Dodaj do ulubionych

do panów-poważne.

15.01.04, 16:15
Nie kieruje mną ciekawość,czy podsycanie panów do licytowania się. Odpowiedzi
na pytania, które zadam są dla mnie bardzo ważne i mają ścisły związek z moim
małżeństwem, dlatego proszę o poważne potraktowanie mojego problemu i szczere
odpowiedzi. Kieruje mną nadzieja,że coś uda mi się zmienić w TEJ sferze
naszego pod każdym innym względem niemal idealnego pożycia. Mąż ma 47 lat, ja
13 mniej, małżeństwem jesteśmy od 2 lat.Wszystko jest ok, jesteśmy uważani za
bardzo dobraną parę i ja też tak uważam, ale w TYCH sprawach bardzo sie od
siebie różnimy. Mężowi wystarcza raz na 3 tygodnie, niemal zawsze z mojej
inicjatywy, dosyć długo,ale bardzo klasycznie. O bardziej wyrafinowanych
formach nie ma mowy.Czy to wynika z różnicy wieku? Czy kiedyś nasze potrzeby
się "spotkają w czasie"? A może to normalne u mężczyzny po 40-ce. Może tyle
mu wystarcza? Nadmienię tylko,że mąż tak w ogóle jest bardzo czuły, często
się przytulamy i chyba żyć bez siebie byśmy nie mogli. Nie wchodzą też w grę
problemy "możności".
Podsuńcie mi proszę co mam o tym myśleć? Próbować zmienić, czy raczej się
dostosować.
Prosze też o darowanie sobie głupich komentarzy.
Obserwuj wątek
    • foxal Re: do panów-poważne. 15.01.04, 17:53
      > Mąż ma 47 lat, ja 13 mniej, małżeństwem jesteśmy od 2 lat.Wszystko jest ok,
      jesteśmy uważani za bardzo dobraną parę i ja też tak uważam, ale w TYCH
      sprawach bardzo sie od siebie różnimy. Mężowi wystarcza raz na 3 tygodnie,
      niemal zawsze z mojej inicjatywy, dosyć długo,ale bardzo klasycznie.<kartka.m

      Znacznie lepszym forum bedzie tylko dla mezczyzn, gdzie tego rodzaju pytania sa
      rozpatrywane kazdego dnia - tu jest raczej forum wiecej rodzinne, gdzie sprawa
      czestotliwosci sie nie dyskutuje, ale moze ktos sie odwazy.

      Zapotrzebowanie meza nie ma nic wspolnego z jego wiekiem, a raczej z jego
      indywidualna konstytucja fizyczno - duchowa. Zmien mu diete, moze bedzie
      bardziej wydajny. Ty poczekaj pare lat az wyrosniez z okresu plodnosci a Twoje
      loty napewno sie znacznie obniza. Wszystko jest sprawa koordynacji dusz a ciala
      pojda w slad dalej.

      Poza tym chyba za duzo czasu poswiecasz na teoretyczne rozwazania na ten temat,
      zamiast praktykowac Yoge, lub wspolprace z listonoszem. Nie mniej jednak zycze
      powodzenia.
      O bardziej wyrafinowanych
      > formach nie ma mowy.Czy to wynika z różnicy wieku? Czy kiedyś nasze potrzeby
      > się "spotkają w czasie"? A może to normalne u mężczyzny po 40-ce. Może tyle
      > mu wystarcza? Nadmienię tylko,że mąż tak w ogóle jest bardzo czuły, często
      > się przytulamy i chyba żyć bez siebie byśmy nie mogli. Nie wchodzą też w grę
      > problemy "możności".
      > Podsuńcie mi proszę co mam o tym myśleć? Próbować zmienić, czy raczej się
      > dostosować.
      > Prosze też o darowanie sobie głupich komentarzy.
      • olga55 Re: do panów-poważne. 15.01.04, 18:03
        Buuu,panie foxal,ta wstawka o listonoszu-chyba nie z tej bajki.Radzisz inne
        forum.Ja myślę,ze na innych forach często mozna spotkac sie z tzw. "jajami" i
        jak ktoś ma prawdziwy problem to nie zawsze chce wchodzić tamże.Myślę
        również,ze dla młodej jeszcze kobiety to moze być problem.Nie wszyscy panowie
        zdają sobie chyba z tego sprawę, że ochota na seks nie jest wyłącznie ich
        przywilejem.Nie ma takze związku z płodnoscią u kobiety (chyba,że masz na myśli
        przekwitanie).A jeśli facet w opisywanym wieku ma ochotę raz na 3 tygodnie, to
        chyba coś z nim nie tak.
      • kartka.m Re: do panów-poważne. 15.01.04, 18:06
        Jeśli pozostałe wypowiedzi miałyby być w podobnym tonie - to proszę sobie
        darować.Oczekiwałam poważnego potraktowania, a trafiłam na zwyczajnego chama
        (joga, dieta, listonosz,...).
        Za resztę odpowiedzi z góry dziękuję.
        • rudakitka Re: do panów-poważne. 15.01.04, 18:15
          kartka.m napisała:

          > Jeśli pozostałe wypowiedzi miałyby być w podobnym tonie - to proszę sobie
          > darować.Oczekiwałam poważnego potraktowania, a trafiłam na zwyczajnego chama
          > (joga, dieta, listonosz,...).
          > Za resztę odpowiedzi z góry dziękuję.
          Oj nie dziękuj tak,a foxal odpowiedział jak umiał i ma prawo miec swoje zdanie.
          Mam partnera w podobnym wieku i chwalić sie nie będę,ale to nie sprawa wieku.
          Jeżeli sie nie obraziłas i nie uciekłas,to wejdz na strone "dodatkową"+40,gdzie bardzo madra pani doktór pisze o naturalnej wiagrze.Jezeli Twój problem jest prawdziwy a nie "jajczarski" to myslę,że porada u odpowiedniego lekarza tez moze Wam pomóc.A o tych "sprawach" trzeba po prostu rozmawiać.Bo to wprzwdzie bywa
          powodem wielu żartów ale jest to niestety też bardzo poważny problem wielu małzeństw.

          PS.Do Foxala!
          Dobrze ze nie mam takich problemów,bo od kiedy pamietam odwiedza mnie listonoszkasmile).
        • bodzio49 Re: do panów-poważne. 15.01.04, 18:20
          Myślę, że nie znajdziesz tu pomocy. I nie dlatego, że nie chcemy. Zbyt wiele
          czynników wchodzi w grę a spowiadać się z intymnych spraw przecież tu nie
          będziesz. A i panów tutaj niewielu pisze. Coś jest z nim nie tak. Ale rada by
          poczytać forumy gdzie o tym piszą jest dobra. Jeśli to i szczera rozmowa nie
          wystarczą radzę udać się do seksuologa. Pozdrawiam.
          • kartka.m Re: do panów-poważne. 15.01.04, 18:33
            napisałam tutaj, a nie np. na Erotice bo własnie chciałam uniknać rad w stylu
            listonosza. Odgryzac sie temu panu nie bede, choć mnie obraził, bo nie bede sie
            znizac do jego poziomu.
            Gdzie jest to dodatkowe forum(40 plus, czy jakoś tak), z ekspertem?
            • kartka.m Re: do panów-poważne. 15.01.04, 18:34
              juz wiem, gdzie.
          • felinecaline Re: do panów-poważne. 15.01.04, 18:36
            Jeeeeeessssssssss....RudaKitko! Teraz to mi pozostaje tylko usiasc na jakims
            stylowym fotelu i sie "nadonc" (blad zamierzony, nie chce mi sie instalowac
            krajowych "robaczkow")! . Ale fakt faktem, moze byc cala masa przyczyn
            medycznych i zalecanie listonosza nie jest tu zadnym rozwiazaniem. ja raczej
            zalecam wizytke u seksuologa, ale przedtem moze dla zainteresowanej pare
            ksiazeczek (pewnie sa juz i w Polsce), tymu: "Jak doprowadzic mezczyzne do
            szalenstwa w lozku". Zmienic bielizne z cnotliwej flanelowej na rajcowna
            jedwabna i kolorowa, zmienic kolor wlosow, kupic nowe perfumy (to juz powinno
            conajmniej wzbudzic...podejrzenia, moze zainwestowac w wystroj sypialni i nowy,
            supersprezysty materac i satynowa posciel, przygotowac extra kolacyjke przy
            swiecach, musujaca kapiel + szampana (wkrotce "Walentynki"). No a co do menu
            kolacji, to rzeczywiscie na www bylo kilka sugestii. powodzenia zycze (zawodowo
            i prywatnie wink))
            • rudakitka Re: do panów-poważne. 15.01.04, 18:47
              felinecaline napisała:

              ale przedtem moze dla zainteresowanej pare
              > ksiazeczek (pewnie sa juz i w Polsce), tymu: "Jak doprowadzic mezczyzne do
              > szalenstwa w lozku". Zmienic bielizne z cnotliwej flanelowej na rajcowna
              > jedwabna i kolorowa, zmienic kolor wlosow, kupic nowe perfumy (to juz powinno
              > conajmniej wzbudzic...podejrzenia, moze zainwestowac w wystroj sypialni i nowy,
              >
              > supersprezysty materac i satynowa posciel, przygotowac extra kolacyjke przy
              > swiecach, musujaca kapiel + szampana (wkrotce "Walentynki").

              Ja nie żartowałam i chyba miałam racje smile.Nie tylko mądra ale i odważna!A te rady przeciez nie tylko tym z problemami moga się przydać.Brzydzę sie pornografią i wulgaryzmami,ale seks bez pruderii jest OK.Oczywiscie nie wyobrażam go sobie w oderwaniu od miłosci i jak słysze o "uprawianiu seksu" to jestem szczęśliwa ,że go nie "uprawiam"tylko KOCHAM SIĘ.smile.
        • foxal Re: do panów-poważne. 15.01.04, 18:44
          > Jeśli pozostałe wypowiedzi miałyby być w podobnym tonie - to proszę sobie
          > darować.Oczekiwałam poważnego potraktowania, a trafiłam na zwyczajnego chama
          > (joga, dieta, listonosz,...).Za resztę odpowiedzi z góry dziękuję.<kartka.m

          Przeciez dalem Ci trzy mozliwosci, a wybor nalezy do Ciebie. Jak bys przyszla
          do mnie do biura w tej sprawie to skierowal bym Cie do specjalisty, co juz
          kilka osob przed tym komentarzem to zrobilo.

          Z moich rad nie musisz korzystac, a jak widac to i na chamstwie tak naprawde to
          sie tez nie znasz. Poszukaj lepiej definicje co to znaczy a pozniej
          porozmawiamy. Napewmo w domu rodzinnym mowiono Ci rozne rzeczy i tez ich nie
          posluchalas - czy o nich tez tak zdecydowanie wszedzie mowisz, ze sa chamami,
          bo Ty jestes nie rozgarnieta?

          Etykiety zachowania najpierw poszukaj u siebie, to moze zrozumiesz, ze to jest
          mimo wszystko publiczne forum i pytajac o takie sprawy, mozesz spotkac sie z
          roznym odpowiedziami. Jak Ci leakrz nie odpowiada to idz do spowiedzi,ktora
          jest dyskretniejsza niz to forum i moze znajdziesz to czego szukasz.
          • olga55 Re: do panów-poważne. 15.01.04, 19:08
            Foxal-masz chyba dzisiaj zły dzień.Nie obraź się,ale twoja odpowiedź mogła(choc
            nie musiała) wywołac taką reakcję autorki.
            Nie jest sztuką nie popełnic błedu-sztuką jest umieć sie do niego przyznać.Ot,
            co.
            Nie sądzę aby pytanie miało coś wspólnego z ilością panow na forum.Chyba
            my,kobitki tez mamy swoje zdanie na temat męskiej seksualnosci.Hmmmmm, nawet
            jesli jest sie w stałym związku i nie korzysta z usług "doręczyciela".
            Pozdrawiam,może nieco zbyt "moralizująca" Olga.
            • bodzio49 Re: do panów-poważne. 15.01.04, 19:19
              olga55 napisał(a):

              > Nie sądzę aby pytanie miało coś wspólnego z ilością panow na forum.Chyba
              > my,kobitki tez mamy swoje zdanie na temat męskiej seksualnosci.

              jak to nie miało? Było skierowane do panów nie do kobitek. Najwyraźniej zdanie
              panów liczy się hmm... może już sterczy, tfu starczy - może już skończę.
              • olga55 Re: do panów-poważne. 15.01.04, 19:25
                Bodziu,masz rację-pytanie było do Was.Ale może autorka nie liczyła na
                ilość,tylko na jakość?!!!
              • warum Re: do panów-poważne. 15.01.04, 19:28
                Nie znam Foxal'a, nawet jego nog nie widzialam w "stonodze"sad( buu, ale nie
                rozumiem dlaczego powiedzial cos nie tak Waszym zdaniem? Ta nutka ironii obecna
                jest u niego zawsze, a rady jak zwykle sa Jego, czy ktos skorzysta czy nie to
                inna sparawa. Na temat sie nie wypowiadam bo moze panowie /czytajacysmile /sie
                odwaza dodac wlasne opinie. A to co napisano ,ze na forum 40+ trudno o
                wieksza "bezposredniosc" w tym temacie, to nie kwestia pruderii tylko...publiki.
                PS. Foxal- mam nadzieje,ze jest Ci obojetna moja nazdwyczajna "zgodnosc
                pogladow" na forum? Nie chce draznic swym potakiwaniem, czynie to bezwiedniesad
                • foxal Re: do panów-poważne. 15.01.04, 23:30
                  > Nie znam Foxal'a, nawet jego nog nie widzialam w "stonodze"sad( buu, ale nie
                  > rozumiem dlaczego powiedzial cos nie tak Waszym zdaniem? Ta nutka ironii
                  obecna jest u niego zawsze, a rady jak zwykle sa Jego, czy ktos skorzysta czy
                  nie to inna sparawa.<warum

                  Warum,

                  Dziekuje, za poprawne czytanie mojego komentarza, bo taki byl ogolny sens mojej
                  wypowiedzi. Przeciez ani Yoga, ani Listonosz nie jest obrazliwy, jak po
                  przeczytaniu pomyslimy na tym. Przeciez jak RudaK napisala ona ma listonosza
                  kobiete, co moze sluzyc jako nieznana osoba do pogadania na ten temat, nawet
                  gdyby to byl mezczyzna, tez porozmawiac mozna. Jak listonoszem jest mezczyzna,
                  to zaraz nie musi wchodzic w mundurze do lozka, przeciez moze zdjac buty
                  przynajmniej. To czytelnicy maja sprosne mysli, a nie piszacy.

                  Yoga zas daje mozliwosc cwiczyc zarowno cialo jak i ducha o czym Chiczycy,
                  uczacy tych cwiczen nieustannie podkreslaja, wiec co w tym bylo obrazliwego?

                  > Na temat sie nie wypowiadam bo moze panowie /czytajacysmile /sie
                  > odwaza dodac wlasne opinie.<warum

                  O tym miedzy innymi na poczatku napisalem i widze, ze Ty jedna to zauwazylas,
                  ze moze ktos sie odwazy. Ja sie odwazylem, to "pytajaca" ktora nie umie czytac,
                  wlasnie sie nie tylko obrazila na mnie, ale na wszystkich bez ich wysluchania a
                  mnie jeszcze ublizyla. Niektorzy z nas tacy wlasnie jestesmy w goracej wodzie
                  kapani, co zima jest nie zdrowe.

                  > PS. Foxal- mam nadzieje,ze jest Ci obojetna moja nazdwyczajna "zgodnosc
                  > pogladow" na forum? Nie chce draznic swym potakiwaniem, czynie to bezwiedniesad

                  Ale Warum,

                  Napewno milo to oddzialywuje na nasza "proznosc", jako ze, kazdy jej troche ma
                  i napewno nie zaszkodzi dowiedziec sie, ze wlasciwie to sami nie jestesmy tacy
                  zli, za jakich nas inni "niektorzy" chca widziec. Dlatego miedzy innymi swiat
                  jest taki jaki jest i przy tym ciekawy, jak potrafimy zatrzymac sie na chwile i
                  nad troche sie zastanowic, po co wlasciwie zyjemy.

                  Powoli zaczynam sie domyslac dlaczego niektore z naszych pogladow sa zbiezne,
                  ale za wczesnie, aby zdradzac tajemnice. Co do moich nog, to musze sie
                  przyznac, ze kiedys ktos z plci pieknej powiedzial mi jak bylismy na splywie
                  kajakowym na Suwalszczyznie, ze mam zgrabne kolana i umiescil je w swoim
                  przedstawieniu modelu rzezby - to byla plastyczka po ASP w W-wie. Rzezba nawet
                  stoi sobie na placu, ale ja nie widze, gdzie moje kolana sa, a ja nawet nie
                  wiem czy to co stoi, to jest jej projekt.

                  Pozdrawiam z naszego z naturalnej chlodni.
            • foxal Re: do panów-poważne. 15.01.04, 22:54
              > Foxal-masz chyba dzisiaj zły dzień.Nie obraź się,ale twoja odpowiedź mogła
              (choc nie musiała) wywołac taką reakcję autorki.
              > Nie jest sztuką nie popełnic błedu-sztuką jest umieć sie do niego przyznać.Ot,
              > co.<olga55

              Olgo55,

              Moze sie rzczarujesz, jak powiem, ze dzien nawet mam dobry, bo moj termin
              dostarczenia opracowania z 20 przesunieto na koniec miesiaca, bez mojej prosby
              a z ich powodu - wiecej maja pracy niz sie spodziewali. A teraz do mojej
              pierwszej odpowiedzi.

              Zaraz po moim wpisie tez mi zrobilas "BUUUU", ale przeciez kazdy moze reagowac
              jak tylko mu sie podoba, byle w ramach "netikete". Ty rowniez odebralas moj
              wpis jako "obrazliwy" i obecnie sugerujesz, zebym sie przyznal do winy,
              przekroczenia tej "niewidzialnej" granicy przyzwoitosci. Ja swoj komentarz
              napisalem w bardzo przyzwoitym jezyku, a ta pani "kartka.m" chce miec
              natychmiastowe rozwiazanie, a takich niestety nie ma - zwlaszcza na forum. Blad
              w zachowaniu lezy po jej stronie, bo ja jej nie obrazilem i moja odpowiedz
              nawet nie kwalifikuje sie do kategorii "chamstwa", wiec odeslalem ja do
              slownika po definicje, w swojej drugiej odpowiedzi. Ona ta "kartka.m" jest
              jeszcze zyciowo pusta i musi byc zapisana doswiadczeniem, aby zrozumiec, ze
              zycie to nie"je tylko bajka" i ograniczyc sie do "dokladnego" przeczytania a
              nastepnie przemyslenia sprawy, bez glupich i goraczkowych odpowiedzi, bo jej
              autorytet pytajacego nie zostal potraktowany, wedlug jej juz gotowej recepty.
              Ona nie szuka odpowiedzi a szuka potwierdzenia "jej" juz ustalonej diagnozy,a
              to jest zupelnie cos innego.

              Tak wiec Olgo55, tu nie ma powodu do brania na siebie winy za cudza nieudolnosc
              czytania forum jako takiego. Zreszta po moim komentarzu odzegnala sie od
              wszystkich pozostaly, co swiadczy o jej dziecinnym podejsciu do sprawy. Okazuje
              sie, ze te 34 lat nie wiele zdzialaly w jej glowie.

              Ja od poczatku zaznaczylem, ze jest specjalne forum Gazety "Mezczyzni" i tam te
              problemy sa poruszane kazdego dnia i taki topik ciagnie sie tygodniami, a my
              tutaj??
              I to byla moja (1)poprawna rada na powaznie, (2) byla odpowiedzia, ze to nie
              jest zwiazane z wiekem mezczyzny a byc moze z jego konstytucja genetyczna, (3)
              byla sugestia zmiany diety dla meza i siebie, (4)skierowaniem jej uwagi na
              drobny fakt zachowawczy, ze moze poswieca za duzo czasu temu zagadnieniu, co z
              punktu psychologicznego ludzkich zachowan jest nie tylko mozliwe,ale
              prawdopodobne. Jest powszechnie wiadomo, ze duzo osob indywidualnie nie chce
              wziac bledu na swoja wlasnoc i za niego odpowiadac, a szukamy winnych u osob
              trzecich, bo to znacznie latwiej zwalac odpowiedzialnosc, niz wziac sie w garsc
              i pracowac nad soba. I w ten sposob doszlismy do punktu, gdzie jest latwo
              zauwazyc jak "nieuwaznie czytamy" to co jest napisane, a zwlaszcza jak jest to
              do nas skierowane w takiej formie, ktorej my sie nie spodziewamy.

              W konkluzji, to ja raczej powinienem sie obrazic na te "kartke.m" a nie
              odwrotnie. Ona musi zapelnic sobie te kartke wiadomosciami i doswiadczeniem,
              aby moc od innych wymagac. Ponadto ona napisala, ze nie chce sie do mnie
              znizyc, co w jej konkretnym przypadku to jest absolutnie nie mozliwe z wielu
              wzgledow w ktore juz nie bede sie wdawal.

              > Nie sądzę, aby pytanie miało coś wspólnego z ilością panow na forum.Chyba
              > my,kobitki tez mamy swoje zdanie na temat męskiej seksualnosci.Hmmmmm, nawet
              > jesli jest sie w stałym związku i nie korzysta z usług "doręczyciela".<olga55

              Zgadzam sie calkowicie, ze na forum kazdy moze wypowiedziec swoja opinie.

              Co do opinii kobiet na temat "seksualnosci" a raczej na temat "performance"
              mezczyzn, kobiety napewno maja wiecej do powiedzenia, niz mezczyzni, ktorzy
              zwykle dobrze o sobie mysla, przesadzajac przy tym, w zaleznosci od rodzaju
              sluchaczy, np wsrod kolegow przy piwie. W zwiazku z tym napewno nasuwa sie
              mnostwo innych pytan, ktore ta pani kartka.m powinna byla sobie zadac, zanim
              nawet pojdzie do jakiegos autorytetu po rade. Zwroc uwage, ze tu na forum mamy
              chyba dwie osoby siedzace w medycynie, ale nikt z tych osob, nie wyskoczyl
              natychmiast z diagnoza, bo to wymaga wiecej niz ta pani podala wszystkim pod
              rozwage.

              >Pozdrawiam,może nieco zbyt "moralizująca" Olga< olga55

              Alez Olgo55, prosze bardzo, ja tez chetnie skorzystam z kazdej uzasadnionej
              opinii, jesli bedzie podana w przyzwoitej formie, przeciez forum do tego ma
              sluzyc - wymianie pogladow.

              Rowniez pozdrawiam cieplutko, choc u mnie mroz trzyma od kilku dni minus 30
              stopni Celsjusza.
              • olga55 Re: do panów-poważne. 16.01.04, 08:54
                Moje Buuu, dotyczyło jedynie tego wtrętu o listonoszu.Nie wiem dlaczego,ale
                jakos mi sie źle kojarzy.(te wszystkie powiedzonka i dowcipy z tymże jako
                sprawcą niepodobieństwa potomstwa do ślubnego mżonka.Dziewczę sie wkurzyło,
                trochę zbyt ostro odpowiedziała,ja sie bym z takim osądem
                wstrzymała,zwłaszcza,ze stukajac w klawiaturę mozna to i owo
                przemyśleć,ochłonąć lub wycofać.
                Pozdrawiam,i cieszę się,ześ jeszcze nie zahibernowany.

    • ewelina10 Re: do panów-poważne. 15.01.04, 19:32
      Dobra, możecie mnie zlinczować, ale nie stać mnie na wspaniałomyślność.
      Nie znam osoby, ma dużo poniżej 40 lat, podrzuca mi swój problem, wprawdzie nie
      bezpośrednio, ale post jest "otwarty". Różnica wieku między małżonkami
      kolosalna, no może mniejszy "kolosik" i co mam współczuć. Za listonoszem się
      nie opowiadam, wprawdzie w mundurze, ale ten niebieski kolor jakoś mi nie
      podchodzi, wydaje mi się, że masażysta jest nie zastąpiony. Moja rada jest radą
      życiową dla nieznanej forumiaczki i nie ma nic wspólnego z chamstwem.
    • ewelina10 Re: do panów-poważne. 15.01.04, 19:36
      Wzruszyłam się crying(( nie_za_stąp_pi_ona.
      • lablafox Re: Pytanie do autorki wątku 15.01.04, 19:43
        Czy Twój mąż pali papierosy ? Jeśli tak i na dodatek dużo to może być to jedna
        z przyczy rzadkich kontaktów seksualnych .Jedna z przyczyn .
        Lx
        • ewelina10 Re: Pytanie do autorki wątku 15.01.04, 19:47
          ..... instant Ty to miałaś polot. Komputerowiec chyba był lepszy.
          • glodn-y Re: Pytanie do autorki wątku 15.01.04, 20:59
            Pytania,pytaniami a sedno jest gdzieś hej...tam w dolinie...

            Ciekawe czy przyszło wam do głowek,że facet w tym..
            walczący z młodymi wilkami o swoją pozycję w stadzie(firmie,pracy)
            odkłada na "dalszy plan prokreację"smile)))))
            • bodzio49 Re: Pytanie do autorki wątku 15.01.04, 21:08
              Prokreację ??? Chyba nie o to chodzi.
              • glodn-y Re: Pytanie do autorki wątku 15.01.04, 21:16
                bodzio49 napisał:

                > Prokreację ??? Chyba nie o to chodzi.
                Bodzio cudzysłów był?był! no więc??
                • oqo podejrzenia 15.01.04, 23:32
                  ....istnieje od zawsze inna pani....lub pan.....stres swoje robi.....albo jemu
                  sprawia większą frajdę gdy to kobieta próbuje dochodzić swych małżeńskich
                  praw , a on łaskawie się na to godzi wykorzystując chodzącą po ścianach
                  temperamentną żonę.....jeśli tzw listonosz w grę nie wchodzi---proponuję
                  szlaban z zerowym zainteresowaniem -
                  • mammaja Re: podejrzenia 15.01.04, 23:40
                    poniewaz jak pisal nieoceniony Boy - Zelenski -
                    "w tym najwiekszy jest ambaras zeby dwoje chcialo naraz"
          • instant Re: Pytanie do autorki wątku 16.01.04, 14:41
            Cieszę się, Ewelino, że zachowalaś mnie w życzliwej pamięci wink
            A komputerowiec...cóż...przetarł chyba tylko szlaki dla innego komputerowca,
            tym razem już całkiem na poważnie, ptaszki ćwierkają, że będzie ślub smile)Nie
            wiem, co mnie tak sparło na tych komputerowców, zawsze miałam skłonności raczej
            do humanistów. Może to dlatego, że w czasach mojej młodości nie było
            komputerów ? wink)
            Wracając jednak do problemu Kartki (o ile jeszcze czyta to forum): nie będę Ci
            tu udzielała żadnych rad, gdyż nie czuję się do tego powołana, a nawet bym nie
            potrafiła, mogę jedynie spróbować rozwiać Twoje wątpliwości co do tego, czy
            zachowanie Twojego małżonka stanowi jakąś "normę" dla panów w tym wieku. Otóż,
            bazując na moich doświadczeniach w tej materii (niemal 20 letnie małzeństwo z
            rówieśnikiem, potem dwuletni związek również z panem po 40 i obecny z panem
            niemal 50 letnim) mogę stwierdzić tylko, że żadna norma tu nie istnieje. Facet,
            którego poślubiłam, gdy liczył sobie niespełna 25 wiosen, po kilku latach
            małżeństwa miał już potrzeby zbliżone do potrzeb Twojego 47 letniego męża i to
            też nie zawsze. Co dziwniejsze, na zasadzie jakiegoś "mimetyzmu",
            przystosowania się do warunków, czy "znieczulenia duszy dla higieny
            wewnętrznej", w okresie tym moje potrzeby też właściwie były takie sobie, tak
            więc nie cierpiałam z tego powodu katuszy i nie musiałam szukać szczęścia wśród
            masażystów, listonoszy, czy naprawiaczy komputerów. W tym momencie obalam mit,
            że młoda kobieta zawsze i koniecznie ma większe potrzeby seksualne od kobiety
            zbliżającej się, lub wchodzącej w okres przekwitania. Drugi moj pan mial lat 45
            i dopiero przy nim nauczyłam się samej siebie i, jak kiedyś spiewał
            Perfect "poznałam co to seks". Tu nie było jednak żadnej reguły, kochaliśmy
            sie, kiedy chcieliśmy, czasami po kilka razy dziennie, np. podczas letnich
            wyjazdów, a czasami raz, czy dwa w tygodniu i nie ważne było z czyjej
            inicjatywy. Tak więc kolejna teoria, że mężczyźna po 40 traci zainteresowanie
            tą sferą życia upada, czego potwierdzeniem jest mój obecny związek (tu już
            oszczędzę Wam szczegółów, ponieważ trwa, kwitnie i pięknie sie rozwija, może
            właśnie dlatego, że oboje jesteśmy już "mocno dojrzali" i bardziej nastawieni
            na dawanie, niż branie). Powiem tylko, że nie wiedziałam, że można "aż tak".
            Tak więc, kartko m. wnioski, jakie wyciągniesz z moich tu dywagacji zależą juz
            wyłącznie od Ciebie. Ja tylko chcialam powiedzieć, że w tej dziedzinie, jak i w
            wielu innych nie istnieją żadne reguly, a publikowane tu i ówdzie statystyki
            stanowią jedynie średnią matematyczną, tworząc nierzadko nieprawdziwe
            stereotypy.
            Pozdrawiam
            instant
            • ada296 Re: Pytanie do autorki wątku 17.01.04, 02:14
              jakże Instant Twoje i moje spostrzeżenia (doświadczenia) są podobne smile
              fakt - to nie wiek ma znaczenie
              wydaje mi się jednak że każdy z nas rodzi się z określonymi potrzebami
              i albo one się rozwijają albo zanikają
              pamiętam rozmowę dwóch moich znajomych kobiet
              "jak ty masz dobrze, że twój facet chce tylko raz na pół roku, mój jest taki
              potrzebujący"
              "jak ty masz dobrze - chciałabym potrzebującego"
              pozdrawiam
              • bodzio49 Re: do autorki wątku 17.01.04, 09:16
                To, że młode kobiety mają większe zapotrzebowanie na czułość niż te czysto
                fizyczne rozkosze nie jest niczym nowym. Tak mi się przynajmniej zdawało.
                A także to, że z wiekim zmienia się to u kobiet na korzyść tych fizycznych.
                Niestety, temperament i możliwości mężczyzn raczej nie idą z tym w parze. Choć
                nie jest to regułą.
                Znacie śląski dowcip o górniku co nadmiernie eksploatował młodą żonę? W końcu
                poprosiła sztygara żeby tak dał mu popalić w pracy żeby choć jeden dzień dał
                jej spokój. Niestety po powrocie mąż wprawdzie nie chciał już ani jeść ani pić
                ani nawet się myć, nic tylko pop.... i spać. Tak więc Panie Głodny wymówki, że
                w pracy ciężko itp.. nie są chyba wystarczającym usprawiedliwieniem. I ja tak
                właśnie sądzę. Pod warunkiem, że kobieta nas naprawdę pociąga.
                I tu przestroga dla panów. Decydując się na dużo młodszą partnerkę bierzmy to
                pod uwagę oraz swój temperament i możliwości.
                Może więc tak być, że masz po prostu pecha i nawet seksuolog nic tu nie
                poradzi.
                • instant Re: do autorki wątku 17.01.04, 11:13
                  bodzio49 napisał:

                  > To, że młode kobiety mają większe zapotrzebowanie na czułość niż te czysto
                  > fizyczne rozkosze nie jest niczym nowym. Tak mi się przynajmniej zdawało.
                  > A także to, że z wiekim zmienia się to u kobiet na korzyść tych fizycznych.

                  Trudno mi się z Toba zgodzić, Bodziu. Owszem,"zapotrzebowanie" na seks u kobiet
                  może zwiększać się, lub zmniejszać w różnych okresach i warunkach ich życia,
                  chociaż niekoniecznie zależy to od wieku, natomiast zapotrzebowanie na czułość
                  jest wg. mnie wartością constans, niezmienną. Nie ma chyba kobiet, które nie
                  potrzebowałyby czułości i jest to chyba niezależne od wieku i temperamentu.
                  Pamiętajcie o tym, Panowie.
                  Czułego weekendu życzę smile
                  • bodzio49 Re: do autorki wątku 17.01.04, 14:37
                    Nie powiedziałem, że coś się zmniejsza. Również czułości i tych drugich też
                    życzę wink A niedzielę i dalsze dwa dni spędzę nad smutnym chyba o tej porze
                    roku Zalewem Zegrzyńskim na kolejnym szkoleniu.
                    • ewelina10 Re: do autorki wątku 17.01.04, 15:05
                      Zalew Zegrzyński nigdy nie jest "smutny" smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka