omeri 18.02.05, 21:02 Jak to się pije? W jakiej temperaturze? Wlaśnie nabyłam w Auchan. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
jutka1 Re: Absynt 18.02.05, 21:16 jesli masz na mysli Ricard albo Pernod, wlewa sie troche do szklanki z lodem i dolewa wody - wg. smaku. Metnieje z woda, ale tak ma byc. J. Odpowiedz Link
ewelina10 Re: Absynt 18.02.05, 21:17 Omeri nie wiem, bo nigdy nie piłam, ale wyszukałam ci coś w internecie forum.pclab.pl/lofiversion/index.php/t40157.html Odpowiedz Link
verbena1 Re: Absynt 18.02.05, 21:20 Mnie absynt kojarzy sie z francuskimi malarzami i poetami. Ciekawa jestem ile ma toto procentow , jaki kolor no i jak smakuje. Odpowiedz Link
omeri Re: Absynt 18.02.05, 21:24 dzięki na niemieckich stronach znalazlam rózne sposoby picia. Muoje toto ma 55% i piekny zielony kolor, brak mi tylko lyzki absyntowej, bo podobno trzeba na lyzeczke polozyc kostke cukru, przelac absynt, podpalic i zamieszac. Jest tez wariant z lodowata wodą. Odpowiedz Link
omeri Re: Absynt 18.02.05, 21:48 allegro jest niezawodne, juz nabylam odpowiednią łyzeczke Odpowiedz Link
dado11 Re: Absynt 18.02.05, 21:54 Najlepiej sie przyjrzec obrazom Touluse-Lautrec'a A to ponoc mocny trunek Przyjemnej degustacji...D. Odpowiedz Link
felinecaline Re: Absynt 19.02.05, 09:46 Absynt nie ma nic wspolnego z Pernodem ani Ricardem. Te obydwa sa produkowane na bazie anyzku (anis étoilé) a absynt to alkoholowy wyciag z piolunu. Pije sie go w ten sposob, ze wlasnie specjalna, azurowa, plaska lyzeczke kladzie sie na kieliszku, na niej umieszcza kostke cukru i na cukier kroplami leje sie absynt a potem saczy sie "wytwornie, dekadencko i artystycznie zawartosc kieliszka. Oskarzony we Francji o powodowanie degeneracji umyslowej pijacych zostal zakazany. kiedys dostalam jakas "muzealna" jego butelke - nie bylam zachwycona, ponoc teraz produkuja to bracia - Czesi?????????, Odpowiedz Link
mammaja Re: Absynt 19.02.05, 20:51 Tak, dostaje co jakis czas absynt jako ciekawostke z Pragi ! Odpowiedz Link
jutka1 Re: Absynt 20.02.05, 09:41 Myslalam, absynt jest nielegalny tutaj. Tzn. w Europie. Jesi nie ma z pernod i z Ricard nic wspolnego, to wycofuje swoj wpis. Jutka Odpowiedz Link
ibiskus45 Re: Absynt 20.02.05, 10:10 Absynt był ulubionym drinkiem poetów i malarzy dziewiętnastowiecznej Francji, przede wszystkim impresjonistów, którzy pili go, aby osiągnąć stan wolny od wszelkich trosk, umożliwiający połączenie zmysłów, a także - by móc wyjść poza klasycystyczne konwencje i interpretować świat w kategoriach światła i cienia. Ta mieszanina piołunu, anyżku, majeranku i omanu miała właściwości narkotyczne i uśmierzające ból, i przede wszystkim - afrodyzujące. Najważniejszymi związkami chemicznymi odpowiedzialnymi za takie działanie były absyntym i tujon, natomiast zawarty w absyncie alkohol (etanol) okazał się groźny dla zdrowia... Tujom choć trujący, nie zaszkodziłby artystycznym duszom, które napój miał oddzielać od ciał - jego dawka była zbyt mała, by mogła okazać się śmiertelna. Moralne i rewolucyjne aspekty picia doprowadziły najprawdopodobniej do zakazu używania tego napoju w wielu krajach. Tujon nadal występuje w recepturze wermutu, w ilościach dopuszczanych przez prawo. Jednak do osiągnięcia skutków, jakie dawał absynt, trzeba byłoby go wlać sześciokrotnie więcej. Odpowiedz Link
lucja7 Re: Absynt 28.02.05, 09:51 O absyncie pisalam sporo swego czasu na forum Polonia. Archiwisci znajda to bez problemu. lucja Odpowiedz Link
skaarby pytanie do omeri 28.02.05, 18:10 omeri, no i jaki ten absynt? jak smakował? absynt kojarzy mi się zielono i dekadencko... ale znam tylko teoretycznie, więc ciekaowść mam niezaspokojoną Odpowiedz Link
omeri Re: pytanie do omeri 01.03.05, 15:58 Niezbyt, anyzek jednak mi nie leży. wersji z łyżeczką jeszcze nie próbowałam. Odpowiedz Link
skaarby Re: pytanie do omeri 01.03.05, 17:17 taaa, anyżek... krótko po maturze poczęstowano mnie - jako rarytasem - arakiem do dziś pamiętam > czyli jak to legenda potrafi zmylić... hmm... cała nadzieja w łyżeczce Odpowiedz Link
jej_maz ???????? 05.03.05, 15:45 omeri napisała: > Cóz Marku, tak jak nie kazdy lubi martini Czyzbys sugerowala ze Srabby to ja? Czyzbys w ogole sugerowa ze oprocz jej_maz i ord uzywam jakiegos innego nicka? Odpowiedz Link
jej_maz Re: 05.03.05, 17:09 Przykro mi ze Cie rozczarowalem ale tu powiem ze wzajemnie; myslalem, ze mamy jednak lepsze zdania o sobie. Odpowiedz Link
ewelina10 Re: ... do jej_maz 05.03.05, 17:30 Widzisz Marku, takie posądzanie nie jest przyjemne ! Kilka razy mnie rozczarowałeś ... i ja też myślałam ... Odpowiedz Link
jej_maz Re: 05.03.05, 18:07 Juz kiedys to razem przerabialismy i nie powinnas do tego wracac - zwlaszcza teraz. Odpowiedz Link
ewelina10 Re: 05.03.05, 19:11 Chciałabym się doszukać w zaufaniu bardziej realnych kształtów ... powstaje wtedy większa szansa na wzajemne !!! zrozumienie, czyż nie Marku ? Odpowiedz Link
omeri Re: 05.03.05, 19:20 Luzu, luzu, zrob sobie martini i pogłaszcz sunie. Jak tam jej rozwój? Odpowiedz Link
jej_maz Re: 05.03.05, 19:44 Oj - luzu (jak pisalem bardzo niedawno na jakim innym watku) mam bardzo duzo Po prostu, jak zawsze w zyciu sa ludzie, ktorych jakas tam reakcja zaskakuje, nawet jak te osoby maja zupelnie inne poglady. Widzisz; ja mam zawsze szacunek do adwersarzy, ktorym sie to nalezy. A sunia ma sie swietnie... hmm... moze masz racje ze czas na jakies nowe zdjecie... Odpowiedz Link
dab12 Re: Absynt 07.03.05, 22:22 sciagniete z netu: "Zielona czarodziejka wraca Wiadomosc wazna, choc juz nienajnowsza (wszak my dzentelmeni musimy byc o jeden krok z tylu, nie tylko w dziedzinie mody lecz takze w « aktualnosciach » : szesc dni temu , czyli 1 marca, po 97 latach prohibicji, wladze Szwajcarii ponownie zalegalizowaly produkcje, sprzedaz i spozycie absyntu. Wielka radosc zapanowala w Zegarkolandii, a zwlaszcza w jej zachodniej czesci (glownie w Val de Travers, malej dolince w kantonie Neuchatel), ktora jest najstarszym i glownym zaglebiem produkcji « Zielonej Czarodziejki » (takiej nazwy uzywaja czasami tubylcy) - wreszcie bedzie mozna pedzic i zazywac tego specyfiku nie naruszajac prawa.I to bedzie chyba jedyna roznica, gdyz nie znam zadnego tubylca, ktory nie mialby swojego zrodla zaopatrzenia (« zrodlo » jest w tym wypadku szczegolnie dobrym terminem ;o). Swoja droga stawia to w ciekawym swietle mityczne zamilowanie Szwajcarow do przestrzegania prawa. Idiotyczny zakaz nie byl przez nikogo przestrzegany, absynt pojawil sie nawet na przyjeciu zorganizowanym z okazji oficjalnej wizyty prezydenta Francji , wzbudzajac co prawda glosy potepienia , ale niezbyt liczne i raczej pro forma ;o). Pytanka sie nasuwaja : czyzby praworzadnosc obywateli byla w jakis sposob powiazana z jakoscia prawa ? Czyzby polska sklonnosc do anarchii nie byla cecha wrodzona ? Eeee … sie wierzyc nie chce, jakies takie dziwne te pytania i jeszcze dziwniejsze odpowiedzi sie rysuja na horyzoncie ... Wracajac do Zielonej Czarodziejki – niestety jej legalizacja pozbawi nas slodkiego dreszczyku spozywania owocu zakazanego, tym bardziej ze smak ma toto zblizony do zwyklej anyzowki zalegajacej sklepowe polki i prywatne meblosciankowe barki. Nie bedziemy juz czuc tej wspolnoty z przekletymi poetami i innymi artystami, co to bedzac pod wplywem albo sie szczelali, albo sie cieli, albo uszy sobie obrzynali. Po prawdzie to my ze szwagrem nie takie rzeczy robili, i to bez zadnego absyntu, a zwyczajnie, na ziemniaczano-zbozowym wspomaganiu. Znaczy wszystko jest kwestia ilosci, towarzystwa, nastroju i fantazji. Aha, no i zakaski. Znikna tez rozne ciekawe obrzedy i lokalne atrakcje, jak na przyklad pewne zagubione w lasach Jury gorskie zrodelko, w ktorego lodowatej wodzie zawsze stala wiadoma buteleczka i szklaneczka, w towarzystwie skarbonki i pisemnej prosby o wsparcie. I chyba tylko tego bedzie mi brak. Tu link do. Niestety po zabojadzku. www.absinthe.ch/f/ A tu obrazek : static.zed.cbc.ca/users/d/DirtyWett/files/absinthe.jpg Inne(tez ladne) znajdziecie, gdy w Grafice Gugloskiej wstukacie « absinthe » Na zdrowie, à la vôtre Stary Werter" autor starywerter.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?36636 Odpowiedz Link