Dodaj do ulubionych

Nic nie pomaga... :(

19.07.06, 17:19
Mam dziś taką migrenę, na którą nic nie pomaga. Ani sumatriptan, ani kodeina,
ani butelka z gorącą wodą, ani odpoczynek. Nie mogę się położyć, bo jeszcze
bardziej boli. Nie mogę poczytać, bo boli. Kręci mi się w głowie od wszystkich
leków przeciwbólowych, którymi się dziś nafaszerowałam.

Dobrze, że przynajmniej tutaj mogę się wyżalić!
Obserwuj wątek
    • alkop5 Re: Nic nie pomaga... :( 19.07.06, 20:43
      Współczuję, a jednocześnie podziwiam Cię, że masz jeszcze siłę i ochotę na
      siedzenie przed kompem:)
      • nessie-jp Re: Nic nie pomaga... :( 20.07.06, 00:52
        Napisałam to co powyższe i zaraz padłam :) Już jest troszkę lepiej, nie mdli,
        nie boli, tylko ćmi i czuję się jak odwirowana na 1200 obrotów... Jutro będzie
        nawrót, ale tym razem leki już chyba podziałają. Trzymajcie kciuki!
      • nessie-jp Re: Nic nie pomaga... :( 20.07.06, 00:53
        Aha, zapomniałam wyjaśnić tajemnicę: ja piszę bezwzrokowo, nie patrząc na
        monitor! Więc dopóki odgłos klepania po klawiaturze mi nie przeszkadza, to pisać
        jako tako mogę, gorzej z czytaniem...
    • celas6 Re: Nic nie pomaga... :( 19.07.06, 21:05
      Jestem z Toba i trzymam kciuki zeby szybko przeszlo. Ja mialam dzis migrene,
      ale najadlam sie tabletek i jest ok.
      • nessie-jp Re: Nic nie pomaga... :( 20.07.06, 00:52
        A gdzie jesteś? W PL? Bo chyba dziś był zły dzień dla migreników u nas... :/
        • alkop5 Re: Nic nie pomaga... :( 20.07.06, 10:44
          Nie chcę Was straszyć, kobitki, ale słyszałam, jak zapowiadali nadciagające
          niesprzyjające warunki pogodowe dla nas, migreników, i nie tylko. Upały, duchota
          i niskie ciśnienie:((( Aż strach pomyśleć, co się będzie działo.
    • celas6 Re: Nic nie pomaga... :( 20.07.06, 11:08
      Mieszkam w Londynie, ale jest tez bardzo goraca. Oddychac sie nie da.
      Trzymajcie sie, Migrenowicze, bedzie dobrze. Pijcie duzo i nie wychodzcie za
      duzo na slonce. Pa,pa
      • alkop5 Re: Nic nie pomaga... :( 21.07.06, 11:15
        Ale mnie wczoraj dopadła, zaraza! Pojawiła się nagle i była odporna na leki.
        Prawie w nocy nie spałam. Przysnęłam dopiero około 5 rano, a już o 7 obudziłam
        się. Wprawdzie mnie już nie boli, ale czuję się tak, jakbym była na "odlocie".
        Czy to się kiedyś skończy???
        • teresa995 Re: Nic nie pomaga... :( 03.08.06, 21:47
          Ja w zeszłym tygodniu miałam 4-dniową migrenkę. Przez 3 dni pomagał na przemian
          naproxen, eferalgan z kodeiną i sumigra, a 4 dnia ból był najslniejszy i to z
          każdej strony głowy - tył głowy, skroń, szyja i żaden z prochów nie pomógł, więc
          wzięłam sobie na noc pół tabletki hydrohsyzyny (lekko nasenna), bo ból był
          b.silny i byłam już znużona tym 4-dniową migrenką. Jakoś udało mi się usnąć.
          Rano obudziłam się z leciutkim kłuciem nad czołem, a w południe na szczęście
          bóle ustapiły.
          Zauważyłam, że biorąc Aspargin mam rzadsze i słabsze bóle. Ale wyjątkowo w lipcu
          mimo Asparginu bóle były częstsze i bardziej nasilone.
          pozdr.
          • nessie-jp Re: Nic nie pomaga... :( 05.08.06, 16:42
            Bo ten lipiec jest w ogóle okropny, i dla migreników, i dla sercowców, i dla
            każdego bodajże chorego człowieka...

            Ostatnio "odkryłam" Ketonal
            • celas6 Re: Nic nie pomaga... :( 07.08.06, 02:08
              Ja mialam straszna migrene wczoraj i dzis przez caly dzien. Bralam Migraleve i
              teraz ledwo sie ruszam taka jestem nafaszerowana tymi tabletkami.
              • anthonka Re: Migraleve 07.08.06, 18:28
                Celas, a próbowałaś od razu brać żółty? Mi czasami pomagał, jeżeli wzięłam
                hurtową ilość od razu jak mnie tylko leciutko zaczynało boleć. Różowy nie
                pomagał bez względu na nic.
                • celas6 Re: Migraleve 08.08.06, 10:50
                  a ile tego zoltego? mnie ogolnie ten migraleve b.pomaga, jak nic na swiecie,
                  ale czasami, jak wiesz, sa takie migreny na ktore nic nie pomaga. Ja biore
                  Migraleve codziennie, czasami biore zolty jak nie mam juz rozowebo, ale juz
                  sama nie wiem czy dziala lepiej. ale zwroce na to uwage. dzieki.
                  • anthonka Re: Migraleve 08.08.06, 13:37
                    Mi żółty pomagał jeżeli przy pierwszych objawach bólu wzięłam od razu dawkę
                    uderzeniową (3 tabletki).
                    Ale jeżeli jednak migrena jest śilniejsza, to zostają tylko tryptany.
                    • celas6 Re: Migraleve 08.08.06, 15:37
                      ja chyba jeszcze nie bralam tryptanow. bralam imigran, ale nie wiem czy to to.
                      czy tryptany bierze sie jednorazowo czy jest to jakas kuracja? dziekuje
                      • nessie-jp Re: Migraleve 08.08.06, 18:35
                        Imigran to właśnie tryptan (sumatriptan).

                        Bierze się w trakcie ataku, nie zapobiegawczo.
    • triniti007 Re: Nic nie pomaga... :( 29.08.06, 22:10
      masz szczescie ze przynajmniej chodzic mozesz bo jak mnie zlapie to od razu gdy
      probuje stana lece na ziemie choc bym miala nogi z waty albo ich w ogole nie
      miala
      • nejmamon Re: Nic nie pomaga... :( 30.08.06, 09:57
        Moja kuzynka, która miała straszne problemy z migrenami od pewnego czasu pije
        napar z pokrzywy i problemy się skończyły.
        Ona napar pije codziennie już od dłuższego czasu. Ja też spróbuję tego sposobu,
        bo przy takiej pogodzie jaka jest ostatnio też mam problemy z bólem głowy, ale
        na szczęście nie są to silne bóle.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka