Dodaj do ulubionych

Ja tylko tak

08.01.04, 09:13
czasami sobie myśle,dlaczego w Polsce jest jak jest i dlaczego nie potrafimy zjednoczyć sie do wspólnego działania.Trzynaście lat po tranformacji,może byłby juz czas na zbieranie "plonów",a u nas co?Afery,złodziejstwo,człowiek człowiekowi....,o stosunku do zwierząt nie wspomne,bo tu mądrzejsi w tej dziedzinie łzy wylewali.Wczoraj na TVP2 oglądałam reportaż o trójce młodych,wykształconych ludzi,ktorzy po próbach zaistnienia w kraju zakończonych depresjami jadą do USA, gdzie jak juz zdążyli sie przekonać maja szanse.
Czy to tylko uwarunkowania historyczne,geopolityczne?Wiem nie od razu Kraków....,a my mamy zaległosci ogromne.Tak z 50 lat lekko liczą,bohaterka reportażu powiedziała, ze pewno całe pokolenie musi musi nowe dorosnąć ,czyli jakies20 lat trzeba czekać,a ona nie ma czasu.Nie wiem,nie wiem, nie wiem co trzeba zrobic zeby chociaz był cień nadziei.Moze u Was wyglada to inaczej ale kiedy obserwuje te ostatnie lata,to widzę,ze u mnie ludzie z powodow ekonomicznych przestali byc dla siebie życzliwi.A przeciez kiedys własnie bieda ludzi na Śląsku zbliżała do siebie.Fakt,ze to już nie tem Śląsk i prawdziwych Ślązaków już prawie nie ma.Smutne to wszystko.Moze czuję tak dlatego,ze akurat ja na pytanie kiedy będzie lepij odpowiadam(z wieloma innymi) lepiej juz było.
Polska staje sie krajem coraz większych kontrastów i widzę to co rano,kiedy patrząc na termometr sprawdzam temperaturę ,rzucam też okiem na śmietnik-kolejka do szukania jest co rano.Wiem ,prawa rynku,ekonomia-tylko czy to jest to co u nas naprawdę dominuje w sferach rządzących?Kiedyś(jekieś 5 lat temu)myślałam,ze tak-teraz wątpie coraz bardziej.Mam mądre i garnące sie do nauki dzieci,wychowuje je na pożądnych i uczciwych ludzi,tylko czy warto?Oczywiscie mimo watpliwości nie zmienie swojego sposobu wartości,ja juz taka pozostanę.Tylko czy moje wnuki urodzą się w Polsce?Czy mam prawo namawiac moje dzieci do tego,żeby koniecznie "wypruwały sobie flaki" w Ojczyżnie?
Nie piszę tego po to, aby koniecznie otrzymac od Was odpowiedz,to tylko takie moje przemyslenia przy kawie na początek dnia.Wiem,ze herbata zdrowsza,niestety wieczorami na rytuał jej parzenia nie mam cza,wole pogadac z rodzinką ,ktora w końcu,wieczorem jest razem.I to tyle.Życzę miłego,zimowego(u mnie)dnia.
Obserwuj wątek
    • jakbar2 Re: Ja tylko tak 08.01.04, 11:52
      Mój starszy syn jest elektronikiem.Polscy elektronicy są bardzo cenieni na
      świecie, ale nie w Polsce.Firma szwajcarska zaproponowała mu pracę u siebie.I
      tak już 3 lata pracuje tam.Wyjechał wraz z żoną - też wykształconą w Polsce - i
      równiz jest bardzo szanowana właśnie w Szwajcarii i Włoszech. W Szwwajcarii
      miszkają już 3 lata. Za 2 tygodnie urodzi im się dziecko.Niestety, ja będę
      tylko zagraniczną babcią. Mam nadzieję, że tylko jakiś czas, bo syn powiedział,
      że on marzy o powrocie do Polski tylko jak ujrzy jakieś światełko w tunelu t.zn
      jak będzie miał szansę na pracę i godne warunki egzystencji.Oboje już są
      trzyjęzyczni, wykształceni, z praktyką i jak do tej pory nic się u nas nie
      kroi.Poczekamy , zobaczymy.
    • wedrowiec2 Re: Ja tylko tak 08.01.04, 12:05
      Rano herbata tez smakuje - dziś podaję aromatyczny yunnan parzony specjalnie
      dla Ciebie. Na talerzyku obok leży ptasie mleczko, a w miseczce są słodkie
      migdały.
      • rudakitka Re: Ja tylko tak 08.01.04, 16:45
        wedrowiec2 napisała:

        > Rano herbata tez smakuje - dziś podaję aromatyczny yunnan parzony specjalnie
        > dla Ciebie. Na talerzyku obok leży ptasie mleczko, a w miseczce są słodkie
        > migdały.
        Serdecznie dziękujęwinknie ukrywam ,ze z całego zestawu"herbacianego"najbardziej pasuje mi ptasie mleczkowinki to w dużych ilościach!!!!
    • marialudwika Re: Ja tylko tak 08.01.04, 15:14
      Rudakitko,podobnie jak Ty rozmyslam czesto o tym,o czym piszesz..Szczerze
      mowiac od dawna mniej chetnie ogladam wszelkie wiadomosci niz za czasow
      tzw.komuny..Dzieje sie zle a swiatelka w tunelu nie widac.Kiedys mozna bylo
      cala wine "zwalic" na system,teraz to juz nie wiem,na kogo.Rzad zostal
      demokratycznie wybrany,sejm rowniez...Widze niesamowite skrajnosci,jedni
      mieszkaja w palacach,inni nie maja za co kupic chleba.Gdy "czytam" Vive,ktora
      wysyla mi przyjaciolka,czy inne babskie pisma-zadziwiam sie dobrobytem,o ktorym
      czytam.Strojami i kosmetykami...Gdy czytam listy moich przyjaciolek,wszystkich
      po studiach,na tzw."dobrych" emeryturach-wyglada to zupelnie inaczej.Wiem,z
      jakimi klopotami boryka sie moj syn,tez elektronik..etc.,etc.Wiem,ze to,o czym
      pisze niczego nie zmienia,ale sobie ulzylam.Pozdro
      ml
      P.S. Dodam jeszcze,ze jestem nieco sceptyczna na temat unii europejskiej..
      • mammaja Re: Ja tylko tak 08.01.04, 22:48
        Droga Ruda - mysle ,ze postawilas szereg pytan ,ktore stoja rowniez przed
        kazdym z nas.Dlatego dobrze,ze dalas taki tytul watku, trudno nie dumac nad tym
        co sie dzieje wokol.Mysle,ze jestemy wszyscy bardziej skolowani i bardziej
        nieufni niz te nascie lat temu. Wiec moge tylko powiedziec ci na dobranoc ze
        nie trace nadzieji , choc trudno powiedziec wlasciwie dlaczego?
        • lablafox Re: Ja tylko tak 08.01.04, 23:51
          Bo bez nadziei życie byłoby g.. warte.
          Lx
          • marialudwika Re: Ja tylko tak 08.01.04, 23:54
            Krotko,ale tresciwie Lx!!!
            ml
    • wywrot53 Re: Ja tylko tak 10.01.04, 02:06
      Niestety, jestem więcej jak pewna, że za mojego życia nie doczekam
      się "zbierania plonów". bo też takowych nie ma. Żeby zbierać trzeba zasiać,
      ale niestety w Polsce nie ma gospodarza, który by zagospodarował z głową
      potencjał ludzi, szczególnie młodych do uprawiania ugoru. Dlatego od małego
      przygotowuję córkę do wyjazdu za granicę. Nie chcę, żeby wegetowała zamiast
      żyć. Zresztą ona sama od ukończenia podstawówki wie, że nie ma tutaj dla niej
      miejsca, że Polska to kraj bez przyszłości. To co było wartościowego
      wypracowanego przez komunę oddano za przysłowiową złotówkę bandzie kolesi (10%
      społeczeństwa), resztę czyli nieruchomości i ziemię stanowiącą jakąś wartość
      dzieli się między związki wyznaniowe i byłych włascicieli, czy się należy czy
      nie. Koncesję na wydobycie bursztynu za 833 zł. za złoża warte 100 miliardów
      dolarów , dostaje kapelan "Solidarności" który będzie pierwszym, jeśli nie
      jedynym, oficjalnym, legalnym górnikiem w tej branży. Dodając do tego
      naszą "tolerancję", zawiść, ograniczanie wolności w imię obrażania uczuć i
      inne przywary, każdej młodej osobie powiem - Uciekaj stąd.
      Wyklęta czy mam prawo wstepu??? wink)))
      • bepeef Re: Ja tylko tak 10.01.04, 08:53
        wywrot53 napisała:

        > . Żeby zbierać trzeba zasiać,
        > ale niestety w Polsce nie ma gospodarza, który by zagospodarował z głową
        > potencjał ludzi, szczególnie młodych do uprawiania ugoru. Dlatego od małego
        > przygotowuję córkę do wyjazdu za granicę.

        Też mam nieraz takie myśli sad

        Ale przecież to sprzężenie zwrotne - im więcej mądrych młodych ludzi wyjeżdża,
        tym mniejsze szanse na wyłonienie owego mądrego gospodarza w przyszłości, tym
        mniejsze z kolei szanse na "zagospodarowanie z głowa potencjału młodych" i znów
        wyjazd kolejnego pokolenia sad

        Z drugiej strony - wędrówki ludów były zawsze. Może to tak musi być? smile

        I tak coraz więcej ludzi życzy sobie być rozsypanym w postaci popiołów,
        a nie pogrzebanym w drewnianym pudle. Odpadnie coroczne pielgrzymowanie
        do grobów za ileśtam lat.
        Nie będę specjalnie przygotowywać/namawiać syna do wyjazdu, ale jeśli sam
        się nań zdecyduje - poprę.

        B.
        • em_em Re: Ja tylko tak 10.01.04, 09:15
          wysłałam to godzinę temu - ale musi jaka cenzura, bo wracam na forum - patrzę -
          i nie ma, nie ochłonęłam więc wysyłam jeszcze raz:

          9.01.2004-8.15
          nie wstrząsnęło mną to co piszesz, tylko dlatego że słyszę to od wielu osób
          i skoro już jesteśmy przy wyklinaniu, to raczej ja - znając Wasze (oczywiście
          tylko te artykułowane na forum) poglądy - właśnie sobie zamykam furtkę, ale
          trudno
          nie mam prawa NIKOGO potępiać ani za jego poglądy ani za wybór drogi życiowej -
          ile osób - tyle indywidualnych złożonych motywacji i wyborów,
          ale ...
          - jak Polska ma mieć przyszłość jeśli najwartościowsze jednostki będą wyjeżdżać?
          - czy naprawdę nic a nic od nas na codzień nie zależy, a może to tylko jest
          wygodnie tak uważać?
          - niech już wyjdę na sentymentalną idiotkę - ale dla mnie pojęcia "ojczyzny"
          i "domowiny" mają bardzo głęboki sens,
          - równie wielką wagę przywiązuję do wspólnoty rodzinnej, a znane mi przykłady
          takiej wspólnoty przez granice i oceany - wybaczcie, ale są takie wirtualne
          - jeśli mój syn będzie chciał wyjechać, to siłą go nie zatrzymam, nie wyklnę,
          nie wydziedziczę - ale zostanę w poczuciu że zdradził


          a teraz sobie ulżyjcie - pa pa
          • ewelina10 Re: Ja tylko tak 10.01.04, 11:39
            em_em napisała:
            > - jak Polska ma mieć przyszłość jeśli najwartościowsze jednostki będą
            wyjeżdżać

            Postawiłaś Em-emko dużo pytań w swoim poście. Nie zamierzam Ciebie ganić, ani
            sobie ulżyć. Pragną przedstawić w skrócie swoją myśl.
            Wyjazd z kraju za pracą nie uważam za zdradę. Sama kiedyś miałam spakowany cały
            swój dobytek w paru walizkach i z rodziną zamierzaliśmy wyjechać do Australii.
            Paszporty były do odebrania 16 grudnia, zaś 13-go wprowadzono stan wojenny.
            Człowiek ma tylko jedno życie i należy ten dar w pełni wykorzystać. Odpowiadamy
            nie tylko za swoje życie, ale i za życie swojej rodziny. Jeśli ktoś nie ma
            tutaj na miejscu możliwości swojej egzystencji - jest zmuszony do poszukania
            gdzie indziej.
            Patriotym polega nie tylko na identyfikowaniu się ze swoim krajem, ale i na
            miejscu, w którym się przebywa. Świat się coraz bardziej "kurczy".
            Czy człowiek może tylko tworzyć w swojej ojczyźnie ? Przykłady świadczą, że tak
            nie jest.
            Pomijając akcje typu Owsiak - jestem przeciwniczką rozdawania. To tylko mnoży
            biedę i niezaradność ludzi. Najlepszą formą pomocy dla drugiej osoby, jest
            danie jej pracy.
            Za największą utopię myślową uważam założenie, że gdyby bogaci oddali to co
            mają biednym, to na świecie zapanowałaby już jedna wielka "szczęśliwość".
            Nie daj Boszze - wtedy dopiero świat pogrążyłby się w jednym wielkim chaosie.
            Okres "Janosikowania" już przerabialiśmy. Czym się to skończyło - pozostał sam
            ocet w sklepach.

            Do Rudejkitki. Odkąd sięgam pamięcią, myśl o braku perspektyw i o wyjeździe
            stąd była nagminna. Ileż ja nocy nie przespałam, tak niewiele nam brakowało.
            Nie było mi wtedy łatwo, oj nie łatwo !
            • em_em Re: Ja tylko tak 10.01.04, 12:43
              po pierwsze MUSZĘ jeszcze raz podkreślić, że ja wyrażając swoje najgłębsze
              przekonania zdaję sobie sprawę z tego że nie mam monopolu na rację - w dodatku
              NAPRAWDĘ wszystkim dobrze życzę

              ewelina10 napisała:
              > Sama kiedyś miałam spakowany cały swój dobytek w paru walizkach i z rodziną
              > zamierzaliśmy wyjechać do Australii.
              > ... Jeśli ktoś nie ma tutaj na miejscu możliwości swojej egzystencji - jest
              > zmuszony do poszukania gdzie indziej.

              ale zostałaś i ... żyjesz smile

              > Czy człowiek może tylko tworzyć w swojej ojczyźnie ? Przykłady świadczą, że
              > tak nie jest.

              tworzyć dla siebie - oczywiście może wszędzie, ale co z tego dla tej ojczyzny w
              praktyce wynika ?? rzadko cokolwiek


    • rudakitka Re: Ja tylko tak 10.01.04, 09:14
      Przeczytałam słowa Wywrot i doszłam do wniosku,ze stojąc po jednej stronie barykady(uczciwi obywatele)stoimy po jej przeciwnych stronach.Moze to nie brzmi zbyt logicznie ,ale zupełnie w innych kręgach upatrujemy powód marnej kondycji naszego kraju.Kościół,Solidarnośc pewno nie są to organizmy bez winy,ale nasza mafia wyciskająca z Polski ostatnie krople potu, ma "gnaiazdko"zupełnie gdzie indziej.
      A my obywatele?Przecież tez nas troche jest i co?Ponarzekamy,pobiadolimy i do niczego wtrącac sie nie chcemy.Bo przeciez "wszyscy kradną",szkoda naszego czasu na działanie.Ci, co im sie powodzi niezle nie maja zamiaru ryzykować ,a Ci co ledwo wiążą koniec z końcem, z braku chleba siły nie mają.I nadal będzie tak jak jest(Kukiz śpiewa"Bo tutaj jest jak jest..").Kazdy patrzy w swoje korytko :czy pełne i czy u sasiada nie daj Boze troszke wiecej nie jest,no a jezeli u kogos mniej to sie pewno wiekszość cieszy.Porobiło się z nami,oj porobiło.Wiem ,ze czas SIŁACZEK juz minął, ale żeby aż tak Polacy się zmienili?Pamietam lata 60-te,też u nas i naszych sasiadów nie przelewało się ,ale na pomocna dłoń zawsze mozna było liczyć,nikt nie cieszył się z tragedi innych,byliśmy serdeczni i wrażliwi.I co,to tez wina Kościóła i Solidarności,ze jeden drugiego za stanowisko w łyżce wody by utopił?A cynizm ?No wiem najważniejszy szmal(nie ważne jak zdobyty).Jak patrze na to wszystko co sie wokół mnie dzieje,to jakos nie mam ochoty pisać o miłej herbatce,czy sentymentach zwiazanych z podróżami.Wiem,to nie forum polityczne tylko sympatyczne,ale kiedy rano znowu zobaczyłam na śmietniku młodą kobiete szukająca "skarbów" to mnie "pokręciło" zupełnie.
      Wiem ,jutro Owsiak-tez przeciez wspieram,tylko odnosze wrażenie,ze to jest akcja usprawiedliwiająca wielu z nas.Bo taka wspaniała,tyle dobrego można zrobic dla dzieci(oczywiście,ze tak!!)wszyscy są za,takie szczytne hasła!A na codzień?Rączki eleganckie,pierścioneczki na paluszkach,manicure itp.Jasne,ze nie można miec do kogos pretensji ,że mu się dobrze powodzi i nie rozumie jak w takim kraju "wielkich mozliwości" mozna biedować.Ja nie bieduje ,ale nie mogę pogodzic sie z tym,że z wieloma z Was to chyba na innej planecie zyje.Nie chce nikogo krytykować,nie mam prawa ide na spacer i chyba długo tu nie zajrze,bo i po co?? Znowu Wam napisze cos nie po linii?.Ruda.
      • bepeef barykada? 10.01.04, 10:24
        rudakitka napisała:

        > stojąc po jednej stronie barykady(uczciwi obywatele)stoimy po jej przeciwnych
        stronach.

        Może to właśnie problem w widzeniu barykady tam, gdzie jej nie ma?
        Jeśli ktoś widzi sposób na poprawę w akcjach charytatywnych typu
        WOŚP a drugi w Caritasie czy innym - to przecież nie ma sensu spierać się, czyje
        akcje lepsze. Po prostu robić samemu to, co się uważa za słuszne, a nie
        krytykować/przeszkadzać innemu robić to, co tamten za słuszne uważa.

        Pamiętam falę dyskusji po beatyfikacji Matki Teresy. Ileż to (wedle niektórych)
        można było zrobić w i ę c e j dobrego będąc na jej miejscu!

        Dzieci słuchając bajek wykrzykują nieraz z przejęciem: "Gdybym ja tam był
        to bym to wszystko lepiej...!"
        Czasem też się łapię, że siedzi we mnie takie dziecko wink) - mimo, że życie to
        przecież nie bajka...

        To takie fajne forum. Jego urok w różnorodności poglądów.
        Lubię słuchać, co ktoś ma do powiedzenia, lubię patrzeć, jak daje sobie
        radę mając taki a nie inny sposób na życie.
        Nie musimy iść tą samą drogą. Ale możemy sobie przyjaźnie pomachać smile


        B.
        • warum Re: barykada?a po co? 10.01.04, 10:56
          Wczesniej /tu na 40+/ mowilam,ze zycze swoim dzieciom jak najlepiej i ... niech
          ida w swiat! A jak zatesknia - maja gdzie wrocic/ czyli do starej ,ale " znanej
          i bliskiej uczuciowo "biedy". Uwazam,ze odleglosc zawsze rozdziela i mimo
          najszczerszych checi utrzymanie kontaktu nawet stale, ale tylko przez tel/
          net+ odwiedziny 1-2x rok, to stan " uspokojonego sumienia", zachowanej wiezi
          rodzinnej, ale nie prawdziwej bliskosci. Dlaczego wciaz mam sie pocieszac,ze
          inni maja tu jeszcze gorzej? I dlaczego tak mam sie pocieszac? Ja chce patrzec
          w przyszlosc, a nie w przeszlosc / Zgadzam sie z argumentami,ze sami niszczymy
          w ten sposob/ popierajac wyjazdomanie za kasa mlodych / szanse na lepsza
          przyszlosc w Polsce. Ale.... ile czasu mozna byc wlasnie takim "iedelista",
          myslec o innych? Cale zycie to tez okazuje sie za malo. Chyba cos pokrecone
          jest w polaczeniu miedzy byc, a miec. W tym kraju wladze sparwuje lud - czesto
          sa to przypadkowi karierowicze, ktorzy dorwawaszy sie do stolkow, zapominaja/
          albo nigdy nie zamierzali/ o interesie panstwa jako calosci. I naprawde wstydze
          sie jak widze walke wrecz o duperele/ moze nie bezinteresowna?/, a glos
          burzacego sie spoleczenstwa tylko na takich jak to forumach. Jako pokolenie
          doroslych, mamy wiecej i doswiadczen i goryczy, ale mamy cos co zwie sie etyka
          postepowania / sumienie? moze/. Mlodzi- jesli to maja - to wyniesli z domu, ale
          patrzac na wszystko co sie dzieje w kraju, zaczynaja miec watpliwosci- po co
          tak sie meczyc? Kolejne zycie przezyc bez sensu ale z satysfakcja ,ze uczciwie?
          Oni wkladaja wysilek w wyksztalcenie, a potem... nie ma dla nich pracy. Oni
          chca miec rodzine, a nie maja szans na zarobienie na wlasny kat. Wiec po co w
          tym kraju zostawac? Przez sentyment, albo jak sie ma bogatych rodzicowsmile wtedy
          nie warto sie wychylac, bo po co? Potencjalu w Polsce nie brakuje, brak
          tylko.... umiejetnosci do wykorzystania go dla dobra i jednostki i calego
          spoleczenstwa.
          • warum Re: barykada?a po co?PS sorki 10.01.04, 11:07
            odpowiedzialam jak zwykle ciut za szybko/ z doskoku sad/ i mocno nie na temat
            przewodnisad przepraszam za odboj.
      • em_em Re: Ja tylko tak 10.01.04, 11:18
        rudakitka napisała:

        > A na codzień? Rączki eleganckie,pierścioneczki na paluszkach,manicure
        > itp. Jasne,ze nie można miec do kogos pretensji ,że mu się dobrze powodzi i
        > nie rozumie jak w takim kraju "wielkich mozliwości" mozna biedować. Ja nie
        > bieduje ,ale nie mogę pogodzic sie z tym,że z wieloma z Was to chyba na innej
        > planecie zyje. Nie chce nikogo krytykować.....

        oj pokaż mi tu tego optymistę, który pisał o "kraju wielkich możliwości" - bo
        na razie czytam same czarnowidztwa

        Trochę "skręcę wątek" : może to niektórych zdziwi, ale ja sporo myślę, (kiedyś
        może się jeszcze nauczę dobrze formułować to co wymyślę) - piszesz, że nie
        można mieć do nikogo pretensji, że mu się dobrze powodzi, ale taki lekki żal
        jakby przeziera? wink
        I tu wracam do tego myślenia - Ewangelia mówi: "rozdaj wszystko ubogim" (tylko
        niech mi tu nikt nie wyjeżdża z instytucją ! Kościoła - ja piszę o Ewangelii) -
        pewnie bluźnię, ale w jaki sposób mogę się lepiej przysłużyć innym - faktycznie
        rozdając to co mam i w efekcie dołączając do ich rzeszy, czy haratać jak muł i
        dać pracę choć paru osobom ? Czy wydawanie pieniędzy na dodatkowe lekcje dla
        własnego dziecka - to zdrowa troska czy popieranie jego lenistwa, utrwalanie w
        nim przeświadczenia, że o jego przyszłość mam się martwić ja a nie on sam ? czy
        nie powinnam przeznaczyć tych pieniędzy raczej dla dzieci które chodzą głodne?
        • dan8 Re: Ja tylko tak 10.01.04, 12:33
          Podsumowujac dyskusje mozna dodac ze "szczescie to jedyna wartosc,ktora sie
          mnozy jesli sie ja dzieli".

          I gdyby to dzielenie sie bylo bardziej rownomierne,nie byloby wielu problemow
          na tym swiecie.
          A zaczac moznaby od ustalenia minimalnej stawki za place,stawki jednakowej dla
          wszystkich panstw.
          Nie byloby wowoczas wykorzystywania pracy nieletnich i przenoszenia calych
          zakladow pracy do krajow gdzie robocizna jest bardzo tania.
          ONZ moglaby to przeforsowac.
          • warum Re: Ja tylko tak 10.01.04, 13:36
            Dobrze mowisz! Bo glosno!smile)/zartuje, ale tez tak mysle czasami/ A wiesz co by
            bylo jakby zapanowala taka rownosc spoleczna na okreslonym minimalnym
            poziomie? kazdy MUSIALBY pracowac! Na siebie! A tak jeden glowkuje jak
            zarobic , no i zeby ten drugi maila prace!smile Pozdrawiam cieply kontynent, u nas
            juz mniejszy mroz.
          • wysoki_adam Re: Ja tylko tak 11.01.04, 16:17
            Chyba żartujesz z tą ONZ i równą płacą we wszystkich krajach, nie trzeba być
            ekonomistą, żeby zobaczyć, że jest to niemożliwe i niewłaściwe. Na większą
            skalę było to przerabiane w ZSRR, tam też ustalano w Moskwie odgórnie 24
            miliony cen, na wszystko.
            A ONZ nic nie może i ledwie zipie jako organizacja.
            Pozdrawiam.
        • lablafox Re: Ja tylko tak- do dan8 10.01.04, 13:30
          Myśl dan8 , moim zdaniem ,przednia , ale i rewolucją trąci i idealistyczna.
          Zrównać? Na czymż więc bogaciliby się bogaci ? Na czymż zbijaliby swoje
          fortuny?
          Bardziej równomierne dzielenie już przerabialiśmy i odczuwamy tego efekty.
          Realnie patrząc na sprawę - zawsze znajdzie się jakiś wyzyskiwacz i
          wyzyskiwany .Wspominałam kiedyś zięcia "niech ma , niech da", on uważa ,że za
          1000zł nie będzie robić , bo mu się nie opłaca i próbował mnie pracującą za
          troche więcej , wyzyskiwać - bo ma i widocznie lubi pracować - więc
          przestałąm "się dzielić" w ramach samoobrony - i o dziwo jestem bardziej
          szcześliwa.
          Lx
          • lablafox Re: Ja tylko tak- do rudejkitki 10.01.04, 13:35
            Uważam ,że bez względu na grubość portfela czystość i dbałość o siebie
            zobowiązuje - rączki eleganckie i manicure - to nie kwestia kasy , a
            potrzeby.Tak mi się wydaje. Nie wiem dlaczego , gdy ktoś biedny i brudny, ja
            mam się do niego upodabniać.Moje pierścionki , które miały być jakąś tam
            lokatą kapitału - poszły sobie w cudze ręce, zostałam z tymi co na rękach -
            myślę sobie ,że może komuś były bardziej potrzebne , ale egoistycznie
            wolałabym je mieć na czarną godzinę , albo rozdysponować je wg. własnej woli.
            Lx
            • lablafox Re: Ja tylko tak- do em-em 10.01.04, 13:43
              Pieniądze na dodatkowe lekcje dla syna miej i płać.Może kiedyś
              zaowocują .Trzeba mieć nadzieję . Natomiast pracuj nad jego samodzielnością i
              odpowiedzialnością za siebie. Wiem , jako praktyk, że to bardzo trudne , ale
              próbować zawsze warto.
              Dzieciom głodnym zawsze możesz pomóc choćby asygnując niewielką kwotę +/- 50
              zł na wykupienie posiłków dla 1 dziecka w najbliższej szkole. Będziesz
              wiedziała,że to 1 dziecko na pewno przestaje głodować. Pedagog szkolny na
              pewno będzie wiedział komu, imiennie , możesz fundnąć ciepły posiłek.
              Są takie dzieci , które nie otrzymają dofinansowania na dożywienie , bo
              wysokość zarobków w rodzinie przekracza normę czasami o 1-2 zł i te dzieci
              często faktycznie głodują , bo rodzina nie może liczyc na pomoc z żadnej
              organizacji
              Lx.
              • mammaja Re: Ja tylko tak- do em-em 10.01.04, 16:42
                Temat - wyjechac -czy zostac nie jest tematem nowym dla Polakow.Na poczatku
                chcialam tylko przypomniec ,ze dla mojego pokolenia te decyzje byly duzo
                trudniejsze.Po pierwsze - wyjazd jednej osoby odcinal mozliwosc uzyskania pasz-
                portu na dlugie lata innym czlonkom rodziny.Po drugie - do czasu uzyskania
                obywatelstwa (conajmniej 5 lat),nie bylo mozliwosci przyjechania do
                Polski.Oczywiscie dotyczylo to osob,ktore "zostaly" za granica proszac o
                azyl.Ale innych mozliwosci bylo malo. Wyjsc za maz? Wiele moich kolezanek po
                ASP - wyjechalo,powychodzilo za maz za granica. Czy lepiej maja poukladane
                zycie - powiedzialabym - tak jak wszedzie - jedni lepiej ,drudzy gorzej.
                Znam takich,ktorzy odzegnuja sie od Polski i przyjezdzajac tutaj widza
                tylko "czarne strony". I takich,ktorzy dorobiwszy sie jakichs pieniedzy z
                przyjemnoscia tu wracaja.
                Kiedy rozmawialam na ten temat z moja mama przed wielu laty - powiedziala
                tylko : "a co bedzie z Polska?". To zdanie zapamietalam - i w miare lat
                rozumiem,ze te eksodusy wyksztalconych mlodych ludzi zubozaja nasz kraj.Bo nie
                wyjezdza jak dawniej "za chlebem" malorolny chlop - tylko wlasnie ci
                wysztalceni.
                Sytuacja o ktorej pisze Warum jest jednak zasadniczo inna. Moga wyjechac
                normalnie - za pol roku bedziemy w Unii i moga wyjechac ,moga wrocic ,zalezy
                jak im sie bedzie podobalo. I to jest roznica. Dlatego w tej chwili decyzje o
                wyjezdzie nie maja juz tego dramatycznego wydzwieku co kiedys.
                Wady narodowe Polakow, brak instynktu panstwowo- tworczego to zupelnie inny
                temat ,na zupelnie inne opowiadanie. Bardzo bolesny jest fakt nieustannego
                opluwania jednych przez drugich. Zaledwie ktos "dojdzie do wladzy" staje sie
                obiektem atakow. Jezeli nawet najuczciwiej przepracowal - jest podejrzany o
                korupcje, a chetnych do powtarzania niesprawdzonych plot i innych
                osob,sklonnych do wierzenia w nie - nie sieja,sami rosna.Z drugiej strony -
                przyznaje,ze ilosc zamieszanych w przekrety politykow ,jest porazajaca. Ale
                mamy za soba cale lata zycia w systemia calkowicie
                niemoralnym,gdzie "zalatwianie sobie" bylo norma.Prawo bardzo malo interesowalo
                ludzi na codzien .(Wojtusiu,-mowi tatus do synka - czemu zabrales koledze
                olowek? Jak bys powiedzial ,ze nie masz to tatus by ci 5 przyniosl z pracy .)
                Okradanie mienia spolecznego bylo jakas norma i powiedzenie
                "czy sie stoi czy sie lezy 3000 sie nalezy" - kolejnym rozgrzeszanym przez
                opinie spoleczna sposobem na przetrwanie.
                Mnie najbardziej interesuje co sie stalo z naszym majatkiem narodowym.Wiele
                zakladow - jak teraz rozmawiam z bylymi pracownikami - mialo wystarczajaco
                dobra kondycje ,aby pracowac dalej,a nie byc na gwalt "stawiane w stan
                likwidacji". Dwa duze zaklady pracy w moim otoczeniu , ktore zostaly rozdane
                bo trudno to inaczej nazwac - mogly dawac prace kilku tysiacom ludzi.I
                inzynierom i robotnikom. To sie juz nie wroci , ale czemu kolejne rzady
                pojawiaja sie i znikaja - de facto bez rozliczenia swojej kadencji?
                I to by bylo na tyle na dzisiaj - poniewaz jest to gadanie w proznie. Nikt nie
                odpowie.
                PS. Sa naszczescie tacy,ktorzy za nic nie chca wyjechac z tego ochydnego
                grajdola zwanego Polska.
                • omeri Re: Ja tylko tak- do mammaja 10.01.04, 17:09
                  Dzięki za Twoje posumowanie, pod którym i ja bym się mogła podpisać. Tym nie
                  mniej im wiecej lat upłynęło od 1980/81 tym bardziej żałuję,że nie
                  zaryzykowałam. Liczę,że Unia Europejska zmieni nasze scenę polityczną i życie
                  publiczne.
            • rudakitka Re: Ja tylko tak- do rudejkitki 10.01.04, 16:38
              lablafox napisała:

              > Uważam ,że bez względu na grubość portfela czystość i dbałość o siebie
              > zobowiązuje - rączki eleganckie i manicure - to nie kwestia kasy , a
              > potrzeby

              Zapewniam Cię,ze ja brudna i zaniedbana też nie chodzę ( w końcu młodszy mąż zobowiązujewink ).A to wszystko co napisałam było oczywiście trochę przerysowane.No ale gdybym tak przychodząc do Was codziennie pisała :"kocham Was "a Wy odpowiadalibyście "kochamy Cie siostro",to moze i byłoby miło ,ale strasznie nudno!dlatego jak Was troszke poszczypać to zaraz głos chętniej zabieracie.
              A o co mi chodzi?
              Po pierwsze o obojetność-zbyt dużo tego u nas,pomagamy na pokaz-to jest moje zdanie,mam do niego prawo.
              Po drugie-tumiwisizm,niewielu jest zainteresowanych sprawami społecznymi.Nie o pomoc tym razem chodzi a raczej o działanie naszych władz,juz na szczeblu lokalnym.Nie ma u nas społeczeństwa obywatelskiego,wiem ze to wymaga wielu lat pracy,ale ja nawet nie widze poczatku.Chodzę na Sesje Rady mojego miasta,sa one ogólnodostępne i niewielu jest chetnych do posłuchania,jak nasi wybrańcy walczą o swoje a nie nasze.Ludzie nie maja pojecia kto jest ich radnym i bardziej interesuje ich kto wygra w jakimś "Barze"niż jak wygląda walka o budżet miasta,a przecież to ich pieniądze.Dziwic sie potem,ze jeden z drugim biora z miejskiej kasy ile wlezie.I dlatego tak łatwo przy korycie siedza róznej maści cwaniaki.
              Jest jeszcze wiele spraw ,które chce poruszyć ale ciasto upieczone i jakąś polewe trzeba zrobić.Miłego wieczorusmile.Ruda.
              • mammaja Re: Ja tylko tak- do rudejkitki 10.01.04, 16:44
                A jakie ciasto??????
          • dan8 Re: Ja tylko tak- do dan8 11.01.04, 13:05
            lablafox napisała:

            > Myśl dan8 , moim zdaniem ,przednia , ale i rewolucją trąci i idealistyczna.
            > Zrównać? Na czymż więc bogaciliby się bogaci ? Na czymż zbijaliby swoje
            > fortuny?
            > Bardziej równomierne dzielenie już przerabialiśmy i odczuwamy tego efekty.
            > Realnie patrząc na sprawę - zawsze znajdzie się jakiś wyzyskiwacz i
            > wyzyskiwany .Wspominałam kiedyś zięcia "niech ma , niech da", on uważa ,że
            za
            > 1000zł nie będzie robić , bo mu się nie opłaca i próbował mnie pracującą za
            > troche więcej , wyzyskiwać - bo ma i widocznie lubi pracować - więc
            > przestałąm "się dzielić" w ramach samoobrony - i o dziwo jestem bardziej
            > szcześliwa.
            > Lx
            Tak,to prawda,ze rownomierne dzielenie juz przerabialismy,ale
            - w tej rownomiernosci byli rowni i rowniejsi.

            A moze wspolnie wymyslimy co nalezaloby zrobic,zeby naprawic to co jest zlego
            w ekonomii i panstwowym ustroju.
            • foxal Re: Ja tylko tak, do.... 11.01.04, 16:21
              > Tak,to prawda,ze rownomierne dzielenie juz przerabialismy,ale
              > - w tej rownomiernosci byli rowni i rowniejsi.<dan8

              Dan8,

              Tego nie jestes w stanie zlikwidowac, bo Matka Natura tak juz dawno postanowila
              a Pan Bog tym zarzadza i o to pretensje mozna miec, ale to nic nie zmieni, bo
              bedzie obraz Pana Boga.

              > A moze wspolnie wymyslimy co nalezaloby zrobic,zeby naprawic to co jest zlego
              > w ekonomii i panstwowym ustroju.< dan8

              Jesli chodzi warunki Polski wspolczesnej, to rozwiazanie jest dosc proste, choc
              bardzo trudne, a mianowicie:

              1)przywrocic do zycia gruba kreske i rozliczyc ludzi i Narod z przeszlosci - co
              Boskiego Bogu a co Cesarskiego Cesarzowi.

              2)przywrocic zwykly porzadek w kraju, gdzie istniejace prawo obowiazuje
              wszystkich od sprzatacza ulic do Prezydenta.

              3)skonfiskowac na rzecz panstwa: wszystkie majatki nabyte nielegalnie ze
              sprzedarzy kolesiom majatku narodowego, skonfiskowac majatki czlonkow mafii
              nabyte w drodze kradziezy, korupcji i wyludzania od przecietnego obywatela.

              4)ludzi odpowiedzialnych z nie wdrazanie istniejacego prawa, rozliczyc i
              winnych ukazarac - kara smierci a za pare lat bedzie porzadek w Kraju, ktory
              bedzie sie rozwijal w dobrobycie.

              5)przestac glosowac na partie, ktorej rodowod jest mocna zakorzeniony w
              historii zniszczenia tego bogatego kraju, bo oni traktuja Polske jak prywatne
              Eldorado i troszcza sie o wlasne fortuny a nie o potrzeby obywateli, ktorzy ich
              wybrali.

              6)wprowadzic Australijski system glosowania w wyborach.

              7)przestac sie ogladac, ze UE zrobi za Polakow brudna robote oczyszczenia Kraju
              z gangreny, ktora toczy ten Kraj od kilkudziesieciu lat. Nalezy leczyc najpierw
              ducha Narodu i nie zapominajac o ciele, ktore wymaga chirurgicznych posuniec a
              dobrobyt bedzie pukal do drzwi kazdego, kto bedzie chcial sobie poprawic wlasna
              praca a nie jalmuzna.

              8)zmienic pare innych drobnych, ale waznych ustaw, pomagajacych w rozwoju
              gospodarczym kraju, jnp zmiejszenie ilosci poslow sanatorow i zredukowac ich
              admministarcje i koszt utrzymania "rzadu". Wypracowac kulture pracy urzednikow
              w przekonaniu, ze "oni" pracuja dla ludzi a nie ludzie dla nich,a sprawnosc
              administracji poprawi sie o 1000%.
              • warum Re: Ja tylko tak, do.... 11.01.04, 17:03
                foxal napisał:

                >> 8)zmienic pare innych drobnych, ale waznych ustaw, pomagajacych w rozwoju
                > gospodarczym kraju, jnp zmiejszenie ilosci poslow sanatorow i zredukowac ich
                > admministarcje i koszt utrzymania "rzadu". Wypracowac kulture pracy
                urzednikow
                > w przekonaniu, ze "oni" pracuja dla ludzi a nie ludzie dla nich,a sprawnosc
                > administracji poprawi sie o 1000%.
                Pare dni temu byl obchodzony "dzien czystych biurek" /w 3podano - ludzie maja
                jeszcze odrobine poczucia absurdusmile/- i jedna pani urzedniczka zdradzila,ze
                byli" na szkoleniu " jak byc uprzejmym wobec petenta!smile))bardzo mi sie to
                podobalo, tylko nie wiem...dalaczego do tego trzeba zatrudniac az firme
                szkolaca??smile)
                A wszystko inne postulaty - masz swieta racje! Tylko podaj sposob jak to
                zrobic, skoro to wlasciwie dotyczy wszytkich wladz ?sad Rewolucja?
                • jej_maz Re: Ja tylko tak, do.... 11.01.04, 17:11
                  warum napisała:


                  > jeszcze odrobine poczucia absurdusmile/- i jedna pani urzedniczka zdradzila,ze
                  > byli" na szkoleniu " jak byc uprzejmym wobec petenta!smile))bardzo mi sie to
                  > podobalo, tylko nie wiem...dalaczego do tego trzeba zatrudniac az firme
                  > szkolaca??smile)


                  Tego typu szkolenia sa tutaj podstawa dla nowozatrudnionych. Uwazam, ze taki
                  tening nie jest az tak absurdalny jakby sie na pierwszy rzut oka wydawalo.
                  • warum Re: Ja tylko tak, do.... 11.01.04, 17:25
                    smile) ja nie mialam na mysli szkolenia n/t obiegu dokumentow i struktury firmy,
                    tylko ...uprzejmosc i podejscie " klient- nasz pan". Moze to powinno byc
                    sandardem dla kazdego nowozatrudnionego ale w tym przypadku dotyczylo ekip
                    pracujacych. Moze trudno mi zrozumiec,ze to" konieczne "- bo ...to chyba
                    oczywiste,ze w uslugach to podstawa. Ale u nas czesto urzad - to wciaz nie
                    uslugi dla ludnosci tylko przechowalnia dla swoichsad
    • jej_maz Re: Ja tylko tak 11.01.04, 17:06
      W ekonomii jest cos co nazywa sie prawem piramidy. Jest to zetaw potrzeb
      czlowieka. U jej podstawy, jako najwazniejsza, jest potrzeba jedzenia...
      normalne, naturalne i dotyczy kazdego. Nastepnym etapem jest ubranie i
      mieszkanie. Dotyczy wiekszosci, ale juz nie wszystkich; niektorzy bezdomni sa
      bezdomnymi z wyboru, filozofii zycia, nadzy z braku potrzeby - klimat itd, itp.
      Pozniej mamy potrzeby tzw drugiego systemu wartosci; samochod, wiekszy i lepszy
      samochod, a np; potrzeby kulturalne, jako luksus, sa na szczycie i wydatki na
      nia satanowia w przecietnym budzecie maly procent (srednio w porownaniu z
      reszta). Ma to sens, poniewaz, najpierw walczymy aby sie najejsc, nie zmarznac,
      a pozniej, majac zabezpieczone podstawy myslimy o reszcie. Pisze to jako
      przedstawiciel tych, co wyjechali. Prosze mi wierzyc, ze moje podstawy w kraju
      byly calkiem niezle zabezpieczone; miszkanie wlasnosciowe, nowy samochod, praca
      w firmie polonijnej i naprawde niezle perspektywy. Dlaczego wiec podjalem taka
      a nie inna decyzje? Poniewaz majac roczne dziecko, wypadek w elektrowni
      Czarnobylskiej, uswiadomil mi, ze niezaleznie jak bardzo bede sie staral,
      niezalezenie jak ciezko i uczciwie pracowal, to tam zawsze ja i moja rodzina
      bedzie zalezna od czyjejs glupoty, niekompetencji, egoizmu, chciwosci itd itp.
      Z pewnoscia sa to ludzkie cechy i prosze mi wierzyc, ze Kanada nie jest od nich
      wolna, ale... wlasnie... system stworzony tutaj, gwarantuje pewna
      sprawiedliwosc spoleczna. Nie znam sytuacji w kraju, ale z tego co panstwo
      piszecie, to ciagle z ta sprawiedliwoscia (nie mylic ze kazdemu nalezy sie tyle
      samo!) nie jest za dobrze. O ile ja jestem przekonany, ze jakos bym sobie dal
      rade w Polsce, to przyszlosc naszych dzieci jest zawsze wielka niewiadoma a my,
      jako rodzice, chcemy dla nich jak najlepiej...chcemy widziec spelnienie ich
      potrzeb w tych wyzszych partiach piramidy, a nie walke o te podstawy. Widze, ze
      co niektorzy z Panstwa sa bliscy do okreslenia tego mianem dezercji... no
      coz... patriotyzm jest tez luksusem a moje pieniadze zarabiane tutaj, pomagaja
      komus tam...
      • warum Re: Ja tylko tak 11.01.04, 17:26
        jej_maz napisał:

        >> jako rodzice, chcemy dla nich jak najlepiej...chcemy widziec spelnienie ich
        > potrzeb w tych wyzszych partiach piramidy, a nie walke o te podstawy. Widze,
        ze
        >
        > co niektorzy z Panstwa sa bliscy do okreslenia tego mianem dezercji... no
        > coz... patriotyzm jest tez luksusem a moje pieniadze zarabiane tutaj,
        pomagaja
        > komus tam...
        • warum Re: Ja tylko tak 11.01.04, 17:34
          patriotyzm jest tez luksusem -----a moje pieniadze zarabiane tutaj,
          pomagaja
          > komus tam...
          Nawet gdybys nie dodal drugiej czesci, powiedziales to co mialam na mysli. Ale
          jak poprawia samopoczucie myslenie o sobie patriota. Bez stopniowania kto jest
          lepszym, a kto gorszym. Poki sie czuje Polakiem.
          • warum Re: Ja tylko takPS2 11.01.04, 17:38
            Mam klopoty z netem i ucina mi kawalki, buusadTo co wyslalam wczesniej, jest jak
            najbardziej pochlebne, a znow moze zostac odebrane inaczej.Ja moge tylko
            zazdroscic tym, ktorzy wyjechali, to tez wymagalo odwagi. A ze nie kazdy mial
            te mozliwosc... no coz, nie pierwszy i nie ostatni raz w zyciu jedni maja
            wiecej szans od losu niz drudzy.
            • marialudwika Re: Ja tylko takPS2 11.01.04, 19:14
              Ktos napisal,ze na szczescie sa Ci,ktorzy nie wyjechali.I racja,ale nie uwazam
              tych,ktorzy wyjechali za dezerterow! A wszelkie "osadzania" i wywyzszania sie
              tych,ktorzy zostali nad tymi,ktorzy wyjechali sa chyba na miejscu.Jedni nie
              wyjechali poniewaz nie mogli inni poniewaz nie chcieli etc.,etc.Osobiscie
              moglam wyjechac juz w wieku lat 16-tu,ale NIE chcialam.Zreszta teraz tez
              wolalabym byc w Polsce,ale tak sie "ulozylo".A bycie poza krajem nie wyklucza
              chyba patriotyzmu...amen
              ml
              • mammaja Re: Ja tylko takPS2 11.01.04, 19:36
                Uwazam ,ze Jej -maz bardzo niezrecznie uzyl slowa "dezerter" - i odrazu ktos
                to podchwytuje - a tymczasem ani to slowo tu nie padlo ,ani nie taka byla
                intetencja. Nie macie poprostu pojecia jak strasznie duzo wartosciowych ludzi
                wyjechalo - przyklad : na 9 dyplomantek mojej pracowni wyjechalo 7. Juz nie
                chcialam tego pisac, ale w tej sytucji moge powiedziec - dobrze,ze ktos zostal!
                • jej_maz Re: Ja tylko takPS2 11.01.04, 20:11
                  mammaja napisała:

                  > Uwazam ,ze Jej -maz bardzo niezrecznie uzyl slowa "dezerter"

                  Pozwole sie nie zgodzic. Uwazam, ze byl to zwykly komentarz obrazujacy jak
                  mozna odebrac bardzo niezreczne uzycie zwrotu ..."dobrze, ze ktos zostal"... W
                  kontekscie rozmowy mozna to wlasnie uznac za oskarzenie wlasnie o dezercje.
                  Niezalenie jednak od intencji Mammaji, ktore nawet mi przez mysl nie przechodza
                  jako zle (!!!) faktem jest, ze stosunkowo duzy procent spoleczenstwa tak
                  wlasnie podchodzi do Polonii. Jest to troche tak jak z tym pomaganiem
                  potrzebujacym; latwiej dac dolara i wracajac do wlasnej pelnej michy zapomniec,
                  niz przygotowac posilek, opatrzyc i popracowac.
                  • wedrowiec2 Re: Ja tylko takPS2 11.01.04, 20:15
                    Marku - juz kilkakrotnie wypomniałes nam, że dajemy pare groszy zamiast umyć,
                    ugotować, opatrzyć, popracować. Jeśli Ty tak własnie, czynem, realizujesz swoja
                    potrzebę pomocy innym, to nie znaczy, że inne sposby sa złe, lub gorsze.
                    • jej_maz Re: Ja tylko takPS2 11.01.04, 20:20
                      wedrowiec2 napisała:

                      > Marku - juz kilkakrotnie wypomniałes nam, że dajemy pare groszy zamiast umyć,
                      > ugotować, opatrzyć, popracować. Jeśli Ty tak własnie, czynem, realizujesz
                      swoja
                      >
                      > potrzebę pomocy innym, to nie znaczy, że inne sposby sa złe, lub gorsze.



                      Zla interpretacja; ja mowie o wlasnych wyrzutach sumienia a nie o czyims
                      postepowaniu. Ja nic nie robie i to mnie gryzie.... pisze o sobie...
                      • wedrowiec2 Re: Ja tylko takPS2 11.01.04, 20:26
                        To nich cię to przestanie gryźćsmile) Praca o jakiej mówisz to nie jest to samo,
                        co obrazki z noclegowni czy kuchni dla bezdomnych oglądane w telewizji. Trzeba
                        bardzo dużo samozaparcia, odporności psychicznej i fizycznej, by pokonać pewne
                        bariery. O drastycznych szczegółach pisać nie będę, bo chyba u każdego
                        wyobraźnia działa mocno, mimo to a są rzeczy towarzyszące ludziom trudne do
                        wyobrażenia. Lepiej niech pracą samarytanina zajmują się ludzie mający
                        naturalną potrzebę pomocy i przede wszystkim predyspozycje do tej pracy.
                        • jej_maz Re: Ja tylko takPS2 11.01.04, 20:36
                          Wiesz... mysle, ze masz bardzo duzo racji i moze nie za bardzo bralem ten
                          aspekt pod uwage? Mam zawsze wrazenie ze "wykupuje" swoj brak czasu, ale
                          wlasnie; przy alternatywie bycia z najblizszymi lub spolecznie, to juz i tak
                          rodzina za czesto mnie nie widuje...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka