kimjl0107
23.03.22, 11:20
Witam wszystkich. Od 3 mięsiecy codziennie w sumie całymi dniami boli mnie głowa. Raz słabiej raz mocniej. Szyja także. Leki przeciwbólowe nie pomagają ani te bez recepty ani na receptę. Ból zlokalizowany jest bardziej z prawej strony. Ale boli też z lewej. Praktycznie cała głowa,skronie bolą też policzki czoło oczy i nos jak by mi ktoś walnął. Byłam u neurologa zaczęła mnie badać po czym jak tylko powiedziałam że biorę leki na lęki asentre i perazin to stwierdziła że to od stresu. Dała mi propranadol 10 mg, 2 razy dziennie. Biorę tydzień a mam wrażenie że jest gorzej niż lepiej. Mam też dyskopatie odcinka kręgosłupa piersiowego i szyjnego. Szczerze jeśli chodzi o stres to wydaje mi się że w sumie nie był on jakiś nasilony, oczywiście kiedy zaczął się ból 3 miesiące temu to po kilku tyg zaczęłam się denerwować ze nic nie pomaga. Za tydzień mam rezonans głowy, i za dwa tyg tk zatok. Ale może ktoś tak miał i powie mi co to może być.? Czasem kręci mi się w głowie ale nie jest to nasilone. Dodam że z prawej strony z tyłu szyi mam taką góle(nie wiem czy tam może być węzeł chłonny, neurolog nawet mnie nie dotknela mówiąc że każdy tak ma) chociaż jeszcze kilka miesięcy temu tego nie miałam i w sumie mam wrażenie że jak nacisne tą góle to nasila się ból głowy. Pomóżcie proszę?