Dodaj do ulubionych

Nacjonalizm

07.12.06, 17:30
Pada to slowo tutaj i na innych forach GW od czasu do czasu i odbieram ze
zawsze w negatymym znaczeniu. Przyznam, ze osobiscie nigdy nie widzilalem w
tym okresleniu nic zlego, stawiajac je na rowni z partiotyzmem i zawsze
zastanawiala mnie geneza tego negatywizmu u innych. Oczywiscie istnieje jego
krancowa forma, czyli szowinizm, ale ekstremy sa we wszystkich ideologiach,
poza tym nie o tym pisze. Korzystajac z przedswiatecznego luzu w pracy, troche
pogrzebalem w poszukiwaniu wyjasnienia i znalazlem cos, co pomoglo mi
zrozumiec ta rozna interpretacje; pl.wikipedia.org/wiki/Nacjonalizm a
zwlaszcza fragment; "Pojęcie nacjonalizmu w Polsce różni się od definicji w
wielu innych językach. Np w krajach anglosaskich pojęcie to ma szerszy zakres
niż w polskiej i na ogół nie ma charakteru wartościującego. Nacjonalizm może
oznaczać poczucie przynależności narodowej, świadomość narodową, ideę narodową
itp."

Czy rzeczywiscie bycie "nacjonalista" w Polsce to az tak zle? Co powiecie o
tej sytuacji o "patriocie"?

Pytam z lekka zagubiony.
Obserwuj wątek
    • skynews Re: Nacjonalizm 07.12.06, 17:43

      Niedawno napisałem na ten temat, chyba nawet do Ciebie, że w zglobalizowanym
      świecie międzynarodowych koncernów i swobodnego przepływu informacji patriotyzm
      ogranicza się do kibicowania narodowej lub lokalnej drużynie sportowej.

      Liczą się wydajność pracy i wspólny biznes a nie to kto jest jakiej narodowości.
      To jest filozofia firm liczących się w świecie.

      Enjoy it !
    • fedorczyk4 Re: Nacjonalizm 07.12.06, 17:57
      Link został wykorzystany, czyli przeczytany i jako pierwsza wystawiam się na
      strzał, bo nie jestem nacjonalistką w żadnym tego słowa znaczeniu. Poczuwam się
      do przynależności narodowwej w wyniku miszmaszu kulturowego. Urodziłam się jako
      Polka i jako taka zostałam wychowana. I guzik z tego, bo w poprzednich
      pokoleniach moja szeroko pojęta rodzna była ukraińska, żydowska, austryjacka i
      jakas dziwnie niedookreślona. I niby co ja mam z tym zrobić i co przekazać
      dzieciom? Uważam się, nieskromnie, za europejkę, człowieka którego dziedzictwem
      jest ogromna kultura zebrana we wszystkich naukowych opracowaniach, nawet jesli
      nie ogarniam z nich jednej trzeciej. Dodaję do tego to co mi pasuje z kultury
      wyniesionej z matecznika, czyli jakąś uczciwość i wierność sobie. Ale czy ktoś
      mnie będzie postrzegał jako Polkę, czy jako Francuzkę, czy jako Byle coś, jest
      mi głęboko obojętne. Nie mam potrzeby i nigdy nie miałam samookreślania się w
      ramach jakiegokolwiek nacjonalizmu. Jak napisałam ,urodziłam się i żyję ku
      wlasnemu zachwytowi. Kropa.
      • jej_maz Re: Nacjonalizm 07.12.06, 18:48
        OK - rozumiem i Sky'a z jego teoria globalizacji i Fed z jej "obywatelstwem
        swiata"... dobra... zrobmy to "Europy" wink) Jednak ja osobiscie obserwuje
        potrzebe utozsamiania sie z pewnym kregiem kulturowym, ciut wezszym niz
        kontynent, ale tez i szerszym niz firma. Obserwuje to np; u moich dzieci, gdzie
        o ile czuja sie absoultnie kanadyjczykami, podkreslaja swoje polskie korzenie.
        Ten krag kulturowe zas, moze byc widziany jako cos tak wznioslego jak bitwa pod
        Grunwaledem, lub cos tak blachego jak pierogi z kapusta i barszcz z uszkami.
        Przyznam, ze osobscie nie wykluczam istnienie partioty danego kraju, ktory w
        ramach Europejskiej Unii, walczy o interesy swojego... narodu. Ma sens? Tak samo
        Sky; jezeli pracownik ogromnej, miedzynarodowej korporacji, narodowosci X, ma
        podjac decyzje o lokalizacji nowej fabryki, nie widze powodu, dla ktorego nie
        mialby przede wszystkim rozpatrywac tejze w swoim kraju, o ile oczywiscie, nie
        koliduje to z interesami firmy. Ja naprawde nie widze nic zlego w poczuciu
        przynaleznosci do ziemi, narodu, kultury i pracy dla rozwoju i kultywowania
        pewnych wartosci, nawet, gdy zdaje sobie sprawe ze z czasem ogranicza sie one
        jedynie do pierogow i barszczu.
        • fedorczyk4 Re: Nacjonalizm 07.12.06, 18:53
          No tak, ale to nie jest nacjonalizm. Nacjonalizmem jest przedkladanie inetresu
          narodowego, ponad interes firmy, a czasem wbrew.
          • jej_maz Re: Nacjonalizm 07.12.06, 19:16
            Znowu; kwestia interpretacji wink Pamietaj rowniez, ze inaczej bedzie rozumial
            znaczenie tego slowa dyrektor takiej miedzynarodowej korporacji a iaczej
            magazynier w malej fabryce tejze, gdzies w lubelskiem. Ty rowniez widzisz te
            sprawy poprzez wlasne doswiadczenie, pochodzenie i wyksztalcenie, a inaczej
            bedzie to widzial chlop, ktory z dziada pradziada orze te same pare hektarow
            gdzies w rzeszowskiem. Wiem, ze tendencje ponadnarodowe zdeterminuja przyszly
            obraz swiata (juz sie zaczyna Europejska Unia, NAFTA w Ameryce Pn. itd.) ale sa
            one ciagle bardzo abstrakcyjne dla wiekszosci spoleczenstw. Inna sprawa jest to,
            ze im nizszy poziom wyksztalcenia danego spoleczenstwa, tym silniejsze wiezi
            nacjonalistyczne i moim punktem tutaj jest to, ze pojecie "nacjonalizm" nie
            koniecznie musi byc interpretowane jako zlo i ma swoje pozytywne aspekty.
            • fedorczyk4 Re: Nacjonalizm 07.12.06, 19:23
              Ok.Z mojego punktu widzenia nacjonalizm nie ma pozytywnych aspektow, ale ja je
              postrzegam z punktu widzenia globalno-historycznego. Może jeśli chcesz mieć
              pozytywny odzew dla wątku, to nazwij zjwisko o którym piszesz patriotyzmem
              lokalnym, interesem narodowym, ale nie nacjonalizmem, bo ten ma zdecydowanie
              negatywne konotacje w języku potocznym
              • jej_maz Re: Nacjonalizm 07.12.06, 19:31
                I dokladnie o to mi chodzilo! Nacjonalizm "ma zdecydowanie negatywne konotacje w
                języku potocznym". I nie oczekiwalem akurat tu zadnego pozytywnego odzewu - ot
                po prostu zastanawialem sie dlaczego ma to slowo tak "negatywne konotacje" i juz
                mam odpowiedz; w jezyku polskim tak jest i juz. wink)

                Swoja droga ciekawe, czy Mickiewicz piszac "Litwo ojczyzno moja..." byl
                nacjonalista czy nie? W ogole; "Pan Tadeusz" to epopeja narodowa, tak?
                Narodowa... czyli nacjonalistyczna nieprawdaz? Nie czepiam sie i nie szukam
                dziury w calym, ale chce pokazac, ze widzac jak sa tacy, ktorzy rzucaja tym
                slowem jak przeklenstwem, inni moga myslec tak o sobie z pozytywnym aspektem
                jako o patriotach.
                • mammaja Re: Nacjonalizm 08.12.06, 00:36
                  Marku, dowiedzialam sie na wykladzie z literatury XVII wiecznej, jak byl
                  ksztaltowany "sarmatyzm" w sposob dosc manipulacyjny. Nie pora teraz na wyklad,
                  ale doprawdy nacjonalizm kojarzy sie nie bez powodu z poczuciem wyzszosci
                  wlasnej nacji nad innymi (jak w Niemczech w czasach Nazi) i to jest
                  niebezpieczne dla narodu. Patriotyzm - tak, ale bez wszystkich konsekwencji
                  wynikajacych z poczucia "wyzszosci rasowej" - no i tak dalej. Jestesmy narodem
                  wyroslym z kultury europejskiej, tak bardzo etnicznie zroznicowanym w swoich
                  korzeniach, ze nawet nie macie pojecia, jezeli ktos nie zglebil sie w historii
                  etnicznej swojego kraju.
                  No i pora juz pozna, wiec na dzisiaj dosyc smile
        • skynews Re: Nacjonalizm 08.12.06, 06:11

          Mark,
          rozumiem potrzebę utożsamiania się z pewnym kręgiem kulturowym.
          W końcu nie wylądowaliśmy nagle z kosmosu na planecie Ziemia - gdzieś na tej
          planecie mamy swój początek, swoje polskie korzenie.
          Związane jest to chyba z przywiązaniem do tradycji oraz szacunkiem dla dziadków
          i rodziców. W następnych pokoleniach to utożsamianie się z krajem pochodzenia
          przodków powoli zanika. Jest to zależne od intensywności kultywowania tradycji
          i od tego jak bardzo rożni się nasz aktualny krąg kulturowy od tego z kraju
          pochodzenia, myślę.

          Jak jest w Kanadzie z pojęciem narodowość ?
          Czy narodowość jest formalno-prawnie równoznaczna z obywatelstwem?
          Właśnie patrzę na mój polski paszport i pod Obywatelstwo/Nationality/Nationalité
          jest napisane polskie/polish/polonaise.
          Pytam bo w Polsce odróżnia się narodowość od obywatelstwa podczas gdy w innych
          krajach UE narodowość jest równoznaczna z obywatelstwem, np. we Francji.
          Stanowi to pewien problem i to nie tylko prawny ale o tym być może warto by
          podyskutować w osobnym wątku.

          Wspominasz że nie wykluczasz istnienia patrioty danego kraju, który w UE walczy
          o interesy swojego... narodu.
          Mark, swojego narodu czy kraju ? Dlatego zapytałem powyżej o obywatelstwo i
          narodowość.
          Myślę że na tym etapie dyskusji powinniśmy rozróżnić kilka odmian nacjonalizmu.
          Zacznę od nacjonalizmu gospodarczego, który jest podporządkowany interesom
          ekonomicznym i politycznym państwa, mający zapewnić narodową suwerenność.
          Nawet będąc członkiem UE ta suwerenność ma być zagwarantowana - takie są
          życzenia państw członkowskich.
          Zaprzecza to trochę integracji europejskiej bo nastąpiła wprawdzie
          liberalizacja wymiany wewnątrz-unijnej i swobodny przepływ kapitalu ale
          jednocześnie wprowadzono wiele regulacji mających na celu ochronę narodowych
          interesów gospodarczych oraz możliwość sterowania przez władze procesami
          ekonomicznymi - mam na myśli subwencjonowanie określonych branż.

          Myślę że mogę też użyć pojęcia "europejski nacjonalizm gospodarczy".
          W wyniku integracji zarówno UE jak i jej poszczególne państwa członkowskie
          uzyskały możliwość odgrywania większej roli w handlu międzynarodowym,
          w kontaktach ze Światową Organizacja Handlu jak również USA, Japonia, Rosja i
          Chinami i innymi liczącymi się w gospodarce światowej .
          À propos Chin - dowiedziałem się że UE i chyba ONZ też, w dalszym ciągu wypłaca
          Chinom miliardy w ramach tzw. pomocy rozwojowej (Development Assistance)
          mimo tego że produkty chińskie dosłownie zalewają rynki europejskie jak również
          światowe !!!

          Masz rację pisząc o przesłankach, którymi kieruje się pracownik podejmujący
          decyzje o lokalizacji nowej fabryki. Jest zawsze do rozstrzygnięcia problem
          gdzie ewentualnie mogą powstać miejsca pracy oraz gdzie są lepsze warunki do
          prowadzenia działalności gospodarczej. Interes firmy najczęściej zwycięża co
          jeżeli jest decyzja nieprzemyślana i krótkowzroczną może przynieść więcej strat
          jak zysków.

          Trochę odwrotny przykład z mojej wioski:
          lokalni sklepikarze bronią się rękami i nogami przed budową supermarketu -
          wiadomo dlaczego.
          Rada Miejska będąca pod ich wpływem nie wydaje zezwolenia na budowę i
          lokalizację obiektu.
          Jest to negatywny przykład, mogę chyba powiedzieć, lokalnego patriotyzmu
          ekonomicznego ???: interes kilku sklepikarzy ponad rozwój miasteczka i przede
          wszystkim uniemożliwienie powstania ponad pięciuset nowych miejsc pracy.

          Również nie widzę nic złego w samookreśleniu się i tym co napisałeś oraz wiem że
          na pewno nie chodziło Ci tylko o ograniczanie się do pierogów i barszczusmile))

          Enjoy it !
          • jej_maz Re: Nacjonalizm 08.12.06, 16:35
            Bardzo ciekawe spostrzezenia i pozwol, ze ustosunkuje sie do nich ciut pozniej,
            jako ze teraz jestem skacowany do granic ludzkiej mozliwosci - odpowiedz wymaga
            raczej swiezej a nie zapijaczonej jazni wink
            • skynews Re: Nacjonalizm 08.12.06, 21:04

              smile))
              aspiryna tabletki musujące z witamina C + trochę wysiłku fizycznego: popływać lub
              pobiegać i za godzinę po kacusmile

              Enjoy it !
              • jej_maz Re: Nacjonalizm 09.12.06, 17:21
                To juz nie byl kac. Widzisz; zatrulem sie kiedys tak powaznie, ze nie bralem
                alkoholu do ust pod zadna postacia przez prawie poltora roku. Przedwczoraj,
                kozystajac, ze ktos sprezentowal mi butelke mojej ulubionej swietnej szkockiej,
                siedzialem nad konkursem i wypilem moze z trzy lampki. Konkurs ustawilem, troche
                tu popisalem i poszedlem spac gdzie wszystko bylo w jak najlepszym porządku.
                Myslalem ze sie wykoncze wczoraj i przez caly dzien umieralem, az do momentu,
                gdy nie wywalilo mi zoladka podszewka do gory. Przepraszam za szczegoly, ale jak
                widac nie sluzy mi juz to i wyglada na to, ze moja absolutna abstynencja jest
                koniecznoscia a nie tylko stylem zycia. Ciekawe, czy mozna nabawic sie uczulenia
                na alkohol? To juz pytnie bardziej medyczne. Nic to - moge zyc i bez tego wink
          • jej_maz Re: Nacjonalizm 09.12.06, 17:25
            "Jak jest w Kanadzie z pojeciem narodowosc?"

            Kanada, z tego co wiem, jest jedynym krajem na swiecie, ktora ma w konstytucji
            zagwarantowana wielonarodowosc. Oznacza to, ze nie ma czegos takiego jak "narod
            kanadyjski" a "kanadyjczyk" jest to bardziej okresleniem obywatelstwa niz
            przynaleznosci. Moze tez i dlatego inaczej rozumiem narodowosc, ale o tym za
            chwile.

            "Wspominasz ze nie wykluczasz istnienia patrioty danego kraju, który w UE walczy
            o interesy swojego... narodu. Mark, swojego narodu czy kraju ? Dlatego zapytalem
            powyzej o obywatelstwo i narodowosc".

            Narodu. Podkreslam to bardzo wyraznie. Przyklad; jest deputowany do Parlamentu
            Europejskiego z ramienia Ruch Autonomii Slaska. Mialem przyjemnosc rozmawiac z
            nim miedzy innymi na ten temat. Jego zadaniem jest reprezentowanie interesow
            Slaska i Slazakow a nie kraju gdzie ten region lezy. Tak szczerze i na
            marginesie mowiac, to Slazacy maja Polske dlaleko i gleboko i tym samym jest to
            najlepszy przyklad na rozgraniczenie interesow narodu od interesow kraju.

            Teraz wracajac; o ile od razu dala sie tu zauwazyc roznica w rozumieniu
            znaczenia pojecia nacjonalizm, to coraz bardziej jestem przekonany, ze jego
            interpretacja w kraju jest po prostu bledna. Powiem wiecej; niebezpieczna. Juz
            wyjasniam co mam na mysli. Otoz nacjonalizm w Polsce i to chyba jedynie tam,
            jest stawiany na rowni z faszyzmem i szowinizmem. Nie zgadzam sie z tym
            zalozeniem, poniewaz o ile tendencje narodowosciowe sa protekcja interesu danej
            grupy, to nie wyklucza on wspolprace z innymi grupami/narodami. Powiem wiecej;
            pewna doza protekcjonizmu jest widziana jako sila w organizacji danej grupy i
            tym samym jest ona (ta grupa) uznana za powaznego partnera w negocjacjach w
            rozwoju wiekszej jednostki, jak np; Unii. Pytasz o Kanade i wlasnie tu bardzo
            wyraznie widac to o czym pisze. Wzajemne wpspolprace miedzy czlonkami pewnych
            nacji, spowodowaly, ze ich obywatele maja na swoich kontach spektakularne
            sukcesy ekonomiczne, polityczne, zawodowe czy naukowe. Te sukcesy sa wypadkowa
            wpolpracy o ktorej pisze a wiec tendencjami nacjonalistycznymi. Przyklady z
            mojego toronckiego podworka; bez watpienia zydzi sa najsilniejsza grupa
            narodowosciowa w media, bankowosci, prawie i prawodastwie, medycynie, "duzego"
            handlu. Wlosi rzadza niepodzielnie w budownictwie. Irlandczykow jest pelno
            wszedzie w administracji. Hindusi opanowywuja srednia administracje Rzadu
            Prowincjonalnego. Azjaci to "maly" handel. Polacy zas... mysle... mysle...
            mysle... no coz... nasze panie opanowaly rynk sprzatania rezydencji wszystkich
            pozostalych ale i to indywidualnie, gdyz dobrze zorganizowane firmy sprzatajace
            sa kierowane przez innych. Pisze to wszystko bez cienia jakiejkolwiek
            zlosliwosci, ale dochodze do udowodnienia mojego punktu; narodowe tendencje
            dosrodkowe innych grup sa sila, ktora pomaga nie tylko indiwidualnie ich
            czlonkom, ale tworzy dany narod silniejszym jako calosc. To zas, powzwala na
            lepsza pozycje przetargowa - podkreslam; nie ma to nic wspolnego z pozycja
            konfrontacji z innymi i mam na mysli wpolprace w budowie wiekszego organu...
            tutaj kraju pt. Kanada.

            Jestesmy narodem indywidualistow i taka narodowa wpolpraca jest nam obca,
            zastanawiam sie tylko, czy jest to wynikiem negatywnego podejscia do ideii czy
            tez nacjonalizm=nazi zostalo stworzone w kraju aby jakos ta nieumiejetnosc
            kolaboracji usprawiedliwic. To nie ja powiedzialem, ze Polacy nie umieja soba
            rzadzic, ale jak juz tu niedawno pisalem, fakt, ze az tak liczna grupa
            narodowosciowa jak nasza nie jest w stanie wprowadzic swojego przedstawiciela do
            jakichkolwiek organow rzadowych, jest najlepszym na to dowodem. Moge dlugo i
            duzo o indiwidualnych sukcesach moich rodakow, ale wzajemna wspolpraca
            praktycznie nie istnieje i boje sie, ze jezeli ta bedzie dalej uznawana (jak to
            tu widac) za przejaw szowinizmu, jeszcze dlugo nie bedziemy mieli nic do
            powiedzenia.
            • skynews Re: Nacjonalizm 10.12.06, 02:51

              Ciekawie się to rozwija - jest jeszcze dużo do powiedzenia w tym temacie.
              Napisze więcej jutro. Wróciłem niedawno z imprezki i trochę wesoły jestem a temat
              jest warty przemyślenia.

              Enjoy it !

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka