byfauch 29.12.05, 08:22 To jest specjalny wątek reportersko-sprawozdawczy. Masz tu Guciu spisywać wrażenia. p.s. I załóż Guciu spodnie bo jak tak na głowie stoisz to Ci majty widać. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
luiza-w-ogrodzie Re: Gucia do góry nogami. 29.12.05, 13:44 Odpowiadam w zastepstwie, bo adresatka tego watku smacznie spi, wyczerpana po spoznionym locie i ogluszona widokiem Sydney w lecie ;oD Adresatke dopuszcze do kompa jak wroci ze zwiedzania jutro po poludniu. Przy okazji dementuje plotke o widocznych dessous - jak sie nosi dzinsy, niczego kompromitujacego nie widac niezaleznie jak sie stoi. Pozdrawiam i ide pogonic possumy, bo pod oslona nocy probuja sie dobrac do truskawek Luiza-w-Ogrodzie ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Odpowiedz Link
byfauch Re: Gucia do góry nogami. 29.12.05, 14:44 luiza-w-ogrodzie napisała: > Przy okazji dementuje plotke o widocznych dessous - jak sie nosi dzinsy, > niczego kompromitujacego nie widac niezaleznie jak sie stoi. Nie chciałbym zaśmiecać tego wątku ale protestuję! Nie wyobrażam sobie w widoku dessousów Guci niczego kompromitującego. Sądziłem tylko, że nie każdemu taka gratka się należy. Przesyłam Wam pozdrowienia i czekam niecierpliwie na relacje. Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Jutka kazala przekazac Krwawemu: 30.12.05, 13:32 Jutka kazala przekazac Krwawemu: "Siedz cicho i czekaj, jade teraz do komputera a majty mam na glowie". Koniec cytatu. Pozdrawiam w przedostatnim dniu tego jakze rozrywkowego roku Luiza-w-Ogrodzie ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Odpowiedz Link
jutka1 Re: Jutka kazala przekazac Krwawemu: 30.12.05, 14:31 Tak bylo, tak bylo. Tak prosilam przekazac ;-D Luiza chciala mnie dopuscic do komputera, ale gadalam w Luizy-Ogrodzie ze wspolforumowiczem z sasiedniego forum i jakos tak sie zagadalam (ja? gadula? never! ;-D ) Podroz? Bardzo mi sie podobala, jedzenie, picie, czytanie, ogladanie filmow, spanie. Perfekt. ALE. Malo sie nie spoznilam na samolot, bo miedzy mna i Wiedniem byla burza sniezna, za Brnem zator, Wieden sparalizowany. Spoko. Dzieki pogodzie to samolot mial opoznienie, 2 godziny i biedna Luiza... Sydney... Bardzo ladne. Bardzo letnie (dzis 31C w cieniu, jutro 37C w cieniu, pojutrze 41 w cieniu............. Ufffffff). Nad woda chlodniej..... o jakies 3 stopnie hehehehehe Potem chwila na plazy, no, 2 godziny, woda wydawala mi sie zimna (21C ), widoki cudne, zapach oceanu jeszcze cudniejszy. Do Szacownego Zalozyciela Watku: majty nie wystaja, nosze jeansy (wczoraj) i rybaczki khaki (dzis), ale uwaga.... jutro moze zaloze lniana spodniczke... wiec postaram sie o dessous w seksownycm kolorze typu burgund lub zielen butelkowa lub tez sliwka - a niech sydnejczycy widza, ze dekadentka z Jewropy przyleciala! ))))))))) A tak w ogole, bardzo tu fajnie. Spelnione marzenie nie rozczarowuje a wrecz przeciwnie. Caluski, Gutek Sydnejska Odpowiedz Link
dado11 Jutko na Antypodach! 30.12.05, 22:04 Pięknie, zdrowa jesteś i cała, uważaj jeno na to koszmarne słoneczko!!!! Nooo, a to 41 stopni, to już chyba jakaś kara za grzechy! Załóż już tę powiewną spódniczkę z tiulu wiatrem podszytego, bo nawet do góry nogami można się zaparzyć)) A poza tym notesik w dłoń i wieczorkiem przy chłodniejszej bryzie notować wrażenia! uprasza się Ucałuski i dla Luizy, bawcie się setnie dziewczyny, a piękne widoki nam tu przywieźć i na kliszy i na duszy Pozdrawiam z zasypanej po uszy ojczyzny, D. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Jutko na Antypodach! 30.12.05, 22:21 Dadziku!! )))) Spodniczke zaloze dzisiaj, wszak ostatni dzien pamietnego rok etc. Notesika uzywam, nie powiem, notuje jak najeta. Mimo goraca, ladnie tu!.... Odpowiedz Link
mammaja Re: Jutko na Antypodach! 30.12.05, 22:27 Bawcie sie szampansko, tylko noska nie opalaj za bardzo! Odpowiedz Link
jutka1 Re: Jutko na Antypodach! 30.12.05, 22:32 Mammajko, nos smaruje jak najeta pod bacznym okiem Luizy, ktora mi paczuszke spec-kremow naszykowala na wejsciu Podobno tutaj jakies koszulki antysloneczne do plywania sie nosi - ciekawam jak to bedzie na plazy Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Jutko na Antypodach! 30.12.05, 22:27 No tak, ty się postarzejesz ciut wcześniej niż myA te tiule zakładaj i naucz ich tam kręconego kankana. Zdjęcia trzskaj, bo zostaniesz przeegzaminowana. I wraaaaacaj))Uściski dla Luizy. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Jutko na Antypodach! 30.12.05, 22:34 Fed Biegne do pokoju po aparat i sprobuje przez USB "z-aploudowac"(zam ;-D ) pare fotek do albumu. Zara, zara, chfylamoment. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Jutko na Antypodach! 30.12.05, 22:49 Nie mam kabelka , tzn. mam kabelek, ale nie pasuje ((( Potem pozycze od Luizy... Odpowiedz Link
ewelina10 Re: Jutko na Antypodach! 30.12.05, 23:00 Jutko nie miałam kiedy Ci pożyczyć przed wyjazdem, nie zdążyłam. Udanego pobytu na antypodach, fajnej zabawy sylwestrowej. Taki wyjazd nieczęsto się zdarza więc korzystaj z tego ile sił )) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Jutko na Antypodach! 30.12.05, 23:07 Ew., nie przepraszaj! Jesli plan diabelski sie uda, to bedziemy w tajemnym magicznym miejscu Luizy, patrzac przez wode na most, City, i sztuczne ognie, pogryzajac z kosza piknikowego i popijajac shirazem. Mmmm. )) Jak mzonek? Doszedl juz do siebie? Odpowiedz Link
monia.i Re: Jutko na Antypodach! 30.12.05, 23:12 O jejusiu...ależ macie fajosko, dziewczyny )) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Jutko na Antypodach! 30.12.05, 23:17 Czesc Monieczku reglamentowana )))) Zebym ja musiala w Sydney sie polaczyc (9:20 rano!), zeby sie z Toba spotkac! )) Odpowiedz Link
monia.i Re: Jutko na Antypodach! 30.12.05, 23:20 Też się cieszę, że Cię widzę, Jutencjo Czy przy kompie siedzisz w kusych szorcikach i przewiewnej koszulce? Ja w golfie grubaśnym - a za oknem zima całą gębą... A czasowo nie czujesz się rozregulowana? Odpowiedz Link
jutka1 Re: Jutko na Antypodach! 30.12.05, 23:29 Monieczku, siedze nieprzystojnie w szortach i koszulce bez rekawow, hehehe )) Z czasowym rozregulowaniem walczy adrenalina, jak na razie skutecznie )) Czytalam, ze cala prawie Europe zasypalo... Biedni Wy. Mialam przedsmak na trasie do Wiednia, moge sobie wyobrazic. Ciekawe, czy i kiedy zacznie mi brakowac sniegu ))) Odpowiedz Link
monia.i Re: Jutko na Antypodach! 30.12.05, 23:33 Przystojnemu we wszystkim ładnie, Jutek )) Zasypało całkiem. Ślicznie to wygląda, ale jest nieco kłopotliwe. Pojechaliśmy przyozdobić sylwestrowe pomieszczonko - i przez 2 godziny zasypało nam samochód. A że na termometrze mam 0 - mokro i błotnie to widzę. Ale tak przez okno - sam urok Odpowiedz Link
jutka1 Re: Jutko na Antypodach! 30.12.05, 23:38 Monieczku, bedziesz miec fajnego Sylwestra i juz! Byle dojechac tam i nazad Odpowiedz Link
monia.i Re: Jutko na Antypodach! 30.12.05, 23:49 Tak się zastanawialiśmy dzisiaj, zarzucając kolejną serpentynkę, czy jest sens robić to "nazad" Na szczęście alkoholiczność w domu została Fajny będzie, na pewno...Ale tego +31 ci zazdraszczam Wydekoltowane plecy nie ziębną Tyle, że pieniste się grzeje )) Odpowiedz Link
verbena1 Re: Jutko na Antypodach! 30.12.05, 23:17 Bedziesz pierwsza w Nowym Roku! Ty to masz szczescie! Fajnie jest witac nowy rok na plazy. Usciskaj wszystkich australijczykow od nas. Zwlaszcza tych prawdziwych "ozzy" w kapeluszach kowbojskich i koszulach w krate. Widzialas juz jakiegos? Odpowiedz Link
jutka1 Re: Jutko na Antypodach! 30.12.05, 23:21 Verbenko, kowboje z Oz migneli mi pare razy, wiec jest szansa, ze jeszcze dzis tez migna. Jesli sie odwaze to ich usciskam - a jesli sie nie odwaze, to w myslach )) Odpowiedz Link
ewelina10 Re: Jutko na Antypodach! 30.12.05, 23:24 Mżonek chyba już doszedł do siebie i mam nadzieję, że wszystko się cofnęło. Ale teraz Jutek życzę Ci dobrej zabawy i samych wesolutkich dni )) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Jutko na Antypodach! 30.12.05, 23:30 Ew., to swietna wiadomosc, ciesze sie! Wesolej zabawy tez Wam zycze ) Odpowiedz Link
monia.i Re: Jutko na Antypodach! 30.12.05, 23:29 jutka1 napisała: > Fed > Biegne do pokoju po aparat i sprobuje przez USB "z-aploudowac"(zam ;-D ) pare > fotek do albumu. > Zara, zara, chfylamoment. > > Hmmmm...No chyba zbliża się ta chwila, w której się przełamię - i poproszę Bodzia o kluczyk do albumu )))) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Jutko na Antypodach! 30.12.05, 23:31 Pros Monieczku, ale ja musze najpierw od Luizy pozyczyc wlasciwy kabelek, bo ten, co mam nie dziala Odpowiedz Link
monia.i Re: Jutko na Antypodach! 30.12.05, 23:37 Spoko - toż jeszcze nie proszę I jeszcze społeczność forumowa musi zgodę wyrazić Albo nie wyrazić...)))))))) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Jutko na Antypodach! 30.12.05, 23:41 nie wyrazic??? No wiesz??? ))))))))))))) Odpowiedz Link
monia.i Re: Jutko na Antypodach! 30.12.05, 23:51 A co - myślisz, że tera wszystkich się przyjmuje? Może się nie zasłużyłam - albo komu podpadłam? Odpowiedz Link
jutka1 Moniu! Bo pacnem....... ;-))))))) 31.12.05, 00:47 ..... torepkom beztenteges, nio!!! )) "Nie zasluzylam, podpadlam", tez cos???? DD Zeby pieniste i inne sie nie grzaly bedzie przenosna "lodowka" Ja juz wyprysznicowana, spakowana, gotowa do zajmowania grajdolka na cyplu. Ksiazka jest, dziennik podrozy i pioro tez, bede sobie siedziec, czytac, pisac i myslec, czekajac na reszte towarzystwa. Odpowiedz Link
monia.i Re: Moniu! Bo pacnem....... ;-))))))) 31.12.05, 01:06 Filtra zabierz )) No i bawcie się dobrze - a Luizę ucałuj ode mnie koniecznie Odpowiedz Link
jutka1 Re: Moniu! Bo pacnem....... ;-))))))) 31.12.05, 01:20 Filtrem sie smaruje co 2 godziny - Luiza pilnuje... Dam jej buziaka od Ciebie z przyjemnoscia Odpowiedz Link
monia.i Re: Moniu! Bo pacnem....... ;-))))))) 31.12.05, 01:23 Czy będzie Ci kazała kąpać się w koszulce? Australijska familia bardzo tego w Polszcze pilnowała Odpowiedz Link
jutka1 Re: Moniu! Bo pacnem....... ;-))))))) 31.12.05, 01:26 No wlasnie cos bylo wczoraj mowione o koszulkach do plywania, wiec chyba bede musiala Odpowiedz Link
monia.i Re: Moniu! Bo pacnem....... ;-))))))) 31.12.05, 01:35 Żeby tylko meduzy nie wskoczyły w rajtuzy... Bardzo przepraszam - to chyba tak apropos wypowiedzi Autora mi sie rymło )) Dobrejnocy, Jutku - u Was biały dzień - a u nas biała noc. Przez rozsądek się położę - żeby jutro nie straszyć towarzystwa podkrążonymi oczyma P.S. Czy te koszulki w wodzie bardzo przylegają...? )) Pa Odpowiedz Link
jutka1 Re: Moniu! Bo pacnem....... ;-))))))) 31.12.05, 01:48 Monieczku, spij slodko )) Koszulki przylegaja mocno. Chyba Odpowiedz Link
byfauch Re: Gucia do góry nogami. 30.12.05, 23:13 Kurcze blade! To ja tu gardło zaciskam i duszę, żeby Guci wątku nie zanieczyszczać a Wy sobie tu pogaduszki urządzacie? Cześć Guciu, jak tam samopoczuciu? Odpowiedz Link
jutka1 Re: Gucia do góry nogami. 30.12.05, 23:20 Ty i zanieczyszczanie watku? No wiesz? Ty jestes Szacowny Zalozyciel, wiec wiesz co Ci wszyscy moga.... na pukiel etc. ))) Samopoczuciu b. dobre, mimo pewnych niepokojacych wiesci z PL (ale jak pisalam obok, byla tez b. dobra nowina, wiec sie wyzerowalo Nie zaciskaj i nie dus , jeno sie do pogaduszek przylacz )))))) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Gucia do góry nogami. 31.12.05, 01:49 Dzieki, Marku. Jesli mnie Luiza nie zagoni na specskaly, specgroty, specfale, to odpoczne.... )))))))))))) (zartuje, Luizo... ) Odpowiedz Link
verbena1 Re: Gucia do góry nogami. 31.12.05, 14:02 Dokladnie w tej chwili Jutka wznosi kielich szampana i juz jest w nastepnym roku! Wybuchaja sztuczne ognie, wszyscy sciskaja sie i raduja. Wszystkiego najlepszego ! Odpowiedz Link
byfauch Re: Gucia do góry nogami. 31.12.05, 14:08 No to i ja się dołączę. Wszystkiego najlepszego Guciu i Luizo! p.s. Tylko nie zostań Guciu przypadkiem żoną dla Australijczyka. Jedna Luiza wystarczy. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Gucia do góry nogami. 31.12.05, 14:50 byfauch napisał: > Tylko nie zostań Guciu przypadkiem żoną dla Australijczyka. > Jedna Luiza wystarczy. ********* Alez moj drogi! Gdybym miala za kazdym razem wychodzic zatenmonrz (zam. jak sie gdzies znajde, to bym sie nie wyplacila! Ha! ))))))))))))) Dziekuje za zyczenia Hon. Odwzajemniam, a SpecLuiza sama odpisze (Twoje sformulowanie juz trafilo do kanonu naszego wokabulariusza Spec- RULZ!!! ) Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Gucia do góry nogami. 31.12.05, 14:57 byfauch napisał: > No to i ja się dołączę. > Wszystkiego najlepszego Guciu i Luizo! > > p.s. > Tylko nie zostań Guciu przypadkiem żoną dla Australijczyka. > Jedna Luiza wystarczy. Dziekuje za zyczenia. Jutki bede pilnowac, zeby sie nie zakorzenila za szybko, mysle ze dopiero po jej trzecich wakacjach tutaj (czyli gdzies tak za rok) zaproponuje przeprowadzke na stale ;oD PS. Rowniez nie zamierzam zostac zona Australijczyka... Odpowiedz Link
jutka1 Guciowy Sylwester :-))))) 31.12.05, 14:45 Verbenko, ale czujna jestes!!! Zdaje raport sylwestrowy: ok. 13:30 dotarlysmy na cypel ze SpecLuiza (Balls Head Point). Znalazlysmy duzy blok skalny z widokiem na most, Opere i City. Rozlozylysmy plandeke, koc, przenosna lodowke etc. Luiza pojechala, a ja jako ta kolejkowa peerelowka pilnowalam miejsca. Jak pozniej sie okazalo - slusznie, bo ludziska zaczeli sie zjawiac kolo 15:00 - 16:00, z plandekami, kocami, przenosnymi lodowkami ... Bylo pod 40C. Chcialam czytac ale nie moglam, wiec gapilam sie na widoki, myslalam, nie-myslalam, gapilam sie. Etc. Kolo 18:00 dotarla Specluiza et. al. Pilismy wino. Jedlismy smakowitosci. A ten losos........ mmmmmmmmmm......... wydawalam z siebie dzwieki, na ktore pewnie sie ludzie ogladali, a juz na pewno SpecLuiza wybuchala smiechem ;-D Troche jak Sally w tym deli Potem byly pierwsze sztuczne ognie o 21:00 - cudo! Mam na gizmocie, wloze do albumu, jak speckabelek bede miec od SpecLuizy, tzn. jak zostane specMacGyverem (jutro) ))) Potem napadlam policjanta, zeby zrobic sobie z nim zdjecie, jak w specczapce Sw. Mikolaja Potem przyszlo jeszcze 4 policjantow i 1 policjantka na sesje zdjeciowa, wiec zrobilam sobie z nimi zdjecie. Potem napatoczyl sie strazak cum sanitariusz w mundurze, wiec ibid., potem drugi, wiec zdjecie z dwoma. Bardzo sie smiali )))) dam do albumu jak wyzej Potem pojechalismy, na parking kolo mojej tymczasowej kwatery trafilismy za dziesiec dwunasta, nie szampana ale wino pilismy na parkingu, po czym SpecLuiza et.al. odjechali. Jutro rano pakowanie, po czym w czasie dnia wyjazd na poludnie wzdluz wybrzeza, nocleg pod specnamiotem (dla mnie pierwszy raz od 1979 roku hehe), a pojutrze do Jervis Bay. Alez oni w tej Avstralii aktywni! )))))) Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Guciowy Sylwester :-))))) 31.12.05, 14:50 He, he, he, chcialam Wam pozyczyc Sylwestra, ale widze ze Jutka pod wrazeniem dzisiejszego dnia spac nie moze. Jutencjo, prosze opuscic stanowisko przy kompie i isc spac, bo jutro wyruszamy a jeszcze sie spakowac trzeba (i wino dokupic!). Pozdrawiam spec(jalnie) goraco forumowiczow z polkuli polnocnej Luiza-w-Ogrodzie ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Odpowiedz Link
jutka1 Re: Guciowy Sylwester :-))))) 31.12.05, 14:51 Wyslalysmy w tym samym czasie, wiedzmo jedna! ;-D Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Widzicie jak mnie po katach rozstawia?? ;-))) 31.12.05, 15:00 Po katach rozstawia? To tak nazywasz troske o Twoje dobre samopoczucie i porzadna kondycje niezbedna zeby przezyc tydzien wakacji nad woda z Luiza & Co? To ja juz lepiej nic nie mowie, ja juz ide do lozka. Dobranoc. Luiza-w-Ogrodzie ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Odpowiedz Link
jutka1 Re: Widzicie jak mnie po katach rozstawia?? ;-))) 31.12.05, 15:04 SpecHehehehehehe )))))))))))))))))))))))) dobranoc SpecLuizo, do jutra (i _naprawde_ doceniam Twoje dbanie o wszystko, tamto to byl zart )))))))))))))))))))) Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Widzicie jak mnie po katach rozstawia?? ;-))) 31.12.05, 15:08 jutka1 napisała: > SpecHehehehehehe )))))))))))))))))))))))) > > dobranoc SpecLuizo, do jutra (i _naprawde_ doceniam Twoje dbanie o wszystko, > tamto to byl zart )))))))))))))))))))) Ano wiem i sie nie gniywom ;oD Juz padam na nos a jutro trzeba zrobic dwa spec prania po tym shirazie i zapakowac dwa samochody (pletwy, maski, deski do plywania, zielona soczewica, czerwona soczewica, pek bazylii i bouquet garnier z ogrodu, ocet balsamiczny i swieza oliwa z oliwek etc). Jutko, zapraszam na lunch - czy moze byc duszona piers kurczaka po marokansku i z brazowym ryzem? DObranoc bardzo noworocznie Luiza-w-Ogrodzie ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Odpowiedz Link
jutka1 Re: Widzicie jak mnie po katach rozstawia?? ;-))) 31.12.05, 15:12 Co powiesz tak bedzie, i to z przyjemnoscia, bo taka jestem ))))))))))))) Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Widzicie jak mnie po katach rozstawia?? ;-))) 31.12.05, 15:14 jutka1 napisała: > Co powiesz tak bedzie, i to z przyjemnoscia, bo taka jestem ))))))))))))) Hm. OK, w takim razie bedzie piers z przyjemnoscia. Teraz NAPRAWDE dobranoc wszystkim! Luiza-w-Ogrodzie ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Odpowiedz Link
verbena1 Re: PS - speckabelek pozycze Jutce jutro rano n/t 31.12.05, 15:28 Jutko, nie chcialam cie straszyc ale oni wszyscy tak maja. Ta aktywnosc i ruchliwosc. Nie ma przesiadywania i obzerania sie do rana w noc sylwestrowa bo szkoda dnia na spanie. Nie odpoczniesz ty biedna, oj nie. Chyba dopiero w domu Moi bliscy tez gdzies nad oceanem witali nowy rok i teraz pewnie juz spia. Spijcie smacznie Kangurki. Odpowiedz Link
jutka1 Re: PS - speckabelek pozycze Jutce jutro rano n/t 31.12.05, 15:31 Oj. No to ide spac, zanim obudza bezlitosnie (nie mam na mysli SpecLuizy). Dobranoc, J. Odpowiedz Link
jutka1 Re: PS - speckabelek pozycze Jutce jutro rano n/t 31.12.05, 23:46 Verbenko, ja juz zauwazylam, ze oni tutaj nie tylko do gory nogami poprzewracani, ale tez nad-aktywni jacys tacy. Nic tylko plywanie, deska, rower, kurcze blade... Zartuje... Z przyjemnoscia naucze sie skakac z deska po falach, podgladac ryby pod woda, tylko na wiszenie na skalach tupie nozka, ooo nie! ;-D Juz jestem spakowana, czekam na Wasz Nowy Rok zeby pozyczyc Wam jakcza (zam. , a potem przeniose sie do SpecLuizy i zajme sie przekladaniem fotek na komputer. A potem: Pacific Freeway i na poludnie! ))) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Gucia do góry nogami. 06.01.06, 03:12 Raportu c.d. W drodze na poludnie malo nie wyzionelam ducha, podobno bylo 46C... Noc w namiocie w Dolinie Kangurow, nieznane dzwieki budzace mnie o 5 rano: swisty, skrzeki, krzyki ptactwa, wombaty gryzace trawe (jednego widzialam na zywo!!! :- D)... Planeta Ziemia jest tutaj bardzo glosna )) W drodze z campingu jechalismy przez gory, widzialam las deszczowy z przepieknymi paprociami, droga wila sie w chmurach... Potem pyszne sniadanie w Kangaroo Valley, i na plaze, i tak sobie spedzamy leniwie czas, chodzac po plazy, troche plywajac i dajac sie na desce unosic falom, ja zbieram muszelki, czytam, a calym towarzystwem oddajemy sie tez z zapalem gotowaniu smakowitosci oraz ich konsumpcji. Ze wzgledu na marna pogode jestesmy mniej na powietrzu, ale gramy tez w scrabble'a i gadamy, i pekamy ze smiechu. Jutro ma byc znow slonce, to pojedziemy na snorkelling podgladac ryby i inne zyjatka. Wczoraj bylismy na lodce i obserwowalismy spore stado delfinow. Jakie piekne! Roznice czasu pokonalam i juz funkcjonuje normalnie. Podoba mi sie tu. Nastepny raport juz chyba w poniedzialek. P.S. Luiza pozdrawia, a ja sie w piersi bije, bo wprawdzie robie fotki i duzo, i przelozylam wszystkie na USB, zeby cos poslac, a tu de blada - w bibliotece, z ktorej teraz pisze nie ma USB drive. Grrr. Moze z Sydney sie cos uda. )))) Odpowiedz Link
dado11 Re: Gucia do góry nogami. 06.01.06, 22:50 Oj, Jutku....to musi być fantastyczne, poznawać zupełnie inny świat, mieć lato w środku zimy i pławić się w tajemniczych otchłaniach oceanu.... Muszę też kiedyś zobaczyć taki ocean, z kilometrową plażą, znikającą na horyzoncie w odmętach niezmierzonych wód... Wprawdzie opłata za te bajeczne widoki w postaci 46 st C, jest dosyć słona, ale czego się nie robi dla zaspokojenia woli poznawczej)) Wyobraźnia podpowiada mi ogromne poczucie wolności, i chyba rozpłynęłabym się w takiej niezmiernej naturze.... Pozdrowienia dla Luizy Bawcie się dobrze, jeszcze tak długo jak się da!!! Pozdrawiam z coraz mroźniejszej Ojczyzny D. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Gucia do góry nogami. 08.01.06, 14:14 Dadziku, prawdziwy raport z przemysleniami napisze po powrocie, bo jak sama nazwa wskazuje, wiele musze przemyslec... Ale - dawno juz nie bylam po raz pierwszy gdzies, gdzie az tak mi sie podobalo (ostatni raz to byl chyba moj pierwszy pobyt w Rzymie). Dawno juz nie bylam az tak chlonna na wszystko, co widze, slysze, czuje, wacham, smakuje. Co do otchlani ocenaow, to coz... Przyznaje bez bicia: plywac polywalam, po plazach pochodzilam w te i wewte, muszelek nazbieralam, ale nurkowania nie zaznalam. Powod prozaiczny - woda byla dla mnie za zimna SpecLuiza sie smiala, ale tak bylo. Nabralam troche koloru, piegi wyszly, odpoczywam. Jest dobrze Odpowiedz Link
jutka1 Poniedzialek... 09.01.06, 09:58 Raport dzisiejszy: spedzilam dzien w City, zlazilam nogi w Darling Harbour, wsparlam finansowo sztuke i rzemioslo aborygenow droga zakupu paru drobiazgow w galerii, ktora naprawde daje artystom tantiemy. Potem cudowne Sydney Aquarium. Bajka. Bedzie mi sie snic, szczegolnie sekcja pokazujaca Rafe Koralowa w Queensland. A`teraz gotujemy i bedziemy konsumowac Jutro jade w odwiedziny do misiow koala. J. ))) Odpowiedz Link
verbena1 Re: Poniedzialek... 09.01.06, 13:03 Jutko, zycze milego pobytu u misiow koala. Niech ci nie przyjdzie do glowy zabierac ktoregos jako maskotki) Zwiedzilam kiedys akwarium w Malbourne, wrazenie niezapomniane, rekiny plywajace naokolo a my w tunelu z grubego szkla. Ryby w niesamowitych kolorach i ogromne plaszczki. Takie widoki pozostaja w pamieci na zawsze. Pozdrawiam pracujaca Luize.. Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Poniedzialek... 09.01.06, 13:25 Kocham misie koala, bardzo odpowiadałby mi ich tryb życia. Pozdrów je w moim imieniu. Uściski dla Was Odpowiedz Link
jutka1 Wtorek... 10.01.06, 13:57 Misiow nie bylo z powodu poznej pobudki (10:30) spowodowanej nocnymi Polakow rozmowami. Beda jutro. W czasie dnia zakupy spozywcze, gotowanie lunchu, po poludniu wyjazd na Gap, przepiekne widoki na zatoke sydnejska i City, zachod slonca za City, potem Hyde Park i impreza w ramach Festiwalu. Zrobilam mnostwo zdjec, teraz sprobuje je pozmniejszac, zeby moc pare dac do albumu: wczoraj dodalam dwa i zatkalam swoj album, bo byly za duze. Jutro ucieczka na plaze przed 36C, moze misie koala, wieczorem kolacja u gospodarzy albo w knajpie, jeszcze nie zdecydowalismy. Jednym slowem moj program to pomieszanie turystyki i rzeczy codziennych, ktore robi sie, mieszkajac tutaj. Fajna mieszanka )) Odpowiedz Link
ewelina10 Re: Wtorek... 10.01.06, 14:30 Wprawdzie koala wyglądają słodko jak wszystkie misie, ale mają długie, ostre pazurki i nieźle potrafią zranić. Oglądałam na filmie, jak ich opiekun zaufał zbytnio temu niewinnemu wyglądowi i wszedł do ich wybiegu w krótkich spodenkach. Jego klejnoty doznały mocnego uszczerbku Jutko, a mieszaj sobie jak najdłużej, bo chyba tylko w taki qmpelski sposób najlepiej można poznać lokalne zwyczaje )) Odpowiedz Link
bodzio49 Re: Wtorek... 10.01.06, 19:19 ewelina10 napisała: Oglądałam na filmie, jak ich opiekun zaufał > zbytnio temu niewinnemu wyglądowi i wszedł do ich wybiegu w krótkich > spodenkach. Jego klejnoty doznały mocnego uszczerbku ------------------ To te klejnoty wystawały z nogawek, pokazali to? No, no. Odpowiedz Link
bodzio49 Re: Juteczko... 10.01.06, 19:52 jutka1 napisała: > Park i impreza w ramach Festiwalu. Zrobilam mnostwo zdjec, teraz sprobuje je > pozmniejszac, zeby moc pare dac do albumu: wczoraj dodalam dwa i zatkalam swoj > album, bo byly za duze. ----------------- Ale zabiłaś nam cwieka? To drugie zdjęcie nie pomniejszyłaś tylko powiększyłaś (200%) Chyba w tej Australii to wszystko odwrotnie się robi W dodatku położyłaś na boku. Ech kobiety, kobiety. Kwiat 40+ i taka plama. Chyba odwiedzę Ciebie i przeszkolę troche, co? Odpowiedz Link
verbena1 Re: Juteczko... 10.01.06, 20:30 No wlasnie, ta panorama Sydney w albumie byla tak panoramiczna ,ze musialam uzyc dwoch monitorow aby obejrzec calosc)) Jutko, wiem ,ze chcesz nam jak najwiecej pokazac ale rozdziel to na pare mniejszych zdjec. To slonce australijskie....mowilam ,zebys kupila kapelusz Odpowiedz Link
jutka1 Bodziu... 10.01.06, 22:44 Juz chyba wiem co i jak robic, i zaraz bede wrzucac zdjecia normalnej wielkosci. Za plame przepraszam, przyjedz tu i daj mi pare lekcji ))) Zaraz sie zrehabilituje! Odpowiedz Link
jutka1 Re: Bodziu... -- Pi Es 10.01.06, 23:19 Wrzucilam pare pomniejszonych fotek, jak klikam na nie w albumie to sie pokazuja, ale w spisie w albumie sa tylko obrazki jakiegos czegos z zegarem. Coz, glab jestem i tyle... Odpowiedz Link
byfauch Re: Bodziu... -- Pi Es 10.01.06, 23:58 Ty Guciu zamiast rzucać perły między wieprze, przyślij mi je na priva. Pozdr. Odpowiedz Link
bodzio49 Re: Gucia do góry nogami. 10.01.06, 21:06 byfauch napisał: Malkontenci. ------------- I kto to mówi Odpowiedz Link
jutka1 Zdjecia 12.01.06, 14:02 Albumy na hotmailu i yahoo daja tylko tyle-to-i-tyle miejsca na zdjecia... a ze dostalam wejscie do stronki web od wspolforumowicza (dzieki, Ertes) i instrukcje co i jak, wiec wrzucilam dzis pierwszych 20 zdjec na te strone. Bede dokladac sukcesywnie Tutaj adres: www.pbase.com/as12d4/jutka_in_australia Odpowiedz Link
lablafox Re: Zdjecia 12.01.06, 14:16 Obejrzelismy z prawdzi przyjemnością. Dzięki ,ze poprzez zdjecia i relacje jesteśmy współuczestnikami Twojej wyprawy. Wschody - super . Latarnia jak z bajki . Widok z góry niesamowity- ta rozległa przestrzeń i Twych stóp - szkoda ,że obie relacje nie oddają zapachów i dźwięków. Nie wiem jednak to to , to "coś " niebieskie - ślimak? , małż? muszla? Odpowiedz Link
jutka1 Re: Zdjecia 12.01.06, 14:23 Blue bottle czyli niebieska butelka to bardzo jadowita meduza, wysyp ktorej potrafi uniemozliwic kapiele w oceanie. Ja widzialam 3 czy 4 dorosle osobniki (jak na zdjeciu) juz na piasku, mnartwe. Dzwieki sa niesamowite, wszedzie. Ptaki, cykady, inne - glosne, bezustanne. Zapachy tez intensywne: eukaliptus, kwiatgy wszelakie, zapach oceanu oczywiscie, no i dla mnie zapach pasiflory czyli passion fruit, mmmmmm.... Bede dokladac zdjecia sukcesywnie, dopoki nie wyjade Odpowiedz Link
joujou Re: Zdjecia 12.01.06, 15:47 >Jutko przepiękne te widoki,ciekawe relacje. Lubię je czytać,tym bardziej,że tak humorystycznie to opisujesz...: ) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Zdjecia 12.01.06, 23:47 JJ, jutro cos jeszcze doloze. A moze i dzis. Bo pada. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Zdjecia -- Moniu :-))))) 12.01.06, 23:54 To zasluga Australii )) Tyle tu pieknych miejsc, ze landszafty (zam. ) same sie pchaja w obiektyw )) Odpowiedz Link
monia.i Re: Zdjecia -- Moniu :-))))) 13.01.06, 00:01 Kofana (zam. ocz.) - ale inny olałby te landszafty, tyłem się odwrócił albo gapił się egoistycznie gołym okiem - a ty gratisowo kawałek raju nam fundujesz Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Strona sie nie otwiera 12.01.06, 22:04 Strona sie nie otwiera - juz sie nie dowiem jak wyglada kompleks olimpijski.. ;o) Poranne pozdrowienia Luiza-w-Ogrodzie ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Odpowiedz Link
bodzio49 Re: Strona sie nie otwiera 12.01.06, 22:37 No wlasnie. nawet tam nie zdazylem zajrzec Moze tylko chwilowo. Odpowiedz Link
skynews Re: Strona sie nie otwiera 12.01.06, 22:40 Wszystko sie otwiera, super fotki, jest co poogladac - 4FREE ! Odpowiedz Link
skynews Re: Strona sie nie otwiera 12.01.06, 22:45 Latarnia udala sie super: i.pbase.com/g3/11/605711/2/54744937.PointPerpendicularLighthouse.jpg Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Latarnia udala sie super 12.01.06, 22:49 Takich latarni jest duzo wzdluz wschodniego wybrzeza - podobna, ale bardziej ozdobna stoi w Sydney obok The Gap. Odpowiedz Link
skynews Re: Latarnia udala sie super 12.01.06, 22:52 Mam slabosc do latarni morskich Daj jakas fotke, Luizo. Gdzie ona stoi dokladnie - chyba sie extra wybiore... Odpowiedz Link
skynews Re: Latarnia udala sie super 12.01.06, 22:55 To ta ? www.sydney-australien.de/fotos/woollahra/DSC02011.jpg Odpowiedz Link
jutka1 Re: Latarnia udala sie super 12.01.06, 23:45 Jak w tytule zdjecia, latarnia jest na pln krancu zatoki Jervisa, cypel sie nazywa Point Perpendicular... To co dales w linku to inna jakas. Odpowiedz Link
skynews Re: Latarnia udala sie super 12.01.06, 23:53 Chodzi mi o inna latarnie, ta co Luiza zapodala: "Takich latarni jest duzo wzdluz wschodniego wybrzeza - podobna, ale bardziej ozdobna stoi w Sydney obok The Gap." Ta sie chyba nazywa "Macquarie Tower" i byla zbudowana w 1816 - zaprojektowal ja Francis Greenway, ale nie wiem czy o ta Luizie chodzilo. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Latarnia udala sie super 12.01.06, 23:54 Sky, juz napisalam, ze zle zrozumialam. Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Latarnia udala sie super 12.01.06, 23:47 Tak, Sky, to jest ta latarnia, przejezdzalysmy obok niej z Jutka we wtorek po kolacji w Doyles z widokiem na zachod slonca nad City... Odpowiedz Link
jutka1 Re: Latarnia udala sie super 12.01.06, 23:52 Myslalam, ze Sky pytal o Jervis, wiec odpowiedzialam ni w piec ni w dziewiec ))) Luiza slusznie prawi. Odpowiedz Link
skynews Re: Latarnia udala sie super 12.01.06, 23:55 Dziekuje wam, wyjasnilo sie - jest fascynujaca, wybiore sie jednak... www.seasidelights.com.au/au/nsw/macquarie.asp?fState=NSW Odpowiedz Link
skynews Re: Strona sie otwiera 12.01.06, 22:49 ...te eksplozje na niebie w odcueniach zieleni sa niepowtarzalne: i.pbase.com/o4/11/605711/1/54738829.JLodki6.jpg Odpowiedz Link
bodzio49 Re: Strona sie nie otwiera 12.01.06, 22:54 Juz sie otwiera. Bardzo ladne fotki. Pozwolilem sobie nawet na komentarz Odpowiedz Link
skynews Re: Strona sie nie otwiera 13.01.06, 02:26 A co z ludzmi ? Zadnych twarzy nie widac na zdjeciach. Moze foto-reportaz "Dark Side of the Dream: Australian and the Aboriginal ghetto in Sydney" ? Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Strona sie nie otwiera 13.01.06, 02:42 skynews napisał: > A co z ludzmi ? > Zadnych twarzy nie widac na zdjeciach. > Moze foto-reportaz "Dark Side of the Dream: Australian and the Aboriginal ghetto in Sydney" ? A Ty co Sky, za Kagana tu robisz? :o) Odpowiedz Link
skynews Re: Strona sie nie otwiera 13.01.06, 03:06 Zaraz za Kagana, pytam tylko i proponuje - chce miec pelny obraz a nie tylko wybrane fragmenty. Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Strona sie nie otwiera 13.01.06, 03:30 skynews napisał: > Zaraz za Kagana, > pytam tylko i proponuje - chce miec pelny obraz a nie tylko wybrane fragmenty. Pelny obraz czego? Jesli mojego i inych forumowiczow zycia w Sydney, to akurat getto aborygenskie do niego nie nalezy, zas plaze, dobre restauracje i piekne widoki owszem. Wybacz, ze sie powtarzam ;oD Pozdrawiam Luiza-w-Ogrodzie ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Odpowiedz Link
jutka1 Strona -- dodatki 13.01.06, 08:17 Dodalam pare zdjec z przedwczoraj, z plazy Long Reef. Teraz ide na impreze )))) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Strona -- dodatki -- link :-) 13.01.06, 08:18 www.pbase.com/as12d4/jutka_in_australia&page=all Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Strona -- dodatki -- link :-) 13.01.06, 10:29 O jeronie, co za cuda) Zaraz mi się humor poprawił. Odpowiedz Link
skynews Re: Strona sie nie otwiera 13.01.06, 10:40 Alez, Luizo..., pelny obraz Australii oczywiscie - nie oczekiwalem zadnego tlumaczenia sie za siebie i innych forumowiczow. Dobrze jednak ze to napisalas: - potwierdzilas ze getto ludzi z piatego swiata istnieje - przekonalas mnie ze jestes wyjatkowa kobieta bo... nie sprzatasz w Australii, na co, jako socjolog z Polski, bylas wlasciwie skazana - bierzesz z najblizszego otoczenia to co najlepsze nie interesujac sie jego ciemnymi i tragicznymi aspektami Widac z tego ze reportaz z getta z Sydney, bede musial zrobic sam. Odpowiedz Link
bodzio49 Re: Strona 13.01.06, 11:22 I ja nie odpuscilbym takiego tematu jak to getto. Ale to są kobiety Sky. Odpowiedz Link
skynews Re: Strona 13.01.06, 12:39 Wlasnie wczoraj wieczorem widzialem w TVP 1 hiszpanski (chyba) reportaz na ten temat: "...wybielanie Australii trwa w dalszym ciagu i to bardzo intensywnie." Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Strona sie nie otwiera 15.01.06, 23:44 skynews napisał: > Luizo..., > Dobrze jednak ze to napisalas: > - potwierdzilas ze getto ludzi z piatego swiata istnieje Getta istnieja wszedzie i tworza je ludzie, ktorzy nie chca sie przystosowac: zwykle biedni, niewyksztalceni, uzaleznieni a w Australii jeszcze ci odrzucajacy angielski jezyk. Ci ludzie nie potrafia dbac o publiczna wlasnosc, niszcza mieszkania komunalne otrzymane od miasta a zasilki wydaja na alkohol i papierosy. Nie rozumiem, dlaczego mieliby mnie interesowac? > - przekonalas mnie ze jestes wyjatkowa kobieta bo... nie sprzatasz w Australii, na co, jako socjolog z Polski, bylas wlasciwie skazana Widac ze nie masz pojecia o emigracji, Sky. Nikt nie jest na nic skazany. To kwestia checi uczenia sie i ciezkiej pracy. Nie ma nic wyjatkowego w tym, ze polscy imigranci w Australi nie sprzataja. PS: nie jestem i nigdy nie bylam socjologiem. > - bierzesz z najblizszego otoczenia to co najlepsze nie interesujac sie jego > ciemnymi i tragicznymi aspektami Jestem w tym podobna do wiekszosci ludzi, ktorzy wiedza ze "ciemne i tragiczne aspekty zycia" istnieja a nawet sa interesujace, ale nie maja potrzeby sie w nich zanurzac. Ty sam tez nie chodzisz do jadlodajni dla bezdomnych ani nie walesasz sie wieczorami wsrod bimbrowni na ogrodkach dzialkowychm czyz nie? > Widac z tego ze reportaz z getta z Sydney, bede musial zrobic sam. Musisz? Masz taka potrzebe? Naprawde, czy tylko tak sobie gledzisz na forum zeby sprowokowac jakakolwiek reakcje? Pozdrawiam z pochmurnego Sydney Luiza-w-Ogrodzie ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Odpowiedz Link
jutka1 Dla Mantry miedzy innymi :-))) 15.01.06, 13:49 Dolozylam do albumu papugi i zuczka www.pbase.com/as12d4/jutka_in_australia&page=all Tyle chyba na dzis, jutro po poludniu wylatuje, postaram sie zrobic zdjecia rudej Australii z okna samolotu. Odpowiedz Link
lablafox Re: Dla Mantry miedzy innymi :-))) 15.01.06, 13:57 Przecudnie kolorowe te papugi. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Dla Mantry miedzy innymi :-))) 15.01.06, 15:37 Dla kontrastu dolozylam biala cackatoo. Nasladowaly nasze "hello" ))) Teraz ide odpelznac, do jutra, Wasza pelna wrazen J. Odpowiedz Link
jutka1 Prawie finito.... 16.01.06, 05:16 .... ale tylko prawie, bo primo jeszcze tu wroce, bo secundo napisze wiecej i bardziej refleksyjnie po powrocie do zoltego domu. Jedno na pewno. To byly najfajniejsze wakacje, najpelniejsze doznan wszelakich, przemyslen, obrazow, zapachow, drzen duszy i umyslu. Nowych drzwi otwierajacych sie, nowego spojrzenia na wiele rzeczy. Cokolwiek mnie kiedys natchnelo, ze wymyslilam te podroz, wiedzialo co robi. DD Odpowiedz Link
skiela1 Re: Prawie finito.... 16.01.06, 05:25 Tak sobie cichutko podczytywalam Twoje relacje z pobytu w tym pieknym kraju i wpadlam na wspanialy pomysl.Moj maz bardzo sie ucieszy W przyszlym roku mamy 25-lecie. Moze by tak ..Austarlia?? Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Prawie finito.... 16.01.06, 05:47 skiela1 napisała: > Tak sobie cichutko podczytywalam Twoje relacje z pobytu w tym pieknym kraju i > wpadlam na wspanialy pomysl.Moj maz bardzo sie ucieszy W przyszlym roku mamy > 25-lecie. > Moze by tak ..Austarlia?? Yes, Yes, YES!!! Nastepna sie przekabaci... Serdecznie zapraszam Luiza-w-Ogrodzie ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Prawie finito.... 16.01.06, 05:46 jutka1 napisała: > .... ale tylko prawie, bo primo jeszcze tu wroce, bo secundo napisze wiecej i > bardziej refleksyjnie po powrocie do zoltego domu. > > Jedno na pewno. To byly najfajniejsze wakacje, najpelniejsze doznan wszelakich,przemyslen, obrazow, zapachow, drzen duszy i umyslu. Nowych drzwi otwierajacych sie, nowego spojrzenia na wiele rzeczy. > > Cokolwiek mnie kiedys natchnelo, ze wymyslilam te podroz, wiedzialo co robi. > DD Jutko, bo my w Australii opanowalismy wakacje jako sposob zycia, a poza tym przestan wybielac Australie ;oD Piszesz juz z lotniska? Bo za niecale trzy godziny lecisz! Pozdrawiam i zycze polamania skrzydel Luiza-w-Ogrodzie ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Odpowiedz Link
jutka1 Re: Prawie finito.... 17.01.06, 09:34 Minus 5 C, jakies resztki sniegu sie walaja, brrrr.... Podroz przezylam, teraz siedze u znajomych, ktorzy poszli cos kupowac, a za 2 godziny wsiadamy w samochod i jedziemy do Polski. Niestety, nie udalo mi sie zrobic zdjecia Australii z samolotu, bo byly geste chmury. Ide zazyc Prozac alboco. Odpowiedz Link
byfauch Re: Prawie finito.... 17.01.06, 09:38 Cześć Guciu. Jeszcze samochodem? Z Niemiec może? To chyba będziesz potem dwa dni spała? Odpowiedz Link
jutka1 Re: Prawie finito.... 17.01.06, 09:41 Z Austrii. Rzut beretem, 4-5 godzin i juz )) Chyba bede spac pare dni, ano. Zimno.... Odpowiedz Link
monia.i Re: Prawie finito.... 17.01.06, 09:43 Gucia ))))))))))) Cieszę się, że wreszcie masz nogi na właściwym miejscu Odpowiedz Link
lablafox Re: Prawie finito.... 17.01.06, 09:45 Witaj , witaj. Mam nadzieję ,ze na Twoją cześć wykopano juz tunel dojazdowy do Złotego Domu. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Prawie finito.... 17.01.06, 09:48 Lx, tez masz nadzieje, ze dojade tunelem Samochod duzy, odsniezanie pelna para idzie, bedzie ok! Odpowiedz Link
jutka1 Re: Prawie finito.... 17.01.06, 09:47 Moniu, i nogi gdzie trzeba, i majtochow nie widac! ))) (ufff, taki blamaz! ;-D ) Odpowiedz Link
monia.i Re: Prawie finito.... 17.01.06, 09:53 Bardzo mi się to PieS Byfaucha podobało ))) Tak jak i tytuł wątku Twarz się sama rozjeżdża w uśmiechu )) Odpowiedz Link
monia.i Re: Prawie finito.... 17.01.06, 10:02 A muszelków (zam ocz) i innych takich dużo nazbierałaś? Odpowiedz Link
jutka1 Re: Prawie finito.... 17.01.06, 10:04 Nazbieralam spora torbe muszelkow (;-D).. Zapomnialam nazbierac piasku z plazy, bo jak wiadomo najciemniej pod latarnia i wylecialo mi z glowy. Nastepnym razem wezme troche Odpowiedz Link
ewelina10 Re: Prawie finito.... 17.01.06, 10:02 Prawie finito i bez szoku termicznego, a resztę odeśpisz po powrocie. Jutek tobie tylko w podróżach bywać zamiast w domu przesiadywać Odpowiedz Link
jutka1 Re: Prawie finito.... 17.01.06, 10:07 Czesc, Ew. )) W domu odespie, potem siade przy ogniu, bede jesc owoce pasiflory czyli passion fruit, popijac shirazem, i wspominac... Kot pewnie bedzie na mnie obrazony za tak dlugi wyjazd, ale uglaskam Nastepna eskapada pewnie najwczesniej na wiosne, bo muszew troche popracowac i zarobic na chleb Odpowiedz Link
mammaja Re: Prawie finito.... 17.01.06, 10:11 Witaj forumowy Wloczykiju Dzieki tobie i my troszeczke czujemy sie podroznikami.To mile! Zolty dom juz pewno sam rozpalil w kominku na twoj powrot. Szerokiej drogi do domu Odpowiedz Link
jutka1 Re: Prawie finito.... 17.01.06, 10:34 Mammajko, juz niedlugo bede u konca tej szalonej podrozy. I na poczatku nastepnej, dokadkolwiek by ona nie wiodla ;-D A Ty sie trzymaj, i staraj sie nie poddawac. Trzymam kciuki. Za usg joujou tez. Odpowiedz Link
joujou Re: Prawie finito.... 17.01.06, 12:38 >Witaj Jutka,nieżle już dziś tu naskrobałyście : ) Masz w sobie tyle energii,że żadna nastolatka Ci nie dorówna,tylko pozazdrościć : )No,a podróż-marzenie... Odpowiedz Link
jutka1 Re: Prawie finito.... 17.01.06, 21:19 Wlasnie wrocilam, no, dwie godziny temu. Zmeczona, z potrzeba odespania. Wiec z ta energia, Joujou, nie do konca tak... Ale podroz byla super ))))) Odpowiedz Link
dado11 Re: Prawie finito.... 17.01.06, 22:24 Cześć Jutuś Witaj na łonie ojczystym, mroźnym nieco, ale jakim pięknym i ciekawym... Tu, zupełnie inaczej niż w poukładanej Australii, wciąż żyjemy w ciekawych czasach i zupełnie nienormalnych warunkach politycznych(( Witam Cię zatem gorąco i znikam, bo dopiero dotarłam do domu i mam masę rzeczy do zrobienia. Śpij słodko, D. Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Gucia juz nogami na dol.... 17.01.06, 23:21 No, wreszcie wrocilas do naturalnej pozycji! Teraz odpoczywaj i ciesz sie domem, sniegiem za oknami, koteczka i tykaniem zegara. Do zobaczenia za jakis czas ;oD Luiza-w-Ogrodzie ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Odpowiedz Link
jutka1 Re: Gucia juz nogami na dol.... 18.01.06, 09:46 Nogami na dol i z glowa do gory )) Dado, zaiste aura tutaj nie mogla byc bardziej do gory nogami od australijskiej Co do aury politycznej, kupilam sobie rano Rzepe, a wczoraj ogladalam jakies dziwaczne konferencje prasowe i wywiady... Co jak co, ale ciekawie to jest Luizo, snieg lezy, koteczka juz uglaskana, zegar tyka i dzwoni. Czyli wrocilam Goscie, ktorzy mnie przywiezli z Wiednia pojechali na narty, ja robie drugie pranie, przyprawy, sosy i inne kulinaria rozlozylam na miejsce, dzisiaj bede robic orientalna kolacje... Przyslij przepis na tajskiego kurczaka prosze, bom zapomniala )) Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Gucia juz nogami na dol.... 18.01.06, 23:47 jutka1 napisała: > Luizo, snieg lezy, koteczka juz uglaskana, zegar tyka i dzwoni. Czyli wrocilam > Goscie, ktorzy mnie przywiezli z Wiednia pojechali na narty, ja robie > drugie pranie, przyprawy, sosy i inne kulinaria rozlozylam na miejsce, dzisiaj > bede robic orientalna kolacje... > Przyslij przepis na tajskiego kurczaka prosze, bom zapomniala )) Poslalam przepis. Jedz i wspominaj kuchnie w Callala Bay ;oD Pozdrawiam Luiza-w-Ogrodzie ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Odpowiedz Link
jutka1 Zdjeciowy epilog 21.01.06, 10:53 Pozwolilam sobie wrzucic ostatnich 12 zdjec na stronke. Ech... www.pbase.com/as12d4/jutka_in_australia&page=all Odpowiedz Link
jutka1 Re: Zdjeciowy epilog --- Link 21.01.06, 10:55 Tamten nie wyszedl, moze ten sie uda www.pbase.com/as12d4/jutka_in_australia&page=all Odpowiedz Link
jutka1 Re: Zdjeciowy epilog --- Link 21.01.06, 10:56 Kurde... Jakby co, to wklejta adres. Jeszcze jedna proba: www.pbase.com/as12d4/jutka_in_australia&page=all Odpowiedz Link
mammaja Re: Zdjeciowy epilog --- Link 21.01.06, 12:40 Udalo sie i z przyjemnoscia obejrzalam ! Odpowiedz Link
joujou Re: Zdjeciowy epilog --- Link 21.01.06, 13:13 >Dzięki Jutko,koala i te delfinki poprawiły mi nastrój.Przepiękne fotki no i w ten sposób czułam się trochę tak,jakbym też tam była -w dalekiej Australii. Odpowiedz Link
lablafox Re: Zdjeciowy epilog --- Link 21.01.06, 14:17 To ostatnie zdjęcie , z tym tajemniczym światłem i cieniami - fantastyczne. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Zdjeciowy epilog --- Gwoli wyjasnienia :-))))) 21.01.06, 14:28 Zdjecia ze sniegiem to juz po powrocie )) Bo juz mnie oskarzono, ze zerty sobie stroje z ludzi... Lx, taki mam widok na ogrod Odpowiedz Link
lablafox Re: Zdjeciowy epilog --- Gwoli wyjasnienia :-)))) 21.01.06, 17:09 jutka1 napisała: > Zdjecia ze sniegiem to juz po powrocie )) > Bo juz mnie oskarzono, ze zerty sobie stroje z ludzi... > > Lx, taki mam widok na ogrod > No przecież wiem jaki masz widok na ogród i znam tę twoją starą lipę. Jak ktoś mógł mysleć ,że żarty , jak i kawałek żółtego domu był też. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Zdjeciowy epilog --- Gwoli wyjasnienia :-)))) 21.01.06, 17:43 To ktos kto nie jest wprowadzony w zolty dom i okolice ))) Odpowiedz Link
ewelina10 Re: Zdjeciowy epilog --- Link 21.01.06, 15:07 Obejrzałam fotki - są fajne. Dzięki. Odpowiedz Link