Dodaj do ulubionych

Czwarta "Mała rzecz a cieszy"

14.12.12, 14:26
Bbetka otworzyla kolejna setke, wiec wkleam jej wpis do "nowki nie smiganej".

"Byłam w tym tygodniu pozbyć się siwizny we włosach - to też jest mała rzecz i cieszy- i u fryzjera weszłam na ożywioną dyskusję nie o nowym biuście np Dody, czy innej tego typu ważnej społecznie sprawie smile ale o książkach???!!!! i to nawet nie o "50 twarzach Greya" ale o Zbrodni i Karze, Lalce, Ziemi obiecanej oraz przedstawieniach teatralnych obecnych w naszych teatrach (Makbet) ???!!!! naprawdę dobrze, że byłam na Carmen ostatnio, to nie odstawałam od reszty big_grin nie pamiętam tak kulturalnie spędzonego czasu u fryzjerasmile "

Bbetko zazdroszcze takiej atmosferysmile
Obserwuj wątek
    • goskaa.l Re: Czwarta "Mała rzecz a cieszy" 15.12.12, 22:30
      no, no, patrzcie państwo, do czego to doszło?!!! U fryzjera takie rozmowy?
      • jan.kran Re: Czwarta "Mała rzecz a cieszy" 18.12.12, 20:17
        Nie sadzilam ze cos takiego napisze ale zal mi opuszczac Kurort w najblizszy czwartek ... i nie zaluje ze tu bylam.
        Po trzech tygodniach bylam spakowana i gotowa do wyjazdu ale sie rozpakowalam i zostalam.
        Ciesze sie ze nauczylam sie czerpac radosc ze sportu , ze mam swietna forme fizyczna , chyba od lat tak sie nie czulam I od razu w glowie mi sie poprawilo smile
        Ciesze sie ze przezwyciezylam slabe cialo ktore przez pierwsze piec tygodni klocilo sie ze mna i buntowalo. Piec tygodni bolalo mnie cos , bole wedrowaly po calym ciele i nie byl to tylko wynik treningow tylko starych zaniedban.
        Ciesze sie ze wytrwalam 10 tygodni na odludziu w mrozei i sniegu ale tez sloncu i deszczu z szesciesiecioma ludzmi wieku od 20 do 70 lat ktorych polaczyla chec poprawienia sobie jakosci zycia.
        Wszyscy schudlismy mniej lub bardziej , nabralismy gibkosci a takze pewnosci siebie bo jak tutaj dalismy rade to damy i w zyciu codziennnym.
        Ciesze sie z dzisiejszego treningu , tak jak z wielu poprzednich ale ostatnie dni zawieraja melancholie pozegnania i radosc zbycia razem.
        Dzis wlaczylam na treningu przywieziona z domu plyte Boney M. nie moj faworyt muzyczny ale dobry do cwiczen .
        Ja tak pomknelam na rowerze stacjonarnym ze pot mi kapal do butow ( nie pojrzewalam ze takie cos jet mozliwe ).
        I patrzylam z przyjemnoscia na moich towarzyszy a szczegolnie na kolezanke lat 70 ( jest juz prababcia ) ktora w takt muzyki tanczyla podskakiwala az milo.
        Jak tu przybyla nie miala duzej nadwagi ale prawie nie mogla chodzic z powodu zasiedzialosci i problemow z kolanami.
        Ciesze sie ze dostalam szanse od zycia i i ze mam mozliwosc je o pare lat przedluzyc jezeli bede cwiczyc i jesc tak jak mi tu pokazano.
        Zadne glodowki , 1600 kalorii dziennie i kilka godzin treningu tygodniowo tak mam zamiar zyc.
        W Kurorecie aktywnosci bylo kilkanascie godzin tygodniowo ale to zeby nas obudzic aletargu.
        I bardzo sie ciesze z prezentu pod choinke jaki sobie sprawie . Abonament na silownie ktora mam trzy kroki od domusmile
        • ewelina10 Re: Czwarta "Mała rzecz a cieszy" 19.12.12, 16:12
          Janie Kranie nic tak nie daje dobrego samopoczucia jak praca nad swoją kondycją. Ja należę do tych co sobie obiecują od nowego roku wink i może się uda. Ale ze mną tak już jest, że jeśli tam sobie w swojej głowie sama nie poukładam to żadna grupa wsparcia mnie do tego nie zmobilizuje.

          Dlaczego jazda na rowerze "stojącym w miejscu" mobilizuje mnie tylko na 3 minuty, zaś w terenie mogę sobie tak pedałować przez cały dzień
          • verbena1 Re: Czwarta "Mała rzecz a cieszy" 19.12.12, 20:03
            Kranie, teraz musisz byc konsekwentna w swoich postanowieniach, trzymam kciuki.
            Ewelino, mam to samo, rower stojacy meczy mnie juz po 5 minutach, zwlaszcza teraz kiedy z siodelka mam widok na szary i mokry ogrod. Na normalny tez nie ma warunkow i kondycja robi sie coraz bardziej beznadziejna.

            Co mnie dzis ucieszylo? Znalazlam moj zagubiony jakis czas temu pierscionek!
            Snilo mi sie ,zeby przeszukac jeszcze raz wszystkie miejsca gdzie moglby sie zapodziac i .... siedzial sobie spokojnie w kuferku podroznym. Jakim cudem sie tam znalazl? Spytam Alzheimerasmile
            • mammaja Re: Czwarta "Mała rzecz a cieszy" 19.12.12, 20:28
              Kranie - gratuluję wspanialej fory i zmiany jakości osoby smile Tylko tak trzymać i nie tracić dobrych nawyków !
              Verbeno, wiedziałam że się znajdzie, takie miałam glebokie przekonanie smile
              • fedorczyk4 Re: Czwarta "Mała rzecz a cieszy" 20.12.12, 08:00
                Brawo Kraniesmile
                Najtrudniejsze teraz bedzie utrzymanie nowych nawykow. Ja jak dotad sie trzymam w miare dobrze smile Latam trzy razy w tygodniu na basen, zrezygnowalam z wind za co Krowisia ma do mne ciezka pretensje i staram sie jesc wedlug nauczonych zasad. Fakt czlowiek inaczj sie czuje bez zasiedzen, zastalosci i przerostowsmile
    • dado11 Re: Czwarta "Mała rzecz a cieszy" 15.12.12, 23:23
      Od miesięcy gadam z Daduczką po angielsku, przy okazji jej ulubionej "Pepa Pig", no i się doczekałam (choć nie czekałam!) na efekt... córka zapytała Daduczkę o znaczenie jakiegoś słowa w języku, a ta cwaniara: Babcia wie! wink
      no i dziś poznałyśmy Mr Potato, fajnie byłosmile)))
      • malpa-w-czerwonym1 Re: Czwarta "Mała rzecz a cieszy" 18.12.12, 12:13
        Pepa Pig rules!! Mój wnuk jeszcze nie mówi po angielsku (chociaż kto wie po jakiemu on mówi?), ale jak na 5-miesięczne dziecię nieźle daje po klawiaturze pianinka-zabawki. I robi to z premedytacją! Cieszy mnie każdy dzień z nim spędzony, bo każdego dnia on odkrywa świat, a ja odkrywam ile przyjemności daje obcowanie z niemowlęciem - zwłaszcza kompletnie niekłopotliwym i uśmiechniętym!
        • lablenka_x Re: Czwarta "Mała rzecz a cieszy" 20.12.12, 18:54
          Oj tak Małpo-w-c, obcowanie z maluchem poznającym świat jest fantastyczne.
          Schudłymwink panom gratulacje składam.

          Mnie cieszy to,że od tygodnia mam moją starą aktywność. Już nie kręcę się jak pies za swoim ogonem, zaczyna mi sie wiele chcieć (sama się sobie dziwię) i napisałam życzenia świateczne aż 10 sztu i wysłałam pocztą( w tym wypadku mąż popadł w osłupienie, a ja aż sama nie wierzę, od dobrych 6 lat nie mogłam sie do pisania zabrać, wolałam telefon). Ze spokojem przygotowuję dom na święta. Na razie nie wiem co mnie tak odmieniłowink
          • felinecaline Re: Czwarta "Mała rzecz a cieszy" 20.12.12, 19:20
            A ja sie szczegolnie dzis ciesze, bo po raz trzeci w ciagu 29 lat bede miala ...karpia na wigilijna kolacje. Ryba tutaj raczej pogardzana i nie do znalezienia w normalnym handlu. Poprzednio "robily" za karpia inne ryby z rekinem wlacznie, ale to zdecydowanie nie "to.
            Dostalam i to juz zdekapitowanego, bo ofiarodawca glowe sobie zostawil na bardzotu popularna zupke rybna.
            Wprawdzie kupilam juz wczesniej "zielone" sledzie, ale beda na jutro, czyli radosc podwojna (no, chyba, ze ...koniec swiata przeszkodzi).
            • jan.kran Re: Czwarta "Mała rzecz a cieszy" 21.12.12, 19:00
              Ja sie ciesze bo chyba mi sie uda dzis utrzymac mysl dietetyczna z Kurortusmile O jutrzejszym dniu pomysle jutro..
              Poza tym obiecywalam sobie ze dzis dam spokoj z cwiczeniami ale jak zobczylam Juniora cwiczacego chcialam mu wyrwac ciezarki ... ale jednak ugielam sie pod ciezarem ...
              Teraz zredukowal ... ide sprobowacsmile
              • fedorczyk4 Re: Czwarta "Mała rzecz a cieszy" 25.12.12, 01:04
                Wow, Kranie brawo. Ja się cieszę, bo pomimo straszliwych wręcz pokus wigilinych pozostałam nieugięta i zjadłam mało i i tylko to co dieta moja dopuszcza. Wprawdzie więcej wypiłam, ale też nie przesadziłam, co jest w moim przypadku rzedkością wręcz niebywałąsmile
                • jan.kran Re: Czwarta "Mała rzecz a cieszy" 25.12.12, 10:35
                  Ja natomiast dwa dni temu pomknelam na pobliska silke , dwie minuty od domu i spedzilam tam dwie godziny. Rower stacjonarny i silownia. Junior ,wysportowany i napakowany byl ze mna . Nastepnego dnia on mial zakwasy ja nietongue_outPPP
                  Od stycznia zaczynamy cwiczyc razem , moj syn i jasmile)
                  Zapytalam sie czy sie nie krepuje trenowac razem z Mamusia ktora wazy tone i tak tez wyglada. Junior stwierdzil ze wrecz przeciwnie. Jak patrzy na mne starsza , gruba osobe ktora pakuje na maszynach i spinnig jest ze mnie dumnysmile)
                  Jak chodzi jedzenie jest dobrze.
                  Mala rzecz a cieszysmile))
    • jan.kran Re: Czwarta "Mała rzecz a cieszy" 19.12.12, 20:26
      Moim zdaniem zeby polubic rower stacjonarny trzeba cwiczyc w grupie i z trenerem.
      Ja pierwszy raz na rower takowy sie wdrapywalam sapiac teraz wskakuje lekka noga.
      Trener pokazal rozne tempa , stanie na rowerze w interwalach lub dluzsza chwile.
      Juz po kilku zajeciach umialam sobie sama wytyczyc cwiczenia i tempo. A teraz mam frajdesmile Muzyka jest wazna. Doboru tez mozna sie nauczyc szybko. Mnie najlepiej jezdzi sie do Boney M. i Prince. Wazne jest wybrac sobie konkretne utwory , moze to wydawac sie monotonne ale bardzo pomaga w cwiczeniach.
      A ostatnio mialam jako podklad Janis Joplin , bardzo energetyczna muzyka.
      Natomiast do chodzenia na biezni podpasowala mi Bilie Holidaysmile
    • jan.kran Re: Czwarta "Mała rzecz a cieszy" 29.12.12, 13:31
      Dzisiaj dostalam mily prezent urodzinowy 1,1 mniej na wadze poo tygodniu powrotu z Kurortu smile W czasie pobytu schudlam osiem kilo.
      W ostatnim tygodniu cwiczylam tylko dwie godziny i z obawa wstepowalam na wagesmile
      • bbetka Re: Czwarta "Mała rzecz a cieszy" 29.12.12, 16:28
        Gratuluję Kranie! Ja po świętach na wagę się nie wybieram big_grin
        • mammaja Re: Czwarta "Mała rzecz a cieszy" 30.12.12, 13:40
          Nie mogę znależć wątku o książkach, więc piszę tutaj, ponieważ ucieszyla mnie lektura "pamiętnika" pani Danuty Wałęsy - ktorą skończylam nad ranem. Jak trudne było jej zycie wobec nieoczekiwanych wyzwań i jaki zdrowy rozum potrafila zachować smile Równocześnie cieszy mnie jej osąd wielu znanych osob, bardzo zblizony do mojego. Wracają wspomnienia tych lat 80. I nie tylko smile

          • fedorczyk4 Re: Czwarta "Mała rzecz a cieszy" 30.12.12, 18:52
            Hi, hi, hi. Przepraszam, ale tylko zacytowalam pania Historie wink Nie bez przyczyny histora nie jest rodzaju meskiego.
            • verbena1 Re: Czwarta "Mała rzecz a cieszy" 04.03.13, 21:29
              Ucieszylo mnie dzis slonce, bylam juz bardzo za nim steskniona.
              Chodzilam po ogrodzie i szukalam sladow wiosny. Co znalazlam: pierwsze krokusy, wychodzace z ziemi listki narcyzow i tulipanow, obudzone rybki w stawie a wczoraj byl jeszcze lod i biedronki na suchych listkach.
              Jak malo trzeba czlowiekowi do szczesciasmile
              • goskaa.l Re: Czwarta "Mała rzecz a cieszy" 04.03.13, 22:11
                U mnie widać szczęśliwiej, słonko już od piątku. Dziś kolejny dzień zbierania jesiennych liści. Stoi już 17 worków, a jeszcze nie koniec. Chciałabym zdążyć z tym wapnem, mech się strasznie rozpanoszył!
                Melduję, że pod bzem kwitnie przebiśnieg, i liliowce wystawiły czubki z ziemi. Poza tym śladów wiosny jeszcze niet.
                • alfredka1 Re: Czwarta "Mała rzecz a cieszy" 04.03.13, 22:41

