Dodaj do ulubionych

Metoda dr. Friedmana...

14.09.03, 23:42
Dr Friedman,
ktory jest dentysta i profesorem anatomii w - New York Medical College in
Valhalla - , zuwazyl ze u wielu migrenikow podczas ataku bolowego wytepuje
szczegolna wrazliwosc kolo zebow trzonowych gdzie jest blisko nerw
"maxillary nerve" - szczekowy.

Wedlug dr Friedmana zapalenie tego nerwu wywoluje migreny.
Wymyslil on taki przyrzad chlodzacy ktory przyklada we wrazliwe miejsce w
ustach i rzekomo po 40-tu minutach 90% jego pacjentow opuszcza klinike bez
bolu glowy.

Jedna z osob na USA forum probowala tej metody i po godzinie migrena jej
przeszla, ale niestety miala reakcje uboczna - krwawienie z dziasel i
opuchniecie.

Mimo wszystko bylabym szczesliwa gdyby mi to pomagalo..

Poza tym wymyslil tez krem p/zapalny ktory stosuje sie codziennie w ustach..
podobno skuteczny w 80%. Tzn bol przechodzi w 80%.

Zobaczymy, na razie oczywiscie inni lekarze sa przeciwni rozpowszechnianiu
tych wynalazkow (pieniadze, a co) wiec nie sa szeroko dostepne.

jak ktos jescze je tu wyprobuje i napisze czy naprawde pomagaja to wam
powiem.

na razie co.. mozemy probowac ssac lod? Ale jak to trzymac w jednym
miejscu ? Wlozyc do malego woreczka?

Venus
Obserwuj wątek
    • venus22 Re: Metoda dr. Friedmana... 15.09.03, 18:24
      Okazuje sie ze ten nerw szczekowy jest bardzo daleko - chyba z tylu na gorze
      za ostatnimi zebami madrosci..
      trudno jest tam sie dostac.
      V.
      • marialudwika Re: Metoda dr. Friedmana... 15.09.03, 23:23
        Slyszalam,ze "na " migrene pomagaja oklady z lodu na glowe,ale nie probowalam
        bo jestem raczej cieplolubna.Slyszalam tez o metodzie moczenia rak do lokci w
        lodowatej wodzie..niektorym szalenie pomaga.
        Z tym nerwem to moze cos jest bo moja migrena obejmuje jedna polowe glowy od
        skroni az za ucho..
        tara
        • venus22 Re: Metoda dr. Friedmana... 16.09.03, 08:59
          Ja tez jestem cieplolubna, jest mi przewaznie zimno, chyba ze jest 30'C ale
          jak mnie boli glowa to bez lodu nie moge zyc.
          Przykrywam sie koldra a na glowe klade jeden lub dwa worki z lodem, zrobione
          ze zwyklych grubszych workow plasticowych i lodu z lodowki..
          Lod dziala znieczulajaco.
          radze sprobowac.
          Do trzymania worku z lodem zeby nie spadal miej pod reka maly reczniczek albo
          chustke - mrozi dlon..
          Poza tym mam zawsze tabletki w szufladzie i w torebce, chusteczki higieniczne
          pod poduszka albo w pudelku obok, i maly kubel na hafty pod lozkiem..
          Venus
        • depresyjka Re: Metoda dr. Friedmana... 16.09.03, 09:04
          Mi lod pomaga powiedzmy w 40% Wlasciwie to lod na czole mnie usypia - zawsze
          przysypiam z woreczkiem lodu na glowie :-)
          A podczas ataku boli mnie lewa strona od glowy do reki...

          dzis mnie nic nie boli :-)))) i Wam tez tego zycze

          depresyjka
          • marialudwika Re: Metoda dr. Friedmana... 16.09.03, 09:41
            Witam Was,kolo lozka w szufladce panadol,imigran w spray'u etc..gdy obudze sie
            z migrena musze natychmiast cos zazyc,kolo lozka zawsze cos do popicia.No i
            Migranol=mieszanka olejkow chlodzao-rozgrzewajacych.Przynosi duza ulge!!!!!
            Dzis jestem juz po panadolu.
            Zycze Wam tego,co zawsze!!!
            tara

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka