Sąd wysłał pismo do wierzyciela z zapytaniem - czy chce, aby jego dłużnik
poszedł do więzienia - i jeżeli tak, to - czy zgadza się pokryć koszty
transportu i utrzymania w areszcie śledczym.
Rzecznik aresztu:
- Zaliczkowo weźmiemy tylko stawkę żywieniową, czyli 4,5 zł za jedną dobę -
mówi. - Pozostałe koszty obliczy kwatermistrz i wystawimy rachunek na koniec
pobytu.
- A koszty transportu?
- To kwestia komornika. Nie wiem, czy wynajmie taksówkę, czy dogada się z
policją. Nas ta sprawa nie interesuje, więzień musi zostać jakoś dostarczony.
A jak więzień sobie zamówi w areszcie kotleta de volai albo wyspecjalizowaną
dietę jaką lekarz mu zaleci ?