                  Bliżej Urzędu Miejskiego to masz LEPIEJ !!! u nas na Pomorzanach jeno worki pełne czekają, może ktos się nad nimi przed świetami ulituje.-cmok cmok-
                  http://i48.tinypic.com/dwqped.jpg
                  • dado11 Re: Czwarta "Mała rzecz a cieszy" 05.03.13, 00:31
                    i mnie cieszy, w zasadzie wszystko, poza tym, co mnie nie cieszywink
                    dziś odbyłyśmy z Maman sesję terapeutyczną u notariusza, w celach wiadomych... przygotowywałyśmy się do tego momentu od kilku miesięcy... czasem trudno powiedzieć sobie najbardziej oczywiste oczywistości... z początku pani notariusz patrzyła na mnie jak na wyrodnego raroga, ale po rozmowie z moją Mam "w cztery oczy" jakoś zmieniła perspektywę... jestem wdzięczna Mam, że pozbierała się na tyle, by nie zrobić ze mnie wredoty...
                    generalnie: wyjątkowo rzeczowa, inteligentna i wyważona pani od prawa... spokojnie i prostym językiem przekazała mojej Mam wszystkie "okoliczności przyrody" w tym względzie... a te są, w moim przekonaniu, hmmmm... przedziwne.... niemniej, czas się nieco przyłożyć do obowiązującego prawa z uwagą... można nieźle dostać po tyłku....szczególnie gdy zła wola jest w okolicy...
                    oksmile
                    od dwóch dni wiosna zamieszkała w ogrodzie, basen dla skrzydlatych wrócił na miejsce, krokusy wystawiły łebki, na wielu krzewach nieśmiało mglą się pierwsze pistacjowe pączki, sikory dzwonią jak oszalałe, a inni bracia mniejsi z rozkoszą grasuja w świeżo wygrabionym trawniku... pięęękne glisty tam czekają na skonsumowaniewink
                    • joujou Re: Czwarta "Mała rzecz a cieszy" 05.03.13, 01:14
                      a mnie się syn żeni.Niby nie jestem zaskoczona,nie raz ich nagabywałam,tyle,że jak już podjęli decyzję,to jakoś tak ruszyli z kopyta i wygląda na to,że od września zostanę teściową smile

                      Pozdrawiam!
                    • mammaja Re: Dado 05.03.13, 12:04
                      Rozumiem, że chodziło o jakieś przepisanie wlasności. To jest zawsze problem i lepiej zrobić to wcześniej niz za pózno smile
                      • ewelina10 Re: Dado 05.03.13, 13:28
                        tiiia te sprawy nie są łatwe i przyjemne, a i trzeba patrzeć na "papirki" bo brak jakiegokolwiek z nich w odpowiednim czasie i urzędzie może sporo człowieka kosztować
                        • fedorczyk4 Re: Dado 05.03.13, 18:28
                          Joujou, gratulacje!!! Dado juz swoje dostała telefonicznie smile
                          • fedorczyk4 Lablenko, 12.04.13, 12:41
                            ten post Tobie dedykuje smile Dlugo trwalo nim zaczelam praktykowac wchodzenie do pomieszenia wraz z futryna, ale jak sie za to zabralo to zadzialalo! Od 3 dni (odkad zaczelam) poprawia mi sie smile Bol przestal mnie budzic w nocy i znowu moge wykonywac niektore ruchy prawa reka. Bede kontynuowac smile
                            Druga mala rzecz ktora mnie cieszy, to powrot do prawidlowego BMI. Kalkulator poinformowal mnie ze wyszlam z kategorii nadwagi. I to o cala jednostke smile
                            • lablenka_x Re: Lablenko, 12.04.13, 13:02
                              Niezmiernie się cieszę, że zadziałałosmile.
                              Prawidłowe BMI to super , nie napisze,że zazdroszcze, bo niczego nie robię,z lenistwa chyba,aby moje BMi było mi życzliwe. odwrotnie,przy drobnych kościsch , które mam reszta to niestety tłuszcz i mam go 42% czyli (o matko ,dopiero teraz zdałam sobie sprawe z tego )33,1 kg, ale w części brzusznej tylko 11% i to jest ponoc super.sad
                              • jan.kran Re: Mily dzien:))) 13.04.13, 15:45
                                Trzynastka jak zwykle laskawa dla mniesmile Bardzo przyjemny dzien mam dzisiajsmile)))
                                Najpierw naprawa jabluszka ukochanego , myslalam ze hard disck poszedl a za tym i koszta ale okazalo sie ze tylko system operacyjny. Sympatyczny naprawiacz na rogu naprawil szybko i niedrogosmile))
                                Zrazem zrozumialam jak ciezko mi korzystac z czegos innego niz mac. Ostrze sobie zeby na laptopa makowego , moze sie uda w tym rokusmile
                                Potem na pchlim targu na kolejnym rogu nabylismy zgrabne krzeselko do kompa za bezcen za to w dobrym stanie.
                                A jeszcze przed odebraniem maka i nabyciem krzeselka bylam na pilates w silowni na rogu smile))
                                Ten rog sie powtarza ale oznacza to ze mieszkam w miejscu gdzie wszedzie jest blisko i do cywilizacji i do przyrody ( do tej ostatniej idzie sie w druga strone jak do cywilizacji ).

                                BMI gratuluje , ja mam jeszcze troche do normalnego . Natomiast wszystkie kilogramy jakie spalilam to tluszcz i jeszcze mi miesni przybylo.
                                Tak mowila maszyna w Kurorcie.
                                Ale ciezko nad kazdym zniknietym kilogramem tluszczu pracuje choc z coraz wieksza przyjemnoscia.
                                Dzis na pilates bylam jak zwykle wszedzie ( oprocz Kurortu ) najgrubsza. Lubie obserwoac reakcje jak sie pojawiam na treningach i wyglada na to ze nogi nie podniose a podnosze i to wysokotongue_outPP nawet dwie. I czasem , zwlaszcza jak chodzi o rower stacjonarny , przescigam mlodszych i chudszych...
                    • goskaa.l Re: Czwarta "Mała rzecz a cieszy" 05.03.13, 12:28
                      Dado, świetnie że udało się to tak załatwić. Ja wskutek wredoty własnej (mama tolerowała tylko i wyłącznie postępowanie zgodne z jej wytycznymi, a ja wrednie nie chciałam jej słuchać i szłam swoim torem), do ostatniej chwili nie wiedziałam, czy mama czegoś nie wywinęła. A obiecywała nawet, że dom "na psy i koty" zapisze, byle tylko nie trafił w moje ręce.
                      Dobrze, ze była sensowna prawniczka, bo to jest bardzo istotne. Efektem mojej niewiedzy było wyrzucenie z kieszeni kilku tysięcy złotych na podatek, czego mogłam uniknąć.
                  • goskaa.l Alfredko 05.03.13, 07:22
                    Kochana, to worki mojej "produkcji", z ogrodu. Jesienne i zimowe już dawno pojechały, zabrane przez "odpowiednie służby". Wygląda na to, że jeszcze jeden dziś dołożę, w tym będą śmieci z chodnika..
                    • mammaja Re:Joujou 05.03.13, 12:03
                      Gratuluję Joujou, mam nadzieję że będziesz miala swietną synową a w perspektywie dołaczysz do grona zakochanych we wnukach babć !
                      • ewelina10 Re:Joujou 05.03.13, 13:25
                        Joujou to już niedługo dołączysz do naszego "teamu" ale do września jest jeszcze na tyle długo, że zdążysz się oswoić z tą myślą smile
    • jan.kran Re: Czwarta "Mała rzecz a cieszy" 13.04.13, 16:37
      Zeby miec juz tak calkiem przyjemnie wrzucilam sobie flet Mozarta i wesolo falszujac podspiewuje w moim ulubionym jezykusmile))
      Niedlugo ide do kuchni , dzieci mi pozwolily dzis zrobic obiad i jeszcze upieke pasztet wege, nowy przepissmile)).
      A wczoraj podczas ich nieobenosci udalo mi sie zrobic paste oberzynowa i soczewicowo - oliwkowa i paste jajeczna tak ze milo zajrzec do lodowkismile))
      • lablenka_x Re: Czwarta "Mała rzecz a cieszy" 13.04.13, 18:43
        Jou gratulacje.
        Kranie przy okazji może wrzucisz przepisy na te pasty i pasztet, chociaz przeczytam sobiewink
        Dado dobrze,że masz to już za sobą.
      • fedorczyk4 Re: Czwarta "Mała rzecz a cieszy" 14.04.13, 01:58
        Brawo smile
        • mammaja Re: Czwarta "Mała rzecz a cieszy" 14.04.13, 11:49
          Z nowinek domowych - corka kupila mi na Allegro prodiż, grzejacy od dolu i od gory, o prawie stowe taniej niz w sklepie. Natychmiast upiekłam ciasto dla dzieciakow. Jestem bardzo zadowolona, bo piekarnik ciagle robił mi niespodzianki a nie chcialam wymieniać calej kuchenki.
          Zrobie dzisiaj risotto, mam mieso rosolowe , a brak checi do lepienia pierogow. W prodzizu wszystko jest pod kontrolą smile
          • jan.kran Re: Czwarta "Mała rzecz a cieszy" 15.04.13, 18:59
            Lx , wrzucę w tym tygodniu przepisy , chwilowo zabiegana jestem...
          • joujou Re: Czwarta "Mała rzecz a cieszy" 16.04.13, 01:58
            Jeszcze do niedawna miałam taki prodiż po mamie.Bardzo go lubiłam mimo iż staruszek był. W szafie leżał inny ,'nowisty' i ten drugi 'nowistym' do końca został,bo niestety grzał tylko z dołu.
            Będziesz zadowolona,niech Ci dobrze służy.
            • joujou Re: Czwarta "Mała rzecz a cieszy" 16.04.13, 01:59
              Nie,żebym ośmieliła się kpić z samej katastrofy,ale wymysłów p.M. i reszty nie da się już słuchać więc dla odstresowania polecam wink

              www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=h4j_PhyKH9g
              • joujou Re: Czwarta "Mała rzecz a cieszy" -Uśmiechnij się! 16.10.13, 17:48
                he,he polecam! Niezły numer!


                biggeekdad.com/2013/08/geriatric-traffic-jam/
                Nikt chyba nie zwrócił uwagi na mój poprzedni wpis,a to hicior ciągle na czasie więc również polecam!
                • fedorczyk4 Re: Czwarta "Mała rzecz a cieszy" -Uśmiechnij się 17.10.13, 21:59
                  Slodkie smile
                  • jan.kran Re: Czwarta "Mała rzecz a cieszy" -Uśmiechnij się 18.10.13, 13:19
                    Po bardzo przyjemnym pobycie w Paryzu z corka mam kolejny znakomity urlop tym razem Monachium. Osiem dni w ukochanym , pieknym miescie , z jezykiem ktory kocham , starymi katami i perspektywa odwiedzenia okolic Norymbergi gdzie mieszkalam szesc lat i spotkania dwoch serdecznych kolezanek.
                    Corka ma bardzo mile mieszkanie w akademiku , blisko centrum polozonym pieknie wsrod drzew i zieleni.
                    Do tego trafilam na Noc Muzeow , jutro. Za jedyne 15 euro mozna zwiedzic kilkadziesiat miejsc , muzeow , wystaw , galerii.
                    Pogode mam swietna , cieplo i slonecznie.
                    Tak ze w tym roku mam urlop pierwsza klasa.
                    • fedorczyk4 Re: Czwarta "Mała rzecz a cieszy" -Uśmiechnij się 18.10.13, 13:31
                      No to gratuluje smile
                      • mammaja Re: Czwarta "Mała rzecz a cieszy" -Uśmiechnij się 18.10.13, 14:16
                        Ja też i zazdraszczam, bo tez mam bardzo mile wspomnienia z Monachium, chociaz bylam tam tylk dwa razy po kilka dni. Ale jaka byłam wtedy młoda i .....
    • jan.kran Re: Czwarta "Mała rzecz a cieszy" 29.04.13, 10:08
      Pamietacie ? Pisalam jakis czas o problemach z Juniorem na Kozetce.

      Cytuje fragment:
      ### Od stycznia kiedy wrocilam zgubil:

      - moja karte bankowa a nastepnego dnia swoja ( znalazl od razu , zostawil przy kasie , moja znikla)
      - karte na silownie , znalazl po kilku dniach w domu
      - karte miesieczna na komunikacje miejska po raz pierwszy , nie zostala odnaleziona
      - ukochana pormonetke z karta komunikacyjna numer dwa ( po kilku tygodniach zglosilo sie biuro rzeczy zagubionych i odzyskal z powrotem )
      - klucze do domu , klopoty i spory wydatek , nie odnalezione
      - legitymacje studecka i karte komunikacyjna numer trzy w lesie ( po godzinie zadzwonil mily facet ktory znalazl i oddal )

      W ciagu kilku ostatnich dni w czasie mojego pobytu tutaj:
      - swoja komorke ( okazalo sie ze zapomnial u kolegi )
      . komorke siostry ( zapomnial u kolezanki)
      - swoja karte bankowa , przepadla bez wiesci

      ------------> Po pierwsze stan rzeczy zgubionych do znalezionych sie poprawilsmile))

      Pormonetka odnalazla sie po dluzszym czasie w Biurze Rzeczy znalezionych , ktore do mnie zadzwonilo. Karta miesieczna juz byla niewazna ale pormonetka jest wazna dla Aspiego , firmy Kipling i ciezko taka wlasnie kupic wNorwegii.

      -----------> Jego karta bankowa znalazla sie po pewnym czasie w domu , byla zablokowana ale bank nie zdazyl przyslac nowej i odblokowal starasmile

      ---------> A najwazniejsze ze znalazy sie klucze , zostawil po zajeciach z capoeiry w sali i wszystkich pytal ale akurat ten kolega ktory znalazl gdzies wyjechal i dopiero po dluzszym czasie sie zglosil.
      Z kluczami jest klopot bo jeden z nich to centralny i trzeba miec pozwolenie od firmy wynajmujacej. Do tego duplikat sporo kosztuje.
      Junior bardzo sie stara i pilnuje , wynalezlismy w Jego kurtkach kieszenie zapinane gdzie wklada wazne rzeczy.
      Mnie nie chodzilo nie tylo o to ze gubi ale o powod . Mysle ze mial gorszy okres i byl zestresowany.
      Poza tym jednak moja dluga nieobecnosc byla dkla Niego wyzwaniem i jak wrocilam to odreagowal.

      Nie bede juz na tak dlugo wyjezdzac , ten pobyt byl wazny dla mojego zdrowia.
      Ciesze sie ze dal sobie sam rade smile


      • fedorczyk4 Re: Czwarta "Mała rzecz a cieszy" 29.04.13, 10:18
        Czyli wszystko dobre co sie dobrze konczy smile A wyjezdzac musisz i bedziesz, bo w koncu jakby na to nie patrzec celem jest ustawienie Mlodego do zycia samodzielnego. W ktorym nie bedziesz mu podpora i kula bez ktorej nie utrzymalby pionu. Powolutku, az do skutku musi ogarniac samodzielnie coraz wiecej stresow wynikajacych ze zmian w otoczeniu.
        Trzym sie smile
    • bbetka Re: Czwarta "Mała rzecz a cieszy" 20.10.13, 23:40
      Taki baner zobaczyłam dziś na spacerze po osiedlu smile
      zakładam, że to szczere więc miło zobaczyć takie wyznanie w rozmiarze XXL
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/fa/ff/reof/BgC3yFoE4YALljHEQB.jpg
      • jan.kran Re: Czwarta "Mała rzecz a cieszy" 21.10.13, 11:06
        Banner swietny
        a ja jestem w DE tym razem w poblizu Norymbergii gdzie odwiedzam stare katy i powtarzam sobie ze Norwegia jest najlepszym miejscem dla mnie mojego syna bo tak jest ale jakbym szla za glosem serca to kraj ktory najbardziej kocham to Bawaria ....
    • jan.kran Re: Czwarta "Mała rzecz a cieszy" 20.11.13, 22:37
      Żyję jeszcze wspomnieniami z mojego wspaniałego urlopu dwuczęściowego parysko - monachijskiego -wrocławskiego.
      Obleciałam dziesięć przyjaciółek i koleżanek z przyległościami oraz Rodzinę plus zaliczylam kilometry pięknych okolicznosci przyrody i napakowałam baterie.
      Syn podczas mojej nieobecności dotarł do odpowiedniej komórki na osloańskim uni która zajmije się studentami z autyzmem.
      Po dwóch godzinach zastanawiania się jak Mu ułatwić życie otrzymał :
      - dwa egzaminy pisemne zdaje w samotnie w osobnym pokoju i ma przedłużony czas egzaminu , normalnie 5 godzin o 1,5 godziny każdy
      - na trzeci egzamin pisany z domu Jego koledzy mają trzy dni On sześć

      Młoda daje sobie świetnie radę , ma dwie znakomite prace jako lingwistka i komputerowiec. Koledzy z obydwóch prac nie wierzę że Ona to co wie o komputerach nauczyła sie zupełnie sam nie studiując niczego w tym kierunku.

      Poza tym mam co czytac , przywiozłam sobie z DE jednego Grassa i dwa Singery i listy Giedroycia do Miłosza i odwrotnie.
      A Mloda przyjeżdża za miesiąc z piękną kolekcją książek dla mnie już sie nie mogę doczekać...

      • mammaja Re: Czwarta "Mała rzecz a cieszy" 21.11.13, 00:18
        Drogi Janie K. , to już nie jest "mała rzecz" - tylko ogromna! Wszystkie wiadomości sa superowe.
        Ciesze się najszczerzej, że tak fajnie uklada sie na najważniejszym froncie - dziecinnym.
        A Tobie gratuluję i fajnie, ze mialas udane wakcje - należalo się smile
        • lablenka_x Re: Czwarta "Mała rzecz a cieszy" 21.11.13, 13:22
          Przy Wielkiej Kranowej , moja to pikuś,ale obniżyłam rachunki za internet i kablówkę o 55 zł i zwiększyłam szybkość do 25 Mb/s
          • fedorczyk4 Re: Czwarta "Mała rzecz a cieszy" 21.11.13, 15:18
            Super Lx smile
            A ja nie zabilam Synusia Sredniego. Jestem wielka! A moglam spokojnie to zrobic, bo mi w nocy rozbil samochod. Jak idiota i na wlasne zyczenie. Na szczescie nic nikomu zywemu sie nie stalo.
            A rano nie zabilam le Meza. A tez moglam, bo obrazonym i roszczeniowym tonem stwierdzil, ze ma nadzieje ze zdaze z reperacja samochodu przed przyjazdem jego rodziny. A na moje pytanie: jak to ja????? zapytal czy mam zamiar wychowywac mojego "MOJEGO" !!!! syna, krzywda jego matki. No i nie zabilam, czyli jestem wielka i wspaniala!
            • malpa-w-czerwonym1 Re: Czwarta "Mała rzecz a cieszy" 21.11.13, 17:39
              Fedoro wielkoduszna, co tam samochód - seryjna produkcja! Twój syn to prototyp i najważniejsze, że jemu nic się nie stało!!
              (P.S. mam nadzieję, że masz AC, bo jeżeli nie to wcale się nie dziwię, że podniósł Ci poziom wku..wieliny!)
              • dado11 Re: Czwarta "Mała rzecz a cieszy" 21.11.13, 23:04
                A ja tylko tak z doskoku...wink cieszy mnie to, że nic się nie dziejesmile mój mały Daduczek (lat 2) wyszedł ze szpitala po dniach kilku i tylko rzygał trochę, ale mu przeszło, ja przestałam trąbić, mam opony zimowe, Mr Ed robi to co ma robić i nie pyta, dach nie przecieka, a piec wciąż działasmile moja Mam jest w ciut lepszej formie, więc dopiero po Nowym Roku zacznę szukać odpowiedniego miejsca... aaa i nie zabiłam, ani nie zaproponowałam obudowania przedniej szyby krucyfiksem, pewnej zdeklarowanej katoliczce (nooo... ryba, różaniec, itp), bo i tak by jej nic nie pomogło, przy jeździe 30km/h na lewym pasie Puławskiej (w godz szczytu)... brrrr
                no tak wogóle...jest suuuperwink
    • jan.kran Re: Czwarta "Mała rzecz a cieszy" 22.11.13, 08:27
      Fed gratuluję opanowania , masz prawo być dumna z siebie !!!

      • bbetka Re: Czwarta "Mała rzecz a cieszy" 22.11.13, 12:15
        Dado, no właśnie, jakie to miłe jak wszystko tak prostu się układa i idzie swoim torem smile ja właściwie nic więcej nie potrzebuję smile

        Fed podziwiam, bo siły trza było wielkiej aby towarzystwa nie zamienić na kotlety mielone od ręki smile

        Lablenko gratuluję umiejętności wyczarowania dodatkowego grosza!

        Ja właśnie dziś się niespodziewanie wzbogaciłam - jest jakieś takie stowarzyszenie od praw autorskich, które wypłaca kasę autorom publikacji, jako zadośćuczynienie za kserowanie książek. Za nic nie wiem jak to działa i kto za to płaci (podobno producenci kopiarek??!!), ale co roku parę złotych (w sensie poniżej 50 wink wypłacali. A tym razem nastąpiła jakaś hossa i pojawiło się jeszcze jedno zero na końcu!!!! no naprawdę jestem w szoku! kupię sobie w końcu książki zawodowe, na które się czaję od pół roku, bo są niestety drogie...i jeszcze mi zostanie big_grin
        • verbena1 Re: Czwarta "Mała rzecz a cieszy" 22.11.13, 14:36
          Ciesze sie ,ze sprawy sie prostuja, Bbetce spadaja z nieba pieniadze a Dado zdrowieja wnuki.
          Przykra sprawa z samochodem Fed, mam nadzieje ,ze jest jeszcze do naprawienia? Bez auta to jak bez nogi.
          A propo's nogi. Pare dni temu zaczela mnie bolec ta zoperowana noga, prawie nie moglam juz chodzic i wpadalam w coraz wieksza panike wyobrazajac sobie nie wiadomo co.
          Wczoraj pojechalam do ortopedy, zrobilam przeswietlenie a doktor mowi ze wszystko w porzadku. Tylko sciegno naciagniete lub miesien sie przestawil. Jakim sposobem ,przeciez nie robie piruetow czy tez szpagatu.
          Juz jest coraz lepiej, ja oddycham z powrotem normalnie a swiat mimo szarosci zrobil sie jasniejszysmile
          • mammaja Re: Czwarta "Mała rzecz a cieszy" 24.11.13, 07:42
            No i co dalej z noga, Verbeno, przestala boleć ?
            • verbena1 Re: Czwarta "Mała rzecz a cieszy" 24.11.13, 10:15
              Noga juz prawie nie boli, mam sie oszczedzac i nie wykonywac zadnych dziwnych ruchowsmile
              Na szczescie ogrod juz odpada ,pozostalo malowanie ale tu tylko rece pracuja.
              Jak nie urok to ........
    • jan.kran Re: Czwarta "Mała rzecz a cieszy" 15.12.13, 13:04
      Od wczoraj tak się cieszę że nie moge sobie miejsca znależć.
      Wiosną zostanę po raz drugi ciocią - babcią smile
      Bratankowa czyli TŻ mojego bratanka jest w ciąży.
      Jest to oczywiście zawsze miłe zdarzenie jak sie nowe dziecko pojawia.

      Ale cieszymy się specjalnie intensywnie bo mój bratanek ma 40 lat i dwa nieudane związki za soba i bardzo sie martwiliśmy jak sobie życie ułozy.
      A tu parę lat temu znalazł kobietę także po przejściach i do tego z fajnym kilkuletniem synem którego bratanek i cała nasza rodzina przyjęła z otwartymi rękoma. Bratankową oczywiście też , jest super dziewczyną.
      Radośc była wielka jak sie pojawił ich osobisty syn , póltora roku temu a teraz będzie kontynuacjasmile))
      Mam tylko jednego bratanka bo drugi brat nie ma dzieci. Moja Mamusi w krotkim czasie zostanie podwójną prababciąsmile
      • fedorczyk4 Re: Czwarta "Mała rzecz a cieszy" 15.12.13, 13:27
        Gratulacje smile
        • mammaja Re: Czwarta "Mała rzecz a cieszy" 16.12.13, 10:02
          Tez sie cieszę z toba, Kranie. W naszej dalszej, ale bliskiej rodzinie, też na wiosne pojawi sie dwoje maluchow i to jest radośc smile
          • fedorczyk4 Re: Czwarta "Mała rzecz a cieszy" 23.01.14, 21:03
            Dostalam dzisiaj spasmow ze smiechu. W poradniku poswieconym cyfrowym lustrzankom jest paragraf zatytulowany: "Czego nie nalezy nigdy robic ze swoim aparatem wyposazonym w lustro". W pierwszej dzisiatce jest - "Nigdy nie zostawiac lustrzanki samej w samochodzie".
            No i spedzilam kilka upojnych minut na wyobrazaniu sobie ekscesow mlodej nieodpowiedzialnej lustrzanki pozostawionej samej sobie w aucie.
            • jan.kran Re: Czwarta "Mała rzecz a cieszy" 23.01.14, 21:35
              smile))))))))))))
              • goskaa.l Re: Czwarta "Mała rzecz a cieszy" 24.01.14, 11:52
                też mam wyobraźnię smile))
                • bbetka Re: Czwarta "Mała rzecz a cieszy" 24.01.14, 13:18
                  big_grin
                  • fedorczyk4 Re: Czwarta "Mała rzecz a cieszy" 24.01.14, 20:02
                    Nie wiem czy mam sie smiac, czy plakac. Wracalam z "miasta" przez park. Czyli, ze w pewnej chwili zeszlam skarpa wislana. W trakcie schodzenia wlazlam na kobiete ktora slizgala sie po stoku. Wyjatkowo rozpaczliwie, sie slizgala. Znalazwszy sie na jej wysokosci zaproponowalam pomocny lokiec. Przyjela ze lzami w oczach smile W trakcie schodzenia wytlumaczyla mi ze w jej wieku upadek jest strasznie niebezpieczny i moze grozic "bukwi" jakimi konsekwencjami. Zapytalam ja o "ten" wiek. I prawie zwariowalam. Kobita byla o dwa lata ode mnie mlodsza!!!!!
                    Nic to sprowadzilam ja na dol sam i popedzilam dalej wink
                    • verbena1 Re: Czwarta "Mała rzecz a cieszy" 24.01.14, 21:22
                      Wczoraj znajomi byli u nas na herbatce. Przyjechali na rowerach z wioski oddalonej od nas o 10 km. Mzyl deszczyk, bylo dosyc zimno. Spytalam dlaczego nie przyjechali samochodem.
                      Ona na to - ja codziennie ,bez wzgledu na pogode robie 15-20 km przejazdzki, poza tym wyprowadzam dwa razy dziennie pieska, robimy 2 kilometrowa rundke.
                      Nie spytalam jak Fed o wiek bo wiem ile ta pani ma lat.
                      W lutym skonczy 76.
                      • mammaja Re: Czwarta "Mała rzecz a cieszy" 24.01.14, 23:59
                        Ale to twoja wina, Fedorczyk, że wygladasz jak nastolatka i wprowadzasz starsze panie w błąd !
                        Verbeno, zazdroszczę charakteru tej pani smile
    • goskaa.l Re: Czwarta "Mała rzecz a cieszy" 26.01.14, 21:23
      Pochwalę się wizytą u neurologa.
      Jak wiecie, nabawiłam się dwóch przepuklin międzykręgowych i walczę z tymże od czerwca ub. roku. Trafiłam na świetnego fizjoterapeutę, dzięki któremu funkcjonuję coraz lepiej, ale wciąż nie tak, jakbym chciała. Zaordynowałam więc sobie wizytę u neurologa, żeby się dowiedzieć, czy tak już zostanie, czy coś jeszcze mozna zrobić żeby było lepiej.
      Pani doktor na dzień dobry pogratulowała mi niegodnosci wyglądu z peselem, po czym postukała mnie i posmyrała tu i ówdzie. Bardzo ją ucieszyły moje odruchy, a przede wszystkim istnienie tych, których mogłoby nie być. Stanęłam u niej na palcach porażonej nogi (co z kolei wywołało euforię u fizjoterapeuty). Według niej wszystko powinno wrócić do normy, tylko potrzeba czasu i cierpliwości. Póki co, dała mi zastrzyki wspomagające regenerację nerwu i skierowała na galwanostymulację nerwu, laser na stopę i interdyn, a poza tym na rtg - żeby zobaczyć jak to wszystko teraz wygląda.
      I to wszystko mnie bardzo cieszy!
      • mammaja Re: Czwarta "Mała rzecz a cieszy" 27.01.14, 02:24
        Gosiu, jest sie z czego baaardzo cieszyć ! Cieszę się z Tobą smile
        • jan.kran Re: Czwarta "Mała rzecz a cieszy" 27.01.14, 08:15
          Bardzo dobre wiadomosci Gosiasmile
          • bbetka Re: Czwarta "Mała rzecz a cieszy" 27.01.14, 10:39
            To wcale nie mała rzecz Gosiu! To super wiadomości smile
            • fedorczyk4 Re: Czwarta "Mała rzecz a cieszy" 27.01.14, 11:04
              No wlasnie, to nie jest mala rzecz. To bardzo duza. A cieszy niezwykle!!!!!
              • lablenka_x Re: Czwarta "Mała rzecz a cieszy" 27.01.14, 18:34
                Cieszy,cieszy.Bardzo, jak wszystko co dobre co nam się przydarza.
                • verbena1 Re: Czwarta "Mała rzecz a cieszy" 27.01.14, 20:35
                  Ale masz fajnie Gosiu, az Ci zazdroszczesmile Galwanosymulacja, laser, interdyn, zastrzyki , az przyjemnie chorowac.
                  Moj neurolog (holenderski, zeby nie bylo) po stwierdzeniu przepukliny miedzykregowej zalecil mi spokoj, jak najmniej ruchu i przepisal tabletki przeciwbolowe po ktorych nie moglam sie rano dobudzic.
                  U nas nie ma tego typu zabiegow, lekarze twierdza ,ze malo pomagaja a ja mysle ,ze chodzi tu o oszczednosci.

                  Teraz cos pocieszajacego.
                  Moja przyjaciolka, ta od malenstwa, znalazla wreszcie chetnego na kupienie jej domku. Jej partner tez ma dom i od jakiegos czasu splacali niepotrzebnie dwie pozyczki nie liczac innych oplat. Ciesze sie bardzo, ze jej sie udalo. W Holandii jest calkowity zastoj w nieruchomosciach a w naszym regionie nie ma wiekszych szans na sprzedaz.
                  • goskaa.l Re: Czwarta "Mała rzecz a cieszy" 28.01.14, 00:08
                    Verbeno, żeby nie było zbyt dobrze, neurolog NFZ też dał środek przeciwbólowy (nieskuteczny, zresztą) i zalecił zabiegi fizykoterapii (zlecane mi przez lekarza rehabilitacji). Ten neurolog, u którego była teraz, jest z płatnego ubezpieczenia zdrowotnego.
                    A cieszę się też z waszej radości, co u mnie dobre wieści są!
                    • mammaja Re: Czwarta "Mała rzecz a cieszy" 31.01.14, 10:31
                      Mialam wczoraj wyklad w UTW - pracowalam nad nim bardzo, żeby był OK. No i odnioslam sukces - nawet sie nie spodziewalam. Chyba udało się pokazac ludziom czym jest i byla grafika artystyczna i jak sie ją robi. Dzisiaj koleżanka zadzwonila i powiedziala : " ale pokazalaś klasę".
                      Chwalę się, ale siedzialam po nocach i nalezy mi się miejsce na samopochwalę smile
                      • jan.kran Re: Czwarta "Mała rzecz a cieszy" 31.01.14, 10:53
                        Super wieść Mamajko , zasługujesz w pełni na pochwałęsmile))
                        • verbena1 Re: Czwarta "Mała rzecz a cieszy" 31.01.14, 12:45
                          Mammajko, ciesze sie razem z Toba, powinni nosic Cie na rekach za wszystko co robisz dla UTW.
                          Gratulacje zupelnie zasluzonesmile
                      • felinecaline Re: Czwarta "Mała rzecz a cieszy" 31.01.14, 13:13
                        Mnie by bardzo, ale to ogromnie ucieszylo, Mammaju gdybym mogla wysluchac Twojego wykladu a skoro nie moge z przyczyn wiadomych to moze moglabys go jakos udostepnic forumowo lub na priva? "Custam niby wiem na ten temat, ale sie niedouczona czuje i chetnie dowiedzialabym sie wiecej(wieczna studentka sie odezwala tongue_out).
                        • fedorczyk4 Re: Czwarta "Mała rzecz a cieszy" 31.01.14, 21:47
                          Swietny pomysl Feline smile
                          Brawo Mm smile
                          • alfredka1 Re: Czwarta "Mała rzecz a cieszy" 31.01.14, 22:13

                            --Mybyśmy też z zainteresowaniem przeczytali i napewno wiele dowiedzieli ....
                            cmok cmok i pezytulanki serdeczne /dzisiaj wyjątkowo dla Celinkismile/.
                            http://i48.tinypic.com/dwqped.jpg
                            • mammaja Re: Czwarta "Mała rzecz a cieszy" 01.02.14, 13:42
                              Dziękuje za zainteresowanie, problem w tym że bez mojego osobistego gadania te 150 slajdów wybranych ostatecznie z 200, jest całkiem bez sensu. A gadanie mam bardziej w głowie niz w tekstach jakie sobie przygotowywalam.
                              Publikowac nie mam zamiaru, ze względu na niechęć do pozbywania sie autorstwa - ktorego nie mam jak zastrzec smile Zastanowie się nad udostepnieniem przyjaciołom. Temat okazal sie być rzeczywiście ciekawy dla wielu osob, ktore przyznawaly jak słabe mialy pojęcie o klasycznym warsztacie graficznym.
                              • bbetka Re: Czwarta "Mała rzecz a cieszy" 01.02.14, 14:10
                                Mammajko, popieram przedpiszczynie i gratulacje!
                                • felinecaline <a href="http://youtu.beRe:" target="_blank" rel="nofollow">y 02.02.14, 12:46
                                  Dzis rano niebywale mnie ucieszyla ta wizytowka mojej miesciny:
                                  obejrzyjcie i Wy:
                                  youtu.be/guMfsv_0meA
                                  • alfredka1 <a href="<a href="http://youtu.beRe:" target="_blank" rel="no 02.02.14, 17:20

                                    Sympatyczne spontaniczne
                                    sama z radoscia dolaczylabym do tych sympatycznych mieszkancow i wywinelabym pare HOŁUBCOW
                                    • fedorczyk4 <a href="<a href="<a href="http://youtu.beRe:" target="_b 02.02.14, 17:38
                                      Sliczne.
                                      Ale Warszawiacy nie gesi, swego Pharella tez maja, www.youtube.com/watch?v=B8JaqpHdBuI
                                    • felinecaline <a href="<a href="<a href="http://youtu.beRe:" target="_b 02.02.14, 18:06
                                      Holubce to sie chyba wycinalo smile; dziekuje za wczorajsze przytulenie.
                                      Przytulam wzajemnie dzis i jutro i po-po-po-po....po...o.
                                      Warszawski niegesi farrell cakiem - calkiem.

                                      • mammaja <a href="<a href="<a href="<a href="http://yo" target 02.02.14, 22:21
                                        Uroczo wyglada Twoje miasteczko w tym wydaniu, nawet sluzba zdrowia jest reprezentowana smile
    • fedorczyk4 Re: Czwarta "Mała rzecz a cieszy" 03.03.14, 20:42
      Po pierwsze Krowisia po sterydach poczula sie znacznie lepiej!!! Nie zeby chodzila normalnie ale pokonuje ok 20 metrow. A przed zastrzykiem, wcale nie chciala i nie mogla. 20 to juz jest wystarczajace na "potrzeby".
      Przelamalam sie i na facebooku poprosilam o pomoc znajoma ktorej maz jest wybitnym okulista i do ktorego udalo mi sie zapisac (10 dni temu) na 7 kwietnia. Z drzeniem serca wyslalam jej wiadomosc na priva, spodziewajac sie grzecznego spuszczenia z woda. A tu nic z tych rzeczy. Odpowiedziala natychmiast, poprosila o maila i info co mi jest. W ciagu trzech minut jej maz do mnie napisal, ze mam sie stawic o 16. Do wykonanych badan doszly jeszcze cztery inne i zrobil mi ten pieronski "laserunek" w gorszym oku, od reki! Drugie za 2 tygodnie, bo nigdy nie wiadomo kto jak reaguje. Ja tam najwyrazniej reaguje swietnie, bo po 2 godzinach jestem jak nowa!
      Mam moje cieszace rzeczy, acz wcale nie uwazam ich za male smile
      • bbetka Re: Czwarta "Mała rzecz a cieszy" 03.03.14, 22:00
        Fed, cóż za wspaniałe wieści!!!! Twoje oko to przecież kwestia kluczowa (a nawet dwie)! a jeśli czujesz się po zabiegu ok to już w ogóle extra!!!! I jeszcze że są po prostu Ludzie na świecie...zadziwiające i krzepiące smile

        A Krowisia wykazuje hart ducha, siłę woli, chęć życia i miłość do stada!!!!
        Od takich wieści od razu robi się lepiej w około!
        • verbena1 Re: Czwarta "Mała rzecz a cieszy" 03.03.14, 22:46
          Piekna wiadomosc Fed, widzisz juz od razu lepiej po tym zabiegu?
          Wiedzialam ,ze znajdziesz jakies wyjscie, kto jak kto ale Ty zawsze sobie poradziszsmile
          • malpa-w-czerwonym1 Re: Czwarta "Mała rzecz a cieszy" 03.03.14, 23:45
            Fedo, co za ulga!!!
            • mammaja Re: Czwarta "Mała rzecz a cieszy" 04.03.14, 05:35
              No i znowu okazało się , ze " tylko " znajomości mogą zadziałać w sprawie tak ważnej ! Fed, tak trzymaj ! Wspaniale, ze sie przełamałaś i napisalaś do znajomej. Drugie oczko pójdzie rownie dobrze i będziesz calkiem jak nowa ! Krowisi usciskuje łapkę smile
              • goskaa.l Re: Czwarta "Mała rzecz a cieszy" 04.03.14, 07:26
                Same dobre wieści! To świetnie, Fed!
                • felinecaline Re: Czwarta "Mała rzecz a cieszy" 06.03.14, 12:56
                  Mnie dzisiaj ucieszyla rzecz zupelnie niewielka, taki spektakl obejrzany z balkonu:

                  https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/mf/ji/cvpa/3bm4v8basx96UgEAUB.jpg

                  https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/mf/ji/cvpa/iS0prpAQIuZ8hwjVOB.jpg

                  https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/mf/ji/cvpa/DiOobppqbZpfOmWfIB.jpg

                  • fedorczyk4 Re: Czwarta "Mała rzecz a cieszy" 06.03.14, 13:30
                    Tez by mnie ucieszyl, ale co to jest? Oczywiscie nie pytam o samego zeppelina, a to co jest pod nim podczepione? Czy to razem czemus sluzy czy tylko tak ot dla urody? wink
                    • felinecaline Re: Czwarta "Mała rzecz a cieszy" 06.03.14, 13:34
                      Owszem, sluzy robieniu zdjec dzielnicy z lotu pticy.
                      Pozdrawiam i zapytujeeee - jak sie ma oko? O Jejmosc Krowisie az sie boje pytac, ale zycze jej jeszcze dlugiego zycia bez cierpien...
                      • fedorczyk4 Re: Czwarta "Mała rzecz a cieszy" 06.03.14, 13:45
                        Krowisi po sterydzie polepszylo sie. Spokojnie przechodzi ze 20 metrow, to nam wystarczy. Humor i apetyt tez jej sie znacznie poprawily, znowu waza sie za szczeniaczka smile
                        Jedno oko mam juz zrobione, drugie za 2 tygodnie i zapominamy o tej kretynskiej historii wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka