02.10.05, 18:37

fakty:
VIP'ka,
posiadajaca od marca 2004 prawo jazdy, prowadzac samochod
CHRYSLER 300C 3.5 TOURING o mocy silnika 253 KM,
osiagajacy predkosc maksymalna 230 km/h,
powoduje powazny wypadek drogowy, w ktorym poniósł smierc czlowiek.
Jechala z szybkoscia 180 km/h droga, na ktorej dopuszczona byla szybkosc
maksymalna 90 km/h.

Prawodawca przewiduje w takim przypadku miedzy innymi:
- dozywotnia utrate prawa jazdy
- postawienie zarzutow na podstawie Art. 155
"Kto nieumyślnie powoduje śmierć człowieka,
podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5."

Jak to jest z VIP'ami - jak do tej pory cisza w tej sprawie ?
Obserwuj wątek
    • ertes Re: VIP's... 02.10.05, 20:01
      Powinno sie zrobic z niej przyklad i wsadzic na maksymalna ilosc lat do wiezienia.
      • oqo Re: VIP's... 02.10.05, 21:27

        bliżniaki mają pole do POPiSu smile
        • fedorczyk4 Do VIP's... 02.10.05, 23:58
          A moze nalezaloby sie zastanowic dlaczego i dzieki komu nie da sie jezdzic po
          tym kraju? Nie wiem po jakich drogach jezdzi Oko, ale za to Panowie z autostrad
          niemieckich i kanadyjskich, moze sprobujcie tak jak ja przejezdzac po tych
          horrorach tysiace km. miesiecznie (taki zawod)to porozmawiamy.Jak nie zlapiesz
          momentu i nie wyprzedzisz to mozesz stracic i dwie godziny. A dzieciny placza i
          meza nakarmic trzeba, z psem wyjsc. To oczywiscie durne zarty, ale zastanowcie
          sie prosze jak nalezy jezdzic po drogach "krajowych" na ktorych osiaga sie
          pomiedzy Warszawa (tak, tak znwu ona, ta znienawidzona) a Poznaniem srednia
          szybkosc 62,3km/h w srodku tygodnia. Bo mowi sie o Vipach, ale szlag trafia
          wszystkich i osobiscie nie znam nikogo kto nie przekraczalby ograniczen
          szybkosci (poza moim mezem)i to jest rosyjska ruletka w ktora wszyscy jezdzacy
          regularnie na dlugich trasach graja
          • mammaja Re: Do VIP's... 03.10.05, 00:25
            No wlasnie! Jezdzac do Gizycka dwupasmowka, gdzie sfory TIR- ow litewskich,
            polskich suna jeden za drugim, przezywam nieraz te meki. Tylko jednak nie
            wyprzedzam jak nie wiem napewno, ze zdarze. A Otylii mi strasznie zal i jej
            rodzicow,nawet nie mysle o tym, ze jeszcze grozi jej jakis wyrok.
            • fedorczyk4 Re: Do VIP's... 03.10.05, 00:37
              Ona myslala ze zdarzy! W ostatniej chwili zobaczyla ze jedzie jej cos na
              czolowe. A dlaczego zjechala w lewo? Dlaczego zaden ..... z prawej nie zwolnil
              zeby miala sie gdzie schowac? Ok. moze w tym wypadku jestem niesprawiedliwa,
              ale wielokrotnie doswiadczylam "zyczliwosci" kierowcow ciezarowek, ktorzy lubia
              ukarac maly, ale szybki wozik.
              • ertes Re: Do VIP's... 03.10.05, 02:19
                Stan polskich drog nie usprtawiedliwia jazdy z predkoscia 180km/h i smierci
                czlowieka ktory spowodowala.
                Powinna zostac surowo ukarana.
                • skynews Re: Do VIP's... 03.10.05, 03:59

                  To co sie stalo jest niewatpliwie wielka tragedia,
                  ale jak napisal Ertes - nie ma usprawiedliwienia.
                  Jeżdżenie z predkoscia dwukrotnie wyzsza od dopuszczalnej mozna porownac
                  do celowego przejeżdżania skrzyzowania na czerwonym swietle - totalna
                  ignorancja przepisow ruchu drogowego.

                  Mozna dlugo dyskutowac o stanie polskich dróg i z pewnoscia dojdziemy
                  do wspolnego wniosku ze sa one w nie najlepszym, zeby nie powiedziec
                  beznadziejnym stanie - nie nadaja sie dla szybkich nowoczesnych samochodow.
                  Tym bardziej należy sie wiec obowiazkowo dostosowac do takich a nie innych
                  warunkow jazdy.

                  Nie ma tlumaczenia "spiesze sie" - spieszysz sie - zawiodlas/zawiodles, cos nie
                  tak z planowaniem - nie nadajesz sie do prowadzenia pojazdow mechanicznych.
                  Spieszyc sie moze lekarz, policja, straz pozarna - ich pojazdy sa specjalnie
                  oznakowane i mimo to ulegaja niekiedy wypadkom.

                  W Polsce panuje plaga wyprzedzania - kiedy jade dokladnie tak jak nakazuja
                  znaki drogowe to wyprzedzaja mnie nawet Fiaty 126 !

                  Moje auto ma silnik V6 i tez ponad 230 KM a szybkosc jest ograniczona
                  elektronicznie do 250 km/h.
                  Przy "sportowej" jezdzie, ale z zachowaniem dozwolonych szybkosci,
                  na stu-kilometrowej trasie z Wroclawia do Klodzka zyskuje co najwyzej 15 minut
                  w porownaniu do spokojnej jazdy - te pietnascie minut nie sa warte zadnego
                  ryzyka !

                  Gdy chce poszalec to robie to na odpowiednio przygotowanych torach wyscigowych.
                  Jezeli zrobie sobie krzywde to tylko i wylacznie sam sobie.

                  Nie spieszmy sie wiec.
                  Odpowiedzialnosc za siebie i innych oraz bezpieczenstwo i osiagniecie celu sa
                  najwyzszym priorytetem.
                  • byfauch Re: Do VIP's... 03.10.05, 10:39
                    Jak tak czytam to "z Wrocławia do Kłodzka" muszę się lekko uśmiechnąć. (Bez
                    żadnych osobistych podtekstów. Chodzi tylko o dystans)
                    Ja minimum trzy razy w roku robię 1200 km tam i 1200 z powrotem. Przy dobrych
                    układach potrzebuję niecałe 12 godzin. Przyznam się bez bicia, że przekraczam
                    dopuszczalną prędkość ale....
                    Ale na "pustej drodze".
                    Ale nie wyprzedzam więcej niż dwa samochody za jednym razem.
                    Nie wyprzedzam pod górę.

                    Dlaczego to napisałem?
                    Gdybym jechał przepisowo, musiałbym na tym odcinku ze trzy godziny dodać. A
                    zapewniam, że 12 godzin za kółkiem to już żadna przyjemność. Kiedyś jechaliśmy
                    37 godzin.

                    p.s.
                    Na jakieś noclegi po drodze szkoda mi i czasu (urlop) i, nie oszukujmy się,
                    pieniędzy.
                    Nie wyprzedzam na zakrętach.....na "trzeciego" itp. itd.
                    • byfauch Re: Do VIP's... 03.10.05, 10:42
                      Przepraszam, było 27 godzin. 17 godzin staliśmy na granicy.
                      • byfauch Re: Do VIP's... 03.10.05, 10:43
                        Nie, dobrze, 37 godzin. Jechaliśmy bodaj na wielkanoc.
                    • fedorczyk4 VIP's... 03.10.05, 11:09
                      Caly problem polega na tym ze w Polsce nie da sie jezdzic zgodnie z przepisami.
                      Oczywiscie ze to co zrobila ta nieszczesna dziewczyna jest karygodne i kare
                      ponosi i poniesie. To ze jest gwiazda niczego nie zmieni. Osobiscie nie lubie
                      napadania na ludzi z odgornym zalozeniem ze upiecze sie bo sa VIP ami, do
                      zludzenia przypomina mi to myslenie: ma pieniadze znaczy ukradl i dlatego
                      zareagowalam na pierwszy wpis Sky. A jak jest na drogach wszyscy wiemy, ze co
                      dziesiaty kierowca jest szalencem, tez wiemy. Tylko czy rozwiazaniem jest
                      jezdzenie 40 km. na godzine? Niestety PKP i Lot nie stanowia alternatywy dla
                      samochodu. Duzo jezdze, nie szaleje bo z tego dawno wyroslam, ale stosuje
                      prawie te same zasdy co Byfauch. Inaczej sie nie da. Nie zawsze jedzie sie na
                      urlop, w podrozach sluzbowych trzeba dojechac na jakas okreslona godzine sad(
                      • felinecaline Re: VIP's... 03.10.05, 11:41
                        Kazdy - vip/VIP-ka czy zwykly szarak powinien ponosic konsekwencje swoich
                        czynow adekwatne do wykroczenia. Tym niemniej kara wiezienia jest najgorsza z
                        mozliwych. Wiezienie jeszcze NIKOGO nie "poprawilo", w przypadku O.J to tylko
                        czas stracony dla studiow i sportu. Kara powinna byc sprawiedliwa, dotkliwa i
                        WYCHOWAWCZA - bardzo podoba mi sie stosowana czasami gdzieniegdzie zasada
                        obligatoryjnej pracy spolecznej w centrach rehabilitacji powypadkowej - tam
                        SZCZEGOLNIE O.J mialaby pole do popisu. A co da komukolwiek posadzenie jej
                        w "ciupie"...
                        Na mysl o jezdzie polskimi drogami zimny dreszcz mnie przechodzi.
                        Tak ze wzgledu na jakosc samych drog jak i "umiejetnosci" a
                        zwlaszcza "zdolnosci" kierowcow.
                        • antyproton Re: VIP's... 03.10.05, 14:10
                          Porownywania naszych drog do autostrad w Niemczech , Francji ,Holandi czy USA
                          nie maja wiekszego sensu .
                          Te kraje maja inna historie , inny poziom rozwoju i cywilizacji technicznej.
                          Drogi i zabudowania to nie komputeryzacja i uslugi bankowe , w pare lat ich
                          nie dogonimy.
                          Ponadto liczne kraje zachodu lupily i wykozystywaly inne narody , niektore pod
                          chlubna
                          nazwa koloni.

                          Ja porownuje stan dzisiejszy do stanu sprzed 10 lat , gdzie na
                          drogach "szybkiego ruchu" jezdzilo sie jak po torach w koleinach wyrzezbionych
                          w asfalcie przez ciezarowki , mozna bylo cos zjesc tylko w budkach i kioskach
                          na powietrzu .
                          W tym i zeszlym roku przejechalem samochodem Polske w szerz i wzdluz , A1 z
                          Krakowa do Warszawy jest b.dobra , tak samo do wroclawia jak skoncza odcinek
                          przez Katowice .

                          Brakuje niestety autostrady z Poznania do Warszawy i z Lodzi do Gdanska ,
                          ale za to pod Poznaniem stoi przepiekny biurowiec polskich Autostrad smile)

                          Mysle ze za 3-4 lata powinny byc na ukonczeniu te 2 odcinki i wtedy mozna bedzie
                          naprawde porzadnie jezdzic.
                          W dodatku rozbudowywuje sie i modernizuje naprawde wiele drog , czasami to
                          utrudnia bo tworza sie korki ale najwazniejsze ze jest ruch w interesie .

                          Pewnie , ze chcielibysmy miec takie same drogi jak w krajach "zachodu" ,
                          ale np. w stosunku do Ukrainy to jestesmy do przodu ze Ho-Ho .

                          A tragedia Jedrzejczak niech zmusi nas do refleksji nad samymi soba ,
                          mnie zmusila .
                          • byfauch Re: VIP's... 03.10.05, 14:22
                            antyproton napisał:
                            > Brakuje niestety autostrady z Poznania do Warszawy i z Lodzi do Gdanska ,

                            Nie z Łodzi tylko ze Szczecina smile) Inne trasy mnie nie interesują.
                            • jutka1 Re: VIP's... 03.10.05, 14:25
                              Brakuje normalnego dojazdu z Dolnego Slaska do Warszawy ;-(
                              • felinecaline Re: VIP's... 03.10.05, 14:59
                                Antyprotonie, nie wszystko mozna zlozyc na karb braku kolonialnej przeszlosci
                                Polski.
                                Jakos nasi sasiedzi Czesi a nawet Slowacy z budowa nader przyzwoitych autostrad
                                zdazyli sie uporac w czasie krotszym niz 20 lat. Z kultura jazdy i u nich
                                coprawda roznie bywa (nagminne "zajezdzanie " drogi po wyprzedzaniu, tym
                                niemniej bezpieczenstwo i konfort jazdy sa znacznie wieksze niz w Polsce a co
                                do utraty inwestycji z powodu fatalnego stanu drog na korzysc wlasnie Czech i
                                Slowacji to chyba wszyscy ten temat znamy. Ogolnie w Polsce nie ma dobrego
                                dojazdu nie tylko ze Szczecina do Lodzi czy z Dolnego Slaska do Warszawy co
                                znikad do nikad, z chlubnym wyjatkiem moich rodzinnych Katowic, gdzie
                                przynajmniej po slaskiej aglomeracji jezdzi sie znacznie lepiej dzieki OGROMNYM
                                inwestycjom (np Drogowej Trasy Srednicowej). Tylko, ze ta jedyna jaskolka
                                oczywiscie nie przybliza nas do wiosny. No a poza tym kiepski system szkolenia
                                i egzaminowania kandydatow na kierowcow (nadmierny nacisk na "manewry" na
                                slynnych placykach zamiast wpajania nawykow prawidlowych odruchow i obyczajow
                                za kierownica to niemal katastrofa.
                                • antyproton Re: VIP's... 03.10.05, 17:00
                                  Felline :

                                  Czechy , Wegry i Slowacja to male kraje , gdzie latwiej zdobyc srodki na budowe
                                  500 km autostrady , ktora mozna polaczyc jedyne 3 duze miasta w tych krajach.
                                  A tak nawiasem , to gdzies Ty widziala autostrady na Slowacji ? smile)

                                  Jechalem na wiosne "cala" autostrada dlugosci ok. 20 km z Koszyc do Presova ,
                                  byla blokada i wlepili mi mandat za brak winiety (i tak nie zaplacilem smile) .

                                  Fakt , Niemcy w latach 90-tych wybudowali w bylym NRD piekne autostrady ,
                                  pakujac w to piekielne , panstwowe pieniadze i nabijajac sakiewki rodzimym
                                  firmom budowlanym .Zagranicznych inwestycjina tych terenach to nie zwiekszylo ,
                                  ruch na nich raczej nie za wielki wiec wg. mnie najwiekszy z nich
                                  pozytek przypadl podrozujacym Polakom bo nie musimy juz podskakiwac w rytm
                                  werbla .

                                  A Polska to kolonie miala , bo jak inaczej nazwac nasza obecnosc na Ukrainie i
                                  Bialorusi tylko o ile mi wiadomo nie grabilismy tych ziem i nie mordowalismy
                                  rodzimej ludnoasci . No chyba ze w obronie wlasnej .I slawa Bohu . smile))

                                  Jutka :

                                  Z Wroclawia do Katowic - ok.1-1,5 godz.
                                  Z Katowic do Warszawy ok. 4 godz.
                                  Razem ok. 5 godz .
                                  Byc moze pociagiem szybciej i wygodniej ale i tak nie jest tak zle .
                                  Ja np. z Bergamo do Mediolanu w godzinach szczytu jade ok. 2 godziny pokonujac
                                  odleglosc 40 km.
                                  Jest 3 pasmowa autostrada i co z tego ?
                                  Wolalbym lesna sciezka , byloby szybciej .





                                  • ewelina10 Re: VIP's... 03.10.05, 17:46
                                    antyproton napisał:
                                    > A tak nawiasem , to gdzies Ty widziala autostrady na Slowacji ? smile)

                                    widać, że nie bywasz w Tatrach słowackich smile
                                    widziałam - w Popradzie kończą już roboty na autostradzie ... do samej
                                    Bratysławy można już dojechać szybko i wygodnie.
                                    • antyproton Re: VIP's... 03.10.05, 17:56
                                      Tak , tylko ze to jest raptem taki sam odcinek jak z Wroclawia do Katowic.
                                      I przebiega przez CALY kraj !
                                      Od morza do morza . wink)))
                              • skynews Re: VIP's... 03.10.05, 16:50

                                "Brakuje normalnego dojazdu z Dolnego Slaska do Warszawy ;-("

                                Nie widze w tym nic strasznego - ktos tak postanowil wiec tak jestsad
                                Autostrada A4 na europejskim poziomie z Wroclawia do Zgorzelca jest
                                juz prawie gotowa.
                                Po przekroczeniu granicy jezdzimy po rownych jak stol autostradach majac kazda
                                europejska metropolie doslownie w zasiegu reki.
                                Shoping np. w Berlinie to enjoying pur - tylko 350 km lub inaczej 3 godziny
                                bezstresowej jazdy na luzie !

                                Warszawa - gdzie to lezy ?smile))
                                • skynews Re: VIP's... 03.10.05, 16:52

                                  Jechali z idiotyczną, brawurową szybkością (Otylia), niefrasobliwie wyprzedzali (kierowca autobusu), byli zbyt zmęczeni, by prowadzić (Agnieszka). To wina złych kierowców, a nie złych dróg.
                                  • aszar.kari Re: VIP's... 03.10.05, 17:20
                                    Skomntowalam w watku o Otylii ale tu wyraznie wiekszy ruch wiec kopiuje moze "3
                                    grosze" smile

                                    Co sie dzieje na polskich drogach? Co otworze Gazete, to na pierwszej stronie
                                    informacja o kolejnym wypadku. A tu jeszcze ktos pisze, ze ta plywaczka jechala
                                    z predkoscia pomiedzy 150 a 180 km/h. Czy to w ogole prawdopodobne zeby komus
                                    przyszlo do glowy rozwijac taka predkosc poza przyzwoita autostrada? U nas na
                                    autostradzie wolno jechac max 100 km/h i wiekszosc kierowcow nie jezdzi
                                    szybciej niz 120-130 km/h, jak sie trafi wariat, ktory wyraznie przekracza
                                    wiecej, wielu ludzi lapie za cell phones i "donosi" policji, ze na takiej to a
                                    takiej drodze ktos szaleje. Policja reaguje najczesciej dosc szybko.
                                    Straszne nieszczescie dla rodzicow - jedno dziecko nie zyje a drugie
                                    najprawdopodobniej temu winne - koszmar sad
                                    Aszar

                                    PS. O co Wam chodzi z tym wyprzedzaniem "pod gorke" - ktos wspomnial powyzej,
                                    ze nie wyprzedza "po gorke" jako argument, ze jezdzi rozsadnie. Jesli jest
                                    linia przerywana, ma sie przyzwoity samochod i dobra widocznosc, to co zlego w
                                    wyprzedzaniu pod gorke? A.
                                    • byfauch Re: VIP's... 03.10.05, 17:30
                                      "Pod górkę" to potoczne określenie odcinka tuż przed wierzchołkiem wzniesienia,
                                      gdzie nie widać samochodu nadjeżdżającego z przeciwnej strony "górki".
                                      Nie należy tego rozumieć dosłownie.
                                      • aszar.kari Re: VIP's... 03.10.05, 17:38
                                        byfauch napisał:

                                        > "Pod górkę" to potoczne określenie odcinka tuż przed wierzchołkiem
                                        wzniesienia,
                                        >
                                        > gdzie nie widać samochodu nadjeżdżającego z przeciwnej strony "górki".
                                        > Nie należy tego rozumieć dosłownie.

                                        Dzieki smile Ale to znaczy, ze jest ciagla linia wiec o wyprzedzaniu i tak nie ma
                                        mowy, niezaleznie od katu nachylenia powierzchni - myle sie?
                                        Aszar
                                        • byfauch Re: VIP's... 03.10.05, 17:51
                                          Czasami linia jest przerywana a i tak nie ma miejsca żeby wyprzedzić. Chyba, że
                                          traktor albo rower. To trochę tak, jak z ograniczeniem prądkości do 80 km/h na
                                          sto metrów przed ograniczeniem do 50 km/h.
                                        • antyproton Re: VIP's... 03.10.05, 17:52
                                          A jak jest linia ciagla i jedzie przed nami ciagnik 5km/h to co robimy ??
                                          • aszar.kari Re: VIP's... 03.10.05, 18:00
                                            antyproton napisał:

                                            > A jak jest linia ciagla i jedzie przed nami ciagnik 5km/h to co robimy ??

                                            Wleczemy sie za nim az sie linia zrobi przerywana. Czy to jest test na wysokosc
                                            IQ, znajomosc przepisow czy poziom common sense? wink
                                            Aszar
                                            • antyproton Re: VIP's... 03.10.05, 18:35
                                              Jezeli jest prosty odcinek drogi , nie nadjezdza nic z przeciwka ,
                                              w poblizu nie ma radiowozu lub ludzi w niebieskim umundurowaniu ,
                                              skrzyzowania lub przejsia dla pieszych
                                              to jak zobaczysz wlekace sie auto za ciagnikiem to z cala pewnoscia nie bedzie
                                              za kolkiem facet w przedziale wieku 20-55 wink).

                                              Natomiast to bedzie zagrozenie dla innych , ktorzy beda musieli wyprzedzac nie
                                              jeden a dwa pojazdy .

                                              smile))

                                              • skynews Re: VIP's... 03.10.05, 18:43

                                                " Natomiast to bedzie zagrozenie dla innych , ktorzy beda musieli wyprzedzac nie
                                                jeden a dwa pojazdy ."

                                                A nie jest to tak ze odstep miedzy pojazdami musi wynosic tyle metrow ile
                                                ich szyabkosc: np. przy 100 km/h - 100 metrow ?

                                                Pojazdy jadace z szybkoscia, chyba mniejsza od 15 km/h mozna wyprzedzac nawet jazeli jest linia ciagla, chyba ze odpowiedni znak drogowy zakazuje
                                                tego calkowicie ?
                                                • antyproton Re: VIP's... 03.10.05, 18:47
                                                  Prawde mowiac to nie wiem jak to jest .
                                                  We Wloszech kazdy ma swoj prywatny kodeks drogowy ;
                                                  i jakos sie to kreci ...

                                                  Sprobuj przestrzegac przepisow np. w Neapolu ,
                                                  przez godzine nie ujedziesz dalej niz na nastepna krzyzowke wink)
                                                  • aszar.kari Re: VIP's... 03.10.05, 18:54
                                                    antyproton napisał:

                                                    > Prawde mowiac to nie wiem jak to jest .
                                                    > We Wloszech kazdy ma swoj prywatny kodeks drogowy ;
                                                    > i jakos sie to kreci ...
                                                    >
                                                    > Sprobuj przestrzegac przepisow np. w Neapolu ,
                                                    > przez godzine nie ujedziesz dalej niz na nastepna krzyzowke wink)

                                                    Uprzejmie donosze, ze przejechalam tysiace kilometrow po europejskich drogach
                                                    zawsze przestrzegajac przepisow, czasem przekraczajac predkosc w granicach
                                                    10-25 km/h - zawsze dojechalam dokad chcialam, dojezdzalam na czas i bez obledu
                                                    w oczach. Nie ma sensu tworzyc mitow smile
                                                    Aszar
                                                  • antyproton Re: VIP's... 03.10.05, 19:09
                                                    Aszar ,
                                                    powinni ci przyznac medal wzorowego kierowcy smile))

                                                    Domyslam sie ze to Ty tropisz przestepcow na kanadyjskich drogach dzwoniac
                                                    na policje ?

                                                    wink)
                                                  • aszar.kari Re: VIP's... 03.10.05, 19:12
                                                    antyproton napisał:

                                                    > Aszar ,
                                                    > powinni ci przyznac medal wzorowego kierowcy smile))
                                                    >
                                                    > Domyslam sie ze to Ty tropisz przestepcow na kanadyjskich drogach dzwoniac
                                                    > na policje ?
                                                    >

                                                    Zdecydowanie nie - nienawidze cell phones smile Ale lubie widziec jak sa uzywane
                                                    dla wspolnego dobra wink Takie sobie male zaklamanie, eh wink
                                                    Aszar
                                                    > wink)
                                              • aszar.kari Re: VIP's... 03.10.05, 18:51
                                                antyproton napisał:

                                                > Jezeli jest prosty odcinek drogi , nie nadjezdza nic z przeciwka ,
                                                > w poblizu nie ma radiowozu lub ludzi w niebieskim umundurowaniu ,
                                                > skrzyzowania lub przejsia dla pieszych
                                                > to jak zobaczysz wlekace sie auto za ciagnikiem to z cala pewnoscia nie bedzie
                                                > za kolkiem facet w przedziale wieku 20-55 wink).
                                                >
                                                > Natomiast to bedzie zagrozenie dla innych , ktorzy beda musieli wyprzedzac
                                                nie
                                                > jeden a dwa pojazdy .
                                                >
                                                > smile))
                                                >

                                                Moj maz miesci sie w gornych granicach wyznaczonych przez Ciebie i w zyciu by
                                                Mu do glowy nie przyszlo wyprzedzanie na ciaglej linii - w takim wlekacym sie
                                                aucie za ciagnikiem moglbys Go spokojnie zobaczyc. I co ciekawe, On bylby na
                                                pewno bardzo zrelaksowany i spokojny - jazda za kims powoli nie burzy w Nim
                                                krwi - On NAPRAWDE jest doroslym mezczyzna smile Wychowal sie na quebeckiej
                                                prowincji, gdzie jezdzilo sie zawadiacko ale szczesliwie "wyrosl"
                                                z bycia zawadiackim chlopaczkiem.
                                                Ja wiem, ze statystyki sa nieublagalne i przez nie np. mlodzi ludzie do 25 roku
                                                zycia placa horrendalne sumy za ubezpieczenie pozyczanych samochodow, sa
                                                wypozyczalnie, ktore mlodym mezczyznom w ogole nie chca pozyczac, wiekszosc
                                                ubezpieczalni ma nizsze stawki dla mlodych kobiet.
                                                Jezdzenie samochodem jest koniecznoscia ale i przywilejem - jesli sie tego nie
                                                szanuje, trzeba nauczyc sie zyc bez samochodu i bez prawa jazdy!
                                                Jezeli jednak wszyscy sa prawie, ze zgodni, ze "drogi kiepskie, inaczej sie
                                                jezdzic nie da, nikt nie chce sie wlec za ciagnikiem" itd. to ja wlasciwie nie
                                                widze powodu do rozpaczy, ze ktos zginal. Naturalna konsekwencja
                                                nieprzestrzegania przepisow drogowych sa wypadki - rozumiem, ze spoleczenstwo
                                                polskie wlicza je w cene przemieszczania sie z punktu A do punktu B. Tak to
                                                przynajmniej wyglada z wielu postow gloszacych, ze "tak jest i nic sie nie da
                                                na to poradzic". Czyli... jak sie nie da czegos zmienic, to trzeba to polubic?
                                                Aszar
                                                • antyproton Re: VIP's... 03.10.05, 19:05
                                                  Co innego wyprzedzic ciagnik jadac. np. 40km/h a co innego wyprzedzac sznur
                                                  samochodow jadac 150km/h na zwyklej drodze .

                                                  Kodeks nie moze przewidziec wszystkich okolicznosci jakie moga zajsc na drodze,
                                                  czasami nawet jak mamy pierwszenstwo lecz widzimy np. ze ktos ma trudnosci
                                                  przy wyprzedzaniu z przeciwnej strony to naszym niepisanym obowiazkiem jest
                                                  starac sie pomoc , np. zwolnic lub zjechac w prawo zeby mogl sie zmiescic.

                                                  Bo nastepnym razem to my mozemy miec potrzebe , ze ktos nam ustapi .
                                                  Czasami ktos jadacy 80-tka jest bardziej niebezpieczny niz ktos rozsadny
                                                  jezdzacy 140 .
                                                  • aszar.kari Re: VIP's... 03.10.05, 19:15
                                                    antyproton napisał:

                                                    > Bo nastepnym razem to my mozemy miec potrzebe , ze ktos nam ustapi .
                                                    > Czasami ktos jadacy 80-tka jest bardziej niebezpieczny niz ktos rozsadny
                                                    > jezdzacy 140 .

                                                    Sorry ale pojecie "rozsadny jezdzacy 140" jest sprzecznoscia sama w sobie w
                                                    odniesieniu do drog jednopasmowych, drog szybkiego ruchu, ulic itd. Jedynie
                                                    autostrady nadaja sie do jezdzenia z taka predkoscia i tu nie ma zadnych "ale".
                                                    Howk smile
                                                    Aszar
                                                • ertes Kanada 03.10.05, 19:22
                                                  Z ta Kanada i dzwonieniem to chyba zdrowo przesadzilas. Zdarza sie i owszem ale
                                                  baaaardzo rzadko i prawie wylacznie jesli chodzi o pijanych.
                                                  • aszar.kari Re: Kanada 03.10.05, 19:25
                                                    ertes napisał:

                                                    > Z ta Kanada i dzwonieniem to chyba zdrowo przesadzilas. Zdarza sie i owszem
                                                    ale
                                                    > baaaardzo rzadko i prawie wylacznie jesli chodzi o pijanych.

                                                    Mam szwagra w drogowce wink Chcesz statystyki? Ludzie uwielbiaja donosic - Jego
                                                    to cieszy, mnie w sumie tez. Fakt, On pracuje w Montrealu ale dosc dlugo
                                                    pracowal w Ottawie i w Calgary a kariere zaczynal w Halifaxie - wszedzie tak
                                                    samo tylko dawniej ludzie zapisywali rejestracje i przyjezdzali na posterunek,
                                                    teraz maja latwiej.
                                                    Aszar
                                                  • ertes Re: Kanada 03.10.05, 19:37
                                                    I co oni zrobia z takim donosem?
                                                    Pojada do domu i pogroza palcem?

                                                    Jak ktos pokaze mi palec to ja zadzwnie na policje ze on za szybko jedzie?
                                                    Eeee tam...
                                                  • aszar.kari Re: Kanada 03.10.05, 19:52
                                                    ertes napisał:

                                                    > I co oni zrobia z takim donosem?
                                                    > Pojada do domu i pogroza palcem?
                                                    >
                                                    > Jak ktos pokaze mi palec to ja zadzwnie na policje ze on za szybko jedzie?
                                                    > Eeee tam...

                                                    Najczesciej cos jednak robia, szczegolnie przy highways - Impala to nietrwaly
                                                    samochod ale ponoc ma dobry zryw wink Tak jak zatrzymuja tych, co jezdza on
                                                    shoulders. Komunikacja jest ponoc coraz lepsza, szczegolnie w sloneczne
                                                    weekendy wink Jesli jedziesz np. 15tka w Monteralu i 5 wscieklych dzwoni, ze
                                                    mkniesz 150 na jakims tam odcinku, masz duze sznse przy nastepnym exit
                                                    spotkac "swoje przeznaczenie" i stracic punkty tudziez troche pieniedzy. To
                                                    samo w TO na 401 czy przy innych duzych highways. Gorzej ponoc z malymi ulicami
                                                    ale "pracuje sie nad tym" wink Nienawidze panstwa policyjnego ale jesli chodzi o
                                                    sluzby drogowe to mi nie zal podatkow smile
                                                    Aszar
                                                  • antyproton Re: Kanada 03.10.05, 20:05
                                                    aszar.kari napisała:

                                                    >Jesli jedziesz np. 15tka w Monteralu i 5 wscieklych dzwoni, ze
                                                    > mkniesz 150 na jakims tam odcinku, masz duze sznse przy nastepnym exit
                                                    > spotkac "swoje przeznaczenie"

                                                    Lomatko , to tam juz u was "nadawacze" calymi grupami sie poruszaja ?
                                                    A ograniczenie do 100 to zeby bialych niedzwiadkow nie ploszyc ?

                                                    wink))



                                                  • ertes Re: Kanada 03.10.05, 20:07
                                                    > A ograniczenie do 100 to zeby bialych niedzwiadkow nie ploszyc ?

                                                    To po to zeby ludzie nie gineli. Takie dosc proste a jak trudno zrozumiale.
                                                  • antyproton Re: Kanada 03.10.05, 20:22
                                                    To nie jest takie proste jak sie wydaje .
                                                    W wiekszosci krajow Europy jest ograniczenie do 130km/h
                                                    a w Niemczech nie ma wcale .
                                                    I co najdziwniejsze statystyki ofiar smiertelnych w Niemczech nie sa
                                                    wcale wyzsze niz w innych krajach .

                                                    Tak ze jakis specyficzny powod w Kanadzie i USA musi byc.
                                                    Moze zbyt wysokie koszty odszkodowan ?

                                                  • ertes Re: Kanada - antyproton 03.10.05, 20:33
                                                    Na wiekszosci autostrad niemieckich jest ograniczenie 130 km/h jesli chodzi o
                                                    scislosc.

                                                    Rowniez gwoli scislosci w Kanadzie maksymalne ograniczenie jest 100km/h i
                                                    110km/h. W USA ograniczenia sa wyzsze: 120 i 125 km/h.

                                                    Jak jednak sam zauwazyles nie o ograniczenie chodzi. Statystyki wypadkow
                                                    smiertelnych w Ameryce Pln. sa na identycznym poziomie jak te w Europie
                                                    Zachodniej. Czyli nie ograniczenie predkosci jest tutaj przyczyna tylko kultura
                                                    i umiejetnosc jazdy oraz jakosc drog, umiejetnosc dostosowania jazdy do drogi
                                                    jak rowniez egzekwowanie prawa.
                                                  • fedorczyk4 Zaproszenie 03.10.05, 20:35
                                                    Sky, Azar, proponuje nastepujaca zabawe. Ustalacie harmonogram spotkan na trzy
                                                    dni. W calej Polsce. A ja Was na nie postaram sie dowiezc (stawiam benzyne)
                                                    przestrzegajac przepisow. Wtedy pogadamy, bo z Was sa swietni teoretycy, ale na
                                                    codzien macie autostrady, pociagi, autokary, samoloty. Szalencow sie boje, ale
                                                    ludzi ktorzy zamiast zalatac dziure stawiaja przed nia znak ograniczajacy
                                                    predkosc, tez. W czasie wakacji Droga Aszar, to ja tez moge bezstresowo
                                                    powolutku objezdzac Europe niestety na codzien wyglada to inaczej. Sky, tak
                                                    wlasnie zabrzmial w moich uszach Twoj pierwszy wpis. Nazywanie kogos VIPem w
                                                    takim kontekscie nie pozostawia watpliwosci co do domniemanej oceny tej osoby.
                                                    Jeszcze raz powtarzam ze nie szukam usprawiedliwien dla pani Jedrzejczak, ale
                                                    moze pochylmy sie w rownym stopniu nad przypadkiem kierowcy z Bialegostoku.
                                                    Jakos o nim znacznie mniej sie mowi. A zabil 12 osob. Ale nie byl VIPem
                                                  • aszar.kari Re: Zaproszenie 03.10.05, 20:45
                                                    Dzieki smile Poniewaz juz 2 razy udalo mi sie uciec od lopaty a ponoc tylko do 3
                                                    razy sztuka, poczekam jeszcze chwilke zanim sie zdecyduje na samochodowe
                                                    szalenstwo po Polsce smile I to nie jest, w zadnym wypadku, kwestionowanie Twoich
                                                    umiejetnosci "jezdzieckich" - ot, taka sobie asekuracja wink
                                                    Ja sie domyslam, ze samochodowanie po Polsce to cos w rodzaju rosyjskiej
                                                    ruletki z uzyciem karabinu maszynowego, w ktorym pas z nabojami naladowany jest
                                                    przez pijanego wahmistrza. Domysly te jednak nie sa w stanie mnie przekonac do
                                                    slusznosci poruszania sie niezgodnie z czy wbrew przepisom - jakos nie
                                                    przypuszczam zeby to byla metoda podnoszaca bezpieczenstwo jazdy. A z dwojga
                                                    zlego wole dojechac pozniej w zywej calosci niz "na czas" w kawalkach gotowych
                                                    do kremacji. Ot, taka mam fantazje wink Ulanska smile
                                                    Kierowca odpowiedzialny za smierc licealistow tez nie zyje, prawda?
                                                    Okropnosc sad
                                                    Aszar
                                                  • fedorczyk4 Re: Zaproszenie 03.10.05, 20:52
                                                    Swietnie rozumiem Twoje wahanie i nie biore go do siebie, ale uwierz mi na
                                                    slowo ze gdybym mogla przemieszczac sie inacze to nie zawahalabym sie ani
                                                    sekundy. Co do ograniczen i przepisow drogowych to nadal obawiam sie ze drog
                                                    nie zastapia i konia z rzedem (ort. zam)temu kto udowodni mi ze jest w stanie
                                                    przemierzyc nasz piekny kraj stosujac sie do przepisow i nie zostanie
                                                    zlinczowany przez innych uzytkownikow drog, tudziez nie skonczy podrozy w
                                                    pieknym szpitalu tworeckim.
                                                  • ertes Re: Zaproszenie 03.10.05, 21:00
                                                    I uwazasz ze to jest w porzadku?
                                                  • fedorczyk4 Re: Zaproszenie 03.10.05, 21:15
                                                    ertes napisał:

                                                    > I uwazasz ze to jest w porzadku?

                                                    A co to ma do rzeczy?
                                                  • ertes Re: Zaproszenie - fedorczyk 03.10.05, 21:19
                                                    Bardzo, bardzo duzo ma do rzeczy. Tak wlasnie zmienia sie kulture jazdy a przez
                                                    to miedzy innymi bezpieczenstwo na drogach.
                                                    Drog w Polsce nie wybuduje sie w ciagu jednej nocy. Dlatego trzeba zaczac od
                                                    zmiany nastwaienia ze "przeciez nie bede jechac 4 godziny".
                                                  • fedorczyk4 Re: Zaproszenie - fedorczyk 03.10.05, 21:31
                                                    ertes napisał:

                                                    > Bardzo, bardzo duzo ma do rzeczy. Tak wlasnie zmienia sie kulture jazdy a
                                                    przez
                                                    > to miedzy innymi bezpieczenstwo na drogach.
                                                    > Drog w Polsce nie wybuduje sie w ciagu jednej nocy. Dlatego trzeba zaczac od
                                                    > zmiany nastwaienia ze "przeciez nie bede jechac 4 godziny".
                                                    No wiesz, akurat to o drogach to ja slysze od pietnastu lat i jakos niewiele
                                                    sie zmienia. A to co ja uwazam za "w porzadku" niczego niestety nie zmienia i
                                                    Twoj wpis w niczym nie odpowiada na moje watpliwosci, bo powtarzam raz jeszcze
                                                    ze znak przed dziura jej nie zalata. Kultura, umiejetnosci, odpowiedzialnosc to
                                                    wszysto odwoluje sie do naszej inteligencji a to jest wzgledne. Mam nadzieje ze
                                                    swoje nastawienie zmieniles, albo ze jestes na emeryturze. W przeciwnym razie
                                                    czarno widze.
                                                  • ertes Re: Zaproszenie - fedorczyk 03.10.05, 21:36
                                                    >Mam nadzieje ze
                                                    >swoje nastawienie zmieniles, albo ze jestes na emeryturze.

                                                    Nie rozumiem?
                                                  • fedorczyk4 Re: Zaproszenie - fedorczyk 03.10.05, 22:02
                                                    ertes napisał:

                                                    > >Mam nadzieje ze
                                                    > >swoje nastawienie zmieniles, albo ze jestes na emeryturze.
                                                    >
                                                    > Nie rozumiem?

                                                    To proste, albo jestes niesamowicie spokojnym czlowiekiem ktoremu nigdzie nie
                                                    musi sie spieszyc, albo po protu juz nie masz powodu zeby gdzies dojechac na
                                                    czas. Naprawde nie popieram piractwa, ale albo trzeba cos zrobic z drogami i
                                                    ulicami duzych miast, albo przestawmy sie znwu na konne bryczki.
                                                  • mammaja Re: Zaproszenie - fedorczyk 03.10.05, 21:37
                                                    Przysiegam - nigdy nie przekraczam linii ciaglej! Jezdze bez przerwy,
                                                    mieszkajac na przedmiesciu.Od bardzo, bardzo dawna. Ciagle spotykam mlodych
                                                    piratow i to ich sprawa sa coraz liczniej stawiane "krzyze przydrozne" na trasie
                                                    do W-wy, wzdluz torow kolei do Otwocka. Naszczescie mamy juz czteropasmowke
                                                    wzdluz Wisly. Przyznaje,ze wszyscy jezdza tam szybciej niz 70km/ godz - ale jest
                                                    to droga przystosowana do jazdy 90. Natomiast mijaja mnie jadacy 140. I po
                                                    osiedlu tez jezdza jak wariaci. Od wczoraj wydaje mi sie ludzie jezdza
                                                    ostrozniej. Moze przez kilka dni tak bedzie.A ile tych kapliczek jest na Krecie,
                                                    gdzie dopiero drogi sa straszne!
                                                  • skynews Re: Zaproszenie 03.10.05, 21:17

                                                    Fed,
                                                    musza byc jakies zasady, ktorych nalezy przestrzegac.
                                                    Na drogach nie moze panowac anarchia.
                                                    Jak inaczej okreslic ostrzeganie nadjezdzajacych z przeciwka mruganiem
                                                    swiatlami przed policja drogowa - czemu to ma sluzyc - na pewno nie poprawie
                                                    bezpieczenstwa.

                                                    Wszedzie w Europie i na swiecie zdarzaja sie wypadki, na autostradach rowniez,
                                                    ale typowe przyczyny sa inne niz u nas.
                                                    "Ulanska fantazja" i glupota dominuja w Polsce.
                                                    Nie widze problemu osiagnac cel w scisle okreslonym czasie - nalezy tylko dokladnie wszystko zaplanowac.
                                                  • fedorczyk4 Re: Zaproszenie 03.10.05, 21:22
                                                    Aszar, to ze kierowca nie zyje nie zmienia faktu ze to nie na jego temat
                                                    polemika wrze na prawie wszystkich forach. Przeczytaj pierwszy post. Vipka
                                                    jechala... etc. Jak to brzmi? Dla mnie nie najlepiej. To jest z gory wydany
                                                    wyrok. Na podstawie sensacyjnego newsa i gwiazdorstwa osoby, a nie faktow, bo
                                                    na nie bylo jeszcze za wczesnie
                                                  • antyproton Re: Zaproszenie 03.10.05, 21:31
                                                    Fed , zgadzam sie z toba , ze jest praktycznie niemozliwe dla ludzi jezdzacych
                                                    duzo bo sluzbowo byc w 100% zgodnym z przepisami .

                                                    Chodzi o to , ze co innego jechac 80km/h dwupasmowa , szeroka obwodnica Gniezna
                                                    gdzie jest ograniczenie do 50 (!) a co innego wyprzedzac ponad 200 na
                                                    waskiej drodze ( i takie przypadki widzialem w Plsce) .

                                                    Co do Otylii to uwazam , ze nie ma juz zadnej kary , ktora ona moglaby byc
                                                    napietnowana , ukarana . Stracila brata , zalamala sobie zycie .
                                                    Bedzie cud jak wyjdzie z tego psychicznie .
                                                    Pewnie wolalaby zginac ona zamiast brata .
                                                    W takich wypadkach nie nam ludziom to osadzac .



                                                  • fedorczyk4 Anty, 03.10.05, 21:33
                                                    zgadzam sie w pelni
                                                  • ertes Re: Zaproszenie 03.10.05, 21:34
                                                    > W takich wypadkach nie nam ludziom to osadzac .

                                                    Chyba zartujesz?!
                                                    Po to jest kodeks drogowy i kodeks karny!
                                                  • aszar.kari Re: Kanada 03.10.05, 20:36
                                                    antyproton napisał:

                                                    > To nie jest takie proste jak sie wydaje .
                                                    > W wiekszosci krajow Europy jest ograniczenie do 130km/h
                                                    > a w Niemczech nie ma wcale .
                                                    > I co najdziwniejsze statystyki ofiar smiertelnych w Niemczech nie sa
                                                    > wcale wyzsze niz w innych krajach .
                                                    >
                                                    > Tak ze jakis specyficzny powod w Kanadzie i USA musi byc.
                                                    > Moze zbyt wysokie koszty odszkodowan ?
                                                    >

                                                    To sa dane z koncowki lat 90tych (nie moglam znalezc nic nowszego - sorry), ale
                                                    o ile wiem dozwolone predkosci sie w tym czasie z nie zmienily:

                                                    USA
                                                    Road fatalities 41,967
                                                    Deaths per 100,000 pop. 15.8
                                                    Motor vehicles per1000 pop. 787
                                                    Deaths per 10,000 motor vehicles 2

                                                    Japan
                                                    Road fatalities 9,942
                                                    Deaths per 100,000 pop. 7.9
                                                    Motor vehicles per1000 pop. 669
                                                    Deaths per 10,000 motor vehicles 1.2

                                                    Germany
                                                    Road fatalities 8,758
                                                    Deaths per 100,000 pop. 10.7
                                                    Motor vehicles per1000 pop. 559
                                                    Deaths per 10,000 motor vehicles 1.9

                                                    France
                                                    Road fatalities 8,080
                                                    Deaths per 100,000 pop. 13.8
                                                    Motor vehicles per1000 pop. 524
                                                    Deaths per 10,000 motor vehicles 2.6

                                                    Italy
                                                    Road fatalities 6,198
                                                    Deaths per 100,000 pop. 10.8
                                                    Motor vehicles per1000 pop. 617
                                                    Deaths per 10,000 motor vehicles 1.8

                                                    Spain
                                                    Road fatalities 5,483
                                                    Deaths per 100,000 pop. 14.0
                                                    Motor vehicles per1000 pop. 488
                                                    Deaths per 10,000 motor vehicles 1.9

                                                    UK
                                                    Road fatalities 3,598
                                                    Deaths per 100,000 pop. 6.1
                                                    Motor vehicles per1000 pop. 408
                                                    Deaths per 10,000 motor vehicles 1.5

                                                    Canada
                                                    Road fatalities 3,082
                                                    Deaths per 100,000 pop. 10.3
                                                    Motor vehicles per1000 pop. 573
                                                    Deaths per 10,000 motor vehicles 1.8

                                                    Portugal
                                                    Road fatalities 12,100
                                                    Deaths per 100,000 pop. 21.1
                                                    Motor vehicles per1000 pop. 436
                                                    Deaths per 10,000 motor vehicles 4.8

                                                    Greece
                                                    Road fatalities 2,068
                                                    Deaths per 100,000 pop. 19.7
                                                    Motor vehicles per1000 pop. 497
                                                    Deaths per 10,000 motor vehicles 4

                                                    Niemieckie statystyki faktycznie sa porownywalne z np. kanadyjskimi ale juz
                                                    Grecja, Portugalia czy chocby Francja nie wypadaja tak optymistycznie.
                                                    O Stanach trudno dyskutowac, bo nie we wszystkich stanach obowiazuje takie samo
                                                    ograniczenie predkosci.
                                                    Aszar
                                                  • ertes Re: Kanada 03.10.05, 20:59
                                                    Mnie sie wydaje ze najwiecej mowiaca jest ta statystyka:
                                                    "Deaths per 10,000 motor vehicles"

                                                  • antyproton Re: Kanada 03.10.05, 21:23
                                                    Tez uwazam , ze to najlepsza liczba porownawcza .
                                                    Dla scislosci ,
                                                    w Niemczech na autostradach predkosc 130km/g jest tylko doradzana a nie
                                                    obowiazkowa .
                                                    Ograniczenia sa na niektorych odcinkach , zawsze oznaczone poczatek-koniec.

                                                    Mysle ze na taka statystyke Portugali i Grecji moze miec wplyw to ,
                                                    ze tam masowa kultura motoryzacyjna rozwinela sie od jednego pokolenia i
                                                    brakuje odpowiednich nawykow i automatyzmow .
                                                  • verbena1 Re: szalenstwo na drogach 03.10.05, 21:37
                                                    Witam po dluzszej nieobecnosci.
                                                    Wrocilam wlasnie z Polski i nie moge jeszcze ochlonac po wrazeniach z polskich
                                                    drog. Co sie porobilo z ludzmi? Stracili zupelnie samokontrole? Nie zalezy im
                                                    na zyciu?
                                                    Przyklad: jechalismy z Lubina do Karpacza,drogi krete,gorzyste, utrzymywalismy
                                                    predkosc dozwolona przepisami i co?
                                                    Kazdy, doslownie kazdy pojazd staral sie nas wyprzedzic. Niewazne ,ze bylo pod
                                                    gore,niewazne ,ze za zakretem mogl pojawic sie taki sam wariat.
                                                    Wszyscy byli w jakims amoku, jak najszybciej, aby adrenalina parowala z glowy
                                                    aby pokazac jaki sie ma samochod, aby nie byc tym najgorszym.
                                                    Boje sie myslec co bedzie za rok, moze nie odwaze sie juz przyjechac.
                                                  • antyproton Re: szalenstwo na drogach 03.10.05, 21:51
                                                    Policzylem sobie liczbe zabitych w wypadkach drogowych ( nie liczac pieszych )
                                                    w Polsce w 2000 roku .

                                                    na 10.000 pojazdow - 2,7
                                                    czyli wartosc porownywalna z Francja .

                                                    Jest zle , ale nie tak zle zeby nie moglo byc gorzej .
                                                  • verbena1 Re: szalenstwo na drogach 03.10.05, 22:04
                                                    Bodzio, piszesz ,ze Polscy kierowcy sa lepsi od innych.
                                                    Ubawiles mnie, gorszych widzialam tylko w Tunezji,tam jezdza nawet po
                                                    chodnikach i uwielbiaja bawic sie klaksonem. Byles tam tez i pewnie zgodzisz
                                                    sie ze mna.

                                                    Ogladalam dzis reportaz z Bialegostoku,tysiace ludzi w marszu solidarnosci i
                                                    pomyslalam,ze ci sami ludzie za moment wsiada do swoich aut i jak zwykle depna
                                                    na gaz,zeby jak najszybciej znalezc sie w domu.
                                                    Byc moze dzis beda jechali troche wolniej ale juz jutro wszystko powroci do
                                                    normy.
                                                  • ertes Re: Kanada - Ashar 03.10.05, 20:08
                                                    Nie mieszkam w Kanadzie juz od kilku lat ale mimo wszystko trudno mi uwierzyc w
                                                    to co piszesz.
                                                  • aszar.kari Re: Kanada - Ashar 03.10.05, 20:12
                                                    ertes napisał:

                                                    > Nie mieszkam w Kanadzie juz od kilku lat ale mimo wszystko trudno mi uwierzyc
                                                    w
                                                    > to co piszesz.

                                                    Wpadnij z wizyta, moze sie Marcel (wspomniany wyzej relative) da namowic na
                                                    zabawe w policjantow i nieprzestrzegaczy prawa - juz raz zorganizowal taka
                                                    sesje dla kolegow i kolezanek z klasy swojego bratanka po tym jak chlopcy
                                                    zostali zatrzymani scigajac sie po ulicach Laval. Jakos to mlodych zniechecilo
                                                    do dzialan poza prawem smile
                                                    Aszar
                                                  • ewelina10 Re: Kanada - Ashar 03.10.05, 20:37
                                                    aszar.kari napisała: Jakos to mlodych zniechecilo do dzialan poza prawem smile

                                                    wśród kierowców - mimo, że można zapłacić za to mandat - panuje "solidarność"
                                                    polegająca na ostrzeganiu innych kierowców - miganiem światłami -
                                                    przed "drogówką". akcja policji - poza zbieraniem mandatów wink - ma na celu
                                                    uwzględnienie kierowców przekraczających prędkość i dlatego czasami sobie
                                                    wyrzucam, że nie mogę się powstrzymać przed "mrugnięciem" wink
                                                • ertes Re: VIP's... 03.10.05, 19:23
                                                  aszar.kari napisała:
                                                  eni
                                                  > Jezeli jednak wszyscy sa prawie, ze zgodni, ze "drogi kiepskie, inaczej sie
                                                  > jezdzic nie da, nikt nie chce sie wlec za ciagnikiem" itd. to ja wlasciwie nie
                                                  > widze powodu do rozpaczy, ze ktos zginal. Naturalna konsekwencja
                                                  > nieprzestrzegania przepisow drogowych sa wypadki - rozumiem, ze spoleczenstwo
                                                  > polskie wlicza je w cene przemieszczania sie z punktu A do punktu B. Tak to
                                                  > przynajmniej wyglada z wielu postow gloszacych, ze "tak jest i nic sie nie da
                                                  > na to poradzic". Czyli... jak sie nie da czegos zmienic, to trzeba to polubic?
                                                  > Aszar

                                                  Swietny komentarz!
                      • skynews Re: VIP's... 03.10.05, 19:04

                        "Caly problem polega na tym ze w Polsce nie da sie jezdzic zgodnie z przepisami."
                        Fed,
                        chyba nie chcesz ze zwatpie calkowicie ?
                        Musi sie dac !
                        Nie ma innej alternatywy !

                        "ma pieniadze znaczy ukradl" - takie wnioski z mojego wpisu ?

                        Chodzilo mi tylko o to ze prokuratura robi wszystko aby znalezc okolicznosci
                        lagodzace - to nie jest zadanie prokuratury tylko ewentualnie sadu.

                        ps
                        auto bylo sponsorowane : Najlepsi wspierają Najlepszych

                        Co za tragiczna ironia losu...
    • jutka1 Re: VIP's... 03.10.05, 18:29
      Ewidentne jest dla mnie, ze _takie_ przekraczanie dozwolonej predkosci jest
      przestepstwem.
      Jak rowniez to, ze Polacy jezdza niebezpiecznie.
      W mojej wsi nie ma chodnikow, jest ograniczenie do 40km/h. I co? I wszyscy
      prawie piratuja co najmniej 70.
      Brak wyobrazni.
      Juz 3 osoby w ostatnich 4 latach zginely w drodze do sklepu czy do szkoly,
      wlasnie przez nadmierna predkosc.

      Mysle tez, ze obywatele powinni byc rowni wobec prawa, wlaczajac w to
      odpowiedzialnosc OJ.
      • antyproton Re: VIP's... 03.10.05, 18:44
        Od papierosow co roku ginie wiecej ludzi niz w wypadkach drogowych.
        Brak wyobrazni .

        Co nie znaczy ze sie nie zgadzam z tym co napisalas .

        • bodzio49 Re: VIP's... 03.10.05, 21:48
          Drogi są u nas rzeczywiście gorsze niż w wielu krajach ale to nie jest
          najważniejszą przyczyną. Także szybka jazda czy nawet przekraczanie przepisów.
          I ja przekraczam. Ale trzeba znać swoje możliwości i nauczyć się przewidywać i
          oceniać ryzyko: jaki poziom ryzyka jest do zaakceptowania. Ryzyka wypadku i
          ryzyka przyłapania. Wypadek autobusu mogł mieścic się w tym przedziale. To jest
          ten nieprzewidywalny margines. Natomiast jazdy 180 km/h przy dużym ruchu po
          naszych drogach nie da się zrozumieć. Należy pomyśleć jak wyeliminować tych bez
          wyobraźni. Albo jak ich zdyscyplinować.
          Mruganie światłami nie jest złe. Wszyscy kierowcy zwalniają na długim odcinku.
          Poza tym każdy objaw solidarności na drodze jest psychologicznie korzystny.
          I jeszcze jedno. Nie narzekajmy na naszych kierowców. W większości są lepsi niż
          gdzie indziej. Obcy chwalą a my sami nie doceniamy. Jak zwykle.
          • antyproton Re: VIP's... 03.10.05, 21:54
            Ja was chyba naprawde zaprosze do Neapolu ( za wasza benzyne wink)

            To wtedy bedziecie szczesliwi jak wspaniale jezdzi sie w Polsce i jakich
            wspanialych mamy kierowcow wink)
            • bodzio49 Re: VIP's... 03.10.05, 22:02
              Byłem we Włoszech samochodem w samym Rzymie. Pamiętam bezpardonowe wpychanie
              się "na styk" w każdą szparę. Jeżdżą szybko i niebezpiecznie o czym świadczą
              poobijane samochody, których jest znacznie więcej niż u nas(więcej w ogole i
              tych poobijanych) Choć nie jestem strachliwy, naprawdę bałem się o swoje nowe
              autko.
            • skynews Re: VIP's... 03.10.05, 22:12

              W zatloczonych miastach wloskich konczy sie najczesciej tylko na uszkodzeniach blachy.

              Problem rowniez w tym ze w Polsce prawo jazdy jest licencja na zabijanie.
              Kurs kosztuje smieszna sume 1000 zl (jest niekiedy jeszcze taniej) i zeby zaoszczedzic na paliwie dominuja zajecia teoretyczne.
              Glowna czesc egzaminu to tez teoria - licencje na zabijanie otrzyma kazdy,
              moze za kolejnym podejsciem ale kazdy.

              Dziewczyna dostala mocne i ciezkie auto - grozna bron - zrobila z niej uzytek.
              Oczywiscie ze nie chciala, ale zrobila.


              Jeszcze raz:
              zly stan drog i argumentacja "musze" nie sa zadnym usprawiedliwieniem.
              • fedorczyk4 Re: VIP's... 03.10.05, 22:15
                Sky napisal
                > Jeszcze raz:
                > zly stan drog i argumentacja "musze" nie sa zadnym usprawiedliwieniem.
                >
                Moge Ci tylko zazdroscic ze nie musisz. Zwlaszcza biorac pod uwage opisane
                wyzej, mozliwosci Twojego samochodu.
                • skynews Re: VIP's... 03.10.05, 22:55

                  Fed,
                  alez oczywiscie ze musze niekiedy, ale staram sie tak to organizowac aby
                  los moj i innych nie zalezal od przyslowiowego wloska.

                  Ok,
                  zdradze Ci cos:
                  uwielbiam sportowa jazde i dlatego mam takie a nie inne auto.
                  Sportowa jazda to maksymalne przyspieszenia, ale nie przekraczanie
                  predkosci dopuszczalnych.
                  Jego stan techniczny, odpowiednie opony (np. o tej porze roku uzywam
                  tzw. rain tyre/"deszczowki") i umiejetnosci praktyczne zdobyte na specjalnych szkoleniach uprawniaja mnie do tego,
                  ale na tzw. drogach krajowych wyprzedzam
                  wyjatkowo niechetnie i to tylko gdy mam 100% pewnosci ze wszystko bedzie ok.

                  Zabieram niekiedy autostopowiczow - "ale sie wleka ci przed nami" slyszalem
                  wielokrotnie i bylem zachecany do "pokazania" im jadac "takim" autem.

                  Nie ze mna te numery !

                  Co zadziwiajace w tym wszystkim - nikt nie odczuwal strachu nie znajac mnie
                  przeciez i moich uniejetnosci, siedzac w wygodnych i doskonale trzymajacych cialo fotelach sportowych - tego nie rozumie !
                  • bodzio49 Re: VIP's... 03.10.05, 23:04
                    skynews napisał:
                    > szkoleniach uprawniaja mnie do tego,
                    > ale na tzw. drogach krajowych wyprzedzam
                    > wyjatkowo niechetnie i to tylko gdy mam 100% pewnosci ze wszystko bedzie ok.

                    Problem w tym, że 100% nigdy się nie ma. Nawet nie wyprzedzając. Stąd wypadki
                    nawet w najbardziej zdyscyplinowanych krajach o najlepszych autostradach.
                    Moim zdaniem trzeźwa ocena jest lepsza niż złudne wrażenie o 100% pewności.
                • ertes Re: VIP's... 03.10.05, 23:06
                  Poniewaz, niestety, wiekszosc osob w Polsce tak mysli jak Ty to i tez wiecej niz
                  gdzie indziej ludzi nie dojezdza wogole a mogloby dojechac troche pozniej...
    • wenus440 Re: gumowe drzewa? 03.10.05, 22:30
      ...i juz zaczely sie dyskusje w mediach
      o koniecznosci wycinania przydroznych drzew,

      "ludzie trzymajcie mnie, bo nie zdzierze",
      chcialabym krzyknac slowami Kargula w tym miejscu,
      tak jakby to wlasnie drzewo ponosilo wine,

      irytuje mnie odwracanie uwagi od istoty problemu,
      brawura na rowni z glupota popedzana checia zaimpo-
      nowania panoszy sie na drogach, narazajac innych,
      ale jakos nikogo to nie szokuje, nie widze zdecydowanego
      potepienia w mediach,
      O.J. otrzymala lekcje swego zycia, najwieksza dla niej
      kara bedzie poczucie winy...ktore ja prawdopodobnie
      nigdy juz nie opusci
      czy sie z tego psychicznie pozbiera czas pokaze,

      • skynews Re: gumowe drzewa? 03.10.05, 23:08

        Dokladnie Venus:
        wlasnie ogladalem przeglad dnia w TVN 24.
        W studio roi sie od roznego rodzaju "ekspertow":
        "jak poprawic bezpieczenstwo na polskich drogach - powycinac przydrozne drzewa,
        bo gdyby nie one to czlowiek by przezyl"

        Tez nie widzialem zadnej obiektywnej oceny, krytyki i konkretnej propozycji.

        ludzie trzymajcie mnie...
        • bodzio49 Re: Gdyby.... 04.10.05, 23:14
          wszyscy przesiedli się na rowery to nikt pewnie by nie zginął.
          Śmierć jest częścią życia. Jak mawiał mój przyjaciel: z życia nikt jeszcze żywy
          nie wyszedł ale .. patrz niżej.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka