23.10.09, 07:26
Wracając do naszego spotkania z Foxie i naszej rozmowie o oliwach, olejach itp (bo o wszystkim się rozmawiało) muszę się pochwalić, że z zagranicznych (czyli Tunezyjskich ) wojaży przytargałam 5 litrów oliwy.
Jedna naturalna świeżutka tegoroczna cudownie lekka, pachnąca oliwą. Oliwa tunezyjska nie jest taka "ciężka" jak np grecka czy włoska, ma też bardziej złoty kolor. W czasach Cesarstwa Rzymskiego z Tunezji przede wszystkim sprowadzano oliwę na dwory arystokracji.
Następne 4 litry oliwy to oliwy smakowe. Jedna z chili (nie musiałam dodawać pieprzu do sałatki taka była pikantna. Druga to oliwa z 4 ziołami pachnąca cudownie, trzecia to oliwa z czosnkiem - gdy podsmażałam grzaneczki nie musiałam dodawać wcześnie świeżego czosnku. No i ostatnia oliwa to oliwa z cytryną (nie otwarta więc nie wiem jaka jest)
Wiem, ze mam hopla na punkcie oliwy, ale te z pierwszego tłoczenia są takie aromatyczne, wolne od cholesterolu i tak w ogóle .........smile
Obserwuj wątek
    • mammaja Re: Oliwa 23.10.09, 09:51
      Podxiwiam, ze targalas te oliwy, ale masz racje - wlasnie poszukuje
      naprawde smacznej. Moze polecicie cos z rynku krajowego?
    • jutka1 Re: Oliwa 23.10.09, 10:23
      Najlepsza oliwe, jaka bylo mi dane smakowac kupilam "od chlopa" w wiosce w
      Katanii. Do dzis pamietam jej smak.
    • ewelina10 Re: Oliwa 23.10.09, 16:16
      Byłam ostatnio na wykładzie Dietetyczna profilaktyka choroby Alzheimera, na którym wykładowca zalecał olej z pestek winogron.

      Mi odpowiada każdy rodzaj oliwy (oleju) byleby tylko zbytnio nie "zakłócał" wartości smakowych głównej potrawy
      • verbena1 Re: Oliwa oraz inne smakolyki 23.10.09, 21:13
        Moze sie nie znam ale smak oliwy nie przemawia do mnie, moze nie
        trafilam na ta najlepsza, uzywam zwyklego oleju i nie zaprzatam
        sobie tym glowy. Nie jestem w tym temacie smakoszka.

        Istnieje inny smakolyk przy ktorym odlatuje zupelnie - chalwa.
        Rozrozniam smak chalwy, tureckiej, polskiej, greckiej, tunezyjskiej,
        rosyjskiej z ziaren slonecznika. Chalwy waniliowej ,pistacjowej,
        kakaowej,z migdalami, rodzynkami. Potrafie jechac na drugi koniec
        miasta do Lidla bo tam wlasnie pojawila sie moja ulubiona chalwa
        grecka, jak juz ja mam zachowuje sie jak czlowiek uzalezniony i nie
        moge sie opanowac. Wlasnie przed chwila zjadlam porcyjke popijajac
        gorzka ,czarna kawa, mmm, pysznesmile
        • mammaja Re: Oliwa oraz inne smakolyki 23.10.09, 22:40
          Verbeno, podzielam twoje upodobanie - stawianie sobie szlabanu na
          chalwe jest moim zwyczajam, ale czasem polaszcze sie na malutka smile
          Bo jak juz zaczne jesc, to nie moge przestac sad
          • monia.i Re: Oliwa oraz inne smakolyki 23.10.09, 23:20
            Ooo - też kocham smile Czasem kupuję sobie małą wedlowską - a
            wspominają mi się takie pyszne, tłuste, lepkie, odłamywałam - a w
            zasadzie odklejałam kawałek po kawałku - ale one z puszek były a nie
            z bloku.
            • cieplanata Re: Oliwa oraz inne smakolyki 24.10.09, 08:54
              O jejku no i przypomniałyście mi moją wielką "klęskę" wypoczynkową. Tam na
              śniadanie podawano w bufecie całą michę chałwy . No i co? utyłam
              a teraz siedzę na diecie ŻP i myślę nad swoim "nieszczęściem" wink
              • foxie777 Re: Oliwa oraz inne smakolyki 25.10.09, 15:49
                Cieplanto,pamietam Nasza rozmowe i tez musze przyznac ,ze
                jestem goraco wielbicielka virgin oil.Tunezyjskiej nie znam,ale
                moze uda mi sie znalezc.Przewaznie uzywam wloskich i tez lubie
                "doprawiane".mimo ze sama robie swoje wlasne kombinacje.
                Chalwy unikam,ze wzgledow dietetycznych,ale w czasie Swiat robie
                sobie "ulge".
                pozdrawiam tropikalnie
    • dado11 Re: Oliwa 25.10.09, 16:59
      jak wiecie, objadam się zielonym, więc leję do zielonego mnóstwo oliwy.
      Przywiezione w zeszłym roku z Włoch zapasy są na wyczerpaniu, ale odkryłam w
      naszym parafialnym Auchan baaardzo przyzwoitą oliwę o nazwie: "Bassa acidita",
      firmy Sagra (włoska), o obniżonej kwasowości, ale za to przyjemnie pikantna,
      miło piekąca w kubeczkach smakowychsmile
      a chałwa, no cóż, qurcze UWIELBIAM!!!! zawsze jakaś okruszynka leży zbunkrowana
      cichcem, i jak już muszę słodkiego, to poskubię...
      no i jeszcze sezamki, ale nie kupuję, bo bym nie była w stanie się opanowaćsmile)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka