verbena1
25.11.05, 20:48
Tak wlasnie spedzilam dzis caly dzien.
Zupelnie swiadomie postanowilam przewalkonic sie, poleniuchowac, posnuc sie i
ponudzic. Przetaczalam sie z kata w kat, wypilam u sasiadki kawe, troche
pospalam. Nie ogladalam telewizji i nie gotowalam obiadu (zjedlismy jakies
wczorajsze resztki).
Jak sie czuje? Zmeczona i zirytowana. Zmarnowany dzien i tyle.
Wiem, zaraz oberwie mi sie od tych zapracowanych ,ze smiem narzekac w takim
luksusie nic nie robienia ale ciekawa jestem czy lubicie sie lenic?
Lenic czyli nic nie robic, nie czytac ksiazek np.czy siedziec przy komputerze.