Dodaj do ulubionych

Nicnierobienie

25.11.05, 20:48
Tak wlasnie spedzilam dzis caly dzien.
Zupelnie swiadomie postanowilam przewalkonic sie, poleniuchowac, posnuc sie i
ponudzic. Przetaczalam sie z kata w kat, wypilam u sasiadki kawe, troche
pospalam. Nie ogladalam telewizji i nie gotowalam obiadu (zjedlismy jakies
wczorajsze resztki).
Jak sie czuje? Zmeczona i zirytowana. Zmarnowany dzien i tyle.

Wiem, zaraz oberwie mi sie od tych zapracowanych ,ze smiem narzekac w takim
luksusie nic nie robienia ale ciekawa jestem czy lubicie sie lenic?
Lenic czyli nic nie robic, nie czytac ksiazek np.czy siedziec przy komputerze.
Obserwuj wątek
    • mammaja Re: Nicnierobienie 25.11.05, 20:59
      Verbeno, ja tez dzisiaj dałam sobie luz! Po ostatnich dniach pelnych wrazen i
      napiec byl mi potrzebny!Popoludnie przedrzemalam przed TV, poczytalam troche
      prasy, nawet do internetu nie zagladalam. Mysle, ze czasami to jest potrzebne.
      Juz robie liczne plany na jutro, mam ochote na jakies dzialania. A bylam jak
      wyzeta gabka. Napewno tobie tez sie oplaci takie "nicnierobienie" smile
      • skynews Re: Nicnierobienie 25.11.05, 21:05

        Gratuluje,
        prawidlowo, tak ma bycsmile
        Wiekszosc tak ma, mysle, tylko malo kto sie przyznaje - nie miec czasu widac
        w modzie, nawet komputera nie chce im sie wlaczycsmile
    • monia.i Re: Nicnierobienie 26.11.05, 02:40
      Verbeno smile Takie dni leniwe miewam w trakcie urlopu. Na Mazurach, najczęściej.
      Nie wiem, jaki jest dzień tygodnia - i ta niewiedza jest cudowna. Nie ma TV,
      komputera, telefonów...Nie ma książek, gazet...Jest tylko ten port, z którego
      wypływamy..i to miejsce, do którego dotrzemy - albo i nie...smile Raj, po
      prostu smileMacham bosą stópką nad lustrem wody - i czuję się bosko. Nic nie
      robiąc.
    • byfauch Re: Nicnierobienie 26.11.05, 08:00
      verbena1 napisała:
      >czy lubicie sie lenic?

      Pytanie!
    • jutka1 Re: Nicnierobienie 26.11.05, 10:38
      Bardzo lubie.
      Zdarza mi sie dosc czesto, biorac pod uwage tzw. srednia krajowa smile
      Muzyka, czesto prasa albo ksiazka, albo po prostu gapienie sie na drzewa sasiada
      popijajac herbate.

      Chyba moj organizm, z mozgiem i dusza wlacznie, potrzebuje tego dolce farniente
      do naladowania baterii. Miedzy leniuchowaniem dzialam jak maly motorek smile
      • bodzio49 Re: Nicnierobienie 26.11.05, 11:08
        I ja lubię choć cały dzień nie wytrzymałbym. Jeśli znudzi mnie tv, komputer a
        cała reszta zirytuje to kładę się w odpowiedniej pozie i marzę, medytuję,
        czasem parę godzin smile Albo wychodzę gdzieś na długi spacer albo jadę rowerem
        albo samochodem smile
        • dan8 Re: Nicnierobienie 26.11.05, 11:12
          We wszystkim powinna byc zachowana rownowaga,wiec taki leniwy dzien po
          zabieganych tygodniach jest potrzebny.
          • verbena1 Re:Leniwi zyja dluzej 26.11.05, 11:48
            www.pani.pl/artykul.php?id=6
            chyba udalo sie wkleic, ciekawy artykul o lenistwie
            • bodzio49 Re:Leniwi zyja dluzej 26.11.05, 12:07
              Zgadzam się w 100%
              Pośpiech skraca życie. Widocznie podświadomie czułem, że te wszystie siłownie
              sporty halowe dla oldbojów itp. nie są dobre. Zawsze preferowałem domową
              gimnastykę, spacery, wylegiwanie w trawie na działce smile A więc będę zapewne
              długo żył, aż do śmierci smile
              • skynews Re:Leniwi zyja dluzej 26.11.05, 13:20

                No nie zupelnie, wiele od tzw. temperamentu zalezy.
                Z tymi zakonnicami to czesciowo falszywe wnioski wyciagnieto - raczej wlasciwe
                i regularne odzywianie sie ma decydujacy, w ich przypadku, wplyw na cere.
                Kochana i kochajaca kobieta ma poza tym zawsze ladna cere, tylko jak tu
                kochac do szalenstwa leniwa lub taka, ktora ma problemy z czasemsmile))
                • jutka1 Re:Leniwi zyja dluzej 26.11.05, 13:30
                  skynews napisał:

                  > tylko jak tu kochac do szalenstwa leniwa lub taka, ktora ma problemy z czasemsmile))
                  **********
                  I wlasnie dlatego tak kochasz Twoja Zone - bo ani nie leniwa, ani z czasem
                  problemow nie ma smile))))))))

                  Pozdrow ode mnie smile
                  • skynews Re:Leniwi zyja dluzej 26.11.05, 13:54

                    Dziekuje, pozdrowiesmile

                    Mowila Ci ona o tym ?
                    A mowila Ci moze tez ze nie przeszkadza mi to zajmowac sie rowniez wszystkimi
                    innymi o podobnych zaletach ?smile))
                    • jutka1 Re:Leniwi zyja dluzej 26.11.05, 15:04
                      Skarbie, az tak miedzy soba na Twoj temat nie plotkujemy smile))))))))
                      • skynews Re:Leniwi zyja dluzej 26.11.05, 16:03

                        Lubie jak Skarbie do mnie mowiszsmile
                        Ale milo sie zrobilo...smile
    • antyproton Re: Nicnierobienie 26.11.05, 16:10
      Ja tam holduje innej zasadzie :

      Lepiej przezyc 20 lat jak lew niz 100 jak zajac.

      Tak wiec nie wyobrazam siebie na emeryturze ,dopoki sily mnie nie opuszza.
    • terem Re: Nicnierobienie 26.11.05, 16:13
      Mam taki dzień dzisiaj: kompletne lenistwo; obiad co prawda ugotowałam, ale
      cała reszta, to pełna abnegacja - ja, ledwie uczesana, ale nie za bardzo, w
      ciuchach wołających o pomstę do nieba (ale za to wygodnych), spędziłam
      popołudnie na wpatrywaniu się w stalowoszare, listopadowe niebo, póki szarość
      nie zmieniła się w czerń.Już jest tu noc, toteż dopadłam do komputera,
      zwłaszcza, że ma dziś tzw. wolną chatę wink))) Jest tu ktoś jeszcze, równie
      pogrążony w lenistwie?
      • jutka1 Re: Nicnierobienie 26.11.05, 16:17
        Witaj, Terem smile))
        Caly dzien oddawalam sie lenistwu, a teraz bede wychodzic. Wroce wieczorem smile
    • terem Re: Nicnierobienie 26.11.05, 16:29
      Miłego wieczoru, Jutko! Odezwij sie po powrocie, pa! smile
      • mammaja Re: Nicnierobienie 26.11.05, 16:48
        Kiedy przypomne sobie moja babcie, ktora nawet odpoczywala z jakas wyszywanka w
        reku,to mysle sobie jak niesamowicie ten swiat sie zmienil. Mzonek tez kiedys
        przyzanl, ze jego babcia kladzenie sie na lozku w ciagu dnia (bez przypadku
        choroby), uwazala za przynajmniej wykroczenie! (Naszczescie u mnie w domu juz
        nie bylo takich rygorowsmile
        • dutchman Re: Nicnierobienie 26.11.05, 17:11
          Czy to naprawde jest lenistwo kiedy po okresie intensywnej pracy poswiecamy
          dzien na regeneracje i kazdy robi to inaczej - jedni przy TV, inni z ksiazka
          czy gazetami czy internetem, a jeszcze inni oddaja sie swoim zainteresowaniom
          (hobby) ?.
          pozdrawiam i pracowitych i "leniwych" wink
          dutchman
          • terem Re: Nicnierobienie 26.11.05, 17:31
            dutchman napisał:

            > Czy to naprawde jest lenistwo kiedy po okresie intensywnej pracy poswiecamy
            > dzien na regeneracje i kazdy robi to inaczej - jedni przy TV, inni z ksiazka
            > czy gazetami czy internetem, a jeszcze inni oddaja sie swoim zainteresowaniom
            > (hobby) ?.
            > pozdrawiam i pracowitych i "leniwych" wink
            > dutchman
            No właśnie, taki regeneracyjny dzień mam dzisiaj.Nikt mnie nie był w stanie
            zmusić do pracy, nawet pacjentka z tzw. bólem. Tak mam i tyle.
            >
            • lablafox Re: Nicnierobienie 26.11.05, 21:51
              Oj ,żeby mi się Taki jutrzejszy dzień przytrafił.
              Wtlegiwanie się do 10:00, potem wolne i powłóczyste snucie się po domu w stroju
              z lekka rozmamłanym ,żadnych telefonów , wizyt , prósb i podrzutków.

              Oj , spełnij się, jakże prozaiczne, moje marzenie.Nie bądź świnia , spełnij się
              i juz!
      • jutka1 Re: Nicnierobienie 27.11.05, 12:59
        Terem, wieczor byl zaiste przemily, ale wrocilam tak pozno, ze juz sil nie
        starczylo na wlaczenie komputera smile)))
        Mam nadzieje, ze dobrze Ci zrobil dzien leniuchowania. Ja wlasnie odbywam pol
        dnia lenistwa, do 16:00 mam "wolne".

        Napisz prosze, co u Ciebie za oknem...
        U mnie bialo i slicznie.
        smile))
    • foremka3 Re: Nicnierobienie 27.11.05, 13:24
      verbena1 napisała:

      > Tak wlasnie spedzilam dzis caly dzien.
      > Zupelnie swiadomie postanowilam przewalkonic sie, poleniuchowac, posnuc sie i
      > ponudzic. Przetaczalam sie z kata w kat, wypilam u sasiadki kawe, troche
      > pospalam. Nie ogladalam telewizji i nie gotowalam obiadu (zjedlismy jakies
      > wczorajsze resztki).
      > Jak sie czuje? Zmeczona i zirytowana. Zmarnowany dzien i tyle.
      >
      > Wiem, zaraz oberwie mi sie od tych zapracowanych ,ze smiem narzekac w takim
      > luksusie nic nie robienia ale ciekawa jestem czy lubicie sie lenic?
      > Lenic czyli nic nie robic, nie czytac ksiazek np.czy siedziec przy komputerze.
    • terem Re: Nicnierobienie 27.11.05, 14:54
      Witajcie, sobotnie leniuchy! Mnie wczorajsze "nicnierobienie" wyszło bardzo na
      dobre smile)) Zresztą, dla mnie weekend, to rzecz święta, cały tydzień ostro
      pracuję, aż mi się czasem śnią "przypadki" pracowe, to te dwa dni przerwy
      należą mi się po prostu. Dziś też leniwie... Obiadek, typu "szybcioszek", potem
      leniwe wgapianie sie w stalowoszare niebo za oknem, zaraz włączę sobie płytkę
      Franka Sinatry... Franek jest dobry na takie jesienno-zimowe klimaty...
      Polecam!smile)
      • ewelina10 Re: Nicnierobienie 27.11.05, 15:30
        Witaj Terem
        Niestety dzisiaj niedziela, z soboty bym się więcej ucieszyła crying
        • lablafox Re: Nicnierobienie 27.11.05, 22:24
          Hurrrraaaaaaaaa, udało się.
          Pospałam i powylegiwałam się prawie do 13:00.
          Wstałam posłuchać koncertu Vladimira Horowitza w Moskwie.
          Potem cieszyliśmy się ciszą i tym że możemy sobie pogadać spokojnie o wielu
          ciekawych rzeczach .Potem obiadek na szybko i kawusia z babką cytrynową i
          troche poczytałam , trochę posiadziałam w necie .Teraz mąz ogląda na Kulturze
          film o Rublowie , a ja się wycofałam , gdyż zakładałam ,że będzie on pokazywać
          Rublowa i jego ikony ,ze będzie to film biograficzny.
          Dzień sprzyjał takiemu funkcjonowaniu , bo mimo ,że od rana było biało i
          mglisto , to bardzo szybko zrobiło się szaro i ciemno.
          Poszły w ruch świeczki .
          Dzięki ci , Panie za ten dzień.
    • luiza-w-ogrodzie Re: Nicnierobienie 27.11.05, 23:33
      Nicnierobienie to dla mnie dni wloczegi wakacyjnej, bez czasu, bez narzuconego
      tempa, spanie gdzie popadnie (duzo spania), jedzenie kiedy zglodnieje. W
      warunkach dnia codziennego nicnierobienie to czas spedzony z ksiazka, albo na
      ryciu w ogrodku albo na wyszywaniu. Niby to jest robienie czegos, ale bez
      narzuconego tempa, dla czystej przyjemnosci.

      Wracam do pracy zarobkowej, po weekendzie nicnierobienia na grzybach
      Luiza-w-Ogrodzie

      ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      • joujou Re: Nicnierobienie 28.11.05, 22:05
        >Marzymy o nim gdy jesteśmy zabiegani
        i zapracowani,ale na dłuższą metę takie
        nicnierobienie jest bardzo męczące.Właśnie
        jakby tego doświadczam tzn.staram się z tym
        walczyć, bo inaczej pojawiają się dołki.
    • dorjana Re: Nicnierobienie 08.12.05, 19:43
      A co to jest nicnierobienie?Ja nie umiem...zmoe niedobrze?Nie umiem sie
      nudzic,nie umiem nic nie robic..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka