Dodaj do ulubionych

prolaktyna a pco

03.02.05, 18:08
czy wysoki poziom prolaktyny utrzymujacy sie kilka lat moze powodowac
powstawanie licznych torbieli w jajnikach? czy torbiele sa wylacznie wywolane
schorzeniem zwanym PCO? Ja mialam wysoki poziom prl a teraz po 3tyg leczenia
jest juz przy dolnej granicy normy Niestety mam tez liczne torbiele w
jajnikach Dopiero miesiac zazywam bromek i dzis jest moj 30ty d.c. a okresu
ani widu (zadnych objawow takich jak kiedys-napiecia w piersiach bolu
brzucha) O co chodzi?
Obserwuj wątek
    • monika2821 Re: prolaktyna a pco 03.02.05, 22:21
      hej, Mam podobne problemy-chodz nie stosuje juz 'hormonow'. Mam wysoka
      prolaktyne i niestey torbielkowate jajniki.Napisz czy masz owulacje- czy
      odczuwasz jakies bole??Co z tymi torbielkami-wchlaniaja sie??
      • luccy1 Re: prolaktyna a pco 03.02.05, 23:09
        czesto odczuwam jajniki (uczucie podobne do szczypania) Nie wiem czy mam
        owulacje w zaden sposob to nie bylo stwierdzone ani badane Kiedys przez 2m-ce
        stosowalam diane i lekarz powiedzial ze jest ok wiec sie chyba wchlaniaja
        Dopiero teraz trafilam do dobrego lekarza i zaczynam leczenie Na razie bromkiem
        ale nie wiadomo czy cykle sie skroca
    • aggulek Re: prolaktyna a pco 04.02.05, 11:31
      Hej Luccy :)
      Z Twojej informacji nie wynika właściwie co jest problemem - czy pco czy prl.
      Pco rozpoznaje się na podstawie USG. Są to wielotorbielowate czyli
      policystyczne jajniki. Charakteryzują się małymi, ułożonymi obwodowo
      pęcherzykami o średnicy do 8 mm (niektórzy lekarze uważają, że do 10 mm). Temu
      schorzeniu często towarzyszy podwyższony poziom prolaktyny, przy czym nie ma
      jednoznacznej odpowiedzi czy pco powoduje hiperprolaktynemię czy
      hiperprolaktynemia pco (większość naukowców skłania się do pierwszego wariantu).
      Ty natomiast piszesz o torbielach - czyli jakiej wielkości tworach, 30mm czy
      więcej? Ile ich jest? Jeśli to są takie duże pęcherze to może to być związane z
      wysokim poziomem prolaktyny, która zakłóca moment pękania dojrzałego
      pęcherzyka, a on przerasta w przetrwały pęcherzyk jajnikowy. Nie jest to PCO,
      ale należałoby wykluczyć PCOS. PCOS to zespół czynników powodujących brak
      jajeczkowania i długie bezowulacyjne cykle. Niestety charakterystyczne
      wielotorbielowate jajniki nie zawsze w nim występują (choć często).
      Bardziej konkretną odpowiedź mogłyby dać dokładniejsze badania hormonalne.
      Pzdr.A.
      • iwtryf Re: prolaktyna a pco 04.02.05, 15:30
        jak zwykle zgadzam sie z Aggulkiem, nie wiadomo co z czego, a zawsze moze byc
        tez opcja o ktorej Aggulek nie wspomnial - czyli mozesz miec osobno pcos i
        hiperprolaktynemie (ona tez daje objawy hirsutyzmu i nieplodnosci, o torbielach
        nic nei wiem)

        ja mam (jak to powiedzial lekarz) ksiazkowy obraz pcos (patrzac na usg) i to
        zaawansowany, a moja prolaktyna jest wzorcowa, to roznie bywa, sprawdz co
        wywoluje hiperprolaktynemie..

        pozdrawiam
      • luccy1 Re: prolaktyna a pco 04.02.05, 16:35
        W obrazie usg stwierdzono liczne torbiele (powyzej 12 w kazdym) Przy tym mialam
        wysoka prolaktyne Lekarz powiedzial ze nie wiadomo co powoduje te torbiele:
        prolaktyna czy jest to pco(s) Po 3 tygodniach stosowania bromocornu prl spadla
        do dolnej granicy normy Juz mija 32d.c. i dalej nie mam okresu Po prostu
        ludzilam sie jeszcze ze to moze byla wina tylko prolaktyny Ale chyba mam to
        nieszczesne pco(s)
        • aggulek do luccy i iwtryf 04.02.05, 20:10
          Iwtryf - może Ty mi pomożesz znaleźć jakąś właściwą odpowiedź dla Luccy. Chyba
          w tej chwili najbardziej niepokoi ją brak miesiączki. Jeżeli o czymś zapomnę
          napisać, poprzekręcam, lub jeśli masz jakieś dodatkowe wiadomości to liczę, że
          włączysz się do rozmowy.
          Luccy - jeśli obraz USG pokazał jajniki z 12 pecherzykami każdy to bez
          wątpienia jest to PCO czyli policystyczne jajniki. Lekarz nie powinien mieć w
          tej kwestii wątpliwości. Nie jest ważne czy przyczyną tego stanu jest wysoka
          prolaktyna czy inne nieznane czynniki, fakt jest faktem. Poza tym na innym
          Twoim wątku podałaś informację, że jakiś czas temu lekarz (inny?) wystawił
          diagnozę PCOS czyli ZESPOŁU policystycznych jajników. Oznacza to, że oprócz
          tych policystycznych jajników masz jeszcze inne zaburzenia hormonalne
          powodujące: hiperandrogenizację i/lub brak cykli owulacyjnych. Podałaś też
          poziom testosteronu, LH i FSH - wszystko w normie. Nalezy jednak pamietać, że
          jak pisłała Iwtryf w innym wątku, testosteron nie jest jedynym hormonem z grupy
          androgenów, którego poziom ma wpływ na zaburzenia cyklu, a poziom i stosunek LH
          i FSH nie zawsze jest nieprawidłowy przy PCOS. Istnieją inne hormony, które
          mogą "źle funkcjonować" w sposób typowy dla PCOS.
          To czy masz "tylko" PCO czy też PCOS możesz stwierdzić z dużym
          prawdopodobieństwem sama: jeśli masz objawy hiperandrogenizacji (hirsutyzm,
          trądzik, wypadanie włosów) to powinnaś zrobić dodatkowe badania androgenów.
          Jeśli wyniki bedą podwyższone - to: policystyczne jajniki + hiperandrogenizm =
          PCOS. To samo dotyczy jajeczkowania. Jeśli Twoje cykle są bezowulacyjne to:
          policystyczne jajniki + brak owulacji = PCOS. Hormony pokażą co jest powodem
          braku owulacji, może to być np. wysoki poziom prolaktyny ale też inne czynniki
          (np. hiperinsulinemia).
          Dałaś też do zrozumienia, że masz długie cykle - więc ile to średnio dni? Póki
          co 32 dni to jeszcze żadna tragedia, a poza tym organizm też musi "przetrawić"
          spadek prl i przestawić się na inne tory. Nie wiadomo też czy jest to jedyny
          czynnik powodujący długie cykle (choć bardzo prawdopodobny).
          Myślę, że skoro problemem są długie cykle to oprócz bromergonu powinnaś też
          brać progesteron w II fazie - co powoduje skrócenie (choć w sztuczny sposób)
          przerw między miesiączkami, ale też "pokazuje" organizmowi jak powinien
          wygladać normalny cykl. Czasami organizm "załapuje" rytm, co prowadzi do
          samoregulacji. Tak czy inaczej z dużym prawdopodobieństwem można liczyć na to,
          że cykle się w taki czy inny sposób skrócą :)
          A na obecną chwilę - jeśli wykluczasz, że może to być ciążą - to nie pozostaje
          nic innego jak za kilka dni udać się do lekarza. Być może trzeba wziąć tabletki
          na wywołanie miesiączki i zmniejszyć już na przyszłość dawkę bromergonu.
          Jeśli masz jeszcze jakieś pytania lub coś za bardzo namotałam - to pisz
          śmiało :) Będziemy starać się wspomóc Cię wirtualnie - po to jest to forum.
          Tym czasem pozdróffffka i trzymam kciuki. A.
          • luccy1 do aggulek 08.02.05, 21:10
            Dzieki za tak wyczerpujaca odpowiedz Ja dopiero dzis sie odzywam bo coraz
            rzadziej mam dostep do neta Ja nie mam pojecia co do moich cykli- czy sa
            owulacyjne czy bezowulacyjne bo nigdy nie mialam monitoringu ani nie mierzylam
            temperatury Ale po tym jak wyszla sprawa z hyperprolaktynemia to wyczytalam
            gdzies ze wtedy cykle na 100% sa bezowulacyjne i od tego momentu przestalismy
            sie zabezpieczac Teraz mija 36 dzin cyklu i dalej nie mam okresu ale u mnie to
            zawsze bylo normalne bo przerwy dochodzily do 40 dni Tylko ze zupelnie inaczej
            sie czuje zawsze 2 tyg przed @ bolal mnie brzuch i piersi a teraz nic ale byc
            moze to wplyw bromocornu Tylko myslalam ze cykle sie skroca a to pewnie ta
            gruba blona na jajnikach Pozdrawiam
            • aggulek Re: do aggulek 10.02.05, 09:03
              Trudno wyrokować co jest przyczyną opóźniania się miesiączki. Może to być
              prolaktyna - bo przecież organizm też musi zareagować na bromka i zazwyczaj to
              nie jest już w pierwszym miesiącu :)
              Jednak muszisz wiedzieć, że hiperprolaktynemia nie zawsze wiąże się z brakiem
              jajeczkowania. Moja koleżanka ma prolaktynę na poziomie 36-44 ng/ml (różnie
              bywa) I CO MIESIĄC MA PIĘKNĄ OWULACJĘ.
              Tak więc warto rozważyć wszystkie czynniki :)
              Pzdr.A.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka