mammaja
12.12.05, 23:14
Otoz odwaze sie i wychyle glowe z za wegla, na ktora niewatpliwie posypia sie
reprymendy, a moherowy beret jakiego nie posiadam zostanie mi wcisniety na
glowe, ale jezeli mam sie czuc w miare swobodnie na tym forum to prosze o
szczera odpowiedz: czy powinno sie zabierac glos w takiej sytuacji ?
Otoz przeczytalam taki post sprzed paru dni:
• Dylemat dnia - piatek
antyproton 09.12.05, 19:41 + odpowiedz
Dlaczego Kosciol jest przeciwko zaplodnieniu in vitro
a przyjmuje niepokalane poczecie jako dogmat religijny ?
No i ja sie czly czas zastanawiam do kogo jest zwrocone to pytanie i w ogole
co ono znaczy. Co ma wspolnego jedno z drugim?????
Tutaj dlugotrwaly proces myslowy pozwolil mi domyslic sie, ze milemu i
sympatycznemu dla mnie Antypronowi cos sie pomylilo, chyba. Albo, ze jak w
wojskowym dowcipie o "kojarzeniu" wszystko mu sie kojarzy z
ciupcianiem.Naturalnym, oczywiscie, in vitro jest niestety skojarzeniem nieco
dalszym. I czy w takim momencie powinno sie zabrac glos i powiedziec - "stary,
wez ty sobie katechizm i poczytaj, albo nie pisz glupot", czy tez na powaznie
napisac kilka zdan o przyjeciu przez kosciol dogmatu o nieobarczeniu Marii,
matki Jezusa grzechem pierworodnym, czyli sklonnoscia do jakiegokwiek zla.
Przeciez jako corka Elzbiety i Joachima byla normalnie poczeta w sensie
fizycznym, a "niepokalenie" nie ma nic wspolnego z jakim kolwiek aktem
seksualnym - zawiera sie w sferze duchowej. Bardzo jasno jest to przedstawione
w nowym katechizmie, ktory jest dostepny pewnie nawet w internecie.
Wiec powiedzcie mi, ludzie wielu wyznan lub ich braku, ktorzy jestescie dla
mnie tak samo wszyscy wazni, czy czlowiek bez obawy na nalozenie mu na glowe
tegoz beretu i odeslanie do znanej Radiostacji, moze jeszzce w dzisiejszych
czasach zabierac glos w takich sprawach. I czy powinien?
Zaznaczam, ze nie mam zamiaru prowadzic dyskusji na temat slusznosci czy nie
slusznosci dogmatow, ani nikogo do niczego przekonywac. Chodzi o sytuacje,
kiedy nagle orientuje sie,ze ktos w ogole nie wie o czym mowi - a mowi!