fedorczyk4
04.10.05, 13:25
Mam niezla kolomyje z Aster i chce podzielic sie z Wami moim bolem, zebyscie
wyciagneli z niego wnioski i unikneli bledu ktory ja popelnilam. Otoz
wystawilam dla nich polecenie zaplaty, zeby sobie ulatwic zycie. Diabel mnie
podkusil. W moim przekonaniu od kwietnia 05 Aster samo sobie sciagalo
naleznosc. A tu pod koniec sierpnia, hop i nie mam TV. Bez uprzedzenia,
listu, telefonu, przyszedl do ochrony jeden pan i powiedzial ze rozwiazalam
umowe, wszedl i odlaczyl. Obdzwonilam kogo trzeba i dowiedzialam sie ze w
Aster zle wprowadzili moj nr. konta i moj bank odrzucal ich zadania. I przez
piec miesiecy nie probowali tego wyjasniac, nie monitowali mnie, no po prostu
robili nic. Zla jak osa pomaszerowalam do banku i dokonalam "recznego"
przelewu na konto Aster. Z dowodem wplaty poszlam do nich, wypelnilam jeszcze
jedno polecenie zaplaty, na przyszlosc i zostawilam dowod wplaty. Kabel
podlaczono i fajnie. Wprawdzie to oni popelnili blad, ale nie awanturowalam
sie. Po czym dostaje kolejny rachunek do oplaty przelewem "recznym"(jak bym
nie wypelnila polecenia zaplaty). Znowu wydzwaniam i co sie okazuje, ze mam u
nich nadplate wys. 500zl, bo jak im wystawilam kolejne upowaznienie to
natychmiast sciagneli sobie to co juz im raz zaplacilam. W moim banku
wyjasniono mi ze podpisujac je otworzylam przed nimi konto. Moga sobie
sciagac cio im sie podoba jesli uwazaja ze im sie nalezy!!!! A potem ja musze
sie zrec zeby odzyskac. Serdecznie przestrzegam przed wystawianiem polecen
zaplaty Aster-city, bajzel i niekompetencja panujaca u nich msci sie na nas.
Uffffffffffff teraz mi lepiej.