Tak mi się wątek nasunął w związku z perypetiami Marka jako słomianego wdowca.
Ciężko jest wychować syna

Nikogo nie krytykuję tylko sobie myślę jak to się u Was układa.
Ja sama gdyby nie Młoda wychowałabym Księcia tak to zrobiła moja ex teściowa...
I nie dowiedziałabym sie ile Junior umie jak Go przycisnąć

PPP
Mój ex gotuje świetnie , ma dar Boży co go dzieci odziedziczyły.
Natomiast nie umiał w domu z robót domowych
zrobić niczego.
Tzn. tzw. męskie zajęcia jak gwóźdź młotek i komp owszem.
Gotować mnie cześciowo nauczył bo moja mamusia ten moment mojej edukacji
zaniedbała i w wieku 23 lat moja znajomość kuchni była równa zero.
Teraz jestem niezłą kuchareczką
Nie wiem czemu umiała moich dwóch Braci nauczyć prac domowych a mnie nie ...
Moi Bracia są obaj 60 + czyli generacja mało spolegliwa w pracach domowych a
umieją dużo.
Obydwaj są bardzo samodzielni na niwie domowej.
Brat Numer Dwa nie umie gotować < choć da radę jak Go przyciśnie >.
Brat Starszy przez wiele lat gotował bo Bratowa nie umiała.
Obydwaj lepiej i szybciej sprzatają jak moje Bratowe , szyją , umieją
haftować i pralka oraz odkurzacz Im nie straszne.
Nie wiem jak mamusia to zrobiła że synów więcej nauczyła jak mnie...
Nigdy w życiu niczego nie wiadomo i co się przyda ...
Brat Starszy po wielu latach małżeństwa został wdowcem ponad rok temu.
I przynajmniej jedna troska nam , rodzinie , odpadła że nie da sobie rady w
życiu codziennym.
Ponieważ od lat sprzątał i gotował teraz spokojnie daje sobie radę , gotuje
dla pieska i siebie, dom zadbany , pranie załatwione.
Mnie się udało , dzięki Młodej przyswoić Juniorowi prace domowe
i gotowanie w stopniu bdb.
Ciekawa jestem czy wy inaczej przygotowujecie swoje dzieci do życia
samodzielnego zależnie od płci....
Kran