Dodaj do ulubionych

Life & Style - Bikini

05.07.05, 09:14
Projektant mody Louis Reard mial problemy ze znalezieniem odpowiednio
smialej modelki do zaprezentowania pierwszego dwuczesciowego damskiego
kostiumu plazowego na pokazie, ktory odbyl sie w Paryzu 5 lipca 1946 roku.
Wynajal do tego celu tancerke z klubu nocnego, Micheline Bernardini.

Nazwa "Bikini" pochodzi od atolu Bikini w archipelagu Wysp Marshalla,miejsca
prowadzonych w latach 1946 - 1958 przez USA, prob z bronia jadrowa.
Nowy kostium mial wywolac "bombowe wrazenie" i tak tez sie stalo:
bikini zaczelo krolowac na plazach Europy i niektorych innych czesciach
swiata.Dopiero po kilkunastu latach bikini zostalo zaakceptowane w
purytanskich Stanach Zjednoczonych.
Przyczynil sie do tego glownie film Rogera Vadima "I Bog stworzyl kobiete" z
1956 roku z niezapomnianą rolą Brigitte Bardot, ktorego akcja toczyla sie
w malowniczym Saint Tropez i Cannes:
frandall.free.fr/bardot/Brigitte_Bardot_02.jpg
frandall.free.fr/bardot/Brigitte_Bardot_13.jpg
Dzisiaj bikini jest nieodzownym elementem mody plazowej.
Mimo, ze bikini zaprezentowane w 1946 roku uwazane bylo za niezykle smialy
obyczajowo kostium, czesci kostiumu bikini byly pozniej jeszcze zmniejszane. W
latach 80. zaprezentowano stringi, w ktorych tylna czesc majtek kostiumu jest
tak cienka, ze kryje sie miedzy posladkami. Od tego czasu wprowadzono dalsze,
jeszcze mniejsze warianty bikini dla smialych pan:
www.the-bikini.com/
Enjoy !
Obserwuj wątek
    • jutka1 Re: Life & Style - Bikini 05.07.05, 11:31
      Nie przepadam.
      Wole czarne jednoczesciowe.
      smile
      • skynews Re: Life & Style - Bikini 05.07.05, 16:20

        Czarne jednoczesciowe moze nie do opalania sie,ale tez piekne:
        sugarland.canalblog.com/images/1952mb_032.jpg
    • wenus440 Re: Life & Style - Bikini 05.07.05, 21:55
      Bardotka owszem, owszem niczego sobie, ale gdzie
      to bikini? smile
      • skynews Re: Life & Style - Bikini 05.07.05, 22:15

        Bardotka nie musiala w bikini:
        frandall.free.fr/bardot/Brigitte_Bardot_08.jpg
        a juz na pewno nie w takim "bikini" jak ponizej:
        www.petloveshack.com/bathingsuit.jpg
    • wenus440 Re: Life & Style - Bikini 05.07.05, 22:38
      niektore modele typu extrasupermini
      to juz zamierzona kokieteria i udawanie,
      ze sie chce cos przyslonicsmile)
      praktyczne to to chyba nie jest!
      • skynews Re: Life & Style - Bikini 05.07.05, 22:45

        Oczywiscie ze tak,
        ale tak naprawde to o co wlasciwie chodzi na plazy jak nie
        wlasnie o kokieterie ?
        A czy praktyczne ?
        Nie wiem, ale najwazniejsze jest miec przyjemnosc...
        • wenus440 Re: Life & Style - Bikini 05.07.05, 22:48
          aha, not jak panie kokietuja to juz wiemysmile
          a jak panowie chcieliby zakokietowac?
          nam sie tez cos nalezywink)))
          • skynews Re: Life & Style - Bikini 05.07.05, 22:56

            Alez,
            bez was nic nie moze istniec na tym swiecie, jestescie inspiracja,
            trzeba wam tylko gleboko w oczy patrzec...
            sugarland.canalblog.com/images/mm_desi1.jpg
    • wenus440 Re: Life & Style - Bikini 05.07.05, 23:01
      e tam... jestem zawiedziona,
      to znaczy panowie nie musza sie
      wysilac? czy jak?
      patrzenie w oczka i to gleboko
      juz nie dziala, bylo dobre za Casablankismile
      • skynews Re: Life & Style - Bikini 05.07.05, 23:16

        Venus,
        patrzenie gleboko w oczy to tylko poczatek (wysilku),
        musza sie wysilac i to jak,
        zobacz tego
        sugarland.canalblog.com/images/mm_desi1.jpg
        albo tego
        perso.wanadoo.fr/topmuscu/images/Fabrice%20Rinaldi/fabricerinaldi4.gif
        • mantra1 Re: Life & Style - Bikini 05.07.05, 23:24
          A czy zauwazyliscie, ze ta w czarnym kostiumie, kobieta, ktora uwazana byla za
          ideal piekna i symbol sexu ma.... hmmm...(dzis to slowo chyba juz nie istnieje
          nawet w jezyku modelek, gwiazd filmowych i tych, ktorzy je lansuja)...otoz ona
          ma....(znizam glos do szeptu)
          ona ma
          b r z u s z e k
          smile))
          • wenus440 Re: Life & Style - Bikini 05.07.05, 23:27
            tak Mantro masz racje,
            niech zyje brzuszek!
            dosc tych paradujacych wieszakowwink))
          • skynews Re: Life & Style - Bikini 05.07.05, 23:28

            Ale jestes spostrzegawcza, fiu, fiu...
            ja nie zauwazylem, patrzylem najpierw na twarz i tak juz zostalo.

            Czyba nie popelnila wlasnie z tego powodu samobojstwa?
            • mantra1 Re: Life & Style - Bikini 05.07.05, 23:30
              Gdyby zyla w dzisiejszych czasach, to kto wie?
              Zaraz pewnie jakas anoreksja by jej sie "wdała", czy inna bulimia smile)
    • wenus440 Re: Life & Style - Bikini 05.07.05, 23:25
      nudasmile)))
      • skynews Re: Life & Style - Bikini 05.07.05, 23:31

        Ja tez mysle ze to nuda, ale Tobie nie wierze Venussmile

        A tak w ogole to mialas zamiescic swoje zdjecie w albumie, moze byc nawet w
        bikinismile
        • wenus440 Re: Life & Style - Bikini 05.07.05, 23:41
          co to znaczy nie wierze?
          • skynews Re: Life & Style - Bikini 05.07.05, 23:47

            Ze nie popierasz takich widokow jak np. ten:
            www.the-bikini.com/galleries-menlingeriestrings/bigimages/image014.jpg
            lub ten:
            www.the-bikini.com/galleries-menlingeriestrings/bigimages/image021.jpg
            Co z albumem ?
            • mantra1 Re: Life & Style - Bikini 05.07.05, 23:49
              Łomatko! smile))
              • monia.i Re: Life & Style - Bikini 05.07.05, 23:54
                mantra1 napisała:

                > Łomatko! smile))

                Prawda?smile))
                Bardziej zabawne niż ekscytujące...smile
                • skynews Re: Life & Style - Bikini 06.07.05, 00:01

                  Wlasnie o zabawe chodzi.
                  Inna sprawa ze panie nie chetnie ujawniaja to co je ekscytujesmile
                  • monia.i Re: Life & Style - Bikini 06.07.05, 00:06
                    Zaraz, zaraz...Czy to, co panie ewentualnie...ujawniają - ma je same
                    ekscytować?smile
                    • monia.i Re: Life & Style - Bikini 06.07.05, 00:08
                      W każdym razie - na pewno nie ekscytowałby mnie pan, odziany w takie
                      zabawne...osłonki. Ale rozbawił - na pewno smile))
                      • skynews Re: Life & Style - Bikini 06.07.05, 00:30



                        Zabawne oslonki - ladnie to nazwalas, bo niektorzy sa sszokowani, przanajmniej
                        oficjalnie ujawniaja to otoczeniu.

                        Oczywiscie ze ekscytacja nie zalezy od zabawnych oslonek tylko od osobki, ktora
                        je nosi, ale oslonki te moga dodac troche pikanteri do calosci outfitu.
                        • monia.i Re: Life & Style - Bikini 06.07.05, 00:51
                          Oczywiście, że mogą dodać, Sky...Tylko tak mi sie wydaje, że - przynajmniej
                          jeśli mowa o męskich przyprawach... - łatwo jest przekroczyć tę granicę - za
                          którą danie główne przestaje kusić - a jedynie wywołuje uśmiech szeroki na
                          twarzy.
                          W każdym razie na mojej twarzy.
                          • monia.i Re: Life & Style - Bikini 06.07.05, 01:01
                            Chyba trochę nawikłałam z tymi przyprawami.
                            Rzecz w tym, że facet w nader skąpych gatkach - których prawie nie ma - i w
                            dodatku we wzorek - no i jeszcze ta zjeżdżająca nader nisko linia brzegowa
                            stroju...smile))
                            Nieee...smile
                            • skynews Re: Life & Style - Bikini 06.07.05, 01:41

                              Monia,
                              pamietaj ze jesesmy na plazy, kiedy wszyscy sa prawie nadzy to zupelnie inaczej
                              reagujemy na rozne dziwactwa, bardziej na luzie.
                              Zalezy od faceta lub kobiety jakie wywra na nas wrazenie i tez od plazy:
                              np. na Côte d'Azur bedzie to przyjete raczej spokojnie, podczas gdy na polskich
                              plazach baltyckich mozna sie liczyc raczej z reakcjami typu szok.

                              Poza tym kobieta lubi byc modna i podziwiana zwlaszcza majac pewnosc ze dobrze
                              wyglada, i rowniez lubi dyskretnie obserwowac atrakcyjnych facetow marzac,
                              zaleznie od wyobrazni i temperamentu, ale najczesciej dopiero po plazy, wieczorem.
                              Nikt nie powie mi ze jest inaczej, mimo ze nie jestescie zbyt wylewne w tej
                              materii, nie czesto przyznajac sie do tego.
                              • monia.i Re: Life & Style - Bikini 06.07.05, 14:03
                                Sky....
                                Osobiście lubię sobie pooglądać miłych dla oka panów. Na plaży jest to o tyle
                                ciekawe, że "mam" takiego pana NIEMAL w całej jego okazałości. Jak widać na
                                zdjęciach - czasem to "niemal" jest bardzo małe - i więcej odkrywające niż
                                zakrywające. I świetnie. Tyle, że jeśli przy tym jest zabawne...to koncentruję
                                się na aspekcie rozrywkowym. Jakaś taka ograniczona i jednotorowomyśląca
                                jestem. Do głowy mi nie przyjdzie rozbierać później w myślach takiego pana i
                                marzyć o czymkolwiek..smile)) Ale nic nie mam przeciw takim różnym zabawnym
                                gadżetom, ubarwiającym naszą szarą rzeczywistość. Nie bądźmy ponurakami i bawmy
                                się smile))
                                Każdego ekscytuje coś innego, jak widać. Więcej skrytych emocji potrafią
                                wywołać we mnie piękne, męskie dłonie smile Mmmmm...smile)) Potrafię się
                                zapatrzeć...smile
                                • skynews Re: Life & Style - Bikini 06.07.05, 23:11

                                  "Nie bądźmy ponurakami i bawmy się smile))"
                                  Monia,
                                  i wlasnie o to dokladnie chodzi - bawic siesmile))

                                  Tez potrafie sie zapatrzec:
                                  bikini czy tez nie - to jest mi obojetne.
                                  Zawsze najbardziej interesujaca jest twarz.
                                  Takie postrzeganie swiata ma ta zalete ze emocje mozna przezywac wszedzie,
                                  nie tylko na plazysmile))
            • wenus440 Re: Life & Style - Bikini 06.07.05, 00:44
              Sky, konkurencje mam popierac?smile

              dla mnie nie praktyczne!, no bo jak
              przy takich zakusikach efekty opalenizny porownac?

              co zas albumu dotyczy to nic nie obiecywalamsmile)))
              • skynews Re: Life & Style - Bikini 06.07.05, 01:59

                Venus,
                z ta opalenizna to z pewnoscia nie byłoby tak zle, gdzies tam zawsze slonko
                nie zajrzysmile))

                Album,
                nic nie obiecywalas, ale mogłabyś pozwolic sobie spojrzec gleboko oczy?
    • luiza-w-ogrodzie Bikini jest niepraktyczne w oceanie 06.07.05, 04:57
      Bikini jest niepraktyczne do plywania a szczegolnie w oceanie, gdy fale kotluja
      sie na wszystkie strony. Te cieniutkie sznureczki uwieraja i obcieraja po
      pierwszych 500 metrach kraulem, trojkaciki materialu rozjezdzaja sie na rozne
      strony, eee, do kitu. Nadaje sie tylko do tego zeby ulozyc sie na reczniku na
      piaseczku w wystudiowanej pozie. Nuuuuuuda.

      Pozdrawiam i ide przejrzec kostiumy kapielowe przed wyjazdem na narty ;oD
      Luiza-w-Ogrodzie

      ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      .·´¯`·.. ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      • anmanika Re: Bikini jest niepraktyczne w oceanie 06.07.05, 13:04
        Zobaczcie czym grozi chodzenie w bikinismile)))

        • Re: bylem w egipcie i to co widzialem
        corrada 20.02.2005 10:27 + odpowiedz


        No jeszcze jak to sa młode dziewczyny - to jestem w stanie zrozumiec - chca sie
        moze po prostu dobrze bawic. Inna sprawa, ze wiele z nich zwierza sie potem na
        roznych forach ze swoich "milosnych" rozterek: kocha, czy nie kocha, pojechac
        do niego czy nie pojechac, itp. bzdury nie zastanawiajac sie nad tym, ze ON
        takich prblemow nie ma - przyjechaly bowiem nastepne chetne turystki. Ale co
        mozna powiedziec o kobietacj w wieku, mocno podeszlym, ktore tez tak sie
        zachowuja? W moim hotelu byly 2 taki Polki - obydwie po czterdziesci pare lat.
        Wyobrazcie sobie, ze te damy opalaly sie w BIKINI, chodzily w KROTKICH
        SPODENKACH i MINIOWACH (!) a juz szczytem bylo, kedy zobaczylysmy je w
        dyskotece tanczace z Egipcjanami. Jak pomysle sobie, ze moja matka moglaby sie
        tak zachowywac, to ogarnia mnie przerazenie. Na szczescie mojej mamie to nie
        grozi smile gdyz jest osoba na poziomie i w zyciu by sie tak nie zachowala, Ona
        nawet nie ma zamiaru w tym wieku wloczyc sie po hotelach, a co dopiero
        wyprawiac takie rzeczy. Jaki to przyklad dla wnukow????


        Szczyt wszystkiego, ma 40 lat i w bikini i krtkich spodniach chodzi!!!!

        • mantra1 Re: Bikini jest niepraktyczne w oceanie 06.07.05, 14:06
          Sodomia i Gomoria!
          Po 40 to juz tylko siedziec w szlafroku w domu i wnuki bawic, no i obowiazkowo
          moherowy beret na ewentualne wyjscie do lekarza, czy do kosciola. Kobieta w
          pewnym wieku powinna sie szanowac, ot co. Tez jestem na poziomie i nie wyobrazam
          sobie, ze moglabym W TYM WIEKU tanczyc (ostatnio tanczylam na wlasnym weselu),
          nie mowiac juz o wyjezdzie dalej niz do wlasnego Pracowniczego Ogrodka
          Dzialkowego, gdzie tez piele rabatki odziana w porzadna spodnice za kolana, albo
          w spodnie od dresu.
          Jestem gleboko zdebiustowana zachowaniem tych rozwiazlych, starych kobiet.smile))
          • jutka1 Re: Bikini jest niepraktyczne w oceanie 06.07.05, 16:44
            Mantra, dok-lad-nie tak sobie Ciebie wyobrazalam, kurcze, ale mam intuicje,
            nonononono.... (no_no przepraszam) wink))

            Ja tez taka jestem jak Ty, w 100%!!!

            HAHAHAHAHAHAHAHAAAAAAA smile))))))

            Ide kupic czarna chuste i walonki, co mi innego pozostalo wink
            • mantra1 Re: Bikini jest niepraktyczne w oceanie 06.07.05, 17:03
              Bo my, szanujace sie kobiety, po prostu te intuicje mamy. Nie to co te,
              pozalsieboze, latwe, lekkie i przyjemne, co to potem po forumach wypisuja, ze
              obiecal a sie nie usicil smile))
              • jutka1 Re: Bikini jest niepraktyczne w oceanie 06.07.05, 17:17
                No wlasnie, tfu !!!
                hehe
                wink)))))
                • antyproton Re: Bikini jest niepraktyczne w oceanie 06.07.05, 18:58
                  Ja wam pokaze egipcjanow !
                  Kryzys sredniego wieku ??!!

                  Taki to nawet alkoholu nie pije , pali jak turek i tylko kochac by sie chcial
                  na okraglo !!

                  Nie tak jak nasz swojski chlop.
                  W sobote piwa sie napije , cichutko na kanapie przed telewizornia zasnie .
                  I szczesliwe byc macie , chlop w domu , jest o kogo zadbac , nakarmic .
                  I zadne antyreligijne bikini nam nie potrzebne !!

                  smile)
                  • bodzio49 Re: Bikini 06.07.05, 20:09
                    Czterdzieści parę???? Wyobraźcie sobie, że na tych wczasach w Tunezji w
                    styczniu nie po czterdzieści a po 60-tce panie opalały sie w bikini i na tańce
                    chodziły niemal co dzień. Właśnie to bardzo nas zaskoczyło na tych wczasach.
                    Podejście do osób starszych. Grupka młodych osób (zespół) urządzała co wieczór
                    różne tzw. animacje. Był teatr, pantomimy, dyskoteki, opowieści z 1001 nocy, a
                    na zakończenie oczywiście tańce. Nawet program paryskiego "Różowego Młyna"
                    odegrali. Młode, śniade laseczki dbały o panów, a młodzieńcy zabawiali starsze
                    panie. Do tańca włącznie. Nawet na trawniku pod palmami zabawiali opalających
                    się dowcipami i scenkami. To było naprawdę super. Byliśmy naprawdę przyjemnie
                    zaskoczeni.
      • bodzio49 Re: Bikini jest niepraktyczne w oceanie 06.07.05, 20:15
        luiza-w-ogrodzie napisała:

        > Bikini jest niepraktyczne do plywania a szczegolnie w oceanie, gdy fale
        kotluja sie na wszystkie strony. Te cieniutkie sznureczki uwieraja i obcieraja
        po pierwszych 500 metrach kraulem, trojkaciki materialu rozjezdzaja sie na
        rozne strony, eee, do kitu.

        W dodatku wiadomo, że w oceanie kotłują się też różne węgorze, węże i inne
        gadziny wślizgujące się chętnie tu i tam smile
        • skynews Re: Bikini jest niepraktyczne w oceanie 07.07.05, 00:18

          Luizo,
          jak to jest po tych "pierwszych 500 metrach kraulem" ?

          Trenowalem 14 lat plywanie w klubie.
          Mam osiagniecia: brakowalo mi kiedys tylko 1,4 sek do rekordu swiata
          na 100m motylkiem (delfinem).
          Zeby przeplynac 500 metrow kraulem non-stop i to w oceanie, trzeba dysponowac
          wyjatkowa kondycja i wytrwaloscia.
          Podziwiam Ciesmile))

          Plywajac kraulem, obojetnie na jaki dystans, z pewnoscia nic Ci sie nie
          rozjedzie, plywajac zabka to zupelnie cos innego - jest mozlowe, chociaz
          zgadzam sie calkowicie z Toba, ze bikini jako kostium do plywania, calkowicie
          nieprzydatne jestsmile
          • luiza-w-ogrodzie Re: Bikini jest niepraktyczne w oceanie 07.07.05, 01:13
            skynews napisał:

            > Luizo,
            > jak to jest po tych "pierwszych 500 metrach kraulem" ?

            *** A jak ma byc? To jest rozgrzewka ;oD

            > Trenowalem 14 lat plywanie w klubie.
            > Mam osiagniecia: brakowalo mi kiedys tylko 1,4 sek do rekordu swiata
            > na 100m motylkiem (delfinem).

            *** To Ty mocny jestes! Nigdy nie trenowalam w klubie, jestem plywaczka
            rekreacyjna z czystej milosci do wody i ruchu. Plywam 3-4 razy w tygodniu po
            1.5 - 2 km i to wszystko. Absolutnie nie motylkiem, bo mi bark nawala. Powinnam
            potrenowac z ciezarkami zeby zwiekszyc mase miesniowa, ale mi sie nie kce ;oD

            > Zeby przeplynac 500 metrow kraulem non-stop i to w oceanie, trzeba dysponowac
            > wyjatkowa kondycja i wytrwaloscia.
            > Podziwiam Ciesmile))

            *** Eee, przesada, nie ma nic do podziwiania. W odkrytym oceanie nieczesto
            plywam - czesciej uzywam basenow z woda morska na plazy, bo duze fale mnie
            wykanczaja kondycyjnie. Poza tym techniki plywania w oceanie i w zwyklym
            slodkowodnym basenie sa zupelnie inne - woda oceaniczna jest tak slona i gesta,
            ze praktycznie nie sposob utonac ;oD

            > Plywajac kraulem, obojetnie na jaki dystans, z pewnoscia nic Ci sie nie
            > rozjedzie, plywajac zabka to zupelnie cos innego - jest mozlowe, chociaz
            > zgadzam sie calkowicie z Toba, ze bikini jako kostium do plywania, calkowicie
            > nieprzydatne jestsmile

            *** Widac ze nigdy nie plywales kraulem w bikini - wrzyna sie w miesnie barkow
            przy wyrzutach ramienia do przodu.

            Pozdrawiam i oddalam sie do parzenia herbaty
            Luiza-w-Ogrodzie

            ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
            .·´¯`·.. ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
        • luiza-w-ogrodzie Bikini i objecia meduzy 07.07.05, 01:05
          bodzio49 napisał:

          > W dodatku wiadomo, że w oceanie kotłują się też różne węgorze, węże i inne
          > gadziny wślizgujące się chętnie tu i tam smile

          Musze Ciebie rozczarowac: nic z tych symboli fallicznych w oceanie sie nie
          kotluje, oprocz zolwi zadnych gadow a jak juz przemknie to z dala od ludzi. Ale
          zawsze mozesz sobie powyobrazac... Z kategorii wezowatych bardziej realistyczne
          jest bliskie spotkanie z plywakiem w fosforyzujacych noca falach ;o)))))

          Przypomniales mi jeszcze jeden powod dla ktorego bikini w oceanie jest
          niepraktyczne: parzace meduzy! Gdy polnocne wiatry przynosza do Sydney
          dryfujace z ciepla woda zeglarze portugalskie albo jimble, wtedy plywam w
          koszulce. Mam wystarczajaco duzo blizn po spotkaniu z poltoracentymetrowa
          meduza jimble tego lata zeby ryzykowac wzorki na duzej powierzchni ciala.

          Pozdrawiam z suchego ladu
          Luiza-w-Ogrodzie

          ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
          .·´¯`·.. ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka