oczy. czasem obywa się bez bólu głowy, a czasem zaczyna mnie tak boleć, że nie mogę się na niczym skupić. ból jest ostry, bolą mnie oczy potwornie, a czasem i zęby, raz boli z jednej strony, raz z drugiej, a imprezy z rozwolnieniem i wymiotowaniem mam jak boli po obu stronach. ale to zdarza się nie za często.
lekarze mi nie wierzą, nie wiem dlaczego, ale bagatelizują to i twierdzą, że taka już moja uroda, że to może moja cukrzyca, że może anemia, a pewnie już taka moja uroda, i już. I bierz pani paracetamol i przestań histeryzować... wiele razy wychodziłam już z gabinetu zapłakana, nie muszę chyba wyjaśniać dlaczego? Nie pozwala mi to pracować czasem, a nie chcą dawać zwolnień z pracy.. nadmienię, że mieszkam od niedawna w UK, nie spotkałam się nigdy z takimi praktykami. A pracę mam taką, że nie mogę pozwolić sobie na bycie w złej kondycji. Nie mogę się ciągle zwalniać do domu, bo w końcu to mnie zwolnią. Błagam poradźcie co mam robić. Nie wiem, czy to migrena, czy coś innego, bo głowa boli mnie bardzo często, ale nie zawsze tak, jak wy to opisujecie. a może przyzwyczaiłam się już do tego bólu? właśnie czuję, jak oczy i skronie zaczynają mi pulsować i wszystko mi sie napina, pojawiają się jasne robaczki na wizji, czy to atak migreny? a jeśli nie, to co? a jeśli tak, to co dalej? dziękuję z góry za wszelkie komentarze i przepraszam za chaotyczność postu, napisanie go przyszło mi z trudem.