lablafox
19.09.04, 06:31
Czy szkło jest największym wynalazkiem w historii?
Szklane lustro czy luneta, jak te widoczne na obrazie Philippe'a Merciera
służyły nie tylko jako rozrywka bogaczy. Umożliwiły również naukowcom
dokonanie największych odkryć ostatniego tysiąclecia
akg-images (c) Sotheby's / akg-images
Olga Sobolewska 17-09-2004 , ostatnia aktualizacja 17-09-2004 19:45
Czy to możliwe, że zwykła szklanka wyniosła nas do gwiazd? Tak, bez szkła nie
byłoby szalonego cywilizacyjnego postępu w ostatnim tysiącleciu - dowodzą
w "Science" angielscy antropolodzy.
Co było najważniejszym wynalazkiem w historii ludzkości? Jaka substancja
odmieniła świat, wyprowadzając ludzi z ciemności prosto w światło postępu?
Może węgiel, stal lub kaganek wypełniony naftą... Nie! Po przeanalizowaniu
historii ostatnich wieków Alan Macfarlane - antropolog z Cambridge - i jego
przyjaciel - fascynat historii Gerry Martin - doszli do wniosku, że odpowiedź
może być tylko jedna: szkło.
Szklana rewolucja
Był taki moment w dziejach, gdy w zachodniej Europie po długim okresie
zastoju zaczął się ożywczy ferment, m.in. w nauce. Tą graniczną datą, po
której świat gwałtownie przyspieszył i pędzi aż do dziś, był rok 1200. To nie
przypadek - twierdzą brytyjscy naukowcy - bo właśnie na początku XIII wieku w
Wenecji powstały pierwsze fabryki wytapiające szkło na skalę przemysłową.
Nim ludzie zorientowali się, jaki skarb mają w rękach, największy popyt miała
szklana biżuteria. Przezroczyste, barwione paciorki udające cenne kamienie
znajdowały się w szkatułach wielu elegantek. Szybko okazało się również, że
szklane butelki są o wiele wygodniejsze niż ich gliniane odpowiedniki, a z
przezroczystych pucharów wino smakuje jakby lepiej. Ale co ważniejsze,
szklane produkty - stanowiące w gruncie rzeczy zbytek w bogatszych domach -
okazały się wprost niezastąpione w nauce.
Przede wszystkim przyczyniły się do rozwoju chemii. Najpierw na potrzeby
alchemików, a potem chemików, produkowano zlewki, kolby, probówki, później
pipety, biurety i całą skomplikowaną aparaturę. Wkrótce też odkryto, że po
posrebrzeniu szklane szybki odbijają światło - powstały lustra. Rewolucji w
optyce dopełniło odkrycie pryzmatów i soczewek. Dzięki dwóm soczewkom
oprawionym drutem, który można było oprzeć na nosie, świat zrobił się
wyraźniejszy. Własności soczewek znane były co prawda już w XII wieku w
Chinach, lecz to Europejczycy udoskonalili lunety i skierowali je w niebo ku
planetom i gwiazdom.
Przez różowe okulary
Jak sprawdzili angielscy badacze, aż 15 z 20 najważniejszych odkryć naukowych
dokonano dzięki produktom ze szkła - m.in. lunecie, przez którą Galileusz
oglądał góry na Księżycu i dojrzał satelity Jowisza, szklanej kuli, którą
posłużył się sir Joseph John Thompson przy odkrywaniu elektronu, czy też
pryzmatowi, za pomocą którego Isaak Newton rozszczepił białe światło na jego
kolorowe składowe. Bez szkła nie byłoby też sekstansu - przyrządu
nawigacyjnego, który umożliwił wielkie odkrycia geograficzne, czy też
precyzyjnego chronometru zbudowanego przez Harrisona w 1714 r.
Cała współczesna biologia wiele zawdzięcza mikroskopowi, dzięki któremu
zobaczyliśmy bakterie i odkryliśmy ich rolę w wywoływaniu chorób. Bez niego
niemożliwe byłoby zajrzenie do wnętrza komórki, a Watson i Crick - odkrywcy
DNA - zapewne nawet by się nie poznali.
Alan Macfarlane i Gerry Martin dopatrują się subtelnego wpływu szkła nawet na
postęp higieny. Nim bowiem w oknach pojawiły się szyby, rozpinano na nich
pęcherze zwierzęce, które nie przepuszczały wiele światła. W domach panował
wieczny półmrok i dopiero, kiedy się rozjaśnił - za sprawą szkła rzecz jasna -
gospodynie zauważyły wszechobecny kurz i brud.
Tę wyliczankę można byłoby ciągnąć dalej, krok po kroku dokumentując tezę
badaczy, że za postęp cywilizacyjny odpowiedzialne jest szkło. Niewykluczone
jednak, że taką żonglerkę można przeprowadzić równie skutecznie z inną
substancją, i wielkie odkrycia cywilizacyjne przypisać... np. papierowi.