monia.i 11.09.11, 22:19 Czyli pogaduchy o tym i owym. Zapraszam Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
monia.i Re: Nocne to i owo... 11.09.11, 22:23 Zamarynowałam jeden słoiczek z grzybami. U mamuni zostały 3 druty do suszenia. Generalnie w lesie posucha. Jak to mówi siostrzenica nasza średnia - żaaal. Odpowiedz Link
bbetka_1 Re: Nocne to i owo... 11.09.11, 22:35 Moniu, u nas grzybów brak...i to kompletnie ;-( Ja tylko suszę, ale te najmniejsze grzybki mama marynuje, dobrze że z zeszłego roku zostało trochę słoiczków, bo w tym roku "szansemarne" (zam) Ja zrobiłam trochę powideł, jutro zamierzam dorobić drugą porcję. No chyba,że trafią się pomidory tanio to zrobię przeciery Wszystko, byle oddalić się od pracy tfu-rczej. Córuś mówi, że szkoda, że śnieg nie pada, bo pół miasta byłby odśnieżone ))) Odpowiedz Link
monia.i Re: Nocne to i owo... 11.09.11, 22:44 Słucham teraz Marii Czubaszek w szkle - i zastanawiam się, czy to ze mną coś jest nie tak, czy kobieta niewyraźnie mówi. Odpowiedz Link
mammaja Re: Nocne to i owo... 11.09.11, 22:44 Jeszcze zdazylam na pół letniego koncertu - piekny, ale mam ciagle wszystko do poukladania - odrazu za dużo spraw. Nie wspomne o układaniu w szafie, bo jeszcze dużo prania. Ech, na grzyby tez bym poszla! Mam tylko troche ususzonych podgrzybkow, bieda! Odpowiedz Link
bbetka_1 Re: Nocne to i owo... 11.09.11, 22:51 Mammajko zwolnij!- bo inaczej nagromadzony słoneczny optymizm i przywieziona (z daleka!) siła do zmagań z rzeczywistością uciekną szybkim truchtem Moniu, pani Czubaszek mówi bardzo niewyraźnie. Ja oglądam zaczynający się finał pań w USOpen Williams-Stosur. Obstawiałam Wożniacką, no ale cóż... Odpowiedz Link
bbetka_1 Re: Nocne to i owo... 11.09.11, 23:29 Ja też ją lubię, szczególnie krótkie teksty popełniane na ostatniej stronie Pani (chyba) Dziś na TVNStyle widziałam odcinek fajnego (wg mnie) programu "Historia polskich filmów kostiumowych" - pokazują fragmenty tych filmów i ich uczestnicy (aktorzy, kostiumolodzy, reżyserzy? itd) opowiadają o ich realizacji. Bardzo ciekawe - dziś najbardziej rozbawił mnie Bajor opowiadając o roli Nerona w Quovadis, że najtrudniejsze było to, że wszyscy mężczyźni musieli być całkowicie "bezwłosi" )) I on i Linda i wszyscy tam występujący siedzieli w majteczkach a panie charakteryzatorki codziennie pozbawiały ich włosków )) całkowicie! i to dla niego było najgorsze Odpowiedz Link
mammaja Re: Nocne to i owo... 11.09.11, 23:55 To rzeczywiscie zabawne musialo byc Ale nie dla tych panow! Usiluje jakos uporządkowac sobie fotki - jak sie kasuje w trakcie - to "przeskakuja" na wolne miejsca. Za jakis czas nie bedzie wiadomo ktore skad No i jest z tym robota - ale konieczna . Odpowiedz Link
bbetka_1 Re: Nocne to i owo... 12.09.11, 00:38 Mm ja najpierw przenoszę zdjęcia do właściwych katalogów, a dopiero potem kasuję. Mecz się skończył - tylko godzina i kwadrans-bardzo szybko, Serena Williams (duża faworytka) przegrała szybko??? Burza nadal się przetacza raz dalej raz bliżej. Idę spać. Dobrej nocy! Odpowiedz Link
monia.i Re: Nocne to i owo... 16.09.11, 00:07 A ja się cieszę weekendem dla siebie Żeby jeszcze tylko nie trzeba było do pracy wstawać rano Odpowiedz Link
myszka1969 Re: Nocne to i owo... 16.09.11, 23:34 JA TO BĘDE MIAŁA ZA CHWILE NOC NA CALEGO>>>TAK SIE DZIS WNERWIŁAM W sądzie, że zapomniałam sobie doladowac prąd w elektrowni...o az mi sie wielkimi literami napisało... Widział kto dawniej, żeby ktos nie miał pradu??...A teraz prosze, wolnoc Tomku w swoim domku Odpowiedz Link
myszka1969 Re: Nocne to i owo... 16.09.11, 23:53 Toż przeciez piszę, że za chwile nie bede miała ..cały weekend!...bo mi zrobili licznik na przedpłaty po tym jak wpadłam w długi...a w weekend doładowac sie nie da...ot cywilizacja w sercu Europy XXI weku Odpowiedz Link
monia.i Re: Nocne to i owo... 23.09.11, 23:56 Taki ruchliwy wieczór - aż grzech nocnika nie podnieść Odpowiedz Link
bbetka_1 Re: Nocne to i owo... 24.09.11, 00:01 Jestem Moniu, ale nastrój mam raczej słaby do pogaduszek...w dodatku tak mi dzisiaj zrobiono zwykły domięśniowy zastrzyk, że ledwo siedzę ;-( siła złego na jednego.... Odpowiedz Link
monia.i Re: Nocne to i owo... 24.09.11, 00:17 Czyli jesteś totalnie sponiewierana. Nie dość, że na uczelni sajgon. To ja Ci piosenkę ulubioną podeślę, tak rozrywki: www.youtube.com/watch?v=VlGA_TQRHEw Odpowiedz Link
bbetka_1 Re: Nocne to i owo... 24.09.11, 00:38 Dzięki Moniu!!!! wielkie przy tym nie da się nie uśmiechnąć od razu jest optymistyczniej - i przy okazji znalazł mi się pendrive, poszukiwany od dwóch dni i dziś (po dokładnym przetrząśnięciu samochodu) uznany za zaginiony bezpowrotnie...byłby to już trzeci w ciągu pół roku. A tu proszę ! jest!!! i nawet nie wiem skąd się wziął Jeszcze raz Moniu dzięki i buziaczki - w tym miłym nastroju spróbuję pójść spać, bo w odróżnieniu od Jou aby funkcjonować w dzień w nocy muszę sypiać Odpowiedz Link
monia.i Re: Nocne to i owo... 01.10.11, 00:59 Rzeczywistość mnie trochę przerasta. Wiem, zabrzmiałam trochę za dramatycznie. Odpowiedz Link
joujou Re: Nocne to i owo... 01.10.11, 01:17 Moniu,to minie,nie można mieć ciągle pod górkę.Musisz przetrwać te gorsze chwile,a potem będzie już tylko lepiej. U mnie też nie zawsze jest kolorowo,a jeszcze niedawno było hmmm nie chcę do tego wracać,ale z pokorą podchodzę do życia,z obawą również. Uszy do góry! Odpowiedz Link
lablenka_x Re: Nocne to i owo... 01.10.11, 10:25 Moniu powrzucaj do doła dobre doznania i (pisząc metodą reklam )dół się zmniejszy na tyle,że wyjdziesz z tego doła . Odpowiedz Link
monia.i Re: Nocne to i owo... 01.10.11, 22:17 Pewnie, że wyjdę - kochane jesteście, że czasem wyciągacie mnie za uszy z tego doła, w który ciągle wpadam. A jak sobie tak zawyję i trochę pojojczę - to też pomaga. No i sobie powtarzam, że naprawdę ludzie mają o wiele większe problemy, niż te moje. I żebym wilka z lasu marudzeniem nie wywołała... Odpowiedz Link
mammaja Re: Nocne to i owo... 01.10.11, 22:33 I tak trzymaj, Moniu, sloneczko Doły sa wpisane w egzystencje, ale wychodzenie z nich jest konieczne. Ile razy już wyłazilam i znowu wpadałam Odpowiedz Link
monia.i Re: Nocne to i owo... 01.10.11, 22:51 Też robię, co mogę. Ale pomarudzić czasem dobrze jest. Choć to brzmi niemądrze Odpowiedz Link
monia.i Re: Nocne to i owo... 01.10.11, 22:53 A w dodatku zaśmiecam taki przyjemny wątek Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Nocne to i owo... 07.10.11, 03:24 Moniu, normalnie na "nocnikach" nie bywam bo ja w życiu głównie śpię, ale ponieważ dzisiaj wyjątkowo nie śpię to wszystko przeczytałam. I tylko jedno Ci powiem. Zgadzam sie z Mm, ktora jest dla mnie najmądrzejszym człowiekiem na świecie. To brzmi może banalnie, a nawet na peeno, ale zycie to są same dołki i niziny. Górki to się zdarzają wybrańcom. A my som normalne ludzie. My mamy w najlepszym razie nizinki i z nich trza korzystać, bo niestety zawsze może być gorzej. I wiesz co, to wbrew pozorom nie jest przekaz negatywny A skrażyć się i jojczyć mamy pełne prawo. Takie miejsce do jojczenia, nie ważne czy to jest kozetka czy inna śmetka, należy nam się jak psu zupa!!!! Odpowiedz Link
monia.i Re: Nocne to i owo... 09.10.11, 21:50 Oczywiście, Fedo - zgadzam się i z Mammajką i z Tobą A górki, myślę że i my je mamy - tylko nie odbieramy ich jako szczyt - tylko jako miłą, spokojną równinę, dopiero po wpadnięciu w dołek zaczynamy tęsknić do sielskiej, leniwej spokojności dnia codziennego. Prawa do jojczenia zamierzam bronić piersią własną wątłą oraz godnością osobistą Odpowiedz Link
monia.i Re: Nocne to i owo... 15.10.11, 23:59 Podnoszę, bo szwałedam się po nocy jeszcze przez chwilę. Może ktoś zajrzy? Odpowiedz Link
monia.i Re: Nocne to i owo... 29.10.11, 00:41 No i wylądowałam we własnym wątku Lekko zakręcona, wyznam wstydliwie. Odpowiedz Link
monia.i Re: Nocne to i owo... 29.10.11, 00:43 Ale i zaciekawiona - kto się błąka po nocy? Noooo? Odpowiedz Link
en.ej Re: Nocne to i owo... 29.10.11, 02:06 Mnie przywiało Moniu dołki to ostatnio moja specjalność i proszę mi tu nie zabierać przywilejów. Byłam w lesie. Pojawiły się opieńki!!! Odpowiedz Link
monia.i Re: Nocne to i owo... 19.11.11, 23:49 Siedzę sobie - i tak myślę o różnych rzeczach, stanach, odczuciach. Myślę między innymi o zazdrości. Nieładna emocja, wstydliwa, mało od kogo słyszę, że czegoś ktoś komuś zazdrości. Zastanawiam się, czy faktycznie nikt niczego nie zazdrości, może to takie uczucie w zaniku.. Napiszę szczerze - zazdroszczę i zawsze zazdrościłam ludziom talentu. Tego, że ktoś jakoś tak wcześnie w swoim życiu odkrył, że potrafi Coś, ewentualnie że to Coś lubi i w tym Czymś jest dobry, ewentualnie że to Coś będzie robił, bo kocha i potrafi. Zazdroszczę ludziom, którzy z uśmiechem na ustach idą do pracy. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Nocne to i owo... 20.11.11, 00:04 Zawiść, a zazdrość to dwie różne rzeczy. A i zazdrość może być różna. Odpowiedz Link
monia.i Re: Nocne to i owo... 20.11.11, 00:09 A czym się Twoim zdaniem, Jutek, różni zawiść od zazdrości? Odpowiedz Link
jutka1 Re: Nocne to i owo... 20.11.11, 00:15 Zazdrość buduje, a zawiść niszczy - gdzieś przeczytałam... slowniki.gazeta.pl/pl/zawistny Odpowiedz Link
jutka1 Re: Nocne to i owo... 20.11.11, 00:27 Jasne że tak, Monieczku. Ale nie zatruwa mi to życia. Odpowiedz Link
monia.i Re: Nocne to i owo... 20.11.11, 00:32 O jeeesu, no wiem. Liczyłam na rozwinięcie No. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Nocne to i owo... 20.11.11, 00:42 Rozwinę jutro może, bo teraz już lulu mnie wzywa. )) Odpowiedz Link
monia.i Re: Nocne to i owo... 17.12.11, 01:38 Jak słowo daję - nie wierzę, że ktoś się jeszcze błąka po nocy. Oprócz Moń Nieśpiących. Ale że jeszcze podczytuję - nie uwierzycie! - jakieś stare wątki! - to podniosę, by smętnie nie opadał Odpowiedz Link
monia.i Re: Nocne to i owo... 17.12.11, 01:46 Może lepiej, że nikt się nie błąka - zajrzałam tak sobie, dla rozrywki, do wcześniejszych postów - i co ja widzę - próbuję Tyldzię do ściany przycisnąć i na zwierzenia namówić..No, po prostu żaaal - jak to mówią. Mam niestety predyspozycje do pogawędek czasem niestety pod wpływem. Tyldo, wybacz. Odpowiedz Link
lablenka_x Re: Nocne to i owo... 17.12.11, 18:33 Niestety Moniu, padam szybko i zasypiam snem kamiennym choc z zasakującymi snami, tak więc na moje towarzystwo nie ma co liczyć. Odpowiedz Link
monia.i Re: Nocne to i owo... 18.12.11, 00:47 Spoko, Lx Ja wiem..mnie to nawet czasem bawi, że sama siebie zagaduję To taki wątek sentymentalny, i z takich też powodów podnoszony Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Nocne to i owo... 30.12.11, 22:06 Nienoc to jeszcze, ale właśnie schodzi ze mnie napięcie ostatniego tygodnia. Jestem w trakcie nadużywania napojów wyskokowych i przeprowadzanie rachunku sumienia. Wyszło mi w wyniku rachunku sumienia, że jestem dospodnią wredotą. Siostrzeniec przyjechany padł był mi do stóp, szlochając że 7 lat mnie nie widział i tylko jednego buziaka dostał, a przecież ja jestem ta w rodzinie najważniejsza, najmądrzejasza etc. Się wewnętrznie pożygałam sama na siebie. Potem mi wyznał że nasza bójka była dla niego "oświceniem". Między nami mówiąc to się specjalnie nie dziwię, jak mnie kurwą nazwał to mu przywaliłam z prawej, na co on wpadł w szał natarł na mnie ciałem, wykopyrtnął i zaczął dusić ręcznie. Na moje szczęście anatomia i formy jej wykorzystania nie były mi obce. Capnełam za.. i scisnełam serdecznie. Najgorsze było potem, bo dzieciak się kompletnie rozmazał. Płakał że mógł mnie zabić bo zupełnie nad sobą nie panuje etc. Pocieszyłam utuliłam do mymłona, ale zapowidziałam że za obelgi nadal będę walić po ryju i to jego jest problem, a nie mój jak na to będzie reagował. I teraz 10 lat później przyjechał szczupły, prawie przystojny rudzielec wielbiący swoją kuzynkę a moją Dziecinkę, któremu Synuś Środkowy zawdziecza całe mnóstwo róznych i ważnych różnośći, i który (rudzielec, a nie Synuś) robi naprawdę jak najlepsze wrażenie. Cieszę się, ale niestety muszę pójść teraz do łazienki i napluć sobie w odbicie Odpowiedz Link
monia.i Re: Nocne to i owo... 30.12.11, 22:58 Całkiem niepotrzebnie chyba, Fedoro. Bo widzi mi się, że Twoje lunięcie z prawej miało działanie bardzo korzystne. Jeśli wręcz nie terapeutyczne. No bo jeśli miało mu się odmienić, to chyba lepiej, że w tę stronę a nie w przeciwną. A jakby Cię w tym szale udusił, to raczej na pewno nie byłoby mi lepiej. Tobie też nie I może od dlatego teraz taki fajny, bo we właściwym momencie życia został przywołany do porządku? Szanował by Cię i uwielbiał bardziej, gdybyś mu te kurwę mimo puściła? Odpowiedz Link
bbetka_1 Re: Nocne to i owo... 31.12.11, 00:11 Popieram Monie w całej rozciągłości!!! jakby mu ta lekkich obyczajów tak bez echa przeszła wtedy, to by my myślał, że taki on cudny pan i władca i by w sobie to utrwalał pewnie do dziś!!! Żadnego plucia Fed!Wszystko była jak trzeba! Odpowiedz Link
monia.i Re: Nocne to i owo... 26.02.12, 00:50 Podnoszę, bo siedzę, mam karuzelę w głowie.. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Nocne to i owo... 26.02.12, 09:33 Ojej, Monieczku, a ja nie potowarzyszyłam. Wczoraj dość wcześnie (jak na mnie) się ewakuowałam Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Nocne to i owo... 27.02.12, 12:33 A ja byłam wprawdzie na nogach, ale odcięta od Netu bo mi zabrało elektryczność z soboty na niedzielę Odpowiedz Link
monia.i Re: Nocne to i owo... 16.03.12, 23:31 Podniosę sobie, siedzę w nastroju mocno zadumanym. O czterołapach myslę, o życiu, o przyjaźni i o koleżeństwie. Odpowiedz Link
monia.i Re: Nocne to i owo... 05.12.12, 02:22 Grzebałam się po starociach i nocnik znalazłam. Więc podnoszę - niekoniecznie, by przywrócić do życia - raczej, by się uśmiechęła ta czy inna twarz przy porannej kawie Pozdrawiam wszystkich i życzę miłego dnia Odpowiedz Link
monia.i Re: Nocne to i owo... 05.12.12, 02:42 A jak już się uśmiechnie ta twarz przy porannej kawie, to się zastanawiam, czy by mi nie pomogła z kolejną piosenką, której nie mogę odnaleźć/nazwać..no, francuską taką jedną. Od razu powiem, że tropów mam mało. Albo wcale. To, że mi w uszach brzmi - to średnia podpowiedź. Ale męczy to mnie od kilku lat. Odpowiedz Link
felinecaline Re: Nocne to i owo... 05.12.12, 08:29 Daj jakakolwiek wskazowke, co to za francuska? Odpowiedz Link
ewelina10 Re: Nocne to i owo... 05.12.12, 09:20 Moniu, no i uśmiechnęłam się ale nie przy kawie, ale przy zielonej herbatce. A cieszę się szczególnie, bo zdecydowałam się na zabieg u suni, zaś wcześniej miałam tyle wątpliwości ze względu na jej wiek. Ale wygląda na to, że się udało, i chyba jeszcze sobie pożyje. Micha opróżniona, malutki spacer też był, chyba zdrowie wraca Z tym zgadywaniem to chyba za mało danych Odpowiedz Link
monia.i Re: Nocne to i owo... 05.12.12, 13:05 O - to cudownie, Ewelinko, bardzo się cieszę i tośtam zdalnie suńkę po uszach A piosenka jest sprzed - bo ja wiem - 30 lat? Lata 70-80. Śpiewał pan raczej o wyższym głosie, niż niższym, piosenka była wesoła, był akompaniament fortepianu (albo pianina), a w refrenie towarzyszył mu chórek damski, który na jego wers odpowiadał takim ła-pa-pa-pa pa, ła-pa-pa-pa, ła-pa-pa-pa pa, ła-pa-pa-pa...Być może refren zaczynał się na Petit ale głowy nie dam. To była popularna piosenka. O - i tyle tego, co pamiętam. Odpowiedz Link
felinecaline Re: Nocne to i owo... 05.12.12, 13:41 Tino Rossi - "Petit papa Noël" Petit papa Noël Quand tu descendras du ciel avec les cadeaux par milliers n'oublie pas mon petit soulier... Przed swietami wszechobecna we wszelkich galeriach handlowych - tak to "kultura zeszla pod strzechy" Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Nocne to i owo... 05.12.12, 13:52 E nie. Chodzi mi po glowie, do wieczor przyjdzie do mozgu to przekarze To bulo rawdziwe lapa pa pa, lapa pa pa. Nic wspolnego z Rossim. Odpowiedz Link
monia.i Re: Nocne to i owo... 05.12.12, 14:02 Feline, nie Noel... Trzymam kciuki, Fedo - myślę, że jesteś na tropie Poprzednim razem męki me przerwała Jutylda i wyśniła Flirt - też myślałam, że się wścieknę. Odpowiedz Link
felinecaline Re: Nocne to i owo... 05.12.12, 14:19 Nana Mouskouri - lapapapa tam jest napewno, ale co poza tym? W zeszlym roku podspiewywalam to sobie pod nosem chyba przez tydzien bez przerwy. Odpowiedz Link
felinecaline Re: Nocne to i owo... 05.12.12, 14:20 Alek mi "popuscil" - Nana Mouskouri - "L'enfant au tambour". Odpowiedz Link
lablenka_x Re: ra-pa-pam-pam 05.12.12, 21:35 Monieczku , a może to był Joe Dassin, tak mi się kojarzy z tym refrenem, który jakbym słyszała,ale muszę pogrzebać w pamięci Odpowiedz Link
monia.i Re: ra-pa-pam-pam 05.12.12, 21:41 Nie, Lx, niestety Joe Dassin miał głos zdecydowanie niższy i taki głębszy, cieplejszy Odpowiedz Link
felinecaline Juz wiem! 05.12.12, 22:54 Jairo a nie Nana. Piosenka ta sama ale wykonawca - tak, jak chcialas mezczyzna: www.youtube.com/watch?v=T7qXiigScbc Odpowiedz Link
felinecaline Re: Juz wiem, ze nic nie wiem...:P 05.12.12, 23:30 No, coz...w takim razie musze skapitulowac... Odpowiedz Link
mammaja Re: Juz wiem, ze nic nie wiem...:P 05.12.12, 23:40 Moniu, musisz im zaśpiewać, to może sobie przypomną Bo trop faktycznie wątły ! Odpowiedz Link
monia.i Re: Juz wiem, ze nic nie wiem...:P 06.12.12, 00:10 Ojjj, raczej nie dam rady, Mammaju, jeszcze Pour un flirt, który kilka lat temu Jutka wymyśliła mogłam próbować, ale ta piosenka jest chyba trudniejsza do zanucenia. Wątły trop, zdaję sobie sprawę, no, ale może coś komuś się przypomni, na to liczę Odpowiedz Link
monia.i Re: Juz wiem, ze nic nie wiem...:P 06.12.12, 00:14 Feline - Twoje tropy są z gatunku ciut poważniejszych - a to był chyba beztroski, jak by to dziś określić pop, taka pioseneczka latem w radio latająca Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Juz wiem, ze nic nie wiem...:P 06.12.12, 15:31 Kurcze, ja wiem co to jest za piosenka zanucilam le Mezu, tez skojarzyl, ale za nic nie mozemy jej przypisac piosenkarzowi, ni tytulowi. Ale dojde do tego!!! Podejrzewam, ze to jest jeden z tych ambitniejszych z przelomu lat 70/80 ktory wlasnie w 70 latach popelnil coz czego pozniej sie wstydzil (calkiem nielusznie) Przejrze dyskografie Michela Polnareff'a i innych wysokoglosych a dobrze mi znanych. Odpowiedz Link
mammaja Re: Juz wiem, ze nic nie wiem...:P 07.12.12, 08:14 Idąc tym tematem - wczoraj w czasie posiedzenia na zupelnie inny temat kolezanki zaczely sie zastanawiac w jakiej piosence wystepowaly Koluszki no i moja pamiec pierwotna zaczęła działać - wyskoczylo nagle " to w Koluszkach, w Mińsku w Chile" , potem "ja cie znajde krzykne wroc" - i tak od tylu wrocila cala piosenka Igi Cembrzyńskiej "Powiedziałam ze za ciebie wyjde- nie wyszłam" - ale tam prznajmniej było "słowo kluczowe : Koluszki " ) Odpowiedz Link
felinecaline Re: Juz wiem, ze nic nie wiem...:P 07.12.12, 10:16 A nie bylby to niejaki CF ze swoimi "Claudetkami"? Booooszzzz, mam nadzieje, ze nie - jak ja go nie znoszeeeee.... Odpowiedz Link
lablenka_x Re: Juz wiem, ze nic nie wiem...:P 07.12.12, 18:38 To łapapapa ,łapapapa słyszę i potrafię zanucić, ale nic więcej. Odpowiedz Link
monia.i Re: Juz wiem, ze nic nie wiem...:P 08.12.12, 00:44 No to ja już podążyłam dalej, Lx - i potrafię zanucić (ale sama sobie!!!) zwrotkę - bo mi się przypomniała. Ale to niczego nie zmienia - i obawiam się, że nie zmieni. Bo nucenie wykonawcy nie podpowie. A że Łapapapa słyszycie - to wierzę bardzo, bo to była znana, popularna piosenka. Tylko niestety - 40 lat wstecz. Mojemu bratu z pamięcią piosenkowo-wielką, do aktorów i wykonawców zanuciłam mini-fragmencik - usłyszałam - a, już wiem, no, było - ale nie wiem, trzeba by poszukać po wykonawcach. Weź szukaj, jak słów nie znasz...ehh. Odpowiedz Link
joujou Re: Juz wiem, ze nic nie wiem...:P 19.02.13, 01:24 Moniu,a ja chcę Ci powiedzieć,że ta piosenka leciała w radio w okolicach Świąt Bożego Narodzenia albo Nowego Roku,chyba w RMF.Od razu przyszłaś mi na myśl.Ja jej wcześniej nie znałam,ale mój mąż twierdzi,że pamięta ją sprzed wielu lat.Niestety,nie podawali kto to śpiewa,bo to leciała cała wiązanka różnych utworów.Zastanawiałam się,czy Ci wspominać,by Cię znowu nie męczyło.Pozdrawiam Odpowiedz Link
monia.i Re: Juz wiem, ze nic nie wiem...:P 19.02.13, 20:17 Ty niedobra! I znowu będzie mnie męczyło, a już troszkę zapomniałam..)) Odpowiedz Link
mammaja Re: :-D 21.02.13, 21:41 Moniu, wreszcie znalazlaś ? Adamo ? No to przy okazji wpuścilaś mnie w słuchanie starych, francuskich piosenek. Ile wspomnień ! Plytę Adamo przywiózl mi z Paryża narzeczony - czyli obecny mąż, ileż to lat temu - lepiej sie nie przyznawać. Słuchalam jej calymi godzinami, do tej pory umiem na pamięć większość. O czym przekonalam się wlasnie, sluchając A nawet rzetelnie tłumaczylam ze slownikiem, jak nie rozumialam czegos. Np. ten "pukiel wlosow". zawsze jakiś pozytek z tego wynikal, chociaz nie przypominam sobie żebym miala okazję użyc w praktyce Chyba siegne po kiliszeczek Demianovki, słowackiej ziołowej wodeczki. Odpowiedz Link
monia.i Re: :-D 21.02.13, 21:46 Udalo się, Mammaju Ależ się męczyłam... A rozumiesz tekst? O czym on śpiewa? Odpowiedz Link
mammaja Re: :-D 21.02.13, 23:02 On spiewa o malym szczęściu, ktore stanie sie duże - czyli oczywiscie omiłości , a resztę niech Ci Fedo przetlumaczy albo Feline Odpowiedz Link
mammaja Re: :-D 21.02.13, 23:05 Dans tes yeux j'ai lu un jour Si tu me regardes garde-moi Je t'ai jure grand amour Alors abandonne donne-toi Belle tu me tues Quand d'un air calin D'une voix menue Tu me fredonnes ce refrain. Ale o miłości nieco przewrotnej Odpowiedz Link
monia.i Re: :-D 23.02.13, 00:56 Ciekawa jestem, czy to moje "ła-pa-pa-pa.." kojarzyło się tym, którym kojarzyło, z tą właśnie piosenką Puścilam dzisiaj Smoku memu -"no pewnie, że znam" Odpowiedz Link
lablenka_x Re: :-D 23.02.13, 11:31 Twoje łapapa Moniu od razu mi się skojarzyło ,bo było charakterystyczne,ale nie skojarzyło mi się z Adamo Odpowiedz Link
monia.i Re: Nocne to i owo... 11.05.13, 00:50 Ehhh, jak już tak siedzę po nocy - to wygrzebię stary wątek Pozdrawiając nieustająco i oczywiście Odpowiedz Link
monia.i Re: Nocne to i owo... 15.02.14, 22:19 Rany - to jest taka okazja, że podniosę wątek śpiący snem sprawiedliwego A co! Cieszę się okrutnie, bo po Małyszu obawiałam się syndromu mistrza i czarnej dziury. A mamy punktujących chłopaków całkiem wysoko i dwukrotnego mistrza olimpijskiego - to jest więcej, niż mogłabym sobie wyobrazić w tej dzikiej, loteryjnej dyscyplinie. Mamy wybitnego panczenistę (cholera - czy to się tak pisze?), mamy Justynę, dziewczynę z charakterem ze stali? To chyba za mało, ona jest niesamowita. Mamy skaczących chłopaków, takich sensownie gadających i z pozytywnym werwem - to jest bardzo budujące Mnie olimpiada nie rajcuje - ale bardzo-bardzo cieszy mnie sukces tych ludzi, którzy trenują, mordują się do upadłego, starają się - i sięgają gwiazd To jest piękne i wzruszające Gratuluję im z całego serca Odpowiedz Link
monia.i Re: Nocne to i owo... 15.02.14, 22:46 I mam nadzieję, że w poniedziałek w drużynówce Japończycy zdobędą złoto. Irracjonalnie trzymałam kciuki, żeby Noriaki był ex aequo z Kamilem. Marzyło mi się takie podium - Kasai jest niesamowity Życzę mu najlepszego medalu w poniedziałek. Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Nocne to i owo... 15.02.14, 23:19 Masz pare do kibicowania Moniu To fajnie! Odpowiedz Link