fightson
03.04.06, 07:29
Czesc. Jestem szczesliwym posiadaczem zeza od urodzenia. Zez w obu oczach, w
dziecinstwie operacja na kazdym oku. Oprocz problemow z wygladem, ktore
drecza chyba nas wszystkich, meczy mnie brak komfortu widzenia. Tzn w
przypadku patrzenia do dali, zmiany akomodacji itd. odczuwam wyrazne napiecie
i zmeczenie jednego oka. Za ok. miesiac bede mial operacje zeza na jednym
oku, zostal tam jeszcze jeden nieruszony miesien, i zastanawiam sie, czy moje
problemy z widzeniem sie skoncza. Domyslam sie, ze problemy z komfortem
widzenia zwiazane sa z wada krotkowzrocznosi (-1,0 w prawym oku) i
nadwzrocznoci (+1,5 w lewym). Odczuwam pewna poprawe, gdy nosze okulary, ale
tak sie sklada ze ich organicznie nie trawie, nie moge sie do nich
przyzwyczaic. Czy myslicie, ze do uzyskania komfortu widzenia niezbedna
bedzie korekcja wady wzroku